Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Początkujący dla początkujących.
#51
Poziom ekscytacji wzrasta do niebezpiecznego wręcz poziomu i grozi wybuchem. Hektolitry endorfiny wybijają wszystkimi porami skóry, wykrzywiając twarz w perfekcyjny uśmiech a pieniądze z ochoczą radością wędrują z konta na konto sklepu. Modele zostały zakupione wedle wskazówek  Miksera. Kolego jakby co .. to wszystko Twoja wina Wink.

Dzięki Smile Pomagasz Smile Masz absolutną rację w tym co piszesz. Mam teraz dokładnie takie odczucia jak Ty wtedy. Nie czytałem co Ci tam wypisywali na tym innym forum ale skoro pozytywów Twojego tekstu nie dostrzegli klątwa im się należy. Niech im się palce posklejają Smile


Odpowiedz
#52
Ważne, aby po pierwszym hurra-optymistycznym rozpoczęciu sklejania - nie poddawać się - sam generalnie jestem bliski zakończenia budowy mojego "Zero" z WAK-u - ale ciężko się zmobilizować, gdy za oknem wiosna śmieje się nam pełną gębą Smile.
Na macie: ???
Moje wypociny:
A6M2 Mitsubishi Zero
Nie ukończone:Ba-64
Odpowiedz
#53
Czołem wszystkim Wink
Mam na imię Jakub i po bardzo długiej, trwającej blisko 20 lat przerwie wracam do sklejania modeli kartonowych. Dawno, dawno temu, w czasach głębokiej szkoły podstawowej skleiłem kilka modeli samolotów z Małego Modelarza. Wycinałem je wówczas nożyczkami (tudzież skalpelem lekarskim) i sklejałem zwykłym klejem biurowym. Dziś, dzięki lekturze forów modelarskich udało mi się - tak przynajmniej sądzę – zgromadzić potrzebne narzędzia. Mam jednak 3 pytania, które mimo obejrzenia wielu relacji, nadal mnie nurtują.

1) Swoje zainteresowania modelarskie kieruję głównie w kierunku okrętów (najlepiej podwodnych) oraz samolotów myśliwskich II wojny światowej. Tu zapytam – jaki jest „złoty środek” na to aby kadłub owego okrętu lub samolotu skleić tak, by wyglądał jak jednolite gładkie „cygaro”, aby nie było widać miejsc gdzie znajdują się wręgi i aby boki owego kadłuba (między jedną wręgą a drugą) nie były pozapadane?
2) Wiem, że wszelkiego rodzaju otwory okrągłe należy wycinać nożem cyrklowym OLFA lub wybijakami. Co zrobić jeśli mamy do czynienia z niewielkimi otworami owalnymi? Jak je wyciąć aby brzegi owego otworu nie były postrzępione?
3) Jakim klejem to wszystko sklejać? Wiem, że do małych elementów zwijanych zalecany jest klej BCG. Wiem, że do podklejania wręg na karton najlepszy jest Butapren. Ale jaki klej stosować jako główny, do sklejania większości elementów? Zaznaczam, że w moim przypadku kleje typu wspomniany Butapren lub Hermol odpadają, ze względu na moje drogi oddechowe.
Bardzo uprzejmie dziękuję za podpowiedzi.

p.s. Jeśli zaś chodzi o sam model, podejrzewam że wybiorę coś z okrętów podwodnych wydawnictwa Modelik lub któryś z samolotów z Kartonowej Kolekcji.
Odpowiedz
#54
Moim skromnym zdaniem
1)    aby kadłub owego okrętu lub samolotu skleić tak, by wyglądał jak jednolite gładkie „cygaro”, aby nie było widać miejsc gdzie znajdują się wręgi i aby boki owego kadłuba (między jedną wręgą a drugą) nie były pozapadane?
Podklejać brystolem ( patrz relacje ZbiGa ) + kleić, kleić ,kleić, kleić .
2)  Wiem, że wszelkiego rodzaju otwory okrągłe należy wycinać nożem cyrklowym OLFA lub wybijakami. Co zrobić jeśli mamy do czynienia z niewielkimi otworami owalnymi? Jak je wyciąć aby brzegi owego otworu nie były postrzępione?
Końce owalu wybić okrągłym wybijakiem , połaczenia między nimi ciąć skalpelem.
3)  Jakim klejem to wszystko sklejać? Wiem, że do małych elementów zwijanych zalecany jest klej BCG. Wiem, że do podklejania wręg na karton najlepszy jest Butapren. Ale jaki klej stosować jako główny, do sklejania większości elementów? Zaznaczam, że w moim przypadku kleje typu wspomniany Butapren lub Hermol odpadają, ze względu na moje drogi oddechowe.
Polimerowy , odmiany wikolu np Ep-22 ( ostrożnie ze względu na zawartośc wody ) , winylowy ( dostępny w Empiku.
Odpowiedz
#55
Bardzo dziękuję za odzew Wink

Jeszcze dopytam – czy np. klej w tubce Magic oraz klej do drewna UHU Coll (taki wikolowaty) będą się nadawały do ogólnego klejenia modeli? Magic jest do kupienia u mnie w księgarni a UHU Coll mam w garaży całą butlę, którą zostawił pan stolarz wykonujący schody w moim domu.

I jeszcze jedna ważna kwestia – czym retuszować? Napiszę od razu, że nie ma w pobliżu mnie żadnego sklepu modelarskiego. Nawet w okolicznym sklepie z zabawkami mają owszem modele plastikowe ale o farbach modelarskich nie słyszeli. Mam więc do wyboru:

- kupić prosty zestaw farb lub kredek akwarelowych (ale podobno zmazują się podczas formowania części)
- kupić prosty zestaw farb plakatowych ( problem taki sam jak powyżej)
- kupić 6-kolorowy zestaw farb temperowych (ale ponoć zaleca się je bardziej zaawansowanym modelarzom)
- ewentualnie, po prostu kupić w jakimś internetowym sklepie modelarskim 10-20 flakoników z podstawowymi kolorami firmy Pactra i mieszając barwy dopasowywać do koloru wycinanki

Bardzo dziękuję za wszelkie podpowiedzi
Odpowiedz
#56
Tu masz mnóstwo przydatnych informacji:
http://www.papermodels.pl/index.php?topic=10597.0
A tu trzy darmowe podwodniaki:
http://www.renova-model.com.pl/category....category=6
Możesz do woli drukować i kleić.kleić......... Co do farb ,to podstawowych kolorów jest aż 5: biały, czarny. żółty,czerwony i niebieski przy odpowiednim mieszaniu możesz uzyskać wszystkie pozostałe. Nie ma sensu kupować 20 farb. Jeżeli już to farby pod konkretny model


Odpowiedz
#57
(29-06-2014, 06:24)Navi link napisał(a): Nie ma sensu kupować 20 farb. Jeżeli już to farby pod konkretny model

Tak by było najlepiej. Problem w tym, że wydawcy nie podają jakich kolorów najlepiej użyć do retuszowania wydawanych przez nich wycinanek...

Bardzo dziękuję za link do darmowych modeli. Serdecznie pozdrawiam.
Odpowiedz
#58
co do farb to kup coś takiego:
Dolne opakowanie, Tempery Koh-i-noor
[Obrazek: e0c04a3f132f21b8med.jpg]
Do dostania na alledrogo i w sklepach internetowych.

Wymieszasz z nich każdy odcień.
Odpowiedz
#59
Nie podają, bo po prostu nie da się podać tak aby były identyczne. Każdy wydrukowany model w drukarni różni się odcieniem. Jedne będą mieć jaśniejsze części, a w innym egzemplarzu będą one ciemniejsze.
Im trudniejsza jest walka, tym większe będzie zwycięstwo!
"w życiu jest dobrze, gdy jest dobrze i nie dobrze, bo gdy jest tylko dobrze to niedobrze"
Krytykować może każdy głupiec. I wielu z nich tak robi.
Odpowiedz
#60
(30-06-2014, 12:44)Raven link napisał(a): co do farb to kup coś takiego:
Dolne opakowanie, Tempery Koh-i-noor
[Obrazek: e0c04a3f132f21b8med.jpg]

Bardzo dziekuję Wink Akurat spory asortyment firmy KOH-I-NOOR mają w pobliskiej księgarni. Jutro się tam wybiorę. Zapytam jedynie - czy przed retuszowaniem kartonowych krawędzi, należy owe farby czymś rozcieńczać?

Odpowiedz
#61
Farby są na bazie wody. Wystarczy je rozmieszać do żądanego odcienia, oraz dodać wody do uzyskania pożądanej konsystencji. Ja przechowuje "odcień" w pojemniczkach po szkłach kontaktowych przez długie miesiące i nic im nie jest.
Odpowiedz
#62
Rozumiem.

Pozwólcie jeszcze, że zadam dość idiotyczne jak by mogło się wydawać pytanie. Otóż, czytając różne wątki z poradami dla początkujących zrozumiałem, że współczesny modelarz kartonowy praktycznie w ogóle nie używa nożyczek. Wszystkie elementy (po za kółkami, które wycina się cyrklem) wycina przy pomocy nożyka modelarskiego. Nie ma w tym dla mnie nic dziwnego, w przypadku linii prostych – stalowa linijka + kilka ciachnięć nożykiem po kartonie i po sprawie. W jaki jednak sposób wycinać krzywizny przy pomocy nożyka? Mam tutaj na myśli takie elementy jak poszycie skrzydeł czy łukowate paski, stanowiące poszycie kadłuba. Wystarczy przecież ułamek sekundy i ostrze nożyka wjedzie na element, który wycinamy.

Dziękuję za wyrozumiałość

P.S. Farby Tempera już zakupiłem.
Odpowiedz
#63
Jedyna rada, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. A do wycinania wręg to nożykiem olfa ak-3 i stopniowo ciąć po linii wręgi, dopóki ostrze nożyka znajdzie się na samym dnie kartonu. Następnie można ca nasączyć brzegi wręg i delikatnie szlifować papierem ściernym.
Odpowiedz
#64
Całe szczęście żyjemy w wolnym kraju i nie ma obowiązku cięcia wszystkiego nożykiem tak samo jak nie ma obowiązku używania BCG albo nieużywania Butaprenu - no chyba, że komuś sumienie nie pozwala;-)

Współczesny modelarz Piotrek cały czas używa nożyczek, głównie do cięcia krzywizn;-). Nożykiem też można, to jedynie kwestia wprawy, przydaje się zwłaszcza przy wycinaniu wręgów, bo nożyczki kiepsko sobie radzą z tekturą 1mm. Albo tniesz po linii, albo przy pomocy linijki odcinasz po kawałku naddatek kartonu, a "schodki" likwidujesz papierem ściernym. Tutaj nie ma złotego środka, sprawdzasz co Ci bardziej pasuje a potem to już tylko praktyka.
Pozdrawiam
Piotr

http://eduanimalis.pl
Odpowiedz
#65
Witam Wszystkich serdecznie.
Panowie, ponieważ mnie również wzięło aby po latach spróbować znowu posklejać. Zakupiłem -zgodnie z zaleceniami tutaj- łatwiejszy w wykonaniu model t.j. Zero z KK. Model zacząłem, powoli czytam forum i podglądam wasze modele. Jednak co chwile się łapie na tym że czegoś mi brakuje i muszę dokupić- bo się przyda. A to inny klej, wybijak czy inne pierdułki. I króciutkie pytanko; jakimi farbami malujecie elementy z drutu/metalu? Chodzi mi o wszelakie anteny,lufy, części podwozia samolotów itp. To są te same farby których używacie do retuszu malowania modeli, czy trzeba zakupić jakieś extra? 
Z góry dziękuje.
Odpowiedz
#66
Wszelkie druty które maja być czarne maluję sprayem samochodowym-oczywiście po uprzednim odtłuszczeniu drutu. Pozostałe druty czy części-w kolorze modelu-dobieranymi w sklepie farbkami olejnymi w puszkach lub słoiczkach. Pod farbki akrylowe musiałbyś na goły drut dać podkład a to podraża koszty.
[Obrazek: Citroen_jpg_300x300_q85.jpg] Cytryniak jest bogiem,Komfort nałogiem,Turbo podstawą,Hydro zabawą .
Odpowiedz
#67
Używam prawie wyłącznie prętów mosiężnych, które są o wiele łatwiejsze w obróbce niż stalowe, a mają zupełnie wystarczającą sztywność. Maluję, po odtłuszczeniu, farbami akrylowymi typu Revell czy Pactra, drobnym pędzelkiem. Na potrzeby statycznych modeli wg mnie to skuteczne rozwiązanie. Andrzej Px48 - czy malowanie drutów sprayem nie powoduje zwiększenia kosztów ?
Odpowiedz
#68
Ja wszystkie druty, bez względu na materiał, maluję akrylami Vallejo. Nie stosuję podkładu i efekty zazwyczaj są OK. Najważniejsze to w przypadku konieczności dokonania poprawek poczekać aż poprzednia warstwa dobrze wyschnie, bo inaczej mogą się zrobić smugi, zgrubienia a czasem nawet farba potrafi się wtedy oderwać od części.
Na warsztacie: HMS Dreadnought

Ukończone: HMS Boxer, ORP Dragon, HMS Onslow, ORP Piorun, HMS Matabele, HMT Coldstreamer, ORP Jaskółka, Chi-he, JAS 39 Gripen, ORP Błyskawica
Odpowiedz
#69
Każdy ma swoją metodę. Puszka spreju czarnego kosztuje 8 zł i starcza mi na długo. A po akrylowej farbce firmy Pactra farba mi odpadła kawałkami. Dlatego na druty preferuję oleje.
[Obrazek: Citroen_jpg_300x300_q85.jpg] Cytryniak jest bogiem,Komfort nałogiem,Turbo podstawą,Hydro zabawą .
Odpowiedz
#70
Ok, czyli coś trzeba wypróbować  8) I generalnie mogą się nadawać farby które wykorzystujemy do malowania samego modelu... Dzx
Odpowiedz
#71
Próbuję malować niewielkie elementy akrylami Vallejo. Na początek tylko pędzelek. Nie maluje się nimi "z puszki" tylko mają taki specjalny dozownik. Odlewam sobie po troszkę i maluje. Jeżeli nie zużyję wszystkiego to da się to jakoś rozcieńczyć i użyć za jakiś czas? Czy już takiej wyschniętej nie ruszać?
Szukałem też czegoś co po pomalowaniu da efekt metalu. Kupiłem Metalizer Model Mastera (Gun Metal), i na razie tylko robiłem próbki na kartce, ale ten kolor jest jakiś ciemny. Nie przypomina metalu. Raczej to taki kolor czarno szary, i do tego ciemny. Coś robię źle? Jak tego użyć żeby był efekt metalu? Czy może to nadaje się tylko do aerografu? Ewentualnie jaką farbę zastosować żeby po pomalowaniu miała kolor metalu?
Odpowiedz
#72
Weź teraz chusteczkę lub papier toaletowy przetrzyj to co pomalowałeś gunmetalem
Odpowiedz
#73
Ok, dzięki dexter. Ten metalizer jest bardzo rzadki i słabo kryje. No chyba ze to wina mojego pędzla... W każdym razie pomalowałem 2 razy i pokryło. Przetarłem papierem i jest lepiej. Dalej wydaje mi się że jest za ciemny, ale po przetarciu nawet się świeci jak metal  Idea
Odpowiedz
#74
Upewnij się, że dobrze wymieszałeś farbę. Też taki kiedyś miałem, że po pomalowaniu nie wyglądał na gunmetal, ale dopiero po bardzo dokładnym wymieszaniu zarówno kolor jak i faktura (błyszczenie) były w porządku. Poza tym - z tego co wiem to gunmetal wpada właśnie w taką ciemniejsza tonację. Na pewno nie jest to jasny kolor metaliczny tylko właśnie taki przybrudzony.
Odpowiedz
#75
Witam wszystkich serdecznie.

Pozwolę sobie na wznowienie tematu. Wracam do sklejania modeli kartonowych po 15 latach przerwy. Wiem, wiem – mój wstęp to dla Was nic nowego. Niczym nowym nie będzie również gdy napiszę, że dawno, dawno temu (w szkole podstawowej) jak każdy grzeczny chłopiec, sklejałem modele plastikowe samolotów oraz modele kartonowe wszelakiej maści. Wraz z nadejściem końca szkoły podstawowej zarzuciłem owe hobby gdyż w tamtych czasach 15-latek sklejający samolociki czy kartonowe okręciki mógł być jedynie obiektem drwin ze strony rówieśników. Inna sprawa, że w moim liceum nikt modelarstwem się nie zajmował.

Tak czy siak, dziś jako 30-latek postanowiłem znów zacząć sklejać. Nie wiem czy nie za późno na powrót ale zobaczymy Wink
Zanim podjąłem decyzję o powrocie, przez kilka miesięcy wertowałem internet. Myślałem o modelarstwie plastikowym jednak po wnikliwej lekturze forów modelarzy plastikowych doszedłem do wniosku, ze to hobby nie jest dla mnie. Dlaczego? Z przyczyn finansowo-organizacyjno-czasowych. Z tego co zrozumiałem, dzisiejsze modelarstwo plastikowe wymaga dużo większego warsztatu niż dawniej. Niegdyś aerograf i kompresor to był luksus a dziś bez tego ani rusz. Konieczna jest również cała plejada wszelkiego rodzaju chemii modelarskiej, poczynając na farbach a kończąc na wszelkiego rodzaju „kosmetykach” służących brudzeniu, kurzeniu, drapaniu czy błoceniu. Pomijając już kwestię finansową całej tej zabawy (z tego co wyczytałem sam tylko aerograf + kompresor to wydatek minimum 700 zł, jeśli ma działać) dochodzą do tego sprawy związane z trzymaniem tego wszystkiego gdzieś w mieszkaniu oraz czasu jaki możemy poświęcić na nasze hobby. Tak się nieszczęśliwie dla mnie składa, że nie dość że mieszkam (wraz z żoną i dzieckiem) w zwykłym blokowym M4 to jeszcze większość czasu w tygodniu spędzam na wyjazdach (kursy, szkolenia, inspekcje itp.). Stąd też, swoje hobby będę uprawiał głównie w pokojach hotelowych. Bo kiedy ściągam an weekend do domu, swój czas wolę poświęcić bliskim. Swoją drogą ciągnąć ze sobą po hotelach kufer z aerografem, kompresorem i słoikami z farbą to trochę poronione Wink

Być może sami odwiedziecie mnie od tego pomysłu i napiszecie mi, że karton jest dużo trudniejszy od plastiku i abym dał sobie spokój. Nie mniej jednak spróbuję Wink

Trochę narzędzi już kupiłem. Mam dwa noże firmy Olfa (AK 3 i AK 4), mam też matę Olfy do cięcia (nie pamiętam symbolu ale jest zielona i zdaje się, że ma żółtą siatkę). Jest kilka kwestii, o które chciał bym Was zapytać. Mianowicie:

1) Retusz. Wiem – temat rzeka. Mnie jednak chodzi o to, jakie jest Wasze zdanie na temat akwareli? Nie chodzi mi tu bynajmniej o zwykły szkolny komplet gdzie za przysłowiowe 4,50 zł mamy 8 kolorów firmy Astra. Chodzi mi o farby akwarelowe dla plastyków w kostkach (Karmański, Leningrad). Pytam gdyż dostęp do tych farb miał bym nieograniczony albowiem moja małżonka używa takowych do malowania obrazków. Czy lepiej zainwestować w profesjonalne farby modelarskie?

2) Jako, że planuję sklejać głownie modele pojazdów pancernych, chodzi mi o wycinanie kół. Czy warto zainwestować w cyrkiel tnący firmy Olfa oraz jakie wycinaki kupić? Gdzieś w czeluściach piwnicznej komórki mam jakiś komplet wycinaków do skóry, kupiony dawno temu w Nomi lub Obi (zdaje się 10 sztuk różnej średnicy) za niecałe 20 zł. Warto ich szukać czy zainwestować w bardziej profesjonalny sprzęt?

3) Co jeszcze może się przydać?

Co do tego, jaki model wybrać na razie nie pytam. Pomału robię rozeznanie w sklepach internetowych i wydawnictwach więc zobaczę.
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  kolejny początkujący Kitek 9 2,356 24-09-2014, 01:50
Ostatni post: Kitek
  Jaki czołg dla początkujących? dawer2253 2 1,278 21-10-2013, 09:01
Ostatni post: Merkava
  Początkujący z wątpliwościami kuban 8 1,459 13-02-2012, 12:54
Ostatni post: ZbiG
  Początkujący okręciarz noctruno 4 1,347 14-12-2010, 09:56
Ostatni post: noctruno
  Poczatkujacy modelarz. zielony 26 4,691 25-04-2009, 11:08
Ostatni post: slaveman
  [Poczatkujący] Model papierowy i klejenie krawędzi T4ng10r 3 2,469 04-01-2009, 04:48
Ostatni post: Kroolo

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości