Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 3.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[R] Aerosanie RF-8 (GAZ-98) 1:25 czyli sowiecki dziwoląg
#1
Witam w nowej relacji. Musiałem odpocząć trochę od mojego głównego projektu, czyli działa kolejowego, więc postanowiłem skleić coś mniejszego, jak najbardziej od tematów kolejowych oddalonego. Wybór padł na aerosanie RF-8 (GAZ-98), model darmowy wydany przez wydawnictwo "Bumażnyj gienerał". Autorem opracowania jest człowiek posługujący się nickiem Shtirlitz S.S. Całkiem profesjonalna robota, krótki rys historyczny, bogato ilustrowany (jak na ilość zdjęć jaka się zachowała), trzy strony rysunków montażowych, wykaz części (która jest na którym arkuszu), cztery strony z elementami, jedna z szablonami oraz dwie ze zdjęciami ukończonego modelu. Ciekawe jak będzie ze spasowaniem.

Rys historyczny:

Pomysł na zbudowanie pojazdu takiego, jakim są aserosanie powstał w okolicach 1910 roku. Część źródeł podaje za twórcę pierwszych modeli młodego Igora Sikorskiego, ale wg mojego źródła (I.N. Juwienaliew, Aerosanie, wyd. GosTranstiechIzdat, Moskwa-Leningrad, 1937) pierwszym konstruktorem był J. Meller, (prawdopodobnie) przycupnięty na swoim wynalazku na rycinie poniżej:
[Obrazek: hist1_zpsrzxpmucr.jpg]

Dwa lata później zamontowano w podobnej konstrukcji silnik lotniczy, co uważa się za krok milowy. Następne lata to rozwój kontrukcji i testy. Można też zaobserwować, jak zmieniały się koncepcje budowy. Na poniższej rycinie jeden z pomysłów, aerosanie "Tri-Ka" z 1920 roku (nazwa pochodzi od nazwisk konstruktorów: Karielski, Klimow oraz Kuźnin):

[Obrazek: hist2_zps64uxyqjt.jpg]
Ogólnie lata 20. to wielki boom na tworzenie kolejnych konstrukcji i testowanie ich na specjalnie przygotowanych trasach (np. Moskwa-Twer-Moskwa, ok. 340 km). Sama koncepcja takiego środku transportu w kraju, gdzie śniegu w bród, a wszędzie daleko, uznana była za niezwykle kuszącą i godną rozwoju. Śnieg, lód na jeziorze czy rzece - aerosaniom było wszystko jedno! Wydaje się, że nie bez znaczenia była także możliwość obsłużenia takim sprzętem sowieckiego system obozowego (ale kto by tak napisał w książce z 1937 roku...). Całe szczęście, że od 1921 roku pracował nad swoimi projektami Andriej Tupolew, postać znana i niezwykle ważna w historii lotnictwa. Aerosanie, oznaczane jego inicjałami - od ANT-I do ANT-IV, należały do jednych z bardziej udanych konstrukcji - były bezkonkurencyjne w zorganizowanym w 1927 roku "wyścigu" Moskwa-Moskwa (trasa/okrążenie długości ok. 2150km!!!). Dlatego też ANT IV (wyposażony w silnik "Lucyfer" o mocy 100 koni mechanicznych) został wysłany do Berlina, na międzynarodową wystawę lotniczą (sic!) w 1928 roku.

[Obrazek: hist3_zpslwjbra4w.jpg]

W latach 30. powstała specjalna jednostka zajmująca się projektowaniem "ślizgaczy i aerosań" OSGA, której najważniejszym dzieckiem jest pojazd, konstrukcji inż. S. W. Korostliewa - OSGA-6 przemianowane na NKL-6, sześcioosobowa maszyna, podobno dość wygodna.
[Obrazek: hist4_zpstsq6lyaj.jpg]

W tym miejscu kończy się narracja książki. Co dalej? Na pewno rozwój kolejnych modeli, niestety, nie jestem w stanie go zilustrować. II wojna światowa to kolejny "bodziec" dla budowy tych egzotycznych maszyn. Na pewno starsze konstrukcje używane były podczas wojny sowiecko-fińskiej, zapewne uzbrojone, część jako transport. Dwoma najpopularniejszymi modelami, powstałymi w 1941 roku (z wiadomych przyczyn) były aerosanie transportowe NKL 16/41 (wydane przez Modelik w wersji NKL 16/42) oraz tytułowe aerosanie RF-8 (GAZ-98).

AEROSANIE RF-6 GAZ-98

[Obrazek: aero0_zpssepnfxrn.jpg]
Maszyna została zaprojektowana na zamówienie Ludowego Komisariatu Przemysłu Obronnego przez utalentowanego inż. M.W. Wesełowskiego w 1941 roku. Model RF-8 szybko przekazano do produkcji seryjnej w zakładach GAZ (stąd pełna nazwa). W porozumieniu z projektantem wprowadzono szereg zmian, dotyczących szczególnie dostępnych materiałów oraz procesów technologicznych. Aerosań RF-8 używano powszechnie, zarówno podczas walk, jak i do zwiadu. Były w stanie poruszać się po mokrym, nieubitym śniegu, z czym miały problem poprzednie konstrukcje.  Użycie metalowego śmigła pozwoliło na korzystanie z maszyny w lasach i wszędzie tam, gdzie obawiano się że drewniane śmigło mogłoby się uszkodzić. Duża mobilność pozwalała na działanie na tyłach wroga. Unowocześniona wersja 98K posiadała silnik lotniczy oraz powiększony bak na paliwo. Istniały też plany wykonania pojazdu z zamkniętą kabiną (bez uzbrojenia). Pojazdy eksploatowano do lat 50. A wyprodukowano pomiędzy 300 a 2000 sztuk (zależy komu ufać...). Niestety, żaden egzemplarz nie zachował się do naszych czasów.

Konstrukcja, jak to się mówi, budżetowa. Dwuosobowy, otwarty kadłub, z miejscem dla strzelca z przodu i kierowcy z tyłu. Wykonany w głównej mierze ze sklejki, pokryty blachą (tutaj pojawia się problem nitowania, na niektórych modelach jest, na zdjęciach nie widać nawet śladu...). W podobnej "technologii" wykonano narty, zarówno przednie - skrętne, jak i tylne, stałe. Amortyzatory sprężynowe dawały pewien "komfort" jazdy. Pojazd posiadał ustawiony na "pylonie" silnik chłodzony cieczą, przejęty z samochodu GAZ M1 (50 koni mechanicznych, prędkość maksymalna 50 km/h), dzięki czemu nie trzeba było uruchamiać specjalnie produkcji od zera. Akumulator oraz zbiornik paliwa znajdowały się z tyłu, w dolnej części pojazdu. Metalowe śmigło miało 2.35 m średnicy i zabezpieczone było stalowymi, pomalowanymi na czerwono rurkami.

Pojazd posiadał jedno naprawdę ciekawe rozwiązanie.  W kabinie poza pedałem gazu i hamulca (brak sprzęgła, bodajże dwa biegi, nie wiem jak zmieniane, problemy ze zrozumieniem z rosyjskiego-technicznego...) znajdował się trzeci pedał, służący do... ruszania pojazdu z miejsca. W miękkim, kopnym śniegu, zatrzymane aerosanie zapadały się i/lub szybko przymarzały do podłoża. Śmigło nie dawało rady poruszyć maszyny w takim przypadku. Wspomniany pedał połączony był cięgnem z jednym z tylnych amortyzatorów, a kilkukrotne kopnięcie go przez kierowcę powodowało przechylanie się maszyny dzięki czemu można było ruszyć bezproblemowo. 

Uzbrojenie stanowił karabin maszynowy kalibru 7.62mm zamocowany na pierścieniu-obrotnicy, dzięki czemu dostępny był kąt ostrzału wynoszący aż 300 stopni. W przedniej części stanowiska strzelca znajduje się zapas 10 magazynków oraz granaty. Należy zauważyć, że kierowca posiada niewielką osłonę przed przed wiatrem w postaci szyby. Co musiało dziać się z siedzącym przed nim strzelcem w warunkach rosyjskiej zimy przy dość dużej prędkości? Lepiej nawet o tym nie myśleć.



Tak prezentuje się okładka modelu, a także wydruk (troszkę się obawiałem, bo to zwykłe pliki .jpg zmontowane w .pdf, nie krzywe itp.). Ale jakość jest całkiem znośna.
[Obrazek: th_aero%20okladka_zpskinywdij.jpg]
[Obrazek: th_aero2a_zpsrioggwov.jpg]
[Obrazek: th_aero1a_zpsddmqbvsa.jpg]

Zamierzam model pomalować. Nitować nie będę, bo nie wiem w końcu jak to powinno wyglądać. Oczywiście postaram się troszkę zwaloryzować całość. Na pewno powstanie otwierana klapa silnika z boku, bo silnik jest całkiem dokładnie zdetalizowany, a nie chcę żeby pojazd miał zdjętą całą obudowę. Śmigło zrobię pewnie z tektury/drewna na podstawie tego z wycinanki. Myślałem nad wykonaniem wnętrza z forniru (autor wycinanki proponuje "drewnianą" teksturę wewnętrznych ścianek), ale nie jestem przekonany. Dorobię pewnie zbiornik paliwa oraz akumulator, bo klapa jest, więc czemu miałaby się nie otwierać. No i deska rozdzielcza ulegnie zmianie, bo nie wierzę żeby posiadała dwa zegary i dwa przyciski (inne konstrukcje miały o wiele bardziej skomplikowane, mam ryciny). Pomyślę też o zamontowaniu tego ustrojstwa od ruszania, ale nie wiem czy znajdę coś na zdjęciach... Należałoby poprawić również układ hamulcowy (znalazłem dokładne plany), czy raczej stworzyć go od zera. Oprócz tego bardzo możliwe że dodam od siebie trochę drobiazgów, coś wymyślę na pewno.

Zapraszam do oglądania.
Odpowiedz
#2
Ciekawy model, będę podglądał.
Odpowiedz
#3
W wielkich bólach, bo dzisiaj nie mam chyba dnia na klejenie, powstał akumulator. Jak się okazuje, był w wycinance. Ale jak widać na załączonym obrazku, w wersji standardowej dość lichy. Te czarne kropeczki to pozostałości cieniowania z wycinanki (część powinna być cała jasnoszara, z ciemnoszarym cieniowaniem, z którego zostały jakieś resztki, drukarka maluje po swojemu).

[Obrazek: sanie1_zpsrfxlm9it.jpg]

Postanowiłem więc dorobić ogniwa i łączniki międzyogniwowe, złącza obu biegunów, no i oczywiście przewody. Wyszło jak widać. Malowaniem zajmę się później, hurtowo, jak uzbiera mi się więcej rzeczy.

[Obrazek: sanie3_zpsy8gldhxv.jpg]
[Obrazek: sanie4_zpsawz4d8jq.jpg]


Kolejny cel - chłodnica i/lub siedzenia.
Odpowiedz
#4
Zacząłem pracę nad chłodnicą, bo wersja całkowicie kartonowa nie podobała mi się za bardzo:

[Obrazek: chlod1_zpsmjea0esg.jpg]

Postanowiłem ją zwaloryzować wstawiając rurki z cyny i siatkę. Siateczkę wziąłem z zaparzacza do herbaty, ze znanego szwedzkiego sklepu z wyposażeniem domu, całe 3 zł. Pociąłem cynę na odpowiedniej wielkości kawałki i przykleiłem do kartonu klejem CA, po obu stronach oczywiście. Na to dokleiłem siatkę. Moim błędem było to, że postanowiłem wcisnąć całość w wyciętą wcześniej i już sklejoną ramę.

[Obrazek: chlod2_zpsunumhmvy.jpg]

[Obrazek: chlod3_zpspf27zukn.jpg]

Niestety, wyszło jak widać kiepsko (podarło się, zaokrągliło i wygięło... pełna opcja...) więc zrobiłem całość od nowa, tym razem oklejając metalowy środek elementami. Wyszło lepiej, powinno wystarczyć, i tak chłodnica będzie ledwo co widoczna zza osłony, a z drugiej strony przysłoni ją silnik.

[Obrazek: chlod4_zpsihxvzuez.jpg]
[Obrazek: chlod5_zpsln6saiik.jpg]



Kolejnym elementem jest bak paliwa. Też wyglądał dość kiepsko, dlatego postanowiłem wyoblić (na szklanej kulce za pomocą BCG) te elementy znajdujące się na środku, dodałem wykonane z cienkiego papieru paski na końcach, no i powstały dwa "przyłącza", jedno od czujnika poziomu paliwa (przewód który pójdzie do kabiny), a drugi na wężyk z paliwem idący do góry, do silnika. W tym momencie obie rurki są wykonane z cyny, ale pewnie jedna z nich będzie miała mniejszą średnicę. Wlew z korkiem wykonam po skończeniu kadłuba, bo muszę spasować położenie baku z otworem idącym na zewnątrz.

[Obrazek: bak1_zpsrtxpjict.jpg]
[Obrazek: bak2_zpsuob2kdk7.jpg]

Do zobaczenia Wink
Odpowiedz
#5
Oj widzę że się będzie działo w tej relacji Smile
[Obrazek: logo_ProjGrup-1.jpg][
Odpowiedz
#6
Witam ponownie. Zacząłem prace nad kadłubem. I o ile nie mogę narzekać na spasowanie, bo wszystko samo praktycznie się składa, to sam pomysł na wewnątrzne poszycie kabiny (ta część najbardziej po prawo) z wbudowanymi w nie jedynymi wręgami poprzecznymi, to słabe wyjście. Szczególnie jeżeli chce się malować model i nie można wszystkiego wkleić od razu do środka. Dlatego też postanowiłem pociąć tę część na 6 elementów i troszkę ją zwaloryzować.
[Obrazek: kadlub1a_zpswnezspd5.jpg]

Po pierwsze przykleiłem, wzorowane na plastikowych modelach aerosań, wewnętrzne żebrowanie, bo kabina była naprawdę pusta. Znalazłem też kawałek materiału, który całkiem dobrze przypomina ryflowanie, niestety nie pamiętam skąd go mam (a szkoda), zrobiłem z niego podłogę. Prezentuje się to w miarę sensownie.

[Obrazek: kadlub2a_zpsgc5z1r3i.jpg]

[Obrazek: kadlub3a_zpsur9m1tbq.jpg]

[Obrazek: kadlub4a_zpsrmccdpue.jpg]

Zająłem się też wyposażeniem kabiny. Kolejny element nie podobał mi się w wersji wycinankowej, pedały były bardzo uproszczone i dość dziwne ogólnie. Postanowiłem zaprojektować je od nowa, dzięki naprawdę wyrafinowanemu programowi graficznemu, jakim jest Paint Wink Mam nadzieję, że trochę lepiej będą wyglądać po pomalowaniu. Ogólnie z tą metalową siatką od zaparzacza jest jeden duży problem, mianowicie jest wyjątkowo twarda, nawet olfą mam problemy z przecinaniem, używam więc nożyczek. A z nożyczkami znowu są kłopoty z takim przycięciem, żeby nie poszły łączenia drutów naokoło. Dlatego uznałem, że tych wystających drucików nie docinam, bo wszystko się rozsypie.

[Obrazek: kadlub6a_zpst3btdbfe.jpg]

[Obrazek: kadlub5a_zpsk8hsi12f.jpg]

Naprawdę nie mogę doczekać się aerografu, żeby to wszystko pomalować. No, ale już niedługo Big Grin
Odpowiedz
#7
Ten ryfelek wygląda mi na plastikową taśmę do bindowania palet itp. Są bardzo różne wzory i często przydatne Smile
[Obrazek: baner-lista.gif]
[Obrazek: lkmd-usebar.jpg]
Odpowiedz
#8
Zapowiada się niezmiernie ciekawie. Będę tu zaglądać.
Na macie: PZL P.11c. W pudełku leżą napoczęte TKS, Buffalo i Mustang - może kiedyś je skończę.
Odpowiedz
#9
(27-01-2016, 11:32)JaCkyL napisał(a): Ten ryfelek wygląda mi na plastikową taśmę do bindowania palet itp. Są bardzo różne wzory i często przydatne Smile

Mam też takie, ale to nie jest to akurat. Znalazłem w Internecie, to jest chyba ten sam materiał co tutaj: flizelina.


Zrobiłem fotele, jak zwykle moja radosna twórczość. Te wycinankowe były proste i brzydkie, szczególnie że "poduszki" musiałbym malować i kombinować żeby wyglądały jak skórzane.

[Obrazek: fotel1_zpsfednbhoq.jpg]

Dlatego pogrzebałem w swoich rzeczach i znalazłem kawałek skóry, który pasował akurat i grubością, jak i kolorem.

[Obrazek: fotel2_zpsmj6pnleb.jpg]

Najpierw chciałem tylko zrobić siedziska, wyoblone z każdej strony, ale okazało się, że nie potrafię wykonać ładnie narożników, więc postanowiłem że zaprojektuję (duże słowo jak na kilka kresek w Paintcie) jakieś elementy zasłaniające brzegi.

[Obrazek: fotel3_zpsufhjr8lq.jpg]

Zrobiłem też pasy bezpieczeństwa (myślę że oryginalnie tam musiały jakieś chociaż najprostsze być, w końcu to lata 40., a nad pojazdami tego typu pracowali projektanci samolotów...), z klamrami z cyny, zgniecionej żeby była płaska. Tylko teraz wydaje mi się, że jeden pas powinien być o wiele dłuższy chyba...

[Obrazek: fotel4_zpskz5xvbs1.jpg]

[Obrazek: fotel5_zpsmmvkyw2n.jpg]

[Obrazek: fotel6_zpsbqxteulz.jpg]

[Obrazek: fotel7_zpsza54wkux.jpg]

Nie ma jeszcze żadnych podstaw pod nie, ale raz, że nie będą w ogóle widoczne więc zrobię coś prostego, a dwa że nie wiem na razie jak wysokie powinny być.
Odpowiedz
#10
Nooo Panie! Skórzana tapicerka! Wypas Smile
Choć klamry trochę toporne...
Bardzo ciekawy model i ładnie wykonany - gratulacje!
Odpowiedz
#11
Dzięki. A nad klamrami faktycznie troszkę popracuję, może wytnę je z grubej folii aluminiowej. Coś pomyślę Wink

W międzyczasie powstało radio, oczywiście radosna twórczość moja. Przynajmniej nie będzie pusto w kabinie.

[Obrazek: radio1_zpsl2raxrug.jpg]

[Obrazek: radio2_zps2ovkdhgx.jpg]

[Obrazek: radio3_zpsxp6fwkmh.jpg]
Odpowiedz
#12
Radio będzie miało podświetlaną skalę ?  Big Grin
Dużo ciekawych patentów pokazujesz a i samo wykonanie też na wysokim poziomie. Z przyjemnością będę śledził Twoje poczynania. Powodzenia.  Smile
Odpowiedz
#13
eeee... a gdzie kieszeń na CD Smile))
Odpowiedz
#14
Pewnie ma wyjście na iPod'a Wink
Odpowiedz
#15
(04-02-2016, 03:16)Kilminster napisał(a): eeee... a gdzie kieszeń na CD Smile))

(04-02-2016, 06:22)bonk napisał(a): Pewnie ma wyjście na iPod'a Wink

Zmieniarka na CD jest w bagażniku Big Grin

A na serio, to oglądałem radiostacje najróżniejsze produkcji sowieckiej z tego okresu, no ale niestety nie byłem w stanie wykonać półokrągłej skali wokół pokrętła, co było dla nich charakterystyczne. Możliwe że przynajmniej słuchawki i mikrofon zrobię bardziej z epoki Wink Jak ktoś jest ogólnie zainteresowany tematyką, to bardzo fajna strona rosyjskiego muzeum jest tutaj

Swoją drogą, to przed chwilą odpaliłem po raz pierwszy kompresor z agregatu od lodówki i popsikałem trochę czystą wodą przez aerograf. Jutro testy z farbą pewnie Smile
Odpowiedz
#16
Fajnie , Wink  podoba mi się Twoje podejście , niezła kombinatorka a co najlepsze , fajne efekty .
Podglądam i kibicuję dalej .
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [R] „Kleine Werft” czyli budujemy małą stocznię, HMV, 1:250 yogi 72 8,554 13-08-2018, 03:24
Ostatni post: Tuco
  [R/G] Precyzyjny Pu29 - największy polski parowóz, czyli metr szczęścia - FINAŁ Precyzyjny 383 111,118 07-06-2018, 01:17
Ostatni post: ges
  Duyfken 1606, czyli odkrywamy Australię (1:100 od podstaw) Seahorse 37 5,476 23-03-2018, 09:43
Ostatni post: Tomasz K
  [KSO] Tom klei Tomcata, czyli F-14 z MM-a, 1:33 ;) Tomasz K 10 3,831 07-01-2018, 09:17
Ostatni post: Tomasz K
  [R] T-34/85 WAK Czyli czołg "pomnik" adamcezary 2 1,670 11-11-2016, 05:50
Ostatni post: Piterkowiec
  Mala rura, czyli Heinkel He-178 - Thaipaperwork 1:33 Rafael 0 1,317 07-06-2016, 12:10
Ostatni post: Rafael
  [R]MAZ-537G+MAZ/ChMZAP-5247G czyli kolejny model odpoczynkowy tomo11 23 5,595 03-06-2016, 09:55
Ostatni post: tomo11
  El diablo Made in Poland czyli TS-8 BIES GPM po mojemu tomcat144 40 10,743 10-04-2016, 04:52
Ostatni post: tomcat144
  [R] 451[P]48, czyli Bumar Łabędy DUT-0502 Modelik 1:25 dyzio89 25 7,387 28-12-2015, 03:36
Ostatni post: ges
  Kobruszka czyli Bell P39N Airacobra back to Guinea Floyd 11 3,202 10-12-2015, 08:24
Ostatni post: zbin

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości