PaperModels.pl

Pełna wersja: [R] PzKpfw II ausf. D WAK
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Błąd forum zeżarł mi temat, to lecimy raz jeszcze...

Oto moje podejście do modelarstwa kartonowego numer... powiedzmy, że półtora (poprzedni model zacząłem, ale raczej już do niego nie wrócę). Chętnie przyjmę wszelkie porady od bardziej doświadczonych kolegów.
Oto, co udało mi się jak dotąd napsuć:


[Obrazek: hn2HHKe.jpg]

[Obrazek: eMKTYRa.jpg]

[Obrazek: 1Qv2ZnL.jpg]

[Obrazek: aO61jV2.jpg]

Z perspektywy modelarza plastikowego mogę powiedzieć, że karton zdecydowanie bardziej nie wybacza błędów (szczególnie nawet drobnych niedoskonałości przy składaniu szkieletu), ale mam nadzieję, że uda mi się jakoś przez niego przebrnąć  PDT_Armataz_01_29
Witaj,
każdy powrót do modelarstwa cieszy Smile

Mam pytanie o to czym tniesz karton - widzę, że masz podkładkę do cięcia co sugeruje użycie Olfy lub Excela ale nie widac tego na modelu - krawędzie są mocno sfatygowane. Staraj się przywiązywać dużą uwagę do sposobu cięcia bo oszczędza to czas przy retuszowaniu i mocno wpływa na wygląd modelu.
(09-05-2016, 07:31)Lesio73 napisał(a): [ -> ]Witaj,
każdy powrót do modelarstwa cieszy Smile

Mam pytanie o to czym tniesz karton - widzę, że masz podkładkę do cięcia co sugeruje użycie Olfy lub Excela ale nie widac tego na modelu - krawędzie są mocno sfatygowane. Staraj się przywiązywać dużą uwagę do sposobu cięcia bo oszczędza to czas przy retuszowaniu i mocno wpływa na wygląd modelu.

Używam skalpela Excel, ale podklejony kartonem szkielet wycinałem nożyczkami  (które najprawdopodobniej nie były pierwszej ostrości...). Zastanawiam się, w jaki sposób "załatać" widoczne przy górnych krawędziach nierówności, szpary pomiędzy boczną i górną częścią kadłuba, nie wiem, czy samo zaretuszowanie farbką da zadowalający efekt.
Jesli używasz Excela to pilnuj aby zawsze było ostry. Ja preferuję Olfę - chociażby z powodu tego, że jest cieńsza i mniejsza więc łatwiej operować.

Natomiast jeśli chodzi o nożyczki to... schowaj je głębiej do szuflady i niech Cię nie kuszą Wink Ewentulanie do jakiegoś zgrubnego wycinania lub odcinania części z arkusza. Nie używaj nożczek do podklejanego kartonu bo zawsze będziesz miał zdeformowaną krawędź - karton przy cięciu jest zgniatany - im grubszy tym bardziej to widać.

Jeśli kleisz w standardzie i masz szczelinę to możesz użyć szpachli akrylowej lub wikolu (piszę tu konkretnie o Wikolu ale podobnie zachowuje się Magic czy też klej introligatorski). Wikolem będzie łatwiej bo stopniowo zalewasz szparę a potem retuszujesz. Szpachlą może być gorzej bo łatwo zabrudzić resztę modelu.
(09-05-2016, 09:49)Lesio73 napisał(a): [ -> ]Jesli używasz Excela to pilnuj aby zawsze było ostry. Ja preferuję Olfę - chociażby z powodu tego, że jest cieńsza i mniejsza więc łatwiej operować.

Próbowałem kiedyś ciąć Excelem i mogę stanowczo stwierdzić, że do kartonu się nie nadaje. Zdecydowanie najlepszym sposobem będzie Olfa. Tańszą wersją jest kupienie sobie w sklepie dla plastyków zestawu: mata A5 + nożyk. Całość kosztuje 17 - 19 złotych. Do tego nożyka pasują potem ostrza Olfy. 
No i jeszcze jedno: proste linie tniemy ZAWSZE przy linijce, najlepiej stalowej. 
Na koniec rzecz najważniejsza: nie próbuj od razu przeciąć części naklejonej na karton lub tekturę. Pierwsze cięcie stosunkowo lekkie, żeby nożyk wyżłobił rowek, potem następne, również niezbyt mocno i do skutku. Wtedy będziesz miał ładną krawędź.
Powodzenia.
Dzięki za rady Smile  Nad zakupem skalpela od Olfy zastanowię się. (Mam parę ostrzy Olfy i faktycznie sprawdzają się lepiej niż excelowe, ale nie wszystkie pasują do oprawy excela). Jeśli chodzi o retusz (najprawdopodobniej będę go robił Pactrą albo innym akrylem) czy jest dobrym pomysłem, żeby robić go na modelu po zalakierowaniu go błyszczącym lakierem, żeby mieć jakiś margines starcia farby i poprawy błędu? (przed wycinaniem niczym wycinanki nie pryskałem ani nie impregnowałem, bałem się trochę, żeby jakimiś eksperymentami jej nie nie popsuć i nie zdeformować) Poprzednie próby retuszu na "suchym" modelu niezbyt mi wyszły.
Co do retuszu to najlepiej go robić na częściach - przed klejeniem w całość. Retuszowanie modelu po sklejeniu jest ... zbędną ekstrawagancją. Jeśli zaimpregnowałeś wycinankę to świeżą farbę akrylową raczej usuniesz na wilgotno - wszystko zależy od tego co zabrudzisz
Ja wiem, że emocje pchają Cię wciąż do przodu ale cierpliwości... wytnij część, popatrz, które krawędzie będą widoczne, wyretuszuj je, ukształtuj część, sklej, popraw retusz i dopiero przyklejaj do całości.
PS. Dobór koloru też bywa upierdliwy i czasochłonny.
(10-05-2016, 01:41)Lesio73 napisał(a): [ -> ]Retuszowanie modelu po sklejeniu jest ... zbędną ekstrawagancją. Jeśli zaimpregnowałeś wycinankę to świeżą farbę akrylową raczej usuniesz na wilgotno - wszystko zależy od tego co zabrudzisz
Tyle, że jak napisałem nie impregnowałem wycinanki, a i tak będę musiał jakoś zamaskować retuszem widoczne niedoskonałości w spasowaniu krawędzi.
Impregnacja aż tak wiele nie zmienia, przy jednej i drugiej metodzie potrzebna jest pewna ręka, cienka wykałaczka i brak pośpiechu. Ja tez niedawno myślałem że retusz tylko po sklejeniu; teraz zawsze przed sklejeniem plus poprawki po sklejeniu jak strasznie widać. Oczywiście nie zawsze wychodzi tak jak chcemy co widać np na dziobie mojego Nautilusa :)

Jeśli chodzi o skalpel to poza Olfą ja czasami używam chirurgicznych. Można kupić w sklepie medycznym, ja mam trzonek "3" i ostrza "10" i "11". Ostrza są dłuższe od Olfy aczkolwiek do płaskiego trzonka trzeba się przyzwyczaić.

Powodzenia i działaj dalej
W temacie skalpela, to w EMPIKu można dostać takie coś ( na stoisku z decoupage, dekoracjami, wyklejankami itp):

http://beartful.blogspot.com/2012/08/mat...alpel.html

http://www.paperconcept.pl/maty-do-cieci...89529.html

Ja swój kupowałem za mniej niż 20pln. Mata nieco twardsza od Olfy ale nada się, za to nożyk bardzo wygodny i pasują do niego ostrza Olfy KB-3 - używam tej oprawki zamiast oryginalnej Olfy AK3.
Prace jakoś tam bardzo powoli się posuwają, parę elementów przykleiłem. Niestety Utknąłem nieco z osłonami przednich wizjerów, nie bardzo wiem, jak powinienem je ukształtować.
[Obrazek: iUk9owp.jpg] [Obrazek: aREkedr.jpg]
Nie mam przy sobie wycinanki (więc sprawdź czy ilość się wtedy zgodzi) ale wydaje mi się, że autor chciałby abyś zagiął cz. 19 wzdłuż linii łączącej wcięcia i skleił to a następnie uformował w element pokazany na rysunku (wtedy odpada Ci malowanie tej części od środka).

Gdybym ja to kleił to najprawdopodobniej przeciąłbym te "powieki" na pół (wzdłuż linii łączącej wcięcia) i od środka wyretuszował (no chyba, że w oryginale te osłony były jakieś mocno grube i wskazane jest pokazanie ich grubości ale skoro to Pz. II to myślę, że było to 10-12 mm czyli w skali 1:25 spokojnie starczy jedna grubość kartki).

Trochę to dziwne bo zazwyczaj zaznacza takie miejsce zagięcia kreskami poza elementem ...
Robisz z nią dokładnie to samo co z 19 tylko tym razem oś "symetrii/cięcia/gięcia" wyznacza Ci uskok na "skrzydełkach" a nie wcięcie.

EDIT:
O widzę, że się domyśliłeś bo skasowałeś posta...
po dłuższym czasie powróciłem do modelu i ponownie zwracam się o podpowiedź w wykonaniu jednego z elementów, przedstawionego na rysunku nr. 3

[Obrazek: W6hkaoO.jpg]

[Obrazek: xzD8HVu.jpg]
Po mojemu powinno wyglądać to tak:

[Obrazek: th_zdjecie1_zpse9obbobt.jpg]

3 listki w cz. 12 przyklejasz do większej płaszczyzny. Po sklejeniu nacinasz wzdłuż zielonej linii tak, żeby długości boków (czerwonego i zielonego) pokrywały się z długościami w części 12a. Podklejone części 12a i 12b sklejone z częsciami 12c przyklejasz na swoje miejsca w powstałych wycięciach w części 12. Na samym końcu przyklejasz części 12d.

Powodzenia Smile
Drobna aktualizacja pracy, którą od czasu do czasu dłubię. Ech, z jednej strony mam wrażenie, że sklejanie kartonu nie jest jednak dla mnie i brak mi do tego cierpliwości i precyzji, z drugiej mam jednak ochotę dokończyć ten model i cokolwiek jeszcze z niego odratować i wyciągnąć.


[Obrazek: rGFSqof.jpg]



[Obrazek: Jtrm3n5.jpg]

[Obrazek: f9BEFIq.jpg]

[Obrazek: iS7HGCG.jpg]


Jak widać, zgubiłem nieco symetrię jeśli chodzi o błotniki, do tego nie wiem, w jaki sposób mógłbym podratować krawędzie, które nawet po próbie retuszu wyglądają dość kiepsko. Jakieś wsparcie? Confused
Szpachlówka, papierek, szlifowanko i malowanie - taka moja rada. Kartonowy czołg zwłaszcza kanciasty nie powinien nastręczać przy tym problemów...

Pozdrawiam
Ja bym poleciała CA i papierem (jeśli chodzi o krawędzie na końcu kartonu). O szpachli wyżej napisał Lukee.
Ale zaznaczam - sama dopiero się uczę Big Grin

Tapniete z widelca