Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.
Szanowni Państwo. Zrobiłem dokumencik do dodawania zdjęć do galerii. Jest dostępny pod adresem : http://papermodels.pl/misc.php?action=help&hid=8 Jeśli macie jakieś przemyślenia lub sugestie piszcie na adres admin@papermodels.pl
Jakiś czas temu zauważyłem że są problemy z otrzymywaniem poczty z forum przez co są problemy z rejestracją nowych użytkowników. Jeśli zarejestrowałeś się i nie dostałeś maila aktywacyjnego napisz do mnie (admin@papermodels.pl) z tego adresu, z którego robiłeś rejestrację. Mam możliwość aktywowania ręcznie takiego konta.

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[R] JU-88 D-1 (AH) - Deutscher Schnellbomber in Norwegen
#1
Witam w kolejnej relacji

Jak widać w tytule, temat będzie traktował o szwabskim wynalazku, znanym pod nazwą Junkers JU-88. Model wydany nakładem Wydawnictwa Andrzej Haliński. Według Wydawcy jest to wersja D-1, co twierdzi również pewien artykuł zamieszczony w czasopiśmie Revi. Natomiast pozostałe materiały, z których czerpałem wiedzę w trakcie budowy, przedstawiają dwie wersje, pierwszą jest ta, iż jest to samolot JU-88A-4 należący do Wernera BAUMBACHa, natomiast druga, że jest to samolot na którym latał Hptm. Helmuth ORLOWSKI i obserwator Oblt. Fritz HEIDENREICH. Mimo próby odnalezienia odpowiedzi na to pytanie, niestety nie posiadam wiedzy, żeby stwierdzić to na pewno. Także trzeba zaufać temu co jest. Niestety przysparza to wiele problemów, przy dalszej waloryzacji modelu, gdyż mimo nieznacznych różnic miedzy wersją D-1 a A-4, te różnice jednak są widoczne.

Ze wszystkich wydanych JU-88 z tego wydawnictwa, ten uważam za najlepszy. Nie tylko ze względu na kamuflaż, ale przed wszystkim za przeszklony nos, który mam nadzieję, że pozwoli dobrze wyeksponować wnętrze kabiny. Budowę modelu rozpocząłem chwilę po zakończeniu Buffalo, P-40E i Jaka-1B, czyli 1 listopada 2017 roku. Podobnie jak w wymienionych wyżej modelach, postanowiłem rozpocząć od sklejenia tych elementów, których najbardziej nie lubię robić, czyli skrzydła i powierzchnie sterowe. W poprzednich wypadkach zdało to idealnie egzamin. Dawniej (np.P-47) po skończeniu dość skomplikowanej kabiny czułem się zmęczony modelem i zazwyczaj rzucałem go w kąt, co wydłużało znacząco jego czas budowy. W dodatku często było tak, że świetnie sklejona kabina, szła na drugi plan, ponieważ popełniałem błędy w poszyciu, które od razu rzucały się w oczy i szpeciły efekt końcowy. Teraz, kiedy mam prawie cały model, jestem w stanie ocenić, czy warto pracować szczegółowo nad kabiną, bo pozostałe części są na dobrym poziomie, czy raczej skleić jak najszybciej i mieć to z głowy.

Budowę rozpocząłem oczywiście dużo wcześniej niż wyciąłem pierwszą część z wycinanki. Etap szukania materiałów w internecie, lub na aukcjach z książkami, śmiało można nazwać równie pracochłonnym, jak samo sklejanie modelu. Oprócz kilkuset zdjęć z internetu, nabyłem również niżej pokazane książki (resztę jaka tylko miała w tytule "JU-88" i była wartościowa pod względem modelarskim, a niestety nie była możliwa do kupienia, ściągnąłem z internetu w formacie pdf). Jak widać udało mi się zdobyć różnego rodzaju skany oryginalnych manuali, które po wydrukowaniu utworzyły dość pokaźny kilkuset stronicowy materiał.


[Obrazek: 261_14_02_18_10_32_50_2794407.jpeg]


Ze względu na wielkość skrzydeł zdecydowałem się na wzbogacenie szkieletu o dodatkowe podłużnice w miejscach przestrzeni między tymi z projektu. Może ich ilość to przesada, tym bardziej, że pod całymi skrzydłami jest podwójne poszycie, ale dzięki temu nie ma nigdzie żadnych zapadnięć.

[Obrazek: 261_14_02_18_10_32_53_28091151.jpeg]

[Obrazek: 261_14_02_18_10_32_51_28022117.jpeg]

[Obrazek: 261_14_02_18_10_32_51_2801963.jpeg]

[Obrazek: 261_14_02_18_10_32_51_2803170.jpeg]

Także po szkielecie przyszedł czas na oklejenie całości. Jak wspominałem pod całością poszycia jest drugie poszycie wzmacniające. Natomiast retusz postanowiłem zostawić na koniec. Jedynie krawędzie "otwarte" są wyretuszowane temperami.

[Obrazek: 261_14_02_18_10_32_52_2805874.jpeg]

[Obrazek: 261_14_02_18_10_32_52_28062455.jpeg]

[Obrazek: 261_14_02_18_10_32_52_2807740.jpeg]

[Obrazek: 261_14_02_18_10_32_52_2808634.jpeg]

[Obrazek: 261_14_02_18_10_32_53_28091452.jpeg]

[Obrazek: 261_14_02_18_10_32_53_2811101.jpeg]

[Obrazek: 261_14_02_18_10_32_53_2811340.jpeg]

[Obrazek: 261_14_02_18_10_32_53_2813164.jpeg]


Dokonałem też pewnych zmian, które są widoczne na zdjęciach poniżej. Ważne jest, że kolor mocowania uległ znaczącej zmianie. Według materiałów źródłowych oraz zdjęć rozbitych egzemplarzy, okazało się, że wewnętrzne elementy aluminiowe były galwanizowane. W efekcie otrzymywały kolor żółto-zielony, natomiast wewnętrzne większe powierzchnie, były w kolorze RLM 02. Zdjęcia trochę przekłamują rzeczywisty kolor w modelu, ze względu na problem z balansem bieli.  Dodatkowo malowane jest pędzelkiem, co widać, ale jak położę na to wash to się wyrówna.

[Obrazek: 261_14_02_18_10_32_53_2813637.jpeg]

[Obrazek: 261_14_02_18_10_32_53_28152190.jpeg]

Także na chwilę obecną to tyle. Zapraszam do uczestniczenia w relacji.

Pozdrawiam
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Moja galeria

Piotr Rowiński
Odpowiedz
#2
Dzięki za możliwość przyglądania się narodzinom nowego dzieła: ]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#3
Melduję się jako aktywny uczestnik relacji - będę robił "Aaach!" i "Łaaał!!!"
Piękny temat wziąłeś :-)
Ciekaw jestem czym te Niemce galwanizowały aluminium na tak oczoje(b)ny kolor?
Zakończone: PaK 40 T-20+ZIS-3 Monitor ORP "Wilno" TK-3
W budowie: USS England
Odpowiedz
#4
Nie będę uczestniczył w relacji, ale cichym kibicem będę. Smile
Odpowiedz
#5
I ja się ograniczę do skrytopatrzenia  Smile
Pewnie samolot stanie na mini dioramce. Jeśli to nie tajemnica, jaki wycinek z życia samolotu wybrałeś?
Odpowiedz
#6
A ja mam takie pytanie z innej beczki. Widzę, że pozalewałeś połączenia wręg cyjanoakrylem, zapewne tym najrzadszym. I pytanie brzmi. Jak ty to znosisz, robisz to na dworze czy w jakiś okularach? Mnie osobiście, opary z kleju tak wybitnie drażnią oczy, że szczerze się boję wówczas o swoje zdrowie.
Odpowiedz
#7
Moja gęba też się cieszy Smile że ma co podziwiać.
Odpowiedz
#8
Wczoraj pisząc posta, byłem dość zmęczony i nie wszystko opisałem co wcześniej zakładałem, także uzupełniam w tej chwili. Zresztą i tak połowa oglądających tego nie czyta.

Nie wiem czy widać to na zdjęciach, ale linie podziału blach są trasowane na skrzydłach. Podobnie będzie w całym modelu. Postanowiłem to zrobić, ze względu na to, że płatowiec jest dość znacznych rozmiarów więc pomyślałem, że warto będzie przełamać jednolitość powierzchni trasowaniem. Nie zdecydowałem się jednak na wykonanie tłoczenia nitów, bo uznałem to za niepotrzebne. Akurat grafika zaproponowana przez projektanta jest wystarczająca. Oprócz podziału blach, trasowane są również pokrywy luków inspekcyjnych, pokrywy wlewów paliwa itp. Ułatwi to później robienie śladów eksploatacji, ponieważ wash dużo lepiej rozprowadza się w takich zagłębieniach i wygląda bardziej naturalnie.

Jeżeli chodzi o elementy galwanizowane, to opierałem się na opisach osób zajmujących się odrestaurowaniem JU-88, które można znaleźć w internecie. Mają one wiedzę zaczerpniętą z oryginalnych dokumentów fabrycznych. Galwanizowane były wszystkie wewnętrzne, aluminiowe elementy strukturalne, a ich ich kolor można zaobserwować na zdjęciach samolotu znalezionego w Norwegii. W związku z tym, że samolot lądował awaryjnie w górach i przeleżał tam w stosunkowo niskiej temperaturze, jego wewnętrzne powierzchnie, które nie były bezpośrednio poddane działaniu słońca, są zachowane w dość dobrym stanie i można je uznać za wzornik. Poniżej na zdjęciu widać, że arkusze poszycia są od wewnątrz w kolorze RLM 02 (nie wiem, czy to dokładnie ten, ale jest do niego zbliżony), aluminiowe podłużnice i wręgi w "złotawym" kolorze, natomiast elementy odlewane są srebrne, bądź jasne szare ( ja przychylam się do srebrnego na podstawie fotek z epoki i muzealnego egzemplarza z Hendon), tu akurat wypłowiałe i zardzewiałe.

[Obrazek: 48c311873d891b24m.jpg]

Kolor części galwanizowanych starałem się uzyskać malując bazowo element na kolor aluminium, a następnie transparentną farbą Tamiya wymieszaną w stosunku 35:1 (żółta:zielona). Niestety z lenistwa pomalowałem wszystko pędzelkiem, zamiast aerografem, i widać smugi, jednak po nałożeniu washa wszystko się wyrówna. Zdjęcia zamieszczone w tej chwili w relacji, niestety nie oddają rzeczywistego koloru jaki wyszedł. Nie jest on idealnie taki sam jak na zdjęciach oryginału, jednak jestem z niego zadowolony i uważam, że jest do przyjęcia. W dalszych aktualizacjach postaram się zrobić zdjęcie, przy świetle naturalnym, tak żeby było jak najbardziej zbliżone do rzeczywistości.

To tyle kwestią uzupełnienia wczorajszego posta.

Dzięki chłopaki.

Grzesiek, Nie mam jeszcze pomysłu na podstawkę, chociaż mam kilka zdjęć lotniska na którym ten samolot był, więc można to wykorzystać. Jednak zastanawiam się nad trochę innym podejściem do tego, ale mam jeszcze kupę czasu, żeby podjąć decyzję lub mieć nowy pomysł.

Maciejesław, klej wylewam prosto z buteleczki. To super rzadki cyjanoakryl, tam jest taki aplikator. Oczywiście zdarzało mi się, że opary były nieprzyjemne, ale jestem teraz ostrożny i nakładam w miarę cienkimi warstwami, tak żeby nie narażać się na nie.



Pozdrawiam
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Moja galeria

Piotr Rowiński
Odpowiedz
#9
Habilitacja na temat Ju-88 Smile
Oglądam z największą przyjemnością.

Odpowiedz
#10
Idziesz jak burza. Popatrzę sobie z przyjemnością, ale niczego mądrego nie wniose.

P. S. Uprzejmie donoszę, że się mylisz. Czytamy wszystko co piszesz, bo to bardzo ciekawe. PDT_Armataz_01_34
Na macie: Buffalo... czasami.
Odpowiedz
#11
Pozwólcie że i ja zasiądę... Mam ten model ( prezent urodzinowy od żony) więc z chęcią przyjrzę się tej relacji...  Cool
Pozdrawiam
---------------------------------
Na warsztacie PBY Catalina (projekt zawieszony), Chi-ri typ 5
Odpowiedz
#12
Dzięki Panowie.

Szybka aktualizacja, bo w sumie nie ma co pisać. Podobnie jak w przypadku skrzydeł, tak i w stateczniku pionowym, zdecydowałem się na dodatkowo podłużnice, tak aby zapobiec zapadaniu się poszycia. Efekt już z poszyciem, jest dla mnie zadowalający. Miałem problem z liniami trasowania, bo pękały przy kształtowaniu, ale wystarczyło delikatnie nałożyć BCG i problem znikał. Dodatkowo na wszystkich powierzchniach sterowych oddzieliłem trymery, żeby były bardziej widoczne.

Statecznik pionowy i ster kierunku

[Obrazek: 261_18_02_18_10_52_10_2816593.jpeg]

[Obrazek: 261_18_02_18_10_52_10_2816630.jpeg]

[Obrazek: 261_18_02_18_10_52_11_28181503.jpeg]

[Obrazek: 261_18_02_18_10_52_11_28181434.jpeg]

Stateczniki poziome i stery wysokości

[Obrazek: 261_18_02_18_10_52_11_2820637.jpeg]

[Obrazek: 261_18_02_18_10_52_11_2820570.jpeg]

[Obrazek: 261_18_02_18_10_52_11_28222469.jpeg]

[Obrazek: 261_18_02_18_10_52_11_28221150.jpeg]

Klapy i lotki

[Obrazek: 261_18_02_18_10_52_12_28242005.jpeg]

[Obrazek: 261_18_02_18_10_52_12_2824331.jpeg]

I tylko tyle na dzisiaj. Dziękuję i pozdrawiam
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Moja galeria

Piotr Rowiński
Odpowiedz
#13
I ładnie i mądrze :-)
Zakończone: PaK 40 T-20+ZIS-3 Monitor ORP "Wilno" TK-3
W budowie: USS England
Odpowiedz
#14
Pięknie.
Pytanie: jakim klejem podklejasz dodatkowy karton pod wzmacniane części? Jakiś butapren/polimerowy?

Odpowiedz
#15
Podklejam butaprenem firmy Chempak. Jest jasny, i jak twierdzi Laszlik, nie bedzie przeswitywal przez karton nawet z biegiem czasu. Ile w tym prawdy to sie kiedys okaze. Do tej pory nie mialem problemow ze zzolknietym kartonem od butaprenu, bez wzgledu na to jakiej firmy uzywalem, ale moze to wynikac z lakierowania itp. Probowalem podklejac na BCG ale przy tak duzych powierzchniach nie wychodzi to zbyt dobrze.
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Moja galeria

Piotr Rowiński
Odpowiedz
#16
Po 3 latach zaglądam sobie na forum, a tutaj takie superowe projekciki Wink to jednak będę zaglądał częściej Wink
[Obrazek: th_sww_zpsf23bd504.jpg]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości