Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[Relacja] PZL P11c - MM 9/2003
#1
Witam w kolejnej relacji z budowy (czyli ekranizacji męczenia papieru).

Za namową Navi’ego i Partyzanta, zacząłem się przyglądać temu modelowi (początki tego projektu tutaj: http://www.papermodels.pl/index.php?topic=5025.new#new). Mimo że „nikczemny„ w swojej objętości, łatwy podobno nie jest. Kiedyś, jak przez mgłę mi się przypomina, chyba kleiłem 11-stkę, ale tego najstarsi górale już nie pamiętają.

Dla formalności zdjęcie okładki, i podklejone wręgi, skan zrobiony, czas na pierwsze kroki w zabawie. Tak jak poprzednio, model będzie w standardzie, postaram się więcej myśleć, wolniej robić,  zwrócić większą uwagę na retusz i pasowania. Jako pierwszy powstał specjalny element, kwintesencja sztuki inżynierskiej, z działu o stopniach swobody i pozycjonowaniu obrabianych przedmiotów:

[Obrazek: th_DSC_4531.jpg]  [Obrazek: th_DSC_4502.jpg] [Obrazek: th_DSC_4505.jpg] [Obrazek: th_DSC_4504.jpg]   [Obrazek: th_DSC_4508.jpg]  

No i zaczęło się, po konstruktywnej krytyce członków ruchu oporu co do używanych rodzajów kleju, zacząłem poznawać nowe kleje i ich właściwości. Trochę to zajęło, w końcu w sobotę rano poszedłem i zanabyłem drogą kupna dwa nowe cuda: słynny introligatorki CR’a i poliuretanowy Ansera. I po powrocie do domu zdiwko!! Poli był cały w grudkach, a CR został wyjęty z opakowania w formie widocznej na 3 zdjęciu poniżej. Najprawdopodobniej (oba kleje kupione na bazaru koło domu) przeleżały tam przez okres mrozów w nie ogrzewanych pomieszczeniach i w temp. poniżej -20C po prostu straciły wszystkie swoje właściwości. Dlatego w niedzielę poszedłem do marketu ale niestety dostałem tylko to coś na 2 zdjęciu. W sumie nie mogę mieć do niego żadnych zastrzeżeń, robiony jest przez Selena S.A., cena bardzo niska, właściwości jak na razie podobne do Hermolu. Jedyny problem to to, że jest w tubce. Wolę małe słoiczki, poręczniejsze na stole, lepiej można moczyć patyczki, dokładniej nabrać odpowiednią ilość kleju. Do tego doszedł BCG i coś do niego podobne, będę eksperymentował. (Może ktoś wie gdzie jest jakaś opowieść o technice nasączania małych elementów BCG w celu ich łatwiejszego formowania?)

[Obrazek: th_DSC_4504.jpg]   [Obrazek: th_DSC_4532.jpg]   [Obrazek: th_DSC_4509.jpg]

Tyle na temat problemów z klejami. Pierwsze kroki z budowy kabiny, staram się na razie w pełni waloryzować model tym co jest w wycinance + farby plakatowe Herlitz (zestaw szkolny 12 sztuk). Wręgi dziobane, pasowane parami. Kabina wewnątrz sklejona. Po dołączeniu wręg i oklejeniu poszyciem mały zonk – górą wszystko pasuje, dołem 1mm poszycia wystaje. Trochę dziwne, kiedy ten wymiar jest określany przez długość podłogi kabiny i ścian bocznych. Jeśli ściany górą pasują, dlaczego nie pasują dołem? Może ktoś mądry będzie znał rozwiązanie tego problemu. Potem dłubanina w kabinie, szkoła cierpliwości. Sądzę, że pasy (cz. 10) należy przykleić przed montażem zagłówka, potem to byłaby masakra.

[Obrazek: th_DSC_4510.jpg]  [Obrazek: th_DSC_4518.jpg]  [Obrazek: th_DSC_4523.jpg]  

Montaż drugiego segmentu, pasowanie no i potrzebny retusz. Dzięki Navi (thx!) wziąłem do ręki farby plakatowe i wymieszałem czarny, z żółtym i czerwonym i w miarę nieźle to wyszło, kolor nie odbiega za bardzo od oryginalnego (chyba że ktoś lepiej czuje kolory – tak jak moja żona).

[Obrazek: th_DSC_4524.jpg]  [Obrazek: th_DSC_4526.jpg]  [Obrazek: th_DSC_4528.jpg]  [Obrazek: th_DSC_4530.jpg]

Teraz zabieram się za dalsze elementy, jednakże tak jak mówiłem na początku, teraz w ogóle się nie śpieszę – nie mam gdzie.
Aby palce były w stanie wykonać to czego oczy nie widzą a głowa wymyśli / Nikt nie mówił, że będzie łatwo i dotrzymał słowa
W stoczni   #  Hall of fames: Mosquito / PZL P11cRXIIID Lublin / P47D-11 Thunderbolt / HMS Ark Royal Mosq uito
Odpowiedz
#2
Tym polimerkiem co pokazałeś całego Kamaza skleiłem Smile
Model się trzyma a klej jest dobry.
3-mam Kciuki i obstawiam że po tym modelu już cię w dziale dla początkujących raczej nie będzie Sad
Pozdrawiam
Problemy są po to aby je rozwiązać Smile
Na warsztacie HMS Sheffield ORP Jaskółka HL-2 "Haroldek"
GALERIE & Projekty:
W przygotowaniu Big Grin
Odpowiedz
#3
qbas, nie bardzo wiem, jakie elementy mogły Ci chodzić akurat po głowie, ale tutaj http://www.kartonwork.pl/forum/viewtopic...20&start=0 jest masa pomysłów wraz z opracowaniem fotograficznym. Ja chętnie podzielę się moją niewielką wprawdzie wiedzą, więc pisz z czym masz problemy i będziemy coś kombinować Smile
Naprawdę ostry kebab piecze dwa razy!
Odpowiedz
#4
Hej m8, na tym wątku spędziłem ładnych parę chwil czytając to wszystko. Naprawdę kopalnia pomysłów. To co miałem na myśli widać na 5 foto, czyli po prostu stojak pod kadłub. W założeniu podpiera on kadłub na wręgach C i E, tam gdzie już nic nie dojdzie a jest to jak 3 ręka. Przy Moskicie stwierdziłem, że klejenie niektórych rzeczy w powietrzu na owalnym kształcie to paranoja i teraz spróbuję zafundować sobie coś takiego. Poza tym na tym ćwiczyłem dziobanie przez 4mm kartonu i stwierdzam, że da się. :-)
[Obrazek: th_DSC_4536.jpg]
Aby palce były w stanie wykonać to czego oczy nie widzą a głowa wymyśli / Nikt nie mówił, że będzie łatwo i dotrzymał słowa
W stoczni   #  Hall of fames: Mosquito / PZL P11cRXIIID Lublin / P47D-11 Thunderbolt / HMS Ark Royal Mosq uito
Odpowiedz
#5
Qbas no ciesze się z tej relacji, ale już mniej z tych klejów ;-). W każdym razie uważaj na ten polimerowy. Jak sam pewnie zauważyłeś ciągnie się i powstają nieprzyjemne nitki które przylegając do części wycinanki ciężko się rolują. Swego czasu sklejałem nim też prawie całe modele , ale te nitki doprowadzały mnie do szału. Taka rada jeśli gdzieś  coś wypłynie z naddatkiem lub te nitki będą przylegać do modelu to najlepiej je po prostu przejechać raz palcem, rozsmarować. Tylko raz i zostawić niech już tak wyschnie. Spróbuj jeszcze raz kupić ten klej CR . Dostępny praktycznie w każdym sklepie papierniczym. Podoba mi się i kleje nim właśnie te wszystkie drobne elementy. BCG jeśli coś chce tylko ukształtować to nakładam wykałaczką w bardzo małych ilościach na miejsce które będzie wyginane , odkształcane. Czekam aż wyschnie(nie widać mokrej powierzchni) i dopiero zaczynam kształtowanie. Trzymam kciuki i obserwuje postępy.

pozdrawiam.
Odpowiedz
#6
Ja że tak powiem lubię tego Budasia w niebieskim. Kupiłem kiedyś w czerwonym opakowaniu ale był zbyt wodnisty. A niebieski jest mi wierny od prau lat ja zawsze go polecę  Wink
Odpowiedz
#7
Witam w kolejnym etapie relacji.

Tak jak mówiłem wcześniej, nie śpieszę się, staram się zwracać uwagę na inne rzeczy. Nie zawsze to wychodzi, o czym się przekonałem boleśnie na kolejnym elemencie. Nie wiem kiedy, ale uciekła mi prostopadłość wręg no i ogon uciekł z linii podłużnej całości. Zobaczymy później, ale jak na razie nie widzę możliwości poprawienia tego błędu.
[Obrazek: th_DSC_4541.jpg]  [Obrazek: th_DSC_4544.jpg]  [Obrazek: th_DSC_4540.jpg]

Ponieważ miałem pytanie o pasowanie wręg parami drobna uwaga: naklejam wręgi w arkuszu i dopiero wycinam. Obcinam nożyczkami tak że zostaje ok. 1-1,5 mm a potem dziobię skalpelem i jak trzeba szlifuję, zawsze lepiej mieć naddatku niż żeby brakowało. I jeszcze jedno, trzeba pamiętać, że nie da się wyciąć dwóch wręg identycznie, dlatego trzeba ciąć po zewnętrznej linii bo po złożeniu i tak szlifujemy wręgę do wręgi, czyli to co zawalimy w jednej, odwzorowujemy w drugiej.

Rynienki – masakra, proszę nie patrzeć. Po wycięciu drobnych otworów (skalpel) widziałem, że jest coś nie tak i może być problem ze sztywnością tych małych uszu, dlatego nasączyłem te elementy SG, niestety to nie pomogło w późniejszym formowaniu i klejeniu krawędziami. Może udało się z tego wybrnąć, ale wprawne oko zobaczy co i jak. W sumie ta część wymaga dobrego podejścia” do sklejania, i wtedy jest ok, ale ja się nie wystrzegłem małego błędu, który wynika tylko i wyłącznie z za ciężkich palców. Golenie podwozia wykonałem z jednego kawałka drutu stalowego 1,0 mm, dzięki temu nie trzeba nic kleić, wszystko trzyma się samo, także dzięki temu nie mam tego problemu co w Moskicie, nic się krzywi, nie przegina i nie skręca – dobry pomysł, tak samo bym zrobił teraz w Mosquito.
[Obrazek: th_DSC_4545.jpg]   [Obrazek: th_DSC_4543.jpg]  [Obrazek: th_DSC_4541.jpg]  [Obrazek: th_DSC_4542.jpg]  [Obrazek: th_DSC_4538.jpg]  

Garb – w sumie ok., ale nie pasowała mi część 19 – przykleiłem bez niej i mam nadzieję że jest ok. Klejenie na krawędź, ale mniej skomplikowane niż z podpórką itd. – kwestia indywidualnego wyczucia. Dodatkowo drobne elementy, nie widać na palcu a trzeba pomalować.
[Obrazek: th_DSC_4546.jpg]  [Obrazek: th_DSC_4537.jpg]

Generalnie jak na razie, tak jak powiedziałem na początku, nie śpieszę się nigdzie, staram się zachować max. precyzji (mimo że mi to na razie nie wychodzi  :mrgreenSmile  jednakże w stosunku do poprzedniego modelu widzę znaczący postęp (ale nie w stosunku do tuzów tego forum). Jednakże, i to widzę, że jest potrzebne dla nowych adeptów modelarstwa kartonowego, potrzebne są relację, gdzie wyjaśnia ktoś w najdrobniejszych szczegółach, co i jak należy zrobić. Dlatego, panowie MODELARZE, czy jest ktoś w stanie stworzyć MODELOWĄ relację, poświęcić czas i chęci i krok po kroku wyjaśnić budowę jakiegoś (niekoniecznie super skomplikowanego modelu), ale na tyle szczegółowo, aby młodzi adepci nie musieli dopytywać się o szczegóły technik? Sam dostaję takie pytania, mimo że do pierwszej „dziesiątki” nie należę i długo nie będzie mi to dane.

Poddaję pod rozwagę ten problem (lub ideę) doświadczonym, aby byli w stanie zachęcić młodszych. Kilka wyrazów lub nawet zdań ZbiGa czy Partyzanta (chwała im za pomocną dłoń i cierpliwość) nie zastąpi modelowego przykładu i relacji okraszonej tekstem i zdjęciami w rozmiarze przekraczającym smarknięcie. Taka relacja byłaby kompendium wielu postów z tego forum, prawie w jednej pigułce. I pytanie czy jest odważny posidajaćy dość czasu aby się tego podjąć?

I z takim komsomolskim wezwaniem życzę miłego weekendu!!
Aby palce były w stanie wykonać to czego oczy nie widzą a głowa wymyśli / Nikt nie mówił, że będzie łatwo i dotrzymał słowa
W stoczni   #  Hall of fames: Mosquito / PZL P11cRXIIID Lublin / P47D-11 Thunderbolt / HMS Ark Royal Mosq uito
Odpowiedz
#8
Chłopie, kleisz fajnie, nieżle to wychodzi i po co to całe biadolenie do "tuzów' modelarstwa ??
Po co jakieś prowadzenie za rękę, zdjęcia w trzech wymiarach prawie...??
Każdy skleja jak lubi, a że lubimy patrzeć na piękne ralcję... nie znaczy że od razu musimy tak kleić.
Jak oglądam relację nie oczekuję mistrzostwa świata od razu, wolę widzieć jak się zmagasz z problemem i jak go rozwiązujesz !!!
Nie chcę relacji prowadzonej na klęczkach, bo kleisz drugi czy trzeci model !!
Sam sklejam od niedawna, szperam po forach, wychodzi jak wychodzi ale to ma byc fajne spędanie czasu i zabawa.
Cieszy mnie że tylu gości pokazuje swój zaje.. fajny warsztat pracy, ale wcale nie uważam bym się gorzej bawił niż oni !! :-)
Pozdrawiam i życzę wytwałości z precyzją
Odpowiedz
#9
Dokker, wlaśnie przeglądałem relację Partyzanta (Hornet) i sądzę, że jeszcze trochę pozostanę w tym dziale. Czpaki z głów (mimo że traktuję to jako dobry pomysł na spędzanie czasu).  :-D. Ale thx za uznanie!
Aby palce były w stanie wykonać to czego oczy nie widzą a głowa wymyśli / Nikt nie mówił, że będzie łatwo i dotrzymał słowa
W stoczni   #  Hall of fames: Mosquito / PZL P11cRXIIID Lublin / P47D-11 Thunderbolt / HMS Ark Royal Mosq uito
Odpowiedz
#10
Co za maszyna...
Na żywo to też takie maleństwo. Kleiłem go a potem zobaczyłem w 1:1. Łzy wzruszenia...

Moim zdaniem:

Drobne kółeczka po wycięciu skalpelem mają "ząbki" . Można je przeszlifować ( papier 500 albo mniejszy) ale wtedy, czasem, krawędzie się pogrubiają/rozwarstwiają, dlatego nasączenie ich CA ( cyjanoakryl) będzie jak najbardziej wskazane przed zabiegiem wyrównywania.

Szkoda tego ogona. Może jednak uda się go ostrożnie rozkleić a potem podszlifować lub pogrubić odpowiednią płaszczyznę. Potem szpachla z wikolu i maskowanie. kolory przecież bardzo fajnie dobrałeś. Trzymam kciuki żeby się udało.

PS
Nie zgodzę się z kolegą Dokkerem:
Pokora jest jedną z cech która powinna wyróżniać modelarzy. Uczenie się od najlepszych, ale i również tych  mniej wprawnych, żadną miarą, nie jest czymś wstydliwym.
Relacje "na klęczkach" w dziale dla początkujących są nieocenione. Nie musisz z nich korzystać, nie musisz ich czytać. Nie obciążają też, specjalnie, serwerów PM.pl zatem: chwała tym którym chce się w ten właśnie sposób je prowadzić. Dzięki nim poprawaim swój warsztat, wybieram modele do dalszej budowy, unikam prostych błędów.

Pozdrawiam
Robale popełnione:PSP wz.34 PSP wz.29 Morris MkI Recce
Aktualny karaluch: BA-64
Odpowiedz
#11
Drogi qbasie, powiem tak - jesteś wyższa klasa niż początkujący, początkujący jestem ja Smile
Ja chciałbym na takim poziomie kleić Tongue
Pozatym ten model, hmmm, chyba nie należy do najprostszych w klejeniu, ale mogę się mylić...


trzymam kciuki, i mi się podoba Smile

pozdrawiam, mastergame.
Jak co wymyślę, to uzupełnię...
Odpowiedz
#12
(06-03-2010, 12:37)qbas link napisał(a):Jednakże, i to widzę, że jest potrzebne dla nowych adeptów modelarstwa kartonowego, potrzebne są relację, gdzie wyjaśnia ktoś w najdrobniejszych szczegółach, co i jak należy zrobić. Dlatego, panowie MODELARZE, czy jest ktoś w stanie stworzyć MODELOWĄ relację, poświęcić czas i chęci i krok po kroku wyjaśnić budowę jakiegoś (niekoniecznie super skomplikowanego modelu), ale na tyle szczegółowo, aby młodzi adepci nie musieli dopytywać się o szczegóły technik?

Taką w założeniu autora "modelową relację" można znaleźć np. tu:
http://www.papermodels.pl/index.php?topic=4020.0
Odpowiedz
#13
Hej qbas mi się wydaje, że może za słabo szlifujesz  wręgi i stąd te krowie żebra na ogonie, albo za słabo profilujesz element przed przyklejeniem i powstają naprężenia.

A tak w ogóle to ta relacja może być jedną z takich o których piszesz, tylko się postaraj a zrobisz z tej 11-stki cudo.
Tylko rak idzie wspak
Odpowiedz
#14
:mrgreen:
McSidi dzięki za podpowiedź, spróbuję teraz przy statecznikach tej metody. A co do ogona, chyba już się nie da mało inwazyjnie to zrobić.
mastergame THX
Paweł M dzięki za linka, nie znalazłem tego a jest to dobry kawałek pomocy!
Andrzej Px48 prawie byłem tam w piątek, ale jakoś tak się nie zdarzyło, może w następny sie uda
pilas dzięki za podpowiedź, masz trochę racji, udało się to ukryć pod garbem, już tak nie razi.

A teraz lekkie pytanie do bardziej zaawansowanych. Ponieważ chciałbym zrobić ruchome usterzenie, przyglądałem się częściom, i tu naszedł mnie taki problem. Aby je zamontować na drucie, oś obrotu powinna przebiegać wg. niebieskiej linii zaznaczonej na rysunku (czerwona to linia cięcia).
[Obrazek: th_P11ogon.png]
W takim przypadku:
1. Drut wystaje poza konstrukcję płata, czy nie przeszkodzi to statecznikowi pionowemu w "obsadzeniu"
2. odległość od punktów podparcia jest prawie 10 cm. Przy drucie stalowym 0,5 będzie zwis a przy 0.9 mm to naprawdę gruby drut, zwis tez jakiś będzie a oprócz tego to jest niewiele mniej niż część 89a zasłaniająca krawędzie płata, trochę to za grube... Czy w takim razie może trzeba to przeciągnąć przez statecznik pionowy?

Macie może jakieś pomysły?
Aby palce były w stanie wykonać to czego oczy nie widzą a głowa wymyśli / Nikt nie mówił, że będzie łatwo i dotrzymał słowa
W stoczni   #  Hall of fames: Mosquito / PZL P11cRXIIID Lublin / P47D-11 Thunderbolt / HMS Ark Royal Mosq uito
Odpowiedz
#15
Jesteś pewien, że chcesz robić ruchome stery wysokości?
Późno zajrzałem do tej relacji więc nic mądrego Ci nie podpowiem bo etap prac masz bardziej zaawansowany niż ja.
Obserwując jednak jak Ci ten model wychodzi ograniczył bym się tylko do oddzielenia powierzchni sterowych.
Moim zdaniem masz trochę za małe umiejętności dla ładnego wykonania ruchomych powierzchni sterowych.
Odpowiedz
#16
Ach ten Piterski, krytyka szczera do bólu jak zawsze. A ja mam inne zdanie, qbas zrób oddzielne powierzchnie sterowe, stery kierunku jak i wysokości bo doświadczenie jakie zdobędziesz jest bezcenne, a frajda z klejenia niezapomniana i oto w tym wszystkim chodzi, bo przecież nie od razu Kraków zbudowano.

Powodzenia i czekam na dalsze postępy, go qbas go.
Pozdrawiam:

Paolo

Wysłane z mojego starego PC przy użyciu najzwyklejszej przeglądarki.
----------------------------------------------------------
Motto: Sklejam bo lubię a nie dlatego, że potrafię.
Złota Myśl: 1.Lepiej żeby mnie nienawidzili takim jakim jestem, niż kochali kogoś kim nigdy nie będę. [Obrazek: 07icon_smile4.gif]
                       2. Nie mam konta na fejsie i o dziwo potrafię z tym żyć, tak więc nie możliwe stało się możliwe.

Na warsztacie:
Me-109 G5 KK Nr6(1/2009) 1:50, Me 109F-4 AH Kartonowy Arsenał 4/2005

Ukończone:
P-40 Tomahawk MM 2/1977 1:50
Odpowiedz
#17
Qbas wiesz teraz tak zajrzałem do swego modelu i ja zrobiłem te ruchome i oddzielne stery. I wygląda na to ,że ten drut (niebieska linia) nie będzie miał nic do statecznika pionowego i obsadzenia steru kierunku.Statecznik pionowy jest trochę przesunięty do tyłu w stosunku do tego szablonu z drutu statecznika poziomego. Wychodzi mi na to ,że śmiało możesz spróbować zrobić te stery ruchome. Jeśli ci się nie uda to przynajmniej możesz je mieć oddzielne i zakleić na stałe.A i szablon tego drutu nie przechodzi przez statecznik pionowy. To tak na szybko. Spróbuj to nic nie szkodzi , przecież się uczysz :wink:.

Pozdrawiam.
Odpowiedz
#18
Hej chłopaki, ruchome stery ogonowe praktycznie gotowe, jeszcze trochę dłubaninki i może dzisiaj wieczorem coś tu wrzucę (w ramach relacji). Ale muszę trochę jeszcze nad tym popracować, podopieszczać i nie sknocić. Big Grin
Aby palce były w stanie wykonać to czego oczy nie widzą a głowa wymyśli / Nikt nie mówił, że będzie łatwo i dotrzymał słowa
W stoczni   #  Hall of fames: Mosquito / PZL P11cRXIIID Lublin / P47D-11 Thunderbolt / HMS Ark Royal Mosq uito
Odpowiedz
#19
Mastergame – wywołałeś wilka z lasu, ale ja też obiecywałem coś tu wstawić w formie relacji z męczenia papieru….

Trochę odpowiedzi:
Piterski – masz rację co do wykonania ładnie. Jednakże to co powiedział Paolo to też racją, kiedyś trzeba spróbować to zrobić. Chowanie głowy w piasek w tym dziale nie popłaca. Uwagi takich jak wy pomogą tylko poprawić warsztat. Poza tym do odważnych świat należy, na konkurs nie kleję Big Grin.
Paolo – dzięki za poparcie moich dążeń separatystycznych Big Grin
Partyzant – miałeś rację, nie ma kolizji drutu i statecznika, chociaż nie w 100% dokładnie udało mi się wymierzyć punkty „podparcia” (czytaj zawieszenia) usterzenia.

Pod tym względem opis w opracowaniu modelu nie daje nic, a przecież to nie problem zaznaczyć na dodanej łezce kropkę, w której powinien wchodzić drut. Dodatkowo komentarz w opisie mówi o zmodyfikowaniu elementów tych i tamtych i…. i nic więcej. Przecież jest kilka dodatkowych kresek a w jednym przypadku 2 dodatkowe części, będące podziałem już istniejącej. Tu akurat mogło by to być trochę lepiej dopracowane. Mała rzecz a cieszy nowicjuszy w temacie jak ja.

A więc do rzeczy, po pierwszych próbach i tak jak to podejrzałem w innej relacji, odciąłem zielone uszy w częściach do waloryzacji nr 89 L i P, podkleiłem na karton 1 mm podobnie jak wszystkie „łezki” kończące krawędzie i płaty. Po pierwsze klejenie na styk tej łezki o wysokości 1mm, która de facto jest wręgą przy standardowej grubości kartonie jest nieporozumieniem. Po wtóre, przez te elementy przechodzić będzie drut, tak więc wzmocnienie jak najbardziej konieczne! Oczywiście pomalowanie odpowiednich krawędzi odpowiednimi kolorami, bo przecież będzie je potem widać (malowanie przed klejeniem i po dla dodatkowego retuszu.

[Obrazek: th_poprawieniepatw.png]   [Obrazek: th_DSC_4548.jpg]   [Obrazek: th_DSC_4549.jpg]   [Obrazek: th_DSC_4550.jpg]

A tu efekty pracy złożone właściwie na sucho, ale to wina mastergame’a bo mnie podjudził do napisania tych kilku słów:

[Obrazek: th_DSC_4552.jpg]  [Obrazek: th_DSC_4553.jpg]   [Obrazek: th_DSC_4555.jpg]

W tej chwili (może jutro) skleję to do kupy, jak na razie w przerwach kiedy elementy usterzenia poddawane były obróbce termicznej (wystawione na ciepło temp pokojowej do wyschnięcia) zająłem się kołkami i podwoziem, ale to już w następnej odsłonie.

I proszę nie pośpieszajcie, ale każdą dobrą radę przyjmę z chęcią a jak będę mógł to się odwdzięczę!
Aby palce były w stanie wykonać to czego oczy nie widzą a głowa wymyśli / Nikt nie mówił, że będzie łatwo i dotrzymał słowa
W stoczni   #  Hall of fames: Mosquito / PZL P11cRXIIID Lublin / P47D-11 Thunderbolt / HMS Ark Royal Mosq uito
Odpowiedz
#20
  Hej, qbas, nie wiedziałem, że z Ciebie taki pistolet! Jestaeś na prostej drodze do naprawdę dobrego kartoniarstwa! Na zdjęciach widać brak doświadczenia, ale widać też już ten "modelarski zgryz". Masz chyba naprawdę olbrzymią satysfakcję patrząc na swoje dzieło, na to, że możesz już już mierzyć siły na zamiary a nie zamiary na siły.
  I tak trzymać!                                                Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w zmaganiach z kartonem      - ZbiG -
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#21
No panie Kolego, w porównaniu z Mosquito widzę ogromny postęp w jakości wykonania, a to się chwali :milbravo: :milbravo: :milbravo: :milbravo:
Odpowiedz
#22
Mniam mniam Big Grin :milbravo:
Jak kadłub? Kombinowałeś coś? Pomimo wszystko?
Robale popełnione:PSP wz.34 PSP wz.29 Morris MkI Recce
Aktualny karaluch: BA-64
Odpowiedz
#23
Powiem tak.
Mechanizacja fajna sprawa ale popatrz teraz krytycznym okiem na stery.
Najlepiej widać to na sterze kierunku, widać że wystaje z obrysu.
Co do sterów wysokości też nie układają się idealnie ale to może być coś w projekcie iż na skutek wychylenia powstaje taki efekt.
Mam ten element rozgrzebany obejrzę go w domu i jeśli sobie życzysz pokażę jak mi to wyszło.
Nie jest jeszcze skończony i możliwe, że pójdzie do ponownego wykonania bo lekko się zagięła końcówka w trakcie przechowywania.
Odpowiedz
#24
ZbiG - podziękowania. Rzeczywiście warsztat jeszcze nie ten, ale to co chcę powiedzieć także Piterskiemu - chyba mam za dobry aparat, bo pokazuje dużo za dużo niż w rzeczywistości widać Big Grin. Ale tak, wiem i zdaję sobie sprawę z tego. Jednakże (dzięki za taki komentarz Doombeeer) sam widzę różnicę pomiędzy poprzednim i tym modelem. Jeśli jest progresja, to dobrze, najgorzej nie wyciągać wniosków z błędów. McSidi - kadłub lekko naddałem starając się zmniejszyć skos ale bez rozklejania. Jak na razie efekt jest pozytywny ale nie idealny. Powiem tak, wiedząc co wsadziłem między wręgi (mam na myśli klej), wiedziałem, że to już nie da się rozkleić tak, aby potem dało się skleić Big Grin - sorry za błędy trzeba płacić.

