PaperModels.pl
Opowieść o tym jak trzy szczury lądowe zwiedzały Gdańsk od strony wody. - Wersja do druku

+- PaperModels.pl (https://papermodels.pl)
+-- Dział: Forum - zagadnienia ogólne (https://papermodels.pl/forum-6.html)
+--- Dział: Różności czyli galimatjas. (https://papermodels.pl/forum-32.html)
+--- Wątek: Opowieść o tym jak trzy szczury lądowe zwiedzały Gdańsk od strony wody. (/thread-11300.html)



Opowieść o tym jak trzy szczury lądowe zwiedzały Gdańsk od strony wody. - Andrzej Px48 - 21-09-2020

Na spotkanie u ZBiGa w Gdańsku umawialiśmy się od wiosny.W pięciu. W ub.piątek dojechało do celu trzech: Prezes,Dombeer i Zetpt.
Gospodarz oprócz noclegu i mediów zaproponował nam szczurom lądowym dwie atrakcje. W sobotę pływanie łodzią motorową po Gdańsku, potem lekcja zywej historii a w  niedzielę Westerplatte i Gdynia.
Nie wyspałem się przed rejsem bo dwa brzuchy okrutnie chrapały i mysz drapała po szafkach. Ale nic to.
Najedzeni udaliśmy się nad Motławę w pobliżu żurawia aby wypożyczyć malą ,,uć" z silnikiem zaburtowym. Po krótkim kursie zasad poruszania się na wodzie odbiliśmy od nabrzeża. Za sternika i tubę głosową robił oczywiście ,,tatuś"

 [Obrazek: thumb_115_21_09_20_10_04_33.jpeg] [Obrazek: thumb_115_21_09_20_10_08_30.jpeg]
I tak sobie płyneliśmy nieśpiesznie w kierunku zatoki, przez port, koło rafinerii. ZbiG  opisywał szczegółowo każdy przepłynięty kilometr, szczury lądowe beztrosko grzały swoje brzuchy.
[Obrazek: thumb_115_21_09_20_10_15_07.jpeg]
Mijaliśmy ładne panie w łódkach( jakieś regaty albo cuś) i zmęczonych panów na brzegu z wędkami. Nasz przewodnik od chwili wypłynięcia narzekał że łajba go nie słucha, myszkuje po wodzie i ciężko utrzymać kurs. Okazało się że miał nosa bo po godzinie pękła linka od steru. Stanęliśmy bezradnie przy betonowym nabrzeżu. ojciec prowadzący zaczął wydzwaniać do właściciela po pomoc,a my mieliśmy okazję obejrzec przepływający obok nas na holu kawałek nowego obiecanego ludowi przez miłościwe nas uciskający rząd promu
[Obrazek: thumb_115_21_09_20_10_29_21.jpeg] I gdy zdawało się że to koniec wycieczki zza zakrętu wyłoniła się policja. Nie polityczna-rzeczna-na służbie.
Grzecznie podpłynęli, wypytali o przyczynę postoju. Niezwykle seksowna pani policjantka zaproponowała nam że nas podholują kawałek w górę a tam przejmie nas większa policyjna krypa. Jak zapowiedzieli tak zrobili.
[Obrazek: thumb_115_21_09_20_10_37_49.jpeg] [Obrazek: thumb_115_21_09_20_10_39_20.jpeg]
Większa łajba wzięła nas na hol i wiooo.. do bazy-CPN tuż koło Sołdka.
[Obrazek: thumb_115_21_09_20_10_43_13.jpeg]
,,Wesołe towarzystwo" na onej krypie popijało i zakąszało setnie /była wynajęta na wycieczkę/,szkoda że nie chcieli podzielić się z rozbitkami. I tak szczęśliwie dobiliśmy do brzegu skąd do bazy odholował nas właściciel wypożyczalni.
[Obrazek: thumb_115_21_09_20_10_49_06.jpeg] [Obrazek: thumb_115_21_09_20_10_50_54.jpeg] [Obrazek: thumb_115_21_09_20_11_00_37.jpeg] [Obrazek: thumb_115_21_09_20_10_59_54.jpeg]
Po dobrym posiłku nastąpiła część lądowa. Udaliśmy się przez Stare Miasto na tereny byłej Stoczni Gdańskiej.
[Obrazek: thumb_115_21_09_20_11_04_00.jpeg] [Obrazek: thumb_115_21_09_20_11_05_20.jpeg] [Obrazek: thumb_115_21_09_20_10_57_00.jpeg] [Obrazek: thumb_115_21_09_20_10_54_40.jpeg]
Smutno się robiło na duszy gdy patrzyłem co zostało z kolebki Solidarności. W imię polityczno-finansowo-developerskich układów zniszczono bezpowrotnie dobrze prosperujący zakład który był konkurencyjny dla naszych sąsiadów z Zachodu. Cały teren na prawo od bramy stoczniowej jest ogrodzony przez developera. Na szczęście pozostała legendarna sala BHP a w niej min. potężny model Daru Młodzieży którego współwykonawcą był ZBiG.
[Obrazek: thumb_115_21_09_20_11_15_25.jpeg] [Obrazek: thumb_115_21_09_20_11_18_30.jpeg]
Wieczorem odbyło się nasze spotkanie z ekipą Trójmiejskiego Pikniku Modelarskiego. Jak zwykle było modelarsko-czyli głośno.
 [Obrazek: thumb_115_21_09_20_11_22_59.jpeg]
W niedzielę było Westerplatte i skwer /jeszcze/ Kościuszki w Gdyni, gdzie naocznie stwierdziliśmy że trzon bojowy naszej MW czyli ORP Błyskawica ma się dobrze i tonąć nie zamierza. Dar Pomorza, Dar Młodzieży oraz Zawisza Czarny także dzielnie trzymały się nabrzeża.
Wielkie podziękowania dla Zbiga za organizacje na miejscu całego spotkania.


RE: Opowieść o tym jak trzy szczury lądowe zwiedzały Gdańsk od strony wody. - ZbiG - 22-09-2020

Bardzo ładnie i treściwie opracowany "materiał". Zdaje się, iż z naszego Pana Prezesa (tego prawdziwego, pełnowymiarowego!) całkiem niezły reporter wyrasta...
  Chciałbym tutaj podziękować Kolegom za bardzo miłe towarzystwo i przeprosić, iż nie mogłem poświęcić Wam tyle czasu, ile bym chciał niestety.


RE: Opowieść o tym jak trzy szczury lądowe zwiedzały Gdańsk od strony wody. - Lesio73 - 22-09-2020

OMG!
Ależ cudowny weekend mieliście Smile

I w 5 mieli jechać? A we 3 pojechali? Rozumiem, rozumiem... kara musi być Smile


RE: Opowieść o tym jak trzy szczury lądowe zwiedzały Gdańsk od strony wody. - ZbiG - 22-09-2020

Trochę nam Ciebie brakowało...


RE: Opowieść o tym jak trzy szczury lądowe zwiedzały Gdańsk od strony wody. - ruto88 - 22-09-2020

Sobie gruchają, a człowiek z pustym aku modelarskim siedzi  Cry

PZDR


RE: Opowieść o tym jak trzy szczury lądowe zwiedzały Gdańsk od strony wody. - ZbiG - 22-09-2020

Zaproszenie dla Kolegów u mnie zawsze aktualne. Kwestia uzgodnienia daty tylko istnieje otóż. 
  Więc - Adasiu, nie narzekaj! Ino sie zaproś.
  Ot, co.


RE: Opowieść o tym jak trzy szczury lądowe zwiedzały Gdańsk od strony wody. - Andrzej Px48 - 22-09-2020

Lesiu szanowny przy następnej nadmorskiej eskapadzie powiadomię Cię osobiście albo zapakuję na wolne miejsce w samochodzie.
Czestnoje słowo.


RE: Opowieść o tym jak trzy szczury lądowe zwiedzały Gdańsk od strony wody. - Lesio73 - 23-09-2020

Andrzejku, dziękuję Smile

Adam, Włocławek za 2,5 tygodnia Wink