PaperModels.pl

Pełna wersja: [R] PZL M18B Dromader - GPM 1:33
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Cześć.

Dawno nic nie pokazywałem i trzeba to trochę przełamać.
Natchniony po NT zacząłem działać. 

Tematem budowy jest rzeczony samolot, do którego mam sentment ( w rodzinnych stronach, stacjonowały dwa na polowym lotnisku niedaleko mojej miejscowości patrolujac tereny Puszczy Noteckiej ). Samolot jest dolnopłatem ze sztywnym podwoziem ( przynajmniej wnęk nie trzeba będzie robić Smile ). 

Wycinanka GPM z dopiskiem wydnie poprawione komputerowo kusiła do tego stopnia, że ją zakupiłem. Przekonany solidnością wydawnictwa, jak bardzo byłem rozczarowany pierwszymi cięciami.... ale pokolei...

Powinna być okładka, ale będą rozłożone arkusze.
[Obrazek: IMG-20231125-225511396.jpg]

Budowa zakłada złożenie samolotu w standardzie + jakieś tam moje uplastycznienie, które lubię robić dla dodania smaczku. W modelu nie będę używał elementów wycinanych laserowo/dodatków żywicznych/drukowanych 3d. 

1. Budowę rozpocząłem od kokpitu pilota. I tu pierwsze schody. Deska rozdzielcza i pedały ( chyba sterów kierunku - nie wiem za bardzo, dawno samolotów nie robiłem więc za błędy merytoryczne w nazewnictwie przepraszam z góry ) w ogóle nie pasowały do tego jak to powinno wyglądać w tym samolocie. 

[Obrazek: IMG-20231126-033026677.jpg]

Okazało się, że tablice trzeba było przyciąć, zeby zmieściły się w wyznaczonych miejscach. 
W tablicach trochę się pobawiłem. Dorobiłem obręcze zegarów i starałem się zrobić przełączniki. Jest ich mnóstwo i są bardzo małe, ale jakoś udało mi się w miarę przykleić. 

[Obrazek: IMG-20231127-003723101.jpg]

[Obrazek: IMG-20240103-165841803.jpg] 

Kolejny element to fotel - bardzo prosty, bez żadnych pasów ale strasznie wyprofilowany, przez co na początku strasznie nie podobało mi się to jak mi wyszedł. Na szczęście do celów ćwiczebnych jeden arkusz skopiowałem na drukarce przez co miałem zapas koloru i dorobiłem z niego nowe boki tego elementu. Samego fotela nie wklejałem do podłogi bo nie wiedziałem jak wnętrze będzie się miało do poszycia. 

[Obrazek: IMG-20240103-165803938.jpg]

[Obrazek: IMG-20240103-165813729.jpg]

2. Mając tak przygotowane wnętrze zabrałem się za budowę pierwszego segmentu poszycia. Krótki element mający dwie róznego kształtu na swoich końcach mocno zgasiły mój zapał.... Kadłub zapojektowany jest na jedną wręgę z paskiem łączącym. Nie powiem, że jest to moja ulubiona metoda, ale postanowiłem stawić jej czoło. Niestety na obrysie poszycia nie ma żadnych znaczników w którym dokładnie miesjcu element ma być zagięty/przetłoczony i wszystko robiłem w locie. 

[Obrazek: IMG-20240103-165753926.jpg]

Mając wstępny kształt, zacząłem montować wnętrze kabiny. 

[Obrazek: IMG-20240103-165953263.jpg]

[Obrazek: IMG-20240103-170005350.jpg]

[Obrazek: IMG-20240103-170640580.jpg]

wnętrze miało trochę inny kształt i nie do końca wiedziałem jak mam je przyłapać do poszycia ( w sumie dobrze, że go nie rozciąłem i nie przykleiłem do poszycia od wewnętrznej strony bo dopiero by była maskara ). Żeby jakoś to wyglądało przykleiłem je krawędziami przez co przy przejściu z początkowego kształtu do końcowego zrobiły mi się małe wklęśnięcia. To czego bałem się najbardziej to utrzymania symertii elementu. 

[Obrazek: IMG-20240103-170805108.jpg]

i przyszła pora na wklejenie fotela. Wstawiając go w wyznaczone w podłodze miejsce ocierał o poszycie zewnętrzne więc przesunąłem go lekko do przodu. 

[Obrazek: IMG-20240103-170857195.jpg]

Złożenie tego wszystkiego zajęło mi chyba z dwa tygodnie i wiedząc ile wulgaryzmów i epitetów nawrzucałem zrobiłem sobie od modelu przerwę. 
W miedzy czasie pokazując postępy prac nad nim na fb zacząłem wdzięcznie pisać WIEL(BŁĄD) chcąc zaznaczyć, że nie jest to prosty model w budowie. 

3. Dalsza budowa kadłuba. Segment kabiny leżał i leżał, a ja przeglądałem wycinankę i byłem przerażony tym jak kolejne segmenty zmieniają drastycznie kształy z prostych na owalne i zastanwiałęm się jak zrobić płynne prześcia. I tak dumałem i dumałem... Któregoś pięknego dnia, stwierdziłem że teraz albo nigdy. Postanowiłem pójść najpierw w kierunku przodu. Tam były do złożenia trzy segmenty.  Na pierwszy ogień poszedł największy.

[Obrazek: IMG-20240421-143221.jpg]

[Obrazek: IMG-20240421-143231.jpg]

[Obrazek: IMG-20240421-170141.jpg]<br /><br />[Obrazek: IMG-20240421-165748.jpg]<br /><br />[Obrazek: IMG-20240421-170706.jpg]<br /><br />do tego od spodu mamy do zrobienia wyoblenie dolnej powierzchni + zagłebienie pod montaż tylnego koła. <br />Cześć jak miała przyjść z miejscu łączenia okazała sie za duża i postanowiłem zrobić ją całkowicie od nowa. Według kształtu jaki my wyszedł po sklejeniu. <br /><br />[Obrazek: IMG-20240421-183426.jpg]<br /><br />[Obrazek: IMG-20240421-183758.jpg]<br /><br />[Obrazek: IMG-20240421-183809.jpg]<br /><br />[Obrazek: IMG-20240421-184324.jpg]<br /><br />[Obrazek: IMG_20240421_184846.jpg]<br /><br />[Obrazek: IMG_20240421_185314.jpg]<br /><br />Tym sposobem mogłem zamknąć ten segment robiąc ów dziubek<br /><br />[Obrazek: IMG_20240421_190248.jpg]<br /><br /><br />Tak oto Wiel(błąd) zaczął nabierać kształtów<br /><br />[Obrazek: IMG_20240421_191239.jpg]<br /><br />[Obrazek: IMG_20240421_191342.jpg]<br /><br /><br />Tyle może w tym poście co by nie był za długi. <br />Popołudniu dodam następny post, w którym ujmę to co jeszcze zrobiłem do stanu na dzień dzisiejszy. <br /><br />A póki co udanej Niedzieli wszystkim<br />[/img][/img][/img]
Pancerne obramowania zegarów jest pracochłonne, aliści  dobrego wyglądu dechy zes temy zegaramy nie dodaje... Łączenie elementów na wręgę z paskiem - to już BŁĄD. Ewidentny. Ten sposób łączenia prawie zawsze owocuje "krowimi żebrami" - jeśli nie natychmiastowo, to żebra wylezą w późniejszym czasie. Na pewno.
  Pan Zbigniew projektował kiedyś całkiem przyzwoicie sklejalne i sensownie skonstruowane modele. Do czasu. Do czasu, kiedy zaczął te modele projektować za pomocą "KOŃPUTERA". Zdrowy, kartoniarski rozsądek poszedł sie je...ać; rozpoczęły sie bezsensowne UDZIWNIENIA!
Zbig-u.... jak wiesz uczę się saamolotów..... to nie mój świat, ale podjąłem się tego wyzwania....
Zegary.... może obramówki troche ciemiężne, ale mniejszego drutu już nie miałem pod ręką..
łączenie na jedną wręgę z paskiem łączącym..... Tak wolę rozwiązania na dwie wręgi sąsiednie.... ten model jenak przekonał mnie, że to rozwiązanie.... też ma swoje zastosowanie...
jak widać połączenie segmentów jest nawet w miarę..

Zostaje pytanie co się stalo... pani Zbigniewowi.....
Widać że jedna wręga przedkabinowa jest za duża i wypycha poszycie. Trzeba ciąć pośrodku linii konturowej wręg.
Jest to mój pierwszy samolot od około 6 lat. Wcześniej składałem z moją córką prosty samolot.
W temacie złożonych wycinanek ostatni taki samolot pociąłem....... z 25 lat temu...
W tym miejscu połączyło się za duża wręga + poszycie zagięte na linijce a nie płynnie na jakimś druciku....
W każdym razie.... chcę złożyć ten samolot do końca. Chociażby w ramach nabycia ponownie zapomnianego doświadczenia w tej kategorii.
Każdy model bowiem uczy.
zas odgrzebać temat....

Niestety, stety na własne życzenie zniszczyłem jeden ze sterów przejeżdżając po nim krzesłem...... Sad

Jako, że nie było z czego ratować zmotywowany kupiłem drugą wycinankę..... hmmmm kupiłem..... wraz z nią jeszcze 10 innych modeli z GPM-u na przecenie Big Grin

W oczekiwaniu na przesyłkę postanowiłem zrobić ster kierunku.... Wyszedł.... tak to ujme... Tak samo jak wcześniej na stateczniku.... nie ma przetłoczeń na fladze więc i tu nie zrobiłem....

zrobiłem wstępne przymiarki, ale jest tak sobie....

Bądź co bądź buduje się dalej. Mam cichą nadzieję wyrobić się na Ścinawkę co by pokazać zdezelowany samolot Big Grin ale nie powiem jest fajnie.



[Obrazek: IMG-20240607-144844.jpg]

[Obrazek: IMG-20240607-144917.jpg]

[Obrazek: IMG-20240608-005248.jpg]

[Obrazek: IMG-20240608-010307.jpg]

[Obrazek: IMG-20240608-010313.jpg]

[Obrazek: IMG-20240608-010323.jpg]



Do następnego