Piterski masz sporo racji, ster kierunku odstaje u góry i wystaje u dołu, ale tak jak mówiłem, jest to na sucho, będę się starał to jeszcze poprawić. Tak naprawdę to jest ok. 1 mm oraz spotęgowane przez oklejkę na dole (część 28a). W sumie nie widzę, abym popełnił błąd w grubości części ogonowej (wręgi F i F1 + poszycie, dodatkowo część 24 podklejona na kartonie 2mm). Tu nie straciłem na wysokości, a jednak brakuje 1mm. Pytanie gdzie??  Statecznika poziomego już nie mogę podnieść (bez straty dla wizerunku modelu). Czy w takim razie wysokość samego steru? Kształt gruszki zgodny z częścią 31, z długości już nie bardzo jest gdzie uciec….
I inne pytanie do Ciebie jak pomyślisz o problemie: stery wysokości są poparte w 2 miejscach  - w końcówkach statecznika (a nawet 4 bo pośrodku drut się opiera o koniec ogona). Jednakże ster kierunku ma oczywiście podarcie (a właściwie zawieszenie) w stateczniku, natomiast nie ma określonego drugiego punktu podparcia. To co zrobiłem (drut wchodzący w ogon na wysokości cięgien sterujących statecznikiem pionowym) powoduje, że po wychyleniu statecznika kształt przestaje być zgodny z rzeczywistością.
W sumie oba te pytania są raczej na przyszłość i dla nauki oraz znalezienia punktu, w którym babol się pojawił… A tu fotka w dużej rozdzielczości pokazująca sposób mocowania
[Obrazek: th_DSC_4556.jpg]
Tak teraz sobie pomyślałem, że możę trzeba było rozciąć ster kierunku "wewnątrz" skrócić o 0,5mm aby litery na górze się pokryły, wstawić usztywniacz (wręgę) o grubości powiedzmy ok 0,5mm tak jak w stateczniku - i tak ją dorabiałem i przynajmniej to bym poprawił...
Aby palce były w stanie wykonać to czego oczy nie widzą a głowa wymyśli / Nikt nie mówił, że będzie łatwo i dotrzymał słowa
W stoczni   #  Hall of fames: Mosquito / PZL P11cRXIIID Lublin / P47D-11 Thunderbolt / HMS Ark Royal Mosq uito
Odpowiedz
#25
qbas - powiem tak - jak patrzę na Twój samolot, to aż nożyk i karton same do ręki mi wchodzą Smile Szkoda że czasu brak, czasem i miejsca, czasem i materiałów Smile Ale zapał jest Smile

Odnośnie Twojego pytania, może ten rysunek Ci pomoże Wink

[Obrazek: th_usterzenei.jpg]

Pozdrawiam Smile
Jak co wymyślę, to uzupełnię...
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [WKM2] Holk Gdański z 1400 r. - MM 3/2003, 1:100 Hastur 52 11,029 19-05-2017, 10:45
Ostatni post: Hastur
  [R] Junkers Ju-88 C-6 (Military Model 3-4/2003) - zima 1942 stachooo 19 2,109 29-04-2017, 02:32
Ostatni post: stachooo
  [WKM2] [Relacja] HMS Saumarez 1:200 (WAK) benek 23 4,818 10-01-2017, 11:57
Ostatni post: benek
  [Relacja] Nakajima B5N2 "Kate" z Kartonowej Kolekcji Technick 128 23,354 21-12-2016, 09:34
Ostatni post: Technick
  [Relacja] Staliniec-S65 1:25 Free model PiotrW 3 1,279 02-11-2016, 11:41
Ostatni post: camilllo
  [Relacja] Japoński czołg średni Type 97 Chi - Ha, Malaje 1941 by konradoo konradoo 13 3,228 29-10-2016, 08:23
Ostatni post: Armored_Dancer
  [Relacja] WSK M06-B3 GIL z kartonu w skali 1/10 mariusz30003 195 68,921 22-10-2016, 07:22
Ostatni post: DarekWiechu25
  [Relacja] PROJEKT "RENAULT FT-17" Jaroslav 337 65,609 01-05-2016, 12:53
Ostatni post: Jaroslav
  [R] N.A. P-51D Mustang KA 1/2003 1:33 Rafał Ż. 10 1,875 19-02-2016, 04:16
Ostatni post: Rafał Ż.
  [Relacja] Komatsu G40 by Bonk, wyd. Orlik, 1:25 bonk 22 8,140 03-01-2016, 06:00
Ostatni post: JaCkyL

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości