Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[R] TS/S Stefan Batory [Mały Modelarz, 10-11 1970, skala 1:200]
#1
Big Grin 
Witam serdecznie,
No co to się porobiło, że spośród tylu pięknych, super opracowanych, bezbłędnych modeli, Piterkowiec wziął akurat jakiś taki staroć, wygrzebany z Sekcji Archeo  Big Grin

Ale tak na poważnie, 
stare porzekadło mówi "jeżeli chcesz nauczyć się biegać, wpierw nauczyć się chodzić".
---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Swego czasu na Naszym forum pytałem się Was, o model statku Batory z wyd. MM z roku 2008r.
Opinie były podzielone, lecz w każdym razie zakupiłem jeden egzemplarz i po przeglądnięciu arkuszy, uznałem iż moje niezgrabne paluchy, z tym wydaniem sobie nie poradzą.

Przekopałem internet wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu modelu statku, który jako pierwszy chciałbym skleić.
No i niestety, jakoś tak się porobiło, że na rynku wydawniczym dominują okręty wojenne, natomiast na palcach dwóch rąk można wymienić opracowania jednostek cywilnych/pasażerskich (z częścią podwodną), lecz których stopień skomplikowania/trudności jest zbyt wysoki dla początkującego modelarza modeli pływających.

Dlatego zdecydowałem się na budowę modelu TS/S Stefan Batory w skali 1:200 wydanego w 1970r. przez LOK (raptem 47 lat temu).
Wydaje mi się, iż wybór ten będzie stanowił dobrą bazę poznawczą dla rozwijania umiejętności oraz późniejszych prób zmierzenia się z współczesnymi wydaniami statków pasażerskich / handlowych w skali 1:200.

Jako, że jest to mój absolutny debiut w modelarstwie morskim, proszę o wszelkie uwagi, porady, wytyczne. 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Model nabyłem w sklepie internetowym LOK jako płytę CD ze zeskanowanymi modelami z rocznika 1970. 
Cena 37 zł + 15 zł koszt przesyłki pobraniowej. 
Tak na marginesie wspomnę, iż po złożeniu zamówienia na następny dzień zadzwonił do mnie pracownik LOK, który z własnej inicjatywy zaoferował mi obniżony koszt przesyłki, proponując list polecony priorytetowy,wynoszący 5 zł.
Oczywiście skorzystałem  Smile  z tej propozycji i płytkę nabyłem w sumie za 42 zł  Big Grin

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po przydługim wstępnie, czas na relację.
Standardowo okładeczka i "zeszyt" z modelem.
[Obrazek: image.jpg]
[Obrazek: IMAG2208.jpg]
Wiem, że mogliby na płycie choćby mazakiem napisać "Mały Modelarz 1970" Dodgy
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Budowę Batorego rozpocząłem od podklejenia elementów szkieletu na karton 1mm, sporo tego bo i model duży.
Do podklejania po raz pierwszy użyłem kleju w spreyu (jak na zdjęciu) i jestem z niego bardzo zadowolony.
UWAGA - użycie caponu na sklejaną powierzchnię spowoduje rozklejenie przyklejanego arkusza od tektury.
Dlatego caponowałem od strony wewnętrznej tektury (tej niepodklejanej).
  
Opracowanie szkieletu jest bardzo mocno uproszczone do tego stopnia, że wszystkie wręgi należało "odrysować" w celu uzyskania drugiej pary. W obecnych czasach ja je po prostu skserowałem. 
[Obrazek: IMAG2199.jpg]

P.s. W dobie laserowo ciętych elementów, już nie pamiętam kiedy aż tyle pracowałem z surową tekturą  Smile

Następnie przygotowałem deskę montażową z narysowaną wzdłużnie prostą linią, mającą na celu właściwe ustawienie szkieletu w osi.
[Obrazek: IMAG2200.jpg]

Już pierwsze przymiarki wskazują, iż model do idealnie spasowanych nie należy.
Aczkolwiek, oczywiście jest taka możliwość że operator skanera coś pokićkał. 
Poniżej widać uskok w szerokości wodnicy wynoszący ok. 2 mm. 
[Obrazek: IMAG2201_-_Copy.jpg]
--------
Przy pomocy pinesek tymczasowo przymocowałem wodnicę do deski po czym po dorobieniu skrzydełek stabilizacyjnych przykleiłem do niej podłużnicę górną. (po lewej stronie widoczny wydrukowany pokład {papier o gramaturze 250 + podklejenie tekturę na 0,5mm})
[Obrazek: IMAG2203_-_Copy.jpg]
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tak na marginesie, patrząc na pokład S.Batorego w tym wydaniu (każdy widzi jaki piękny on jest) od razu przypomniała mi się pewna dyskusja na forum dot. nowo wydanego modelu statku/okrętu i przezabawny komentarz modelarza "deskowanie mi się nie podoba, nie ta szerokość deski, zły odcień i gwoździ nie ma" Big Grin.

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Na chwilę obecną wykonałem górny szkielet wraz z przyklejonymi wręgami.
Co do spasowania, no cóż w zasadzie każdą wręgę musiałem indywidualnie przycinać i dopasowywać do wodnicy i podłużnicy aby wymiary się zgadzały.
Oceńcie sami jak to wyszło oraz doradźcie co ewentualnie jeszcze skontrolować przed przyklejeniem pokładów.
[Obrazek: IMAG2213.jpg][Obrazek: IMAG2212.jpg][Obrazek: IMAG2213.jpg][Obrazek: IMAG2214.jpg]
pozdrawiam
Piterkowiec

"Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku "

Aktualnie w montowni: TS/S Stefan Batory [Mały Modelarz, wyd.1970,
skala 1:200]

Ukończone:
Piper L4H [Kartonowa Kolekcja], Fokker D. VII [Kartonowa Kolekcja], Mig-15 Fagot [Hobby Model], Li-2 [Mały Modelarz], Ił-14 [opracowanie Kangaroo], Hindenburg LZ-129 [Sklej Model], Fokker Dr 1 [Modelik]
Odpowiedz
#2
Mówisz żeś początkujący a zabierasz się jak rasowy modelarz. ciekawy projekt... będę podpatrywać  Cool
Pozdrawiam
---------------------------------
Na warsztacie PBY Catalina (projekt zawieszony), Chi-ri typ 5
Odpowiedz
#3
Przyklejam się , ciekawe co z tego wyjdzie :-)
Ostatnio sklejone:

[Obrazek: ZPKXyLo.jpg]
Na warsztacie:


[Obrazek: lHOpn18.jpg]

Odpowiedz
#4
Budowałem ten model ponad czterdzieści lat temu, więc niewiele pamiętam; pamiętam jednak, iż należał do modeli raczej bezproblemowych i, jako taki nie zapisał się w mojej pamięci jakimiś trudnościami - ot, typowy "Wasiak". Model po sklejeniu prezentował się jednak całkiem przyzwoicie, chociaż pominąłem relingi. Drugą pozycją w tamtych czasach był lotniskowiec "Arromaches", któren sklejał się równie łatwo i również wyglądał nieźle. Oczywiście - według ówczesnych standardów. Dzisiaj zapewne większość modelarzy rozpieszczonych nowoczesnymi technologiami uznałoby to za bubel, albo cóś podobnego. Myślę jednak, iż model wykonany starannie i "z sercem" niezależnie od epoki będzie ZAWSZE dobrym modelem.
Cieszę się, iż ktoś z młodszego pokolenia interesuje się CZYNNIE naszą historią kartoniarstwa i chętnie powracam wspomnieniami do tamtych czasów.
Zadowolenia z pracy przy modelu życzę!
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#5
Również go zbudowałem, nawet pływał(naładowałem w niego chyba ze 3kg czubków od naboi wykopanych na strzelnicy wojskowej aby się zanurzył do linii wodnej).
Tak samo jak ZbiG nie wykonałem relingów ale tak robili wtedy chyba wszyscy :-)
Ostatnio sklejone:

[Obrazek: ZPKXyLo.jpg]
Na warsztacie:


[Obrazek: lHOpn18.jpg]

Odpowiedz
#6
Dzięki Panowie za zainteresowanie.

Wprawdzie model leciwy, ale tego typu konstrukcje (jednostki cywilne) bardzo mi się podobają i zapewniam Was, że dołożę wszelkich starań aby ten model statku ukończyć.

MeFisto - tak jak wcześniej napisałem, to jest mój pierwszy model jednostki pływającej, dotychczas sklejałem tylko bryły latające, nie mniej jednak zanim przystąpiłem do sklejania Batorego, przeczytałem wiele relacji z budowy różnych statków/okrętów czerpiąc z nich wiedzę merytoryczną co do technik i metod pracy tych modelach.
A i pewnie i tak coś pokićkam Smile
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Praca przy modelu idzie do przodu i pora na montaż pokładów.
Z rufą i dziobem raczej nie powinno być problemów gdyż poszycia pokładowe nie są jakieś wielgachne.
Natomiast środkowa część pokładu, składająca się z dwóch elementów ma ok.45 cm długości i jest przyklejana na 5 wręg.
Aby to wyglądało jak należy, przed przyklejeniem dokonałem sprawdzenia równości i wysokości (względem siebie) środkowych wręg, co by przyklejany na nie pokład nie wyszedł nierówny.
W tym celu przy użyłem zwykłej poziomicy budowlanej (trochę była za krótka, ale nie miałem innej), przykładając ją na wręgi i sprawdzając gdzie jest za wysoko bądź za nisko.
[Obrazek: IMAG2218.jpg]
Tak jak się spodziewałem gdzieniegdzie trzeba było przeszlifować od góry wręgi w celu ujednolicenia płaszczyzny przyłożenia.
Szlifowanie wykonałem klockiem ściernym (o gradacji 180).
Szlifowania nie było tak dużo, gdyż różnice wysokości wynosiły nie więcej niż 0,5 mm.
--------------------------------------------------------------------------------------------------
Kolejnym etapem było wykonanie pokładu środkowego (łączna długość ok.45 cm), na którym od wewnętrznej strony wyznaczyłem oś, aby uniknąć jego załamania w miejscu łączenia oraz przesunięcia względem osi.
[Obrazek: IMAG2219.jpg]
----------------------------------------------------------
Po połączeniu w jedną całość pokład został przyklejony klejem Budaprenem do kadłuba.
Przyklejenie pokładu wykonałem w iście klasyczny sposób Smile
[Obrazek: IMAG2220.jpg]
Oczywiście odpowiednio wcześniej w pokładzie wykonałem otwory na wsporniki szalup.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Sklejenie pokładów w części dziobowej odbyło się w analogiczny sposób ja śródokręcia, przy czym z uwagi na brak oparcia dla pokładów w tylnej części, dorobiłem a'la podpory o identycznej wysokości co wręgi co przodu, które wkleiłem na tylne ścianki. Chodziło o to aby uzyskać pewne łączenie pokładów z kadłubem.
(z tyłu po lewej wklejona podpora, z przodu po prawej przygotowana do przyklejenia)
[Obrazek: IMAG2221.jpg]
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
No cztery godzinki roboty i pokłady na swoim miejscu.
[Obrazek: IMAG2222.jpg][Obrazek: IMAG2223.jpg][Obrazek: IMAG2226.jpg][Obrazek: IMAG2227.jpg]
------------------------------------------------------------------------------------------------
Mając pokłady na swoim miejscu konstrukcję szkieletu dopiero teraz wzmocnię w miejscach połączeń, punktowo klejem CA.
Gdyż jak na razie szkielet sklejałem klejami polimerowymi i Budaprenem.

P.s. Jak na razie co do jakości opracowania, to jestem mile zaskoczony.
Całkowita długość pokładu była tylko o 1-2mm dłuższa od górnej podłużnicy (zniwelowałem to na liniach obrysowych), a szerokości pokładu i wręg zgadzają prawie w 100%
Tylko wręga nr 1 w stosunku do pokładu jest zbyt wąska o ok.1-2mm na stronę.
pozdrawiam
Piterkowiec

"Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku "

Aktualnie w montowni: TS/S Stefan Batory [Mały Modelarz, wyd.1970,
skala 1:200]

Ukończone:
Piper L4H [Kartonowa Kolekcja], Fokker D. VII [Kartonowa Kolekcja], Mig-15 Fagot [Hobby Model], Li-2 [Mały Modelarz], Ił-14 [opracowanie Kangaroo], Hindenburg LZ-129 [Sklej Model], Fokker Dr 1 [Modelik]
Odpowiedz
#7
Proszę Pana! - Wysokości wręgów dobrze jest ujednolicić , lub zgrać z wysokościami na podłużnicy PRZED ich wklejeniem. Odpada wówczas szlifowanie, a wręgi są IDEALNIE jednakowe.
Myślę, iż taki wniosek nasuwa się sam?
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#8
Taaa, klasyka ciśnie na pokład, czekamy na więcej :-)
Ostatnio sklejone:

[Obrazek: ZPKXyLo.jpg]
Na warsztacie:


[Obrazek: lHOpn18.jpg]

Odpowiedz
#9
Witam ponownie,

Zbyszku, ja wyrównywałem te wręgi, ale jak widać wyszły pewne rozbieżności.
----------------------------------------------------------------


No dobra szkielet zrobiony, było trochę kombinowania (poniżej różnica szerokości wynosząca ok 2mm)
ale i tak większość pasowała jak należy.
Połączenia wzmocniłem klejem CA i jeszcze będę musiał go przeszlifować
[Obrazek: IMAG2236.jpg]

[Obrazek: IMAG2238.jpg][Obrazek: IMAG2240.jpg]
-----------------------------------
[Obrazek: IMAG2239.jpg]
-------------------------------------------------------------------------------------------------
No i teraz mam wielki dylemat, w jaki sposób wypełnić te wielgachne komory pomiędzy wręgami aby poszycie denne i burty się nie zapadały.

Szerokość komór wynosi ok. 8cm.

Czy robić  :
1. pianowanie + szpachla,
2. pianka florystyczna/Sturodur + patentowane urządzenie Technicka Smile
3. tekturowe poziome wstawki, 
4. tekturowe podposzycie,
5. czy podwójne sklejane burty i poszycie denne (tak jak ZbiG zastosował w Iskrze),
6. czy zwyczajne paski łączące naklejane na wręgi, wodnice ?
pozdrawiam
Piterkowiec

"Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku "

Aktualnie w montowni: TS/S Stefan Batory [Mały Modelarz, wyd.1970,
skala 1:200]

Ukończone:
Piper L4H [Kartonowa Kolekcja], Fokker D. VII [Kartonowa Kolekcja], Mig-15 Fagot [Hobby Model], Li-2 [Mały Modelarz], Ił-14 [opracowanie Kangaroo], Hindenburg LZ-129 [Sklej Model], Fokker Dr 1 [Modelik]
Odpowiedz
#10
Każdy sposób jest dobry i zależy tylko od Twojego wyboru. Każdy jeden z nich ma swoje "plusy dodatnie" i "plusy ujemne" i trudno jest jednoznacznie doradzić któryś z nich. Odradzałbym pianowanie - to ryzyko poważnych odkształceń kadłuba. Co prawda, niektórzy tak robią, aliści mnie wydaje się, iż rozprężająca się pianka ma zbyt wielką siłę i przy braku doświadczenia może wymknąć się spod kontroli. Paski łączące naklejone na szkielet - to pierwszy krok do "krowich żeber". Pozostaje pianka florystyczna (wodoodporna!), styrodur, paski tektury wklejane wzdłużnie pomiędzy wręgami, podposzycie z tekturki "piwoszki", lub podwójne poszycie, które jednakowoż nie jest wyjściem idealnym. Który z tych sposobów jest najlepszy? Nie wiem. Najładniejsze kadłuby, które robiłem dotychczas wychodziły z metody wklejania kostek pianki florystycznej, lub pianki uzyskiwanej ze złomowanych lodówek; ta ostatnia jest gęściejsza. Do szpachlowania używałem zwykłej szpachlówki akrylowej, która zasycha stosunkowo wolno i dobrze się rozprowadza. Po dokładnym oszlifowaniu pociągam powierzchnię (ostrożnie!) caponem. (Dwuskładnikowa szpachlówka samochodowa jest bardzo dobra, ale i bardzo upierdliwa w użyciu, albowiem bardzo szybko żeluje i jednorazowa rozrobiona porcja wystarcza na bardzo małą powierzchnię.) Po dobrym oszlifowaniu oklejanie takiego kadłuba to czysta przyjemność! Nie zapominaj o zeszlifowaniu poszycia burt na linii wodnej - łączenie poszycia "na nakładkę" burt z dnem jest wówczas dużo mniej widoczne. 
Po poszyciu dna, przed naklejeniem burt! - zazwyczaj pryskam ze spraya bardzo cieniuchną warstwą całe dno - w celu wyrównania odcieni poszczególnych pasów poszycia, które NIGDY nie są jednakowe. Ta farbka to akrylowy podkład samochodowy "primer". Kolor - tzw czerwony tlenkowy, akurat taki, jaki mają w oryginale farby przeciwporostowe, którymi maluje się statki. I - piękny PÓŁMAT! - co nie jest do pogardzenia zresztą...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#11
Zdecydowanie pianka florystyczna, co do malowania poszycia dna odradzam ....samochodowy "primer". Kolor - tzw czerwony tlenkowy...., ponieważ dno Stefan miał zielone :-)
Ostatnio sklejone:

[Obrazek: ZPKXyLo.jpg]
Na warsztacie:


[Obrazek: lHOpn18.jpg]

Odpowiedz
#12
Ciekawe... - mam zrobiony kadłub "stefka" z GPM-u: - zielony jest tylko pas zanurzenia zmiennego! To pomiędzy czarną burtą, a czerwonotlenkowym dnem, co mogę udowodnić zdjęciem.
Widocznie któryś z panów Autorów popełnił błąd?
Proszę, panie PITERKOWIEC: jaki kolor ma dno stefka w wycinance z MM-a? Nie pamiętam albowiem ja.
Pamiętam tylko, iż zielone dno miał stary "Batory"...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#13
Piterkowiec, należy się małe sprostowanie co do wycinarki styroduru. Urządzenie i sposób działania są znane i wykorzystywane od dawna więc przypisywanie patentu mojej osobie nie jest najwłaściwsze. Jestem tylko powielaczem nie odkrywcą  Tongue

Cieszy mnie kolejna Twoja relacja choć przyznaję, że wybór tematów i opracowań zupełnie nie trafia w moje gusta. Mimo to bardzo przyjemnie jest obserwować systematyczne postępy i to jak radzisz sobie z różnymi problemami podczas budowy.

Trzymam kciuki za etap oklejania kadłuba i mam nadzieję, że niezależnie od metody którą wybierzesz to efekty będą zgodne z Twoimi oczekiwaniami. Zawsze możesz przetestować każdy ze sposobów i wybrać ten, który uważasz za najlepszy. Takiego testowego kadłuba wypełnionego różnymi materiałami na różne sposoby jeszcze nie widziałem więc możesz być pionierem  Big Grin
Odpowiedz
#14
(17-09-2017, 01:05)ZbiG napisał(a): Ciekawe... - mam zrobiony kadłub "stefka" z GPM-u: - zielony jest tylko pas zanurzenia zmiennego! To pomiędzy czarną burtą, a czerwonotlenkowym dnem, co mogę udowodnić zdjęciem.
Widocznie któryś z panów Autorów popełnił błąd?
Proszę, panie PITERKOWIEC: jaki kolor ma dno stefka w wycinance z MM-a? Nie pamiętam albowiem ja.
Pamiętam tylko, iż zielone dno miał stary "Batory"...

Całe lata jeździłem do Gdyni oglądać modele wystawiane w witrynach budynku PLO(skala chyba 1:75), stał tam i Batory i Stefan Batory i oba miały dno zielone.
Modele te były modelami stoczniowymi więc chyba w modelarni wiedzieli co robią.
Dno w MM jest czerwone i według mnie to błąd tak samo jak w GPMie.
Ostatnio sklejone:

[Obrazek: ZPKXyLo.jpg]
Na warsztacie:


[Obrazek: lHOpn18.jpg]

Odpowiedz
#15
Sprawa została więc wyjaśniona! No, bo jeśli oba modele w Gdyni  miały dno zielone, to jest zielone. Kropka.
Aliści pozostaje sprawa naszych wycinanek... - nie wiem, jak kto, ale ja modelu z wycinanki nie przemalowałem. Pozostanie taki, jaki był pierwotnie..  
A pan PITERKOWIEC wersję swoją sam sobie wybierze. 
Osobiście bardziej podoba się mnie wersja z dnem tlenkowym; jest ładniejsza. Poza tym - widziałem osobiście stefka w doku pływającym Stoczni Remontowej... - tyle, że nie był to akurat model...
A' propos dna: - czy w tej dawnej wycinance uwzględniono stępki przeciwpochyłowe i płaty stabilizatorów?
Nie pamiętam, a jestem bardzo ciekaw - w tej nowej, z GPM-u stępek nie było, tylko płaty. Stępki dorobiłem na podstawie zdjęć, które po dyskusji na ich temat ktoś kiedyś zamieścił na forum. Czy na modelach z Gdyni stępki były?
A zresztą... - cóż za różnica? Zgadzam się ze wszystkimi twierdzeniami w sprawie wyglądu, czy kolorów (jestem daltonistą). Każdy ma prawo do swoich racji, a ja za nieomylnego się nie podaję. Poza tym - moje umiejętności budowy kadłubów są raczej mierne...
Panie PITERKOWIEC: - proszę o kontynuację!
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#16
Witam Panowie,
dzisiaj byłem u rodzinki więc dopiero teraz odpisuje.

Zbyszku pytałeś o kolor poszycia dna (...)  w tym opracowaniu ma ono kolor ciemno malinowy :
[Obrazek: kolor_poszycia_dna.jpg]

Nie wiem czy jest to poprawny kolor, wszak zdjęcia w internecie tego statku są czarno białe.
W każdym razie, takiego odcienia nie będę drukował, tylko wydrukuje obrys poszycia na barwionym arkuszu A4 o zbliżonej barwie.
-------------------
Zbyszku w tym opracowaniu nie ma stępki ani płatów stabilizatorów, jest tylko dno, śruba napędowa i płetwa sterowa i nic więcej.
-------------------
Technicku - przecież z tym patentem to taki żarcik, podkreślony uśmieszkiem. Chociaż jakbyś miał zamiar rozpocząć produkcję tego wycinaka to od razu składam zamówienie.
-------------------
Dziękuję Wam Panowie za opinie nt technik nakładania poszycia. Od tego rozmyślania która lepsza/gorsza głowa mnie już boli.
W każdym razie historia wielokrotnie udowadniała, iż do rozwiązywania wielu zawiłości najlepiej sprawdzają się proste metody.
Wszak jakiś czas temu skleiłem Mig-a 15 z Hobby Model, gdzie grubość papieru była cieńsza od włosa i "krowie żebra" nie powstały, bo wręgi wchodziły z lekkim oporem a siły nacisku w zasadzie nie było, 
i nie miało co rozepchnąć bądź ugnieść papieru.
--------------------
Wielu z Was w swoich relacjach pisało o jak najdokładniejszym uformowaniu poszycia przed jego przyklejeniem i chyba brak staranności wykonania tej czynności jest głównym powodem powstawania krowich żeber.
--------------------
No cóż, prawdopodobnie w dniu jutrzejszym podejmę pierwsze podejście do mocowania poszycia dna.
pozdrawiam
Piterkowiec

"Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku "

Aktualnie w montowni: TS/S Stefan Batory [Mały Modelarz, wyd.1970,
skala 1:200]

Ukończone:
Piper L4H [Kartonowa Kolekcja], Fokker D. VII [Kartonowa Kolekcja], Mig-15 Fagot [Hobby Model], Li-2 [Mały Modelarz], Ił-14 [opracowanie Kangaroo], Hindenburg LZ-129 [Sklej Model], Fokker Dr 1 [Modelik]
Odpowiedz
#17
... i - znalazłeś wyjście z sytuacji. Brawo! Nawet nie pomyślałem o "barwionce"! 
To jednak decydujesz się na czerwone dno? Czy zielony pas zmiennego zanurzenia również będzie zachowany? Jeżeli nie ma takowego w wycinance, to można dokleić go również z barwionki. Taki pas nakleiłem na kadłubie "ISKRY". Jeśli sobie zażyczysz, to postaram się zamieścić zdjęcie kadłuba stefka, gdzie widać stępki i rozgraniczenie kolorów na kadłubie. Ale - to tylko na wyraźne Twoje życzenie. To Twój wątek i Ty decydujesz, co ma w nim być.
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#18
Zbyszku , tak dno będzie barwy czerwonej. Jak masz zdjęcie Batorego z zielonym pasem to zamieszczaj śmiało.
pozdrawiam
Piterkowiec

"Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku "

Aktualnie w montowni: TS/S Stefan Batory [Mały Modelarz, wyd.1970,
skala 1:200]

Ukończone:
Piper L4H [Kartonowa Kolekcja], Fokker D. VII [Kartonowa Kolekcja], Mig-15 Fagot [Hobby Model], Li-2 [Mały Modelarz], Ił-14 [opracowanie Kangaroo], Hindenburg LZ-129 [Sklej Model], Fokker Dr 1 [Modelik]
Odpowiedz
#19
No, zdjęcia jeszcze nie mam - dopiero muszę je cyknąć. Ale to nie wszystko: muszę czekać, aż przyjedzie wnuczka, aby poprosić ją o wstawienie tego obrazka. Ja w sprawach obsługi interneta ciemnotą jestem okrutną albowiem.
Zielony pas, o ile go nie ma w wycinance, dokleić można przecie w każdym momencie. Stępki również. Przynajmniej na razie, gdy nie ma jeszcze wyposażenia na pokładzie. 
A prysnąć sprayem jednakowoż delikatnie sugeruję; pomimo "barwionki". Model na wyglądzie zyskuje wielce.
Ale ta decyzja należy tylko do Ciebie.
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#20
Nie twierdzę kategorycznie że dno było zielone, mogło byc tylko do czasu wprowadzenia do przemysłu stoczniowego farby antyporostowej (chyba "Stega" ), która była tlenkowo czerwona.
Wtedy pozostawiono pas zielonego a poniżej zmalowano tlenkowy. Widać to na zdjęciu w doku, gdzie kadłub jest czarny z białym paskiem z zielonym pasem zanurzenia zmiennego(na zdjęciu ciemniejszy od czarnego kadłuba :-) ) i czerwonym dnem-dość jasnym
[Obrazek: 23OM58u.png]
Tak samo mozna dywagować na temat malowania Batorego, cóż to on miał za kolory (i również posiadał pas zanurzenia zmiennego), a dla czego w MM są inne? :-)
[Obrazek: PuhyADo.jpg]
Źródło zdjęć -internet.
Ostatnio sklejone:

[Obrazek: ZPKXyLo.jpg]
Na warsztacie:


[Obrazek: lHOpn18.jpg]

Odpowiedz
#21
Witam serdecznie Smile

Oj trochę mnie nie było, ale to za sprawą wyjazdu do Bułgarii, a nie z lenistwa.
W każdym razie "Stefana" pomału przybywa. Ale ile ja się musiałem z tym namęczyć, to tylko ja wiem.

Zacznę od wykonania poszycia dna statku.
Dziękuję poraz kolejny do podpowiedzi dot. wykonania dna i nie ukrywam, że dylematów miałem mnóstwo, a od nadmiaru pomyślunku głowa boli.
Dlatego zdecydowałem (w mojej ocenie) na najprostszą metodę, polegającą na wykonania podklejki (podposzycia) podobnego jakie stosuje się w poszyciach  kadłubach skrzydeł samolotów.
Technikę tą podpatrzyłem w relacji ORP Iskra prowadzoną kiedyś przez Zbyszka (Zbig).

Na początek wydrukowałem poszycie denne (właściwe) na kartonie barwionym w masie, a następnie po korekcji graficznej programem Netpaint (w elementach pozostawiłem sam obrys) wydrukowałem te same poszycia na zwykłej kartce z bloku technicznego.
[Obrazek: IMAG2241.jpg]

Następnie na elemencie podposzycia nakreśliłem przedłużenie (takie wysunięcie) górnej krawędzi w celu wydłużenia podposzycia o ok. 5-7 mm. W ten sposób powstało  wewnętrzne wzmocnienie oraz sklejka łącząca sąsiadujący element. 
[Obrazek: IMAG2242.jpg]

Kolejną czynnością było wykonanie kształtowania tych dwóch jeszcze osobnych elementów.
Dopiero wówczas mając już dopasowane do wręg ( na sucho) elementy połączyłem je ze sobą przy użyciu klejem Budapren.
[Obrazek: IMAG2243.jpg]
[Obrazek: IMAG2248.jpg][Obrazek: IMAG2247.jpg]
Kształtowałem tak długo , aż nie otrzymałem prawie idealnego przylegania zespołu elementów do szkieletu (poniżej przymiarka na sucho bez docisku).
[Obrazek: IMAG2246.jpg]
 ------------------------------------
W ten sposób wykonałem całe poszycie denne i część poszycia burtowego.
I na chwilę obecną "Stefan" prezentuje się następująco.

[Obrazek: IMAG2454.jpg]
[Obrazek: IMAG2457.jpg][Obrazek: IMAG2458.jpg][Obrazek: IMAG2464.jpg][Obrazek: IMAG2461.jpg][Obrazek: IMAG2460.jpg][Obrazek: IMAG2462.jpg][Obrazek: IMAG2465.jpg][Obrazek: IMAG2468.jpg]
i wszystko było by w porządku gdyby nie wręcz fatalne spasowanie poszczególnych elementach poszycia.
Cóż mogę powiedzieć może to, że w zasadzie każdy element musiałem znacząco dopasowywać (przycinać, szlifować, mierzyć, kombinować, znowu przycinać itd) aby pasował on na swoje miejsce i w miarę poprawny sposób współgrał z sąsiadującym.

Uzyskanie zgrania grafiki na poszyciu burt było wysoce mozolne, a i pomimo starań nie uzyskałem zadowalających rezultatów.

Przy budowie Stefana czuję się jak rzeźbiarz, który dostał bryłę kamienia o bardzo ogólnym zarysem dzieła, a ja mam z tego zrobić finezyjne cudo.

Ale co tam Smile, wszak toż to nauka i praktyka na następne modele, a Stefan powstanie pomimo swoich niedokładności i mojej ułomności w działaniu.
pozdrawiam
Piterkowiec

"Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku "

Aktualnie w montowni: TS/S Stefan Batory [Mały Modelarz, wyd.1970,
skala 1:200]

Ukończone:
Piper L4H [Kartonowa Kolekcja], Fokker D. VII [Kartonowa Kolekcja], Mig-15 Fagot [Hobby Model], Li-2 [Mały Modelarz], Ił-14 [opracowanie Kangaroo], Hindenburg LZ-129 [Sklej Model], Fokker Dr 1 [Modelik]
Odpowiedz
#22
Witam serdecznie, 
stocznia w dalszym ciągu pracuje.
W tej aktualizacji pokażę pierwszą nadbudówkę, werandę oraz basenik. 
[Obrazek: IMAG2498.jpg][Obrazek: IMAG2499.jpg][Obrazek: IMAG2504.jpg][Obrazek: IMAG2505.jpg][Obrazek: IMAG2509.jpg][Obrazek: IMAG2510.jpg][Obrazek: IMAG2511.jpg][Obrazek: IMAG2512.jpg][Obrazek: IMAG2513.jpg][Obrazek: IMAG2514.jpg][Obrazek: IMAG2517.jpg][Obrazek: IMAG2518.jpg]
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Oczywiście jak podczas sklejania poprzednich elementów, i tu również niewiele co do siebie pasowało
Sad
pozdrawiam
Piterkowiec

"Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku "

Aktualnie w montowni: TS/S Stefan Batory [Mały Modelarz, wyd.1970,
skala 1:200]

Ukończone:
Piper L4H [Kartonowa Kolekcja], Fokker D. VII [Kartonowa Kolekcja], Mig-15 Fagot [Hobby Model], Li-2 [Mały Modelarz], Ił-14 [opracowanie Kangaroo], Hindenburg LZ-129 [Sklej Model], Fokker Dr 1 [Modelik]
Odpowiedz
#23
Droga przez mękę, ale wierzę, że dasz sobie z tym doskonale radę.

Życzę powodzenia i mniej rzucanych kłód pod nogi ze strony wycinanki  PDT_Armataz_01_29
Odpowiedz
#24
(18-10-2017, 06:07)Tommy T.B. napisał(a): Droga przez mękę, ale wierzę, że dasz sobie z tym doskonale radę.

Życzę powodzenia i mniej rzucanych kłód pod nogi ze strony wycinanki  PDT_Armataz_01_29

Dzięki Tommy za słowa otuchy.
Wszak wycinanka do najlepszych nie należy. 


Natomiast "Stefana" skończę, ale bez entuzjazmu. Gdyż pomimo mojego niewielkiego stażu modelarskiego, nie zdarzyło mi się jeszcze, nie ukończyć rozpoczętego modelu. I niech tak pozostanie.
pozdrawiam
Piterkowiec

"Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku "

Aktualnie w montowni: TS/S Stefan Batory [Mały Modelarz, wyd.1970,
skala 1:200]

Ukończone:
Piper L4H [Kartonowa Kolekcja], Fokker D. VII [Kartonowa Kolekcja], Mig-15 Fagot [Hobby Model], Li-2 [Mały Modelarz], Ił-14 [opracowanie Kangaroo], Hindenburg LZ-129 [Sklej Model], Fokker Dr 1 [Modelik]
Odpowiedz
#25
(18-10-2017, 07:27)Piterkowiec napisał(a): Natomiast "Stefana" skończę, ale bez entuzjazmu. Gdyż pomimo mojego niewielkiego stażu modelarskiego, nie zdarzyło mi się jeszcze, nie ukończyć rozpoczętego modelu. I niech tak pozostanie.

Nie znam twojego stażu modelarskiego ale według mnie jesteś prawdziwym Modelarzem Kartonowym !, z niczego potrafisz zrobić coś :-) i świetnie ci to wychodzi !
"Składacz" kartonowy poległ by już na etapie szkieletu :-)
Ostatnio sklejone:

[Obrazek: ZPKXyLo.jpg]
Na warsztacie:


[Obrazek: lHOpn18.jpg]

Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [R]USS Yorktown CV-10 1944 skala 1:200 Darecki IV 119 17,464 12-10-2017, 07:17
Ostatni post: Darecki IV
  [R] Zbiornikowiec Karpaty, JSC 70, skala 1:400. zablo1978 12 1,394 01-10-2017, 12:24
Ostatni post: Piterkowiec
  [WKM2] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009) pikowski 32 6,696 21-09-2017, 08:48
Ostatni post: pikowski
Big Grin [R/G] Fokker Dr 1 [Modelik 5/05, skala 1:33] Piterkowiec 29 2,375 12-09-2017, 11:31
Ostatni post: Gregory
  [R/G] ORP ORKAN 421 skala 1:100 slawomir kromer 12 2,441 04-09-2017, 09:25
Ostatni post: Tuco
Big Grin [R\G] Hindenburg LZ-129 (Sklej Model, 1/2016, skala 1:400) Piterkowiec 32 3,202 29-08-2017, 10:23
Ostatni post: Gregory
  [R] USS North Carolina, JSC 12, skala 1:400. zablo1978 9 2,080 08-08-2017, 07:38
Ostatni post: Darecki IV
  [R] HMS Campbeltown, JSC 62, skala 1:400. zablo1978 13 1,579 26-07-2017, 08:49
Ostatni post: zablo1978
Big Grin [R] Ił-14,[skala 1:33, opracowanie autorskie "Kangaroo"] Piterkowiec 57 7,408 22-07-2017, 12:31
Ostatni post: henkos
  [R] USS Narwhal, JSC 65, skala 1:400. zablo1978 5 559 04-06-2017, 05:41
Ostatni post: zablo1978

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości