Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
ORP"Krakowiak" WAK 1:200
#1
Photo 
Witam.
Dawno mnie tu nie było, i że tak sobie pozwolę napisać, nastąpi "powrót syna marnotrawnego".To ,że nie byłem aktywny nie znaczy,że nie śledziłem życia forum,cały czas podglądam co się dzieje.Niestety sprawy rodzinne i zawodowe nie zawsze pozwalają na zajmowanie się swoim ulubionym hobby.Wiem, wiem zaraz padną głosy,że mam rozgrzebane i nieskończone inne projekty ale,ciężko się wraca do pozostawionych kiedyś modeli.Potrzebuję jakiegoś pozytywnego kopa,żeby złapać wenę,te rozpoczęte czekają zapakowane w pudła,poza tym zmieniałem komputer i duża część materiałów jakie miałem na starym sprzęcie poszła się ........ .Wracając do tematu chciałbym się zająć budową tego polskiego niszczyciela.Wybór został podyktowany kilkoma rzeczami.Po pierwsze-tutaj muszę się wrócić do moich lat dzieciństwa.Kiedyś,bardzo ,bardzo dawno temu,wraz z rodzicami zostałem zaproszony na urodziny kolegi od taty, którego syn sklejał modele z "MM".Widok półek zastawionych modelami naszych okrętów mam do dzisiaj w pamięci i to właśnie tam łyknąłem bakcyla modelarskiego.W prezencie dostałem model statku" Domeyko",który dzielnie wydziergałem szkolnymi nożyczkami i posklejałem klejem biurowym,długo nie przetrwał,ale od tego zaczęła się moja przygoda z modelarstwem. Dzisiaj na półce leżą ,chyba wszystkie wydane modele polskich okrętów, czas leci i chyba życia braknie,żeby to wszystko pozlepiać.Po drugie "Ślązaka" już ktoś lepi i pomimo,że jestem ze Śląska,powinna być jakaś regionalna nostalgia, wybrałem drugiego z polskich"myśliwych".Dość pitolenia,weźmy się za model.Na początek tradycyjnie okładka,żebyśmy wiedzieli o co chodzi.
[Obrazek: thumb_372_29_03_19_3_59_10_68541913.jpeg]
Ja tam nie będę stosował jakiś rewolucyjnych technik.Szkielet tradycyjnie naklejony na karton Butaprenem.Wcześniej wyznaczyłem sobie osie symetrii,żeby się mi jakiś banan nie sklecił.Oczywiście pokład i wodnica w jednym kawałku.No i byłbym zapomniał,publikacje jakimi się będę posiłkował w czasie budowy.
[Obrazek: thumb_372_29_03_19_3_59_22_68571258.jpeg] [Obrazek: thumb_372_29_03_19_3_59_18_6856220.jpeg][Obrazek: thumb_372_29_03_19_3_59_10_68541625.jpeg]
Kilka godzin i kilka złamanych ostrzy "Olfy"dalej mam wycięty szkielet.Dawno nie wycinałem szkieletu ręcznie i pomimo,że mam laserowy,kupiony jeszcze do starszego wydania zdecydowałem się zastosować solidniejszy karton.
[Obrazek: thumb_372_29_03_19_3_59_26_6858183.jpeg]
W dalszym ciągu budowy wodnica została brutalnie przyszpilona do deski montażowej i zostały do niej przyklejone wręgi wraz z wzdłużnicą nawodnej części szkieletu.
[Obrazek: thumb_372_29_03_19_4_35_56_68602108.jpeg] [Obrazek: thumb_372_29_03_19_4_35_54_6859231.jpeg]
Teraz to sobie musi wyschnąć.Kurde ,ale mnie zmęczyło napisanie tego postu o wstawianiu zdjęć nie wspomnę ,poczułem się jak ZBIG, któremu wnuczka musi zdjęcia ładować do kompa tyle tego,że ja jeszcze nie mam wnuczki.Zardzewiałem kruca bomba.
Pozdro.
Nigdy nie mów nigdy
Odpowiedz
#2
(29-03-2019, 05:56)drakon napