PaperModels.pl

Pełna wersja: ARCHIWUM "MAŁEGO MODELARZA" ZA DARMO
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
Mój adwokat już spieszy z wyjaśnieniem  PDT_Armataz_01_35
                                                   
                                                                                       
                                                                                              Oświadczenie


Oświadcza,że mój klient nie posiada 20G pirackich skanów,bo nie ma skanera  PDT_Armataz_01_23 ,a jego post jest ,,żartobliwą,, odpowiedzią na jedno z pytań jakie padło w tym wątku.

                                                                                                                                                                                              adwocat  PDT_Armataz_01_35



Nic na mnie nie macie  PDT_Armataz_01_27
                                               
                                        dominik294  :mrgreen:                                           
                                           



A wszyscy i tak bedą robić tak jak to dotychczas robili.
A no witam serdecznie wszytkich kłócących się? Mam taki problem. Przymierzam się (pomimo braku doświadczenia w tej materii) do wygenerowania na papierze Su-20. Wiadomo wszystkim, że przy odrobinie chęci pewne elementy w tego typu samolocie bez ich projektowania można zaadoptować z innych modeli np Su-22. I tera taki problem. Czy jak kupię sobie wycinankę Su-22 (najpewniej z MMa) zeskanuję po czym wytnę ze skanów  skrzydła i przyczepię je do mojego najukochańszego nowo projektowanego Su-20 narażę się bardzo całemu światu. Zaznaczam, że jestem wielbicielem szturmowców Suchoja i orginał Su-22 bedę chciał także skleić. PZDR dla wszytkich modelarzy:-)
Antonov , a może czas pokazac swoje prace na forum???? Bo jak na razie 35 postów pitu -pitu.  [Obrazek: 2spam.gif]
No wiem wiem pokarzę juz niedługo. Aż mi głupio, że tak sie wymądrzam, a nic nie pokazuję. Pozatym liczba postów póki co nie świadcz o o moim poziomie sklejactwa (bardzo niskim:-(). Ale mam już w planach na najbliższy czas zaprezentowanie braku swoich umiejętność. Problem w tym narazie, że nie posiadam modelu takiego jaki bym chciał skleić, a żadne zera, messsery i inne smiegiełkowce z IIWŚ mnie nie interesują. Póki co śledzę b. aktywnie Wasze forum. Pdglądam, podpatruję, czytam, nasłuchuję, śmieję się:-) i podziwiam.
Wiesz fora modelarzy kartonowych i nie tylko mają to do siebie, że lepiej pytać w trakcie relacji niż przed nią. Tak zwaną "wiedzę bazową" możesz zdobyć śledząc uważnie toczące się relacje z budowy przeróżnych modeli lub używając funkcji szukaj. W ten sposóg unikniesz kłopotów. Piszę to z własnego doświadczenia modelarza teoretyka, jak śledziłeś forum to wiesz o co chodzi.
Problemy to Ty masz, że zamiast kleić wykopujesz tematy sprzed 3 lat...
(29-04-2014, 05:37)kuben21 link napisał(a): [ -> ]Ludzie jakie w macie problemy ciekawe czy macie takie dylematy jak pobieracie jakiś film , grę na pc  czy jakiś program  a tak w ogóle  da się coś z tych skanów skleić ? jak np dam opcje drukarki zachowaj proporcje ? xd .

Póki co Twoje posty trzymają równy poziom - mi osobiście ciężko go znieść : (
Życzę Tobie, byś kiedyś coś zaprojektował, napisał program, możesz nawet nagrać film i gdy będziesz chciał coś na tym zarobić, to by Twoimi klientami byli tylko tacy jak Ty Smile

kokosz

Ja już się wypowiadałem w sprawie kolegi... To nie chodzi o to, że on chce zarabiać, czy coś. On uparcie szuka brodu na rzece, mając kilka metrów dalej most. Pomimo, że próbowałem mu to jakoś wytłumaczyć i nie tylko ja, on koniecznie chce po swojemu. Rosyjską stronę z Małymi Modelarzami znałem już sześć, czy siedem lat temu. Znam też wiele innych stron ze skanami i tak, jak mówiłem, to są modele, które zostały umieszczone tu, czy ówdzie, przez HANDLARZY, a nie modelarzy. A to oznacza, że są BEZUŻYTECZNE! Bo ja jestem modelarzem (tak myślę) i jak chcę zeskanować model, który posiadam, a np chcę oszczędzić oryginał, albo mieć go na lepszym papierze, muszę się nieźle namęczyć, żeby to miało dobrą jakość, powtarzalne kolory itp. Tymczasem to, co jest w sieci, nie dość, że jest wątpliwe moralnie, to ma jeszcze chu..wą jakość.

Kolega, który odświeżył temat, po prostu tego wszystkiego nie rozumie. Zaczyna od dupy strony. Zamiast wziąć pierwszy lepszy model i go zacząć kleić, zadaje pytania, jak zaprojektować, jak obrobić, jak przerobić w Photoshopie, czyli jednym słowem, jak rozwalić mur, mając obok otwarte drzwi (mówiąc prosto, jak ukraść). Moim zdaniem (bez urazy), to jest klasyczny objaw niedojrzałości i niestety jest to nieuleczalne.

Gdyby przypadkiem kolega miał mi za złe powyższe wypowiedzi, proszę, niech przedstawi choć jeden argument, który przekonał by mnie, że naprawdę zależy mu na zrobieniu jakiegoś modelu. Bo po wszystkich sześciu postach, to widzę że uwziął się, by nie zapłacić tym "sk....synom", którzy projektują i wydają modele, ani grosza. Ale na Boga, czemu?!

Tak przy okazji, to kombinować też trzeba umieć. Jeśli jest się takim cwaniakiem, że zamiast normalnie kupić model i go skleić, chce się "obejść" to wszystko i "ściągnąć", to powinno się też wiedzieć, jak to wyskalować, obrobić i wydrukować. Jak się tego nie wie, to trza stulić uszy po sobie i wydać te trzy dychy na oryginał. Pytanie na forum modelarskim (gdzie są też ludzie żyjący z projektowania), jak "ukraść" i prawidłowo wykorzystać model ściągnięty z netu, to tak jakby nasrać komuś na wycieraczkę, zapukać i zażądać od niego papieru do podtarcia własnej dupy.
Skany modeli są różne. Próbowałem. Zdecydowanie wolę klejenie oryginałów. Skany czasem są takie, że po wydrukowaniu można je pomiąć i użyć do podtarcia, a czasem są dokładne i przy posiadaniu farbek można coś z nich skleić. Tak samo jest z nami, modelarzami. Czasem mamy szuflady pełne modeli w 2D czekających na lepsze czasy, czasami mamy odnośniki do swoich zasobów z gigami skanów. Różnie to bywa... Pozdro dla jednej uczestniczki czarnego forum i jej chomika.
Słuchajcie, czy Wy w tym temacie to na żarty, czy jesteście aż takimi ignorantami, ze tolerujecie piractwo zasłaniając się nieznajomością prawa?

Co to za różnica ukraśc samochód, pobrać nielegalnie film z torrentów, czy skan modelu z ruskiego serwera? ŻADNA! Jeśli tego nie rozumiecie, to proponuję poczytać sobie o prawie autorskim. Na rynku jest co najmniej kilka dobrych opracowań na ten temat. Ja tylko przypominam, że nieznajomośc prawa nie zwalnia z jego przestrzegania.
Jeśli chodzi o aspekty prawne, chyba wszystko zostało powiedziane.
Natomiast w kwestii sensu drukowania skanów modeli z internetu w ogóle. Zeskanowałem sobie Fokkera E.V w takiej jakości, żeby dało się to sensownie wydrukować. 4 arkusze A4 w .jpg "ważą" 20 mb. Nie mogę powiedzieć, żeby była to "żyleta", ale da się tym już pobawić. Dla porównania, mam ściągnięte z internetu skany modelu krążownika liniowego - 34 arkusze A4 w .jpg i 7,15 mb. Pytanie - na ile takie skany są wartościowe jeśli ktoś rzeczywiście będzie na tyle zdesperowany, żeby to drukować? I co z kosztami? Wydrukowanie 34 arkuszy (większość kolorowa) na drukarce atramentowej w dobrej jakości przekroczy chyba koszty oryginalnego modelu. Więc powodzenia wszystkim drukującym. A skany na necie niech sobie będą. Sam chętnie ściągam. Dzięki temu mogę "obejrzeć" model zanim go kupię. 
Od strony prawnej sprawa jest jasna i klarowna - i nie ma co o tym dyskutować.
Cieszę się, że ostatnio producenci również coraz częściej prezentują przy poszczególnych modelach wybrane arkusze z częściami - generalnie to dobry kierunek aby mieć mniej więcej pogląd na temat danego wydania.
Kolega Kuben musi na razie przemleć swoją postawę i wypowiedzi przez najbliższe 30 dni , ale sądząc po dotychczasowych wpisach mamy do czynienia z typowym trollem więc dajcie sobie spokój z tłumaczeniami.

kokosz

Myślisz Waść? Azaliż może być to troll?
Tak trolik Smile
(29-04-2014, 05:37)kuben21 link napisał(a): [ -> ]Ludzie jakie w macie problemy ciekawe czy macie takie dylematy jak pobieracie jakiś film , grę na pc  czy jakiś program  a tak w ogóle  da się coś z tych skanów skleić ? jak np dam opcje drukarki zachowaj proporcje ? xd .
Nie mam takich problemów bo idę i kupuję, z czystym sumieniem to mówię.

Co do praw autorskich to miałem okazję skonsultować się w tej sprawie z prawnikiem od praw autorskich i sprawa jest trochę inna.

1. Problem ma tutaj osoba która udostępnia a nie ta co pobiera. W polskiej doktrynie prawnej nie ma czegoś takiego jak w przypadku trawki, że popełniasz wykroczenie za samo posiadanie. Przestępstwo popełnia ta osoba co udostępni, czyli powiela dany utwór (w naszym przykładzie jest to model ale tylko jego elektroniczna wersja). Następuje tutaj zwielokrotnienie. Jeśli wyjedziemy na zachód, tam gdzie była granica na Odrze, przestępstwem jest już samo pobieranie. Nie skakałbym jednak z radości ponieważ prawo autorskie i licencyjne będzie niebawem zmieniane i to nas też czeka i to szybciej niż myślimy.
2. No tak fajnie ale mamy tą płytkę albo tą wycinankę i co dalej Smile No tak, tutaj ustawodawca nie przewiduje innego traktowania modeli kartonowych zarówno tych na CD lub wydrukowanych niż książek i płyt z filmem lub muzyką. W przypadku zakupu medium fizycznego jeśli wydrukujemy sobie skan lub ze skanów skleimy model następuje wyczerpanie utworu i z czystym sumieniem można odsprzedać wycinankę lub CD. Tak nie musimy trzymać oryginału. Można to porównać do książki, którą przeczytamy a co ciekawsze fragmenty skopiujemy.

3. W przypadku zakupu wersji elektronicznych sprawa jest bardziej skomplikowana, ponieważ po sklejeniu nie ma możliwości odsprzedać modelu ani sprzedawać wydrukowanych egzemplarzy (chyba że umowa licencyjna na dany utwór mówi inaczej), z reguły jest tak że model możesz wykupić sam dla siebie.
Tutaj na ratunek przychodzi nam art. 23 Ustawy mówiący że
[tt]1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego (...)
2. Zakres własnego użytku osobiste obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostałych w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego[/tt]
Jak widzimy nie ma jasnego sprecyzowania obszaru zastosowania. Więc jeśli ja dostanę plik z zakupionym modelem przez kogoś z QWKAK to zgodnie z tym zapisem pozostaje w stosunku towarzyskim (nie jest sprecyzowane jakim i nie ma tutaj podtekstów), ale jeśli ten sam plik bym udostępnił na forum już bym naruszył warunki umowy.

To jest obowiązujący stan prawa licencyjnego i autorskiego. Jeśli macie pytania proszę to jeszcze się z prawnikiem doprecyzuje.
Nie przejmuję się różnymi takimi tam. Tyle lat temat ten ciągnie się, jak zużyta guma do żucia. Sklejam (lepiej, lub gorzej) wszystko, na co mam ochotę, w źródło pochodzenia nie wnikając. W d.. - tfu! - w nosie! - mam wszystkie zakazy. Za dużo tego i zbyt skomplikowane, aby uwagę im poświęcać. Niechaj martwią się tym prawnicy, lub inne, natchnione osoby. Ja mam co robić i bez tych bezowocnych dywagacji.
  Trolle zaś były, są i będą... 
(01-05-2014, 02:41)ZbiG link napisał(a): [ -> ]Nie przejmuję się różnymi takimi tam. Tyle lat temat ten ciągnie się, jak zużyta guma do żucia. Sklejam (lepiej, lub gorzej) wszystko, na co mam ochotę, w źródło pochodzenia nie wnikając. W d.. - tfu! - w nosie! - mam wszystkie zakazy. Za dużo tego i zbyt skomplikowane, aby uwagę im poświęcać. Niechaj martwią się tym prawnicy, lub inne, natchnione osoby. Ja mam co robić i bez tych bezowocnych dywagacji.
  Trolle zaś były, są i będą...
Niedługo będziesz musiał, bo zmieniają prawo się zmienia. Pamiętaj że nieznajomość prawa nie zwalnia z niestosowania.

Tak zawsze musisz powiedzieć coś w każdym temacie, czy to nie brzmi znajomo ?
  Eeeeehhhhh... - Zbyt mało życia już mi zostało, bym się miał byle czym przejmować. Tę resztę, która mi została nie zamierzam zatruwać sobie jakimiś problemami zawiłej natury. Całe życie żyłem prosto i nigdy nie miałem wątpliwości, co jest dobre, a co złe. Więc niechaj tak zostanie.
  A sprawiedliwość i prawo mają się tak do siebie, jak pięść do nosa. To są dwa różne pojęcia. Niektóre postępki na przykład, ścigane były w czasach niesłychanego ucisku, a teraz - niekonieczne... 
  Że zacytuję fragment dość znanego tekstu: - "... a mowa wasza niechaj będzie prosta: tak - tak, nie - nie..."
  Nie mam więcej nic do dodania. Wracam do lepienia swoich papierków. Podziwiam jednakowoż fakt, iż byle troll taką lawinę różnych mądrości potrafi uruchomić; zamiast tłumaczyć po raz n-ty, co jest czarne, a co białe - pogonić trolla!
   
Zbig ma zawsze za dużo do powiedzenia nie zawsze gada co powinien.
Wpisałem ten tekst nie do dyskusji nad tym czy ktoś będzie miał to w dupie czy nie ale żeby wiedzieć. To że ktoś tak robi to aż miło słuchać takich pierdół.

No właśnie mam gonić trolla ?? Czy nie odczytałeś podtekstu ?
Jak takie mają być komentarze to wątek zamykam, w przypadku pytań na temat licencji i praw autorskich zapraszam na PW.
Stron: 1 2 3 4