Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kształtowanie, formowanie krawędzi natarcia i spływu skrzydła
#1
Witam serdecznie,
muszę Wam zadać pytanie, bo coś jest nie tak z moją techniką formowania i kształtowania skrzydeł, stateczników itp.
A mianowicie sklejając Li 2 (karton nie capowany, wydruk raczej laserowy)  niemal w każdym  przypadku podczas formowania poszycia skrzydeł i stateczników, dochodziło do "zwichrowania/deformacji" powierzchni, które miały tendencje do unoszenia się i skręcania końcówek płata.

Może napiszę jak dotychczas robiłem i może podpowiecie mi gdzie popełniłem błąd.

1. Po wycięciu płatu, po wewnętrznej stronie rysowałem ołówkiem delikatną linię odwzorującą linię symetrii będącą na zew. powierzchni,
2. Następnie na sucho wstępnie (przy lekkim ucisku pręta na podkładce od myszki) formowałem krawędź natarcia na wcześniej narysowanej ołówkiem linii,
3. Następnie uzyskaną linię smarowałem wodą ( pędzelkiem), oczywiście z umiarem,
4. odczekiwałem ok 1 min. a następnie powtórnie powolutku używając pręta formowałem linię natarcia, w taki sposób aby obie krawędzie spływu poszycia zbiegły się równiutko ze sobą. Czasami powtórnie skraplałem wodą linię natarcia aby zmiękczyć papier.

Nie wiem czy to wina papieru, użytej wody czy mojej nieudolności, ale kiedy sklejałem krawędzie spływu  już wówczas papier zaczął się deformować, tak jakby działały na niego jakieś wew. naprężenia.

Natomiast tak uzyskana krawędź natarcia ( już po wyschnięciu) była bardzo twarda jakby skorupa , trudno było ją poprawić czy jakość dostosować ( dopasować do krawędzi spływu).
I na poszyciu wyraźnie widoczna była linia podziału (takie ugięcie) pomiędzy obszarem formowanym a nieformowanym. 

Proszę o poradę, bo coś nie mogę sobie z tym poradzić.
pozdrawiam
Piterkowiec

"Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku "

Aktualnie w montowni: 
Ukończone:
Piper L4H [Kartonowa Kolekcja], Fokker D. VII [Kartonowa Kolekcja], Mig-15 Fagot [Hobby Model], Li-2 [Mały Modelarz], Ił-14 [opracowanie Kangaroo], Hindenburg LZ-129 [Sklej Model], Fokker Dr 1 [Modelik], TS/S Stefan Batory [Mały Modelarz], Ił 62 [Mały Modelarz 1979], USS Dallas [Modelik], United States [JSC], King George V [ JSC], Queen Mary [JSC],ORP Jaskółka [MM/2000]
Odpowiedz
#2
Moja teoria:
Papier, oprócz włókien celulozy czy też ścieru drzewnego, zawiera sporo wypełniaczy, które w sposób niezwykle radosny reagują na obecność wody (skrobia, kaolin, talk, gips, kreda). I choć sama celuloza jest nierozpuszczalna (w wodzie) to właśnie owe dodatki są źródłem Twoich kłopotów - papier po zamoczeniu "puchnie" a na dodatek, nie mogąc sobie poradzić z "wiązaniami" swej bazy, ulega deformacji.
Jaka jest na to rada? Poproś wypełniacze, żeby tyle nie piły! A jak nie będą słuchać to je zamknij, zamknij je poprzez impregnację kartonu np. caponem.

Ale to tylko moja teoria Smile
Zakończone: PaK 40 T-20+ZIS-3 Monitor ORP "Wilno" TK-3
W budowie: USS England
Odpowiedz
#3
Krawędzie natarcia  skrzydeł i stateczników to trudny element.
Wymaga , przynajmniej moim zdaniem bardzo cierpliwego i powolnego kształtowania.
W moim wykonaniu nie używam wody - no, chyba,że podczas formowania na sucho karton mimo ostrożności ma tendencję do załamywania się.
Formuję oklejkę skrzydła powoli, delikatnie wieloetapowo. Aby uniknąć skręcenia płata formowanie kontynuuję aż do niemal całkowitego spłaszczenia oklejki złożonej wzdłuż krawędzi natarcia na pół... Dodatkowo po sklejeniu linię spływu płata podkładam pod ciężką książkę - ale tak na 1-2 mm,nie więcej!
Ale co by tu nie powiedzieć,to dobre efekty zależą od własnego doświadczenia - na to nie ma rady Wink
Pozdrawiam wszystkich!
Odpowiedz
#4
Dziękuję Panowie za podpowiedzi.
Rzeczywiście, Li-2 nie capowałem, bo wydruk jakby laserowy. Natomiast w poprzednich capowanych samolotach ( Piper i Fokker) ten problem nie występował.
pozdrawiam
Piterkowiec

"Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku "

Aktualnie w montowni: 
Ukończone:
Piper L4H [Kartonowa Kolekcja], Fokker D. VII [Kartonowa Kolekcja], Mig-15 Fagot [Hobby Model], Li-2 [Mały Modelarz], Ił-14 [opracowanie Kangaroo], Hindenburg LZ-129 [Sklej Model], Fokker Dr 1 [Modelik], TS/S Stefan Batory [Mały Modelarz], Ił 62 [Mały Modelarz 1979], USS Dallas [Modelik], United States [JSC], King George V [ JSC], Queen Mary [JSC],ORP Jaskółka [MM/2000]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Formowanie, wyoblanie, kształtowanie na BCG noker 1 1,089 27-01-2016, 07:18
Ostatni post: Technick
  Formowanie kartonu Rudolf 10 2,848 20-02-2015, 03:45
Ostatni post: MARIUSZ_G
  Spsób na formowanie końcówki rakiet/bomb. Fazer 5 1,855 13-11-2014, 04:39
Ostatni post: Fazer
  Brewster Buffalo Mk 1 - Potrzebny skan szkieletu lewego skrzydła piter85 0 866 18-04-2013, 10:59
Ostatni post: piter85
  [Poczatkujący] Model papierowy i klejenie krawędzi T4ng10r 3 2,501 04-01-2009, 04:48
Ostatni post: Kroolo

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości