Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
PZL P.11c (Wyd. AH) - obrońca niepodległości Polski
#1
Witam w kolejnej relacji

Będąc 1 listopada w Lublinie odwiedziłem miejsce pochówku „ojca” linii samolotów, których najważniejszy, czyli PZL P.11c, był obrońcą polskiego nieba w pierwszych dniach wojny rozpoczętej we wrześniu 1939 roku. Utalentowany, młody inżynier, Zygmunt Puławski pochowany został na cmentarzu przy ulicy Lipowej w centrum Lublina, po wypadku lotniczym, który miał miejsce na Ochocie w Warszawie.

[Obrazek: 261_14_11_18_11_40_19_58401193.jpeg]

Ostatnie dni to również szereg uniesień patriotycznych, w związku z setną rocznicą odzyskania niepodległości przez Polskę, w których to czasie nie omieszkałem skorzystać z obchodów organizowanych jak co roku w Warszawie.

[Obrazek: 261_14_11_18_11_40_19_5840344.jpeg]

Dodatkowo dzień później, czyli 12 listopada, miała miejsce 14 rocznica śmierci naszego najlepszego asa lotniczego, którym był Stanisław Skalski.


[Obrazek: 261_14_11_18_11_40_19_5842813.jpeg]
(źródło zdjęcia http://ipsb.nina.gov.pl/a/foto/pilot-stanislaw-skalski)

Także w niedzielę 11 listopada po powrocie z Marszu Niepodległości, postanowiłem uczcić tą niebywałą rocznicę oraz oddać hołd Zygmuntowi Puławskiemu i Stanisławowi Skalskiemu, w sposób dla nas charakterystyczny, czyli modelarski.

Prawie wszyscy modelarze lotniczy uważają, że każdy powinien mieć w swojej kolekcji Spitfire’a. My Polacy również do takich obowiązkowych modeli zaliczamy PZL P.11c. Także, przyszedł czas, żeby postarać się zbudować własny. Model wydany nakładem wydawnictwa Andrzej Haliński, czyli w moim przypadku norma. Tłuczony przeze mnie od roku szwabski pomiot jest już na ukończeniu, więc nic nie stało na przeszkodzie, aby rozpocząć budowę nowego modelu. Oczywiście materiały do niego posiadałem w swojej biblioteczce od dłuższego czasu. Nie wiem, czy są jeszcze jakieś inne publikacje, ale wydaje mi się, że to co zgromadziłem, plus zdjęcia zrobione w Muzeum Lotnictwa w Krakowie, to jest wystarczająca dokumentacja.

[Obrazek: 261_14_11_18_11_40_19_58431579.jpeg]

Pierwszy start z tym modelem mam za sobą, a odbyło się to około 10 lat temu i zakończyło na kabinie pilota. Może gdzieś w czeluściach Internetów jest jeszcze relacja, jednak zapewne zdjęcia już na niej wygasły, więc nie ma co wracać i do relacji, i do tamtego modelu. Także zaczynam zupełnie od nowa.
Założenie, jakie przyjąłem odnośnie tego modelu jest takie, żeby był sklejony w najlepszy sposób jaki potrafię, gdyż samolot na to zasługuje. Oczywiście planuję użyć wszystkich dodatków jakie są tylko możliwe, podobnie jak to uczyniłem w poprzednim modelu. Posiłkuję się relacją mistrza standardu, czyli Wojtka P. znanego pod wdzięcznym pseudonimem ceva. Wojtek osiągnął fantastyczny efekt, jednak widać po zdjęciach, że konstrukcja modelu jest bardzo karkołomna, więc prosto nie będzie.
Przez ostatnie dni zastanawiałem się nad imitacją żłobkowanego poszycia blaszanego, czy w ogóle jest sens to robić w modelu. O ile wiem, jest jeden model z takim efektem. Pokusił się o to Marcin Grygiel, jednak ja nie widziałem jego modelu na żywo, więc nie wiem czy walka z trasowaniem, jest tego warta. Według AJ-Press żłobkowanie miało promień 1mm, a odległość pomiędzy „falkami” wynosiła 5mm. W skali daje nam to 0,15mm, czyli mało! Mimo wszystko postanowiłem spróbować i trasowałem te powierzchnie za pomocą szpikulca dostępnego w AK-5 Olfy. Dodatkowo należało również wykonać brzechwy w odpowiednich miejscach.  Nie wiem niestety jakiej wysokości one były w samolocie, ale wstępnie, żeby było łatwiej, próbowałem wycinać cienkie paski z kartonu 0,2mm w kolorze, o szerokości około 0,5mm, przyklejając je na płasko, jednak to nie zdało egzaminu. A później z różnego rodzaju pasków łączących z modelu, wycinałem w odpowiednim kolorze paski szerokości około 0,8mm i przyklejałem je bokiem o grubości 0,2mm. To wydaje mi się być akceptowalne. Żeby zrobić próbę czy podołam takiemu zadaniu i czy ma to sens wizualny, zacząłem od czegoś małego, czyli statecznika pionowego. Efekt widoczny jest poniżej.

[Obrazek: 261_14_11_18_11_40_19_58441289.jpeg]

[Obrazek: 261_14_11_18_11_40_19_58451732.jpeg]


Po wysłaniu tych zdjęć na świeżo do Laszlika odpisał mi, że różne odległości pomiędzy trasowanymi liniami psują efekt (robiłem je ręcznie od linijki, jedna po drugiej). Nie jest to bardzo widoczne gołym okiem, jednak po powiększeniu już rzuca się w oczy. Także starałem się znaleźć na to rozwiązanie. Zakupiłem w pasmanterii igły w rozmiarze 12 czyli najcieńsze jakie były. Ich średnica to 0,35mm, więc po sklejeniu ze sobą, będą tworzyły paski w odległości od siebie około 0,35-0,4mm, jest to 3 razy więcej niż wynika z przeliczenia żłobkowania. Jednak okazało się, że idealnie się to zgrywa z liniami grafiki na modelu. Zapewne autor modelu zwiększył odległości, żeby oszukać oko oglądającego, w przeciwnym wypadku linie zlałyby się w całość. Ale tak naprawdę było mi to na rękę. Także zbudowałem narzędzia do trasowania widoczne poniżej. Jedno z 3 igłami, natomiast drugie z 5. Do ich budowy użyłem cyjanoakrylu, nitki i patyczków do lodów.

[Obrazek: 261_14_11_18_11_40_20_5846299.jpeg]

[Obrazek: 261_14_11_18_11_40_20_58472459.jpeg]



Efekt nowego trasowania jest widoczny poniżej. Niestety nie jestem w stanie zrobić zdjęć, żeby to było lepiej widoczne. Ale póki co gra wydaje się warta świeczki. Schody mogą się zacząć przy skrzydłach, ale będę o tym myślał jak będę je budował.

[Obrazek: 261_14_11_18_11_40_20_5848648.jpeg]

[Obrazek: 261_14_11_18_11_40_20_58491175.jpeg]

[Obrazek: 261_14_11_18_11_40_21_58502256.jpeg]


I jeszcze na koniec trochę lepsze zdjęcia statecznika pionowego. Retusz wykonany za pomocą wymieszanej Tempery, jeszcze będzie poprawiany w trakcie dalszej budowy.

[Obrazek: 261_14_11_18_11_40_21_5850849.jpeg]

[Obrazek: 261_14_11_18_11_40_21_5852623.jpeg]

[Obrazek: 261_14_11_18_11_40_21_5853707.jpeg]

[Obrazek: 261_14_11_18_11_40_21_58541425.jpeg]


Pozdrawiam!
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Spitfire mk.Vb     Spitfire mk.Vc     Spitfire mk.XVIe     PZL P.11c     JU-88D-1     B-239     P-40E     Jak-1b     P-47D-11     Spitfire LF.IX     Spitfire mk.Ia


Piotr Rowiński
Odpowiedz
#2
Ty to jesteś pokręcony, bardzo to lubię PDT_Armataz_01_22
Odpowiedz
#3
Piotrek, SZACUN!!!
Zakończone: PaK 40 T-20+ZIS-3 Monitor ORP "Wilno" TK-3
W budowie: USS England
Odpowiedz
#4
Mieć takiego kolegę, choć tylko forumowego to zaszczyt.
Odpowiedz
#5
Ha, relacja pełne zaskoczenie. Wybiegnę trochę w przyszłość - myślałeś o tym, czy podczas lakierowania lakier nie zaleje żłobkowania ? Może robiłeś już jakąś próbę ?
Odpowiedz
#6
Kolego Rowin
Może Ci się przyda - PZL P11c

Powodzenia w budowie
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)
Odpowiedz
#7
Witaj,   caponowales,czy po surowce trasujesz?
pozdrawiam
Odpowiedz
#8
Dzięki Panowie.
Z tymi zaszczytami to bym nie przesadzał, nic nadzwyczajnego we mnie nie ma. Smile
Michał, Nie robiłem prób na lakierowanie. Będę się starał nałożyć każdą warstwę lakieru za pomocą aero i dać ich jak najmniej. Taki mam plan, a co z tego wyjdzie to zobaczymy. Ogólnie słabo by było zalać to lakierem, więc będę miał to na uwadze w odpowiednim czasie i o efektach na pewno poinformuję.
Winek, widzisz sądziłem że tylko Grygiel się o to pokusił a tu taka niespodzianka. Gratuluje ukończonego efektu i modelu.
Floyd o lakierowaniu pisałem nawet ostatnio dość obszernie, tam jest odpowiedź jakie stosuje metody przy modelach.
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Spitfire mk.Vb     Spitfire mk.Vc     Spitfire mk.XVIe     PZL P.11c     JU-88D-1     B-239     P-40E     Jak-1b     P-47D-11     Spitfire LF.IX     Spitfire mk.Ia


Piotr Rowiński
Odpowiedz
#9
Witam w kolejnej odsłonie relacji.

Wczoraj przypadała 103 rocznica urodzin Stanisława Skalskiego. Starałem się wyrobić z aktualizacją, właśnie na ten dzień, jednak niestety mi się nie udało.
Intensywne prace nad skrzydłami trwały od kilku dni. I pomimo, że nie zostały jeszcze w pełni skończone, pozwolę sobie zrobić krótką prezentację na temat tego w jaki sposób powstawały. Przepraszam z góry za jakość zdjęć, są one robione niestety telefonem, nie mniej chciał uchwycić etapy powstawania, a nie chciało mi się za każdym razem rozkładać ze sprzętem do fotografowania. Lepsze zdjęcia pokaże w następnej odsłonie, kiedy skrzydła będą gotowe, a wraz z nimi stateczniki i powierzchnie sterowe.
Słowem wstępu chciałem zaznaczyć, że są to najtrudniejsze skrzydła jakie kleiłem do tej pory. Bardzo cienki dźwigar w okolicy centralnej powoduje duże odkształcenia, nawet po zaimpregnowaniu CA i oklejeniu poszyciem. Co prawda autorzy dodali szablon, jednak według mnie jest on niewystarczający.
Idąc za radami osób, które wcześniej kleiły ten model, postanowiłem dźwigar połączyć w całość przed wycięciem (w modelu jest on podzielony na trzy części). W tym celu zaznaczyłem oś symetrii (1) i zgodnie z nią nakleiłem środkową część dźwigara na tekturę 1mm. Następnie przedłużyłem linie wyznaczającą miejsce przyklejenia wzmocnień (2). Jest to linia wyznaczająca oś dźwigara w kierunku końca skrzydeł. Na tej podstawie przykleiłem części W13L i W13P korygując ich ustawienie z linią (3), która jest przedłużeniem linii (2). W ten sposób otrzymałem poprawny wznios skrzydeł.

[Obrazek: 261_28_11_18_11_31_33_59421540.jpeg]

Po starannym wycięciu z tektury zachowałem dolną część odpadu, która służyła jako szablon. O tyle lepszy niż proponowany przez autorów, że kształtował dźwigar po jego całej rozpiętości. Przykleiłem go taśmą malarską i w odpowiedniej kolejności doklejałem następne części na bieżąco wzmacniając za pomocą CA.

[Obrazek: 261_28_11_18_11_31_33_59421111.jpeg]

Kiedy cały szkielet był gotowy i dokładnie wysechł, przeszlifowałem go, a następnie wypełniłem XPSem, który pozyskałem z pozostałości podkładek pod panele. Grubość XPS to było 5mm i okazało się to za mało, więc miejscami kleiłem warstwowo. Kleiłem przezroczystym klejem Technicqll do gąbki i styropianu. Działał tak samo jak butapren z tą różnicą, że nie rozpuszczał XPS.

[Obrazek: 261_28_11_18_11_31_33_5944640.jpeg]

Postanowiłem spróbować takiej techniki na podstawie doświadczeń radzieckich modelarzy, którzy na potęgę używają styroduru i to z całkiem dobrym efektem. Problem był tylko z narzędziem do docinania. Po przejrzeniu relacji Technika, stwierdziłem, że sam nie zrobię tego urządzenia, bo nie mam takich materiałów, ale na szczęście udało mi się znaleźć taki wynalazek jak poniżej, na allegro za 60zl. Cena do zaakceptowania.

[Obrazek: 261_28_11_18_11_31_33_5944722.jpeg]

Także po zainstalowaniu końcówki widocznej poniżej, rozpocząłem cięcie pianki. Wyszło mi to średnio, bo nie mam doświadczenia, ale kolejnym razem na pewno będzie lepiej.

[Obrazek: 261_28_11_18_11_31_34_59472168.jpeg]

Posiadając już szkielet przyszła pora na poszycie. Pomimo zastosowania wypełnienia w szkielecie i tak postanowiłem zrobić podposzycie. Powodem było to, że po trasowaniu karton stał się wiotki i jego odkształcenia były nieprzewidywalne. Odrysowałem każdy element poszycia w następujący sposób.

[Obrazek: 261_28_11_18_11_31_34_59461039.jpeg]

Karton pozyskałem z pozostałości surówki Tempesta, którą kleiłem jakiś czas temu. W związku z tym, miałem pewność, że właściwości kartonu są te same lub maksymalnie zbliżone. Następnie skleiłem za pomocą BCG całe poszycie „w powietrzu” odpowiednio je kształtując. Do łączenia segmentów skrzydeł użyłem pasków łączących z wycinanki.

[Obrazek: 261_28_11_18_11_31_34_59482464.jpeg]

Później pomiędzy paski łączące, powklejałem wcześniej odrysowane podposzycie za pomocą butaprenu. Podposzycia nie wklejam w krawędź natarcia, gdyż tam ze względu na krzywiznę, karton jest wystarczająco sztywny.

[Obrazek: 261_28_11_18_11_31_34_59492131.jpeg]

Jak wszystko wyschło wkleiłem szkielet do środka za pomocą kleju Technicqll (normalnie używam do tego butaprenu, ale tym razem rozpuszczał XPS). W ten sposób skrzyła były niemal gotowe.

[Obrazek: 261_28_11_18_11_31_34_5950817.jpeg]

[Obrazek: 261_28_11_18_11_31_35_5951620.jpeg]

[Obrazek: 261_28_11_18_11_31_35_5951608.jpeg]

Ostatnim elementem było wykonanie brzechw na spodniej stronie płata. Wykorzystałem do tego drugą wycinankę (niestety brak zapasu koloru jest zmorą), wycinając imitacje brzechw. Użyłem do tego patentu znalezionego na którymś forum. Początkowo próbowałem z dwoma ostrzami obok siebie, jednak były za blisko. Nie mniej po włożeniu między ostrza kartonu 0.2mm, wysokość wycinanych pasków była dla mnie dobra.

[Obrazek: 261_28_11_18_11_31_35_59542436.jpeg]

Tak jak w przypadku statecznika pionowego, paski przyklejałem w pionie. Żeby zrobić to równo i w miarę prostopadle do powierzchni płatu, zapierałem pasek o plastikową kartę reklamową (może być również płatnicza lud dowód osobisty). Natomiast kartę przyklejałem do skrzydła taśmą Tamiya, żeby się nie poruszyła w trakcie przyklejania. Oczywiście odbywało się to z pomocą BCG, a wszystkie przybory potrzebne w tej operacji, znajdują się na zdjęciu poniżej.

[Obrazek: 261_28_11_18_11_31_35_59531688.jpeg]

Efekt widoczny jest na zdjęciach poniżej.

[Obrazek: 261_28_11_18_11_31_35_59552125.jpeg]

[Obrazek: 261_28_11_18_11_31_36_59561102.jpeg]

[Obrazek: 261_28_11_18_11_31_36_59572179.jpeg]

Jak widać nadruk na brzechwach jest niestety jednostronny. Nie miałem możliwości znaleźć dwustronnego druku w odpowiednim kolorze, który w tym przypadku byłby najlepszy. W związku z tym jestem zmuszony niezadrukowaną stronę wyretuszować. Jednak nastąpi to w czasie, jak będę retuszował stateczniki i powierzchnie sterowe. Na chwilę obecną, całość skrzydeł widocznych powyżej, nie została w żadnym stopniu retuszowana.

Pozdrawiam
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Spitfire mk.Vb     Spitfire mk.Vc     Spitfire mk.XVIe     PZL P.11c     JU-88D-1     B-239     P-40E     Jak-1b     P-47D-11     Spitfire LF.IX     Spitfire mk.Ia


Piotr Rowiński
Odpowiedz
#10
Ale jakość wykonania ,super.Ile można się nauczyć , lekcja poglądowa krok po kroku.To jest niesamowite
Odpowiedz
#11
Coś pięknego! Super, że dzielisz się swoim warsztatem i opisujesz wszystko tak szczegółowo. Szanuję i podziwiam bo świetnie Ci to wychodzi  Smile
Odpowiedz
#12
Właśnie. Najfajniejsze w twoich relacjach nie jest to, że robisz wszystko tak fachowo, tylko to, że pokazujesz jak to robisz. Nie każdemu by się chciało.
Odpowiedz
#13
Rewelacja, ciekaw jestem jak to będzie wyglądać po retuszu. Ja zawsze mam problem z malowaniem przyklejonych już części, zawsze gdzieś niefortunnie pacnę farbą.
Jaki etap teraz planujesz, silnik a kadłub zostawiasz sobie na deser? W każdym razie nie moge się doczekać kolojnego epizodu Big Grin
"zniknęli już idole, bohaterowie zeszłych wojen. Odeszli z pamięci ludzi, ich sławę zabrało morze."
Odpowiedz
#14
Piotrek, wielkie dzięki za szczegóły Smile
Zakończone: PaK 40 T-20+ZIS-3 Monitor ORP "Wilno" TK-3
W budowie: USS England
Odpowiedz
#15
W pełni popieram zdanie Technicka. W twoich relacjach niezwykle wartościowa jest nie tylko jakość wykonania - bez wątpienia na najwyższym poziomie - ale równie istotne jest ukazywanie procesu powstawania poszczególnych detali wraz z wyczerpującym opisem. Takie relacje ogląda się niezwykle przyjemnie.
Odpowiedz
#16
A przy okazji - mógłbyś powiedzieć pod jaką frazą znalazłeś tą wycinarkę? Bo taki komplet za 60pln to naprawdę super opcja ale allegro widzę jedynie wycinarki Proxxona i Kempera za 200pln
Odpowiedz
#17
Warsztat - SUPER! Chylę czoła: - pomysłowość i jej zastosowanie na najwyższym poziomie. Poza tym - konsekwencja w wykonaniu. 
Warto popatrzeć - i - czegoś nauczyć się.
                                    Pozdrowienia - 
                                                                    - ZbiG -
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#18
Przeczytałem Twoją relację od deski do deski,  jaj dobrą książkę PDT_Armataz_01_01
Jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich umiejętności oraz podejscia do realizacji tego projektu. 
Ale tak to już jest, że jak podchodzi się do modelu z sercem, to później możemy oglądać tego efekty, właśnie takie, jak nam tutaj serwujesz  PDT_Armataz_01_34

Pozdrawiam i życzę powodzenia i wytrwałości w dalszej budowie PDT_Armataz_01_01
Odpowiedz
#19
Rzadko odzywam się pod relacjami, zwykle po cichu obserwuje to co się dzieję. Jednak to co zobaczyłem sprawiło, że muszę się odezwać. To co robisz i ile wkładasz w to energii jest wspaniałe i motywujące do pracy. Chciałbym mieć chociaż 1/10 Twoich umiejętności bo po zobaczeniu tego co zrobiłeś budowa jedenastki w tej chwili prze ze mnie to byłaby chyba profanacja Wink.

Odpowiedz
#20
Czytając Twoją relację przypominam sobie swoje zmagania z P11-stką.
Nie stosowałem wtedy techniki podposzycia i moje pokrycie skrzydeł nie jest tak perfekcyjne.
Nie mogłeś tego sklejać i pokazywać 5 lat temu? Byłoby łatwiej.
Proces montażu i USTAWIENIA skrzydeł jednak miałem inny - zakupiłem w wydawnictwie szkielet laserowy i tylko nim się posługiwałem.
Bez szablonu do ustawienia wzniosu skrzydeł nie wyobrażam sobie prawidłowego wykonania tego trudnego modelu.
Twoje obecne wyniki fantastyczne.
Powodzenia do samego końca.
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)
Odpowiedz
#21
Panowie, bardzo dziękuję za tak miłe i motywujące komentarze. Ogólnie to chyba zasługa tego, że to jedenastka Smile
Paweł_P: Po powstaniu wszystkich powierzchni nośnych i sterowych przejdę do sklejania kadłuba, od tyłu w kierunku przodu. Kabinę i silnik zostawiam na koniec, bo zapewne z tym zejdzie najdłużej.
Technick: A proszę bardzo:
https://allegro.pl/noz-termiczny-do-ciec...26176.html
na potrzeby ciecia wypełnienia szkieletu 1-2 razy w roku wydaje mi się zupełnie wystarczający. Te przecinarki o których piszesz widziałem i nosiłem się z zamiarem kupna, lecz trafiłem na tą przez przypadek. Cena wzięła górę.
Winek: Ja szkieletu również używam laserowego, jednak dźwigar ze względu na wiotkość podpiwka od razu planowałem wykonywać z normalnej tektury. A szablon zaproponowany przez autorów jest według mnie niewystarczający, o czym pisałem wcześniej.
Raz jeszcze dziękuję za pozytywny odbiór mojej pracy. Postaram się w bardzo krótkim czasie wrzucić kolejne zdjęcia.
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Spitfire mk.Vb     Spitfire mk.Vc     Spitfire mk.XVIe     PZL P.11c     JU-88D-1     B-239     P-40E     Jak-1b     P-47D-11     Spitfire LF.IX     Spitfire mk.Ia


Piotr Rowiński
Odpowiedz
#22
..... brak słów ,po prostu ,  Exclamation Exclamation PDT_Armataz_01_34 PDT_Armataz_01_34
Odpowiedz
#23
Mnie również nie odpowiadał szablon z wycinanki, wykonałem swój na jego podstawie.
Mój szablon podtrzymywał zarówno kadłub jaki i skrzydło, więc była to obszerna konstrukcja ale pozwalała wszystko prawidłowo zmontować.
Mimo 5 lat od sklejenia mojej 11 nic się z nią nie dzieje, skrzydła trzymają się idealnie.

W kadłubie nie miałem większych problemów. Jedynie odciąłem i wkleiłem jako osobny element opływkę od zagłówka pilota do statecznika pionowego. Nie umiałem zachować tutaj prawidłowego kształtu z poszycia wycinankowego. Po rozcięciu wyszło lepiej.

Powodzenia w dalszej pracy i oby tak dalej.
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)
Odpowiedz
#24
Witam w kolejnej aktualizacji

Odrywając się od przedświątecznych obowiązków, udało mi się zrobić kilka zdjęć gotowym skrzydłom, statecznikom oraz powierzchniom sterowym. Proces powstawania tych elementów opisałem poprzednim razem dość wyczerpująco, także teraz chciałbym skupić się na zdjęciach szczegółów, bez zagłębiania się w tekst. Nic nie było jeszcze lakierowane, a wstępny retusz został wykonany głównie na krawędziach spływu i brzechwach. Po lakierowaniu ubytki w retuszu zostaną jeszcze wypełnione. Widać również, na niektórych zdjęciach, przebarwienia wynikające z użycia cyjanoakrylu, głównie na krawędziach spływu skrzydeł. Liczę jednak, że zniwelują się one, kiedy zostanie położony lakier bezbarwny.

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_52_61272127.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_52_61281509.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_53_6129792.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_53_6130960.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_53_61311890.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_53_61322395.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_54_61331375.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_54_61341566.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_54_6135158.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_54_613679.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_54_61371742.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_55_61381787.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_55_61391236.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_55_61402365.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_55_61411411.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_56_61422442.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_56_614390.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_56_61442165.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_57_61451912.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_57_61462398.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_57_61472021.jpeg]

[Obrazek: 261_23_12_18_7_47_57_61481071.jpeg]

W tym miejscu chciałbym życzyć Wam wszystkiego dobrego z okazji Świąt Bożego Narodzenia.

Pozdrawiam
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Spitfire mk.Vb     Spitfire mk.Vc     Spitfire mk.XVIe     PZL P.11c     JU-88D-1     B-239     P-40E     Jak-1b     P-47D-11     Spitfire LF.IX     Spitfire mk.Ia


Piotr Rowiński
Odpowiedz
#25
Fantastyczna robota. Już mogę gratulować modelu.
Podziwiam wysiłek, dokładność wykonania oraz wierność oryginałowi.
Także poświęcony czas w okresie przedświątecznych przygotowań.
Teraz tylko poskładać w całość.
Co do cyjanoakrylu, podobno rzadki się rozpływa i występują przebarwienia, a średni i gęsty nie.
Nie sprawdziłem jeszcze tej teorii.

Również spokojnych i radosnych Świąt BN i wszelkiej pomyślności w Nowym Roku.
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Heart 100 lat Niepodległości dexter 0 711 11-11-2018, 07:14
Ostatni post: dexter
  [R/G] Precyzyjny Pu29 - największy polski parowóz, czyli metr szczęścia - FINAŁ Precyzyjny 383 118,922 07-06-2018, 01:17
Ostatni post: ges
  [R] Polski czołg lekki 4TP Sklej Model NR1 Windir 7 2,904 25-04-2018, 07:37
Ostatni post: Windir
  [R] Operacja "Dunaj" - polski T-55 / GPM JaCkyL 67 20,894 26-02-2018, 09:35
Ostatni post: Tomasz K
Wink [WKM2] [R] Polski niszczyciel "Wicher II" - WAK four 4 1,719 13-06-2017, 06:18
Ostatni post: four
  [WKM2] [R] Polski niszczyciel "Wicher II" - WAK yukikaze 9 3,710 10-06-2017, 06:54
Ostatni post: four
  [R] Polski samochód Fiat 125p - Milicja - 1:25 Answer vs. Świat z kartonu karol1985 50 14,741 24-04-2016, 11:10
Ostatni post: karol1985
  [R/G] Polski czołg pływający PZInż. 130 jaceko99 23 6,290 17-07-2015, 03:53
Ostatni post: Raven
  [R] Polski motocykl SFM Junak M07/M10 - projekt własny - skala 1:9. mariusz30003 24 12,321 25-09-2013, 03:07
Ostatni post: camilllo
  [R] Polski czołg lekki 4TP wyd. Sklej-Model Jurgen 18 5,928 15-09-2013, 10:29
Ostatni post: Jurgen

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości