Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[?!]Sklejanie modeli uwiecznione na filmie
#26
Cześć
Techicku uważam to za bardzo dobry pomysł. Pokazanie podstawowych technik używanych w modelarstwie a w Twoim wykonaniu po prostu super. Nie zważaj na malkontentów i działaj dalej.  PDT_Armataz_01_34. Obejrzałem pierwszy odcinek i powiem po prostu - extra. Czekam na następne odcinki. 
A i powiem że zamierzam pokazać Twoje filmy mojemu synowi który tak jeszcze nieśmiało zaczyna spoglądać w stronę modelarstwa kartonowego. Tak trzymać!!
PDT_Armataz_01_37 PDT_Armataz_01_37 PDT_Armataz_01_37 PDT_Armataz_01_37
Pozdrawiam
---------------------------------
Na warsztacie PBY Catalina (projekt zawieszony), Chi-ri typ 5
Odpowiedz
#27
Podoba mi się. I pomysł i wykonanie. PDT_Armataz_01_34

Tylko proszę - następne (a może i ten też) obowiązkowo muszą być skrócone. Nie da rady oglądać dwudziestu minut prowadzenia noża choćby nie wiem jak perfekcyjnie był prowadzony. Po co też tyle elementów podobnych do siebie? Wystarczyłby łuk większy i mniejszy i dzięciolenie. Poza tym pokazałeś tylko cięcie z ręki, będąc konsekwentnym powinno się jeszcze pokazać cięcie przy pomocy krzywika oraz cyrkla i wycinaków.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#28
Rewelacja, dla mnie nadal niewytłumaczalnym jest jak to robisz. tzn precyzja cięcia, każdego wkłucia. Mi zawsze coś musi się postrzępić.
Super sprawa gdy można to zobaczyć life, tzn w normalnym tempie, jak to jest wykonywane.

Z wypiekami czekam na kolejne lekcje pokory: ]

o7
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#29
(05-02-2017, 12:39)zbin napisał(a): Cześć Techniku Smile .
No i popatrz..... wychylisz się przed tłum i będziesz bohaterem.
Twoje metody cięcia kartonu dla jednych będą nowością, a dla innych normalnością. Dziwię się że gruby karton przy linijce tniesz skalpelem i rezasz to pięciokrotnie. Szkoda ostrza bo do tej czynności wystarczy dobry nożyk z łamanymi ostrzami.  Wydaje mi się że lepiej będzie jak udokumentujesz swoją robotę porządnymi zdjęciami tak jak to robiłeś do tej pory, a piszę to tylko po to byś nie musiał odpisywać na pytania typu... a po co? a dla czego? a może..? Myślę że szkoda Twojego talentu na zajmowanie się główkowaniem jak taki filmik zlepić do kupy. Oczywiście decyzja należy do Ciebie, wedle zasady ..Nie chcę, ale muszem".
Pozdrawiam.

Cześć Zbinie Smile

Cięcie skalpelem przy linijce to chyba kwestia przyzwyczajenia. Bardzo często jest tak, że proste zakończone są wypustkami do wsunięcia we wręgi i łatwiej jest mi operować nożykiem o dość ostrym czubku. Do tego inna grubość ostrza segmentowego wymuszałaby większe odsunięcie linijki od krawędzi do czego nie jestem przyzwyczajony. Ot, nawyk wyrobiony na przestrzeni lat, którego już chyba nie zmienię. Ostrza ostrzę więc i żywotność jest większa niż zakłada producent i takie rezanie nie jest im straszne Smile

Zdjęć i dokumentowania prac oczywiście nie zarzucam i dalej to będzie główny sposób pokazywania kolejnych etapów budowy. Mimo wszystko chciałbym stworzyć filmową serię poradników na temat różnych technik i sposobów. Mimo, że to dość pracochłonne i wymagające zajęcie to przynosi całkiem dużo satysfakcji. Planowo będzie łącznie koło 10ciu odcinków a kolejne będą już tylko zdjęciowym podsumowaniem zakończonych relacji.


(05-02-2017, 09:14)MeFisto napisał(a): A i powiem że zamierzam pokazać Twoje filmy mojemu synowi który tak jeszcze nieśmiało zaczyna spoglądać w stronę modelarstwa kartonowego. Tak trzymać!!
PDT_Armataz_01_37 PDT_Armataz_01_37 PDT_Armataz_01_37 PDT_Armataz_01_37

Takie wpisy utwierdzają mnie w przekonaniu, że jednak warto. Bardzo miło mi to słyszeć! PDT_Armataz_01_22

(05-02-2017, 01:05)Lukee napisał(a): Podoba mi się. I pomysł i wykonanie. PDT_Armataz_01_34

Tylko proszę - następne (a może i ten też) obowiązkowo muszą być skrócone. Nie da rady oglądać dwudziestu minut prowadzenia noża choćby nie wiem jak perfekcyjnie był prowadzony. Po co też tyle elementów podobnych do siebie? Wystarczyłby łuk większy i mniejszy i dzięciolenie. Poza tym pokazałeś tylko cięcie z ręki, będąc konsekwentnym powinno się jeszcze pokazać cięcie przy pomocy krzywika oraz cyrkla i wycinaków.

Lukee, postaram się skrócić kolejne produkcje. Mam już odpowiednie narzędzia więc powinno wyjść lepiej niż w pierwszym odcinku Smile . Chciałem  pokazać wszystkie konfiguracje dlatego było tyle elementów. Dla mnie ma znaczenie (choć może na filmie nie było to powiedziane wprost) w jaki sposób trzymam element przed sobą i kiedy i czy wogóle go przekręcam poprawiając cięcia. Największa zmiana jest przy cięciu delikatnych łuków, gdzie podczas pierwszego cięcia druk jest skierowany w moją stronę. Przy poprawianiu cięcia obracam element bo często zdarzało się, że przy poprawianiu cięcia bez obrotu nożyk zjeżdżał z wytrasowanej ścieżki (najczęściej na zadrukowaną stronę..). Jest trochę tych niuansów - często nie wiem nawet dlaczego taki a nie inny sposób działa lepiej - i właśnie te wszystkie smaczki starałem się przedstawić na filmie. A co do krzywików, cyrkli i wycinaków. Nie chcę pokazywać sposobów i narzędzi, z których zupełnie nie korzystam. Dlatego też nie było fragmentów cięcia nożyczkami, z których korzystam tylko do wycinania elementów z naddatkiem z arkuszy.

Pozdrawiam Smile
Odpowiedz
#30
No dobra - czyli jeżeli to ma być videorelacja jak kleisz swój model to Twoje tłumaczenie jest OK. Ale jeżeli to ma być poradnik ogólny to myślę, że powinieneś chociaż dla poprawności politycznej dodać, że istnieją inne formy wycinania. Choćby poprzez pokazanie wycinaka i wybiciu dziurki. Można wtedy dodać komentarz, o wyższości jednej formy nad drugą lub o sytuacjach kiedy lepiej wykorzystać daną metodę.

A swoją drogą to czy w filmie cokolwiek powiedziałeś? Ja słyszałem tylko muzykę i krótkie informacje na ekranie... Właśnie takiego komentarza jaki wpisałeś mógłbyś użyć na ekranie. Choćby w wersji pisanej. Jeżeli chcesz po angielsku to znajdź kogoś kto Ci przetłumaczy jeżeli nie czujesz się na siłach. W razie czego chętnie pomogę Smile 


Pozdrawiam
Odpowiedz
#31
Cześć

Widzę że animacja poklatkowa ze sklejania MM`a jest mocno inspirująca  . Od czasu jej obejrzenia chodzi mi po głowie żeby zrobić kilka krótkich filmików na temat modelarstwa kartonowego Wink . Nawet już zacząłem jakieś tam przygotowania. Ale myślę że raczej rozminiemy się w formie więc bez obaw raczej nie będę naśladował, ani tym bardziej konkurował. Co prawda chciałem zrobić też 2-3 filmiki ze sklejania jednego modelu ale bardziej poglądowo ( mój warsztat jest jaki jest, więc nie mnie uczyć co i jak skoro sam nauki potrzebuje  ). Przy okazji podzielę się tym co ja wymyśliłem.
Jakbyśmy mieli obejrzeć cały odcinek o tym jak Makłowicz obiera ziemniaki to raczej dziś nie miał by nieszczęsny tyle kasiury. Dlatego stwierdziłem że klejąc lepiej mieć już przygotowane partie części powycinane i poretuszowane i pokazywać tylko kształtowanie i samo klejenie i to też urywkami.
Druga sprawa to komentarz, jeżeli pojawia się w filmikach często jest mocno nieprzygotowany, i opiera się na radosnym pierdzieleniu farmazonów, wieć lepiej pociąć filmik, porobić sceny i na koniec dodać komentarz czy to tekstem czy też swoim wokalem Wink
Ostatnia rzecz, to rzecz z której zrezygnowałem, ale może ty się zdecydujesz. Jeśli robisz filmiki sam dla siebie wieść o nich roznosisz po necie sam jeden, jeśli jednak uderzyć do jakiegoś wydawnictwa i poprosić i ich patronat… cóż obopólne korzyści jakie z tego wynikają są ogromne. Oni mają reklamę, i tutoriale dla nowych, ty zapewne model i też reklamę ergo więcej wejść ergo motywacje

Pozdrawiam
Jacek
Odpowiedz
#32
Jkojrat z niecierpliwością czekam na Twoje kolejne produkcje! Pomysły masz świetne więc jestem przekonany, że finalny efekt będzie znakomity  Smile

Współpraca z Lukee układa się znakomicie dlatego z przyjemnością pragnę zaprezentować kolejny odcinek. Myślałem, że tym razem będzie krócej a i tak film trwa 20 minut.. Niestety program do przyspieszania i umieszczania napisów w dowolnym miejscu okazał się wielkim niewypałem - po przerobieniu i zapisaniu filmu straty na jakości były zbyt duże dlatego ograniczyłem się tylko do programu, z którego korzystałem wcześniej. Mam nadzieję, że wyszło dość zgrabnie i nie będzie się dłużyć tak bardzo jak pierwsza część. Wszelkie uwagi mile widziane. Polskie napisy powinny być gotowe do końca tygodnia. 

W tym odcinku przedstawiłem sposoby formowania walców, rurek, krawędzi natarcia stateczników i skrzydeł - praktycznie samolotowe abecadło choć niektóre sposoby mogą wydawać się przekombinowane. W moim przypadku sprawdzają się jednak najlepiej i mam nadzieję, że i Wam przypadną do gustu. Mała uwaga dotycząca gięcia po zwilżeniu - zawsze chwilę czekam aż część wody odparuje a element nie będzie tak pływał w palcach. Żeby maksymalnie skrócić czas na filmach gięcie wykonywałem praktycznie od razu. Umieszczę tę informację gdzieś w adnotacjach - kompletnie wyleciało mi to z głowy podczas montowania całości.





Pozdrawiam!  Cool
Odpowiedz
#33
Znowu świetny materiał PDT_Armataz_01_37 PDT_Armataz_01_37  PDT_Armataz_01_37 !!!!!!!!
Odpowiedz
#34
hmm. Ciekawy patent z wodą. Tzn wody używam tylko do gięcia grubej tektury 1mm. Tylko trzeba bardzo uważać, bo jak się przegnie, to po zmniejszeniu kąta gięcia papier na zewnętrznej stronie ma tencencje do marszczenia się, co wygląda bardzo paskudnie.
Bardzo fajny patent z foliowym fartuchem.

Pytanko, czy karton ma tendencje do rozdwajania się? tak jak w przypadku klasycznego zwijania na sucho? bo jesli nie to genialna sprawa: ]

o7
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#35
Blush Blush

Kolejny odcinek i myślę, że coraz lepiej to się ogląda. Oczywiście dalej twierdzę, że kilkuminutowe zwijanie jest przydługie i następnym razem już przyśpieszysz (jak okiełznasz oprogramowanie  Wink )
Myślę, że przydałby się jednak słowny komentarz na nagraniu: dlaczego woda, czemu formujesz na podkładce, potem na palcach itd itp. Przejrzyj programy Adama Słodowego - on to po prostu robił genialnie! A te jego "tutaj mam już wcześniej przygotowany element" weszło mi tak w pamięć, że mówię to przy wielu okazjach Big Grin 
Warto właśnie w takich komentarzach wpleść ostrzeżenia nap by nie lać za dużo wody, dać mniej kleju, nie trzeć za mocno farby itp. Dla modelarzy z już pewnym doświadczeniem może takie coś jest niepotrzebne ale dla nowicjuszy bardzo!

Karas A tak a propos nie rozwarstwiania się - ja używam do tego celu BCG zamiast wody - powoduje utwardzenie i usztywnienie papieru i nic się nie ma prawa rozwarstwić. Trzeba tylko uważać by nie posmarować za bardzo strony drukowanej bo później ciężko ten klej usunąć (co nie występuje w przypadku wody).

AHA - NO I DLACZEGO TYLKO PO ANGIELSKU????

Pozdrawiam i czekam na więcej.
Odpowiedz
#36
Super BRAWO!!!
Muszę zaopatrzyć się w taki pręty i od razu robota pójdzie. A może te łapki widoczne na filmie można gdzieś kupić?   Big Grin Big Grin

A z uwag, to może poprosić o przeniesienie tematu do działu "Porady i techniki modelarskie" i tam przypiąć na szczycie.
Odpowiedz
#37
Karas, elementy na filmie nie były pokryte nawet caponem - przy dość pewnym i sprawnym formowaniu (bez godzinnego miętolenia elementu) nie ma ryzyka rozwarstwiania kartonu nawet w przypadku tak ciasnych wałków. Po wyschnięciu element nabiera sztywności. Kiedyś jak Lukee używałem do tego celu BCG ale nie widzę dodatkowych korzyści stosowania tego specyfiku do takich czynności. Element klei się do rąk, przy formowaniu mogą powstawać nieładne farfocle. A sztywność wcale nie jest większa niż w przypadku stosowania wody.

Lukee, z jednej strony fajnie byłoby zrobić wersję kompletnie rozłożoną na czynniki pierwsze z komentarzem co/jak/dlaczego. Z drugiej strony stworzenie czegoś takiego byłoby naprawdę pracochłonnym zajęciem. Mam nadzieję, że na filmach widać ogólny zarys technik, które mogą inspirować albo służyć jako zwykła ciekawostka. Nie zliczę ile błędów popełniłem wcześniej - nawet jeśli nowicjusz po obejrzeniu filmu postanowi przetestować te techniki i np. poleje za dużo wody przy formowaniu stateczników, które kompletnie się zdeformują -  to jeśli będzie uparty - wyciągnie wnioski i następnym razem postara się zrobić tak żeby wyszło lepiej  Smile

Gregory, takich łapek nie sprzedają  Big Grin  ale ptaszki ćwierkają, że po wpisaniu "pręt nierdzewny kwasoodporny 20cm" w wyszukiwarce allegro można znaleźć bardzo ciekawe artykuły  Cool
Odpowiedz
#38
Jak zwykle film instruktażowy I klasa.
Technick mam pytanie o zastosowanie "STYRODURU".
Czy Ty po wstępnym ukrojeniu go w bryłę prostokąta wklejasz go pomiędzy wręgi, a następnie szlifujesz krawędź natarcia? Czy jakoś inaczej.
pozdrawiam
Piterkowiec

"Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku "

Aktualnie w montowni: TS/S Stefan Batory [Mały Modelarz, wyd.1970,
skala 1:200]

Ukończone:
Piper L4H [Kartonowa Kolekcja], Fokker D. VII [Kartonowa Kolekcja], Mig-15 Fagot [Hobby Model], Li-2 [Mały Modelarz], Ił-14 [opracowanie Kangaroo], Hindenburg LZ-129 [Sklej Model], Fokker Dr 1 [Modelik]
Odpowiedz
#39
(23-02-2017, 06:00)Piterkowiec napisał(a): Technick mam pytanie o zastosowanie "STYRODURU".
Czy Ty po wstępnym ukrojeniu go w bryłę prostokąta wklejasz go pomiędzy wręgi, a następnie szlifujesz krawędź natarcia? Czy jakoś inaczej.

Dokładnie tak, najpierw wycinam klocek, który mogę wsunąć pomiędzy wręgi. Po dopasowaniu z jednej i drugiej strony obrysowywuję przylegające wręgi i "ciosam" taki bloczek z grubsza nadając kształt. Dopiero tak przygotowany element wklejam na swoje miejsce (punktowo wikolowatym, butapren rozpuszcza styrodur ale można użyć kleju polimerowego) i szlifuję do linii wręg. Niestety nie mam odpowiednich narzędzi i nieraz zdarzało mi się naruszyć strukturę stryroduru przy krojeniu zwykłym nożem. Jest to na tyle problematyczne, że chciałem zmienić sposób przygotowania i szkielet wypełniać z grubsza tekturą milimetr poniżej linii wręg a resztę wypełniać szpachlówką. Możliwe, że nie będzie to konieczne. Planuję zrobić proste urządzonko z drutu oporowego do cięcia - praca powinna być dużo przyjemniejsza  Smile
Odpowiedz
#40
[/quote]
Niestety nie mam odpowiednich narzędzi i nieraz zdarzało mi się naruszyć strukturę stryroduru przy krojeniu zwykłym nożem.
[/quote]

A może by nadawał się brzeszczot od piły/wyrzynarki włosowej. Mają one różną grubość i "siarnistość".
Te najcieńsze mają grubość 0,16 mm ( oznaczenie 8/0 )

poniżej przykładowa oferta
http://alco.com.pl/brzeszczot-wlosowy-8-...d3649.html
pozdrawiam
Piterkowiec

"Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku "

Aktualnie w montowni: TS/S Stefan Batory [Mały Modelarz, wyd.1970,
skala 1:200]

Ukończone:
Piper L4H [Kartonowa Kolekcja], Fokker D. VII [Kartonowa Kolekcja], Mig-15 Fagot [Hobby Model], Li-2 [Mały Modelarz], Ił-14 [opracowanie Kangaroo], Hindenburg LZ-129 [Sklej Model], Fokker Dr 1 [Modelik]
Odpowiedz
#41
Filmiki instruktażowe - REWELACJA, podszkoliłem właśnie swój warsztat.
Chętnie bym podpatrzył jak formujesz końcówki skrzydeł, końcówki sterów (moment przejścia krawędzi natarcia zaginanej w tą sklejaną z dwóch połówek.
A na przykładzie twojej Kate np. jak formujesz pierwszy segment torpedy (tą półkulistą kopułkę)
Styrodur w skrzydłach zostaje, czy tylko na potrzeby formowania natarcia go wstawiasz?

A jeśli chodzi o cięcie styroduru, jak mamy kasę to fajną opcją może być takie narzędzie KEMPER 1650 (ale kosztuje około 200PLN)
Do naszych hobbystycznych celów śmiało można sobie coś podobnego wystrugać z tego co jest pod ręką.
Na tapecie: MiG-29 Fulcrum
Galeria: PZL I-22 Iryda


Odpowiedz
#42
Noker, Twoje pytanie wcześniej mi umknęło. Wybacz, że odpowiadam po tak długim czasie. Styrodur jest wklejony w szkielet na stałe. Gdyby był umieszczony tymczasowo bardzo ciężko byłoby go odpowiednio oszlifować. Sugestie Piterkowca i Twoje zrodziły własnoręcznie wykonaną oporową wycinarkę z uchwytem przypominającym ten do ręcznych pił włosowych. Przy najbliższej możliwej okazji podzielę się jak wygląda taka konstrukcja.


Ale dziś nie o tym..  Big Grin

Minęło pół roku od wrzucenia pierwszego filmu. Taki stan rzeczy nie powinien był utrzymywać się tak długo. W końcu udało mi się zakończyć kolejną produkcję. Odcinek traktuje o mieszaniu farb, retuszu krawędzi i drutów. Tym razem porobiłem cięcia, momentami przyspieszyłem niektóre fragmenty. Wszystko po to żeby film nie dłużył się tak jak poprzednie. Sam proces mieszania został skrócony z 15 minut do niecałych dwóch. 





Jeżeli macie jakieś sugestie i pomysły na kolejne odcinki to bardzo chętnie ich wysłucham. Pozdrawiam!  PDT_Armataz_01_36
Odpowiedz
#43
Dziękuje za materiał.
Choć przyznam, że troche inaczej podchodze do mieszania. Bo najpierw bawie się w skanowanie i mixowanie barw w programie do grafiki. Dla samego złapania proporcji barw. Oczywiście późniejsza walka z materią może okazać się zupełnie inna, szczególnie, że nie jestem wstanie dokładnie odmierzyć np 12% danego składnika: ]. Najistotniejsza różnica to pojemnik, szczerze nie rozumiem, dlaczego na tekturze?, dużo farby sie marnuje i wyglada jak by się nie dało odzyskać znacznej ilości mieszanki. Ja najczęściej mieszam w nakrętkach do słoików, ale to kwestia indywidualna: ], druty wbijam w pokaźnych rozmiarów, ale marnej jakości i dzieki temu taniej gumce do ścierania. Gumka nie "rozbełtywuje" się i zazwyczaj sztywno trzyma każdy wbity drucik.
Bardzo fajny filmik ciesze się, że nadal nagrywasz i obyś robił tego więcej. Przyśpieszenia na plus, filmik w bardzo dobrym tempie.
Z niecierpiliwością czekam na więcej: ]
o7
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#44
Cytat:Najistotniejsza różnica to pojemnik, szczerze nie rozumiem, dlaczego na tekturze?

Karas, to jest bardzo dobre pytanie. Po wrzuceniu filmu naszła mnie chwila refleksji i sam zacząłem zastanawiać się dlaczego nie mieszam farby w jakimś pojemniczku. Robiłem tak odkąd natknąłem się na poradnik Łukasza K, który mieszał farbę na płytach CD (a było to lata temu, kiedy jeszcze aktywnie udzielał się na forach). Powierzchnia płyt okazała się po pewnym czasie niewystarczająca i przerzuciłem się na tekturę. Robiłem tak od zawsze i nie zastanawiałem się nad lepszymi sposobami  Blush. Na korzyść tektury przemawia to, że czasem przy mieszaniu pewną część rozjaśniam białym lub jasnoszarym kolorem tak żeby wprowadzać poprawki przy właściwym retuszu odpowiednio regulując nasycenie farby. Wydaje mi się, że trudniej byłoby rozjaśnić mały fragment mieszany w nakrętce od słoika. Mimo to przy następnym mieszaniu na pewno skorzystam z Twojej sugestii. Dzięki  Smile

Mógłbyś napisać coś więcej o skanowaniu i miksowaniu barw w programie do grafiki? Czy to sposób opisany przez Syzyfa?
Odpowiedz
#45
Być może czytałem ten poradnik. teraz po pobieżnym prześledzeniu widze, że metodologia jest podobna. Tylko ja upraszczam etap szukania koloru do mieszania farb tylko w komputerze.
Tzn, bardzo ważne jest tam jedno zdanie, że nie szukamy właściwego koloru, a jedynie proporcji mieszanki. Cokolwiek by to oznaczało: ].
Ja skanuje barwy farb bazowych które posiadam oraz element którego bawy poszukuje. następnie należy lekko rozmyć skan(blur) aby zniwelować błąd barwy 1 poxela. Być może zeskanowany element będzie miał zupelnie inny kolor (no może nie tak zupełnie, ale na pewno inny odcień) niż ten w rzeczywistości, ale dla nas nie ma to znaczenia, bo jedynie poszukujemy RELATYWNEJ proporcji, a nie tej konkretnej bawy elementu. Więc nawet jeśli pomieszamy przekłamane bawy bazowe w kompie i uzyskamy kolor zbliżony do tego zeskanowanego. To z dużym prawdopodobieństwem realne farbki wymiaszane w takich samych proporcjach dadzą nam właściwy kolor. Tak jak to kolega Syzyf zauważył.

Czyli w programie mieszamy z sobą posiadane kolory i badamy czy CMYK, czy RGB, nie ma znaczenia, ważne aby wartości palety koloru były w miare zbliżone. Wymaga to troche zabawy. Następnie nakładam moje próbki farbek podstawowych na osobne wartswy w programie i mieszam za pomoca parametru fill. dodając lub ujmując procentowo wartości. Jeśli uyzyskam oczekiwaną wartość składową taką jak ma próbka modelu, to wiem ile procent której farby musze wymieszać z sobą aby uzyskać włąściwy kolor.

Oczywiście nie jest to panaceum. bo ile należy wycisnąć żółtej farby aby uzyskać jej 13% w całej docelowej mieszance? hehehe. Co jeśli którejś wycisnie się wiecej? wtedy cały proces można sobie wsadzić... do kosza: ]. Tzn, nie jest tak źle i jednak wydaje mi się że ma to jakiś sens. bo mniej więcej wiemy ile której farby potrzebujemy, Jak zauważa Syzyf jest wiele parametrów, choćby farba sucha jest mniej nazycona niż mokra. Ale mimo wszystko uważam że ma to swoją wartość dodatnia.
Pactry też tak mieszam i gdyby nie skanowanie nie wpadłbym sam na to, że do mojej szarej na okrety dobrze jest dodać krople żółci i niebieskiego. Mam wrażenie że dzięki temu kolor jest pełniejszy bardziej nasycony i przez to ciekawszy niż zwykły szary podstawowy prosto ze sklepowego słoiczka.

pozdrawiam
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#46
No i stało się. Powstał kolejny odcinek. Ogromnie cieszę się, że mogę go w końcu Wam zaprezentować

W 2005 roku na łamach Kartonworka TU Syzyf przedstawił swój pomysł na komputerowe dobieranie koloru. Dopiero teraz odważyłem się skorzystać z tego sposobu wykorzystując do tego dzisiejszą technologię. Przedtem odstraszała mnie mnogość czynności niezbędnych do pobrania i analizy próbki - mozolne skanowanie, zapisywanie pliku, odczytywanie wartości CMYK w programie graficznym - i tak w kółko aż do uzyskania odpowiedniego odcienia. W dobie dzisiejszych technologii można znacznie przyspieszyć i skrócić cały proces. Mieszanie i porównywanie wartości CMYK odbywa się w czasie rzeczywistym. Nie skłamię mówiąc, że proces przebiega jeszcze szybciej niż w przypadku mieszania farb "na oko" co jeszcze do niedawna miałem w zwyczaju praktykować. Dzięki współpracy z Michaiłem Gribanovem od teraz wymieszanie idealnego odcienia do retuszu nie powinno być żadnym kłopotem.
 
Zapraszam do oglądania Big Grin



Odpowiedz
#47
Dla mnie bomba, efekt piorunujący.
Odpowiedz
#48
Genialne Big Grin. Smartfony wkraczają w kolejną dziedzinę naszego życia.

@Technick

Wiesz może czy planowana będzie wersja tej apki na "jabłuszko"? Bo widzę, że dedykowana dla Androida a byłoby super gdyby była też wersja dla iOS.
Moje prace:
Ukończone: IS-2, T34-85, F6F-3, FW-190 D9, Ta- 152H


W budowie: P-51 D



Odpowiedz
#49
Łooo, trzeba będzie przetestować!
Odpowiedz
#50
Jeszcze gdybyś jeszcze jakimś linkiem poratował, bo Color Pickerow w internetach wiecej niż włosów na głowie: ].
Bardzo ciekawym rozszrzeniem z mojego punktu widzenia, była by możliwość mixowania dowolnych posiadanych barw. Tzn pobrania aparatem próbek farb które masz dostępne, a następnie coś mądrego w środku przeliczyło by procentowo mieszankę, ewentualnie mówiło, że z tego co masz ni chu chu, nie wymieszasz: ].
pozdr o7
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [Relacja] Podstawka pod parowóz ,,Obrotnica,, Świat Modeli h0 dominik294 7 3,239 01-02-2011, 12:11
Ostatni post: belfast

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości