PaperModels.pl

Pełna wersja: HMS Roberts 1:400 JSC
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Już chyba czas, na żywo przejrzeć Twoje dokonania modelarsko-konkursowe  Big Grin
Chyba czas najwyższy :-) dzisiaj sie zdzwonimy :-)
Bardzo ładnie, proszę Pana, bardzo ładnie :-)
Pzdr
A dziękuję proszę Pana :-)
Dzisiejsza relacja jest dowodem na to że na własne życzenie przeciągam budowę monitora :-)

Na początek zdjęcie elementu ( nadbudówki ) tak jak oferuje wydawca.

[Obrazek: F2jbnhw.jpg]

Nie byłbym sobą jak bym nie dodał pięciu groszy :-) Ale to nie pięć groszy tylko cała dycha :-)
Kształt elementu jest nie zgodny z planami, więc po krótkiej analizie nadbudówka poszła pod nóż. Powiem że zostało z niej tak z 50 % .
Następne elementy wymagające ( jak dla mnie ) interwencji to centrale kierowania ogniem  ( tak mi się wydaje ) . W tym przypadku elementy zostały wykonane od nowa z zapasu koloru i różnych dodatkowych materiałów.
[Obrazek: XQ51XzJ.jpg]

Na koniec dodałem element ( zapasowe stanowisko kierowania jednostką ) który nie jest uwzględniony w wycinance. Koło sterowe to kółeczko do którego podoklejałem szprychy :-)

[Obrazek: kS0m1yI.jpg]

I tak samo wykonanie tego zespołu zajęło mi prawie całą noc , chyba późna porą bardziej się ślimaczę :-)
Proszę Pana, Pan odczytuje życzenia publiczności :-)
Dodałbym jeszcze coś do tych drucików, jak już Pan zaczął...... :-)
Pzdr
... tyle jeszcze (białych) pól do zdobycia... - a Ty jeszcze dodajesz co nieco od siebie.
Dokker chyba więcej nic nie będę dodawał bo mozliwe że przekombinuję ;-)

ZbiG te białe pola szybko poznikaja bo w większości są tam pudełeczka które robi się dość szybko :-) a dodatkowe uzbrojenie juz leży gotowe czeka na zamontowanie :-)
Nie sądziłem, że w 1:400 można coś robić na listki... a tu cała wycinanka w listkach.
Taki urok modeli JSC :-) osobiście większość odcinam i kleje na styk.
Przy takiej skali listki tylko przeszkadzają. Zresztą chyba w każdej skali przeszkadzają.
Co do budowy to przyłączam się do opinii innych - w ogóle nie widać że to czterysetka, jakość klejenia godna pochwał.
Mam nadzieję pooglądać sobie co nieco przy najbliższym możliwym spotkaniu.
Im bliżej końca to coraz mniej zadowolony jestem z kolejnych wykonanych elementów. Niektóre wychodzą lepiej niektóre słabiutko .
Może to kwestia dokładania nowych które nie zawsze wpasowują się oryginalne elementy.
Na początek PomPom , trochę zmodyfikowany i prawie wykonany od podstaw :-)


[Obrazek: kpw1eq8.jpg]
[Obrazek: 8PWHMbC.jpg]

Na chwilę obecną doszła artyleria średniego kalibru , oraz powstaje maszt przedni . No tu to dopiero wychodzi dłubanina aby wszystko pasowało do siebie.
[Obrazek: CQfPrEp.jpg]
[Obrazek: XyWxWPH.jpg]

Robercik doczekał się zgrabnej gablotki :-)

[Obrazek: YC4amXz.jpg]
Gablotkę widziałem life.
Jedno co mogę powiedzieć, to mała: ] ale może też powinienem spróbować plexe
Piękny (a taki jest ten właśnie!) model najlepiej wygląda w gablotce SZKLANEJ. W jakimś sensie jest nobilitowany. Plexi po pewnym czasie matowieje i, nie wiedzieć dlaczego (nie potrafię tego wytłomaczyć!) - wygląda trochę niepoważnie otóż.
  Opakowany, jak chińska zabawka?...Takie odnoszę wrażenie.
  Jednakowoż to tylko moje zdanie osobiste, które niekoniecznie musi być słuszne.
Karas gdzie ją widziałeś ??? A że mała no tak bo i model niewielki :-)

ZbiG - masz racje szkło nadaje bardziej klimatu ale pleksi ma swoje plusy : lekka, i przy kraksie nie sieje spustoszenia na modelu jak szkło :-)
W Gdyni na Łużyckiej: ]
Wszystko ma, jak mawia nasz Wielki Elektryk, swoje plusy dodatnie i plusy ujemne. Na tej zasadzie lepiej nie jeździć samochodem: wygodnie i szybko - aliści w razie kraksy... - aż strach pomyśleć! 
  Sebastianie. Nie znam jeszcze przypadku kraksy szklannej gablotki z modelem otóż. Że cięższa - to prawda niestety...
Masa przy nieszczycielu może nie jest jakaś zawrotna, ale w przypadku pancernika. Skutecznie mnie odwodzi od wszelakich wycieczek, mimo że tylko z 3 robię. Masa takiej to około 18-20kg samego szkła
Ha no tak , kolega z SM Kompas   odbiera mi gablotki z Akrylexu. Mnie to jakoś nie po drodze :-) 
A co pleksi to przy cenie wymiana raz na dwa trzy lata nie jest jakimś sporym wydatkiem :-)
Więc - jako rzekłem: plusy dodatnie i - plusy ujemne...
Mam gablotę z Akrylexu, jest świetna. Plexi matowieje, ale mimo nazywania wszystkiego co przeźroczyste i z nie ze szkła - "plexi", prawdziwy plexiglas nie jest już taki popularny. Z tego co pamiętam te są poliwęglanowe, one nie powinny matowieć.
Dzisiaj doszły półkluzy , reflektory i pontony. Już pomału widać światełko w tunelu zbliżającego się końca :-)

[Obrazek: b3qVlDI.jpg]

[Obrazek: bxsJd9x.jpg]
[Obrazek: eCWKaEg.jpg]

[Obrazek: VSDkILX.jpg]
Dzisiaj miały być relingi ale nie będzie gdzieś zaginęły i muszę domówić nowe :-(
Udało się dokończyć maszt przedni. Jeszcze tylko kilka linek i będzie OK.
[Obrazek: XszLqKD.jpg]

[Obrazek: OQSAQwS.jpg]
Człowiek napatrzył się na kartonowe perełki w Szczecinie i teraz trzeba zweryfikować swoje możliwości :-( Ehhh inni to potrafią .

Reaktywowałem prace stoczni. Na pierwszy ogień poszły szlupy i kuter. Elementy praktycznie wykonane od podstaw z dostępnych materiałów i na podstawie planów. Jak zawsze w takiej dłubaninie najwięcej poszło Gluta :-)

[Obrazek: PjJBDos.jpg]

[Obrazek: Ke2V9n5.jpg]

[Obrazek: SLsMpuP.jpg]

[Obrazek: qZ3MKiv.jpg]

[Obrazek: xpRCpl7.jpg]

[Obrazek: peEKgJ1.jpg]
Taaa... Troszeczkę elementów na kajaku brakowało. Teraz będzie pełniej.  PDT_Armataz_01_21
  I bez gluta - ani rusz! I dobrze, iż jest cóś takowego. Kiedyś, w erze kamienia rzucanego, brakowało nam klejów w ogóle...
Stron: 1 2 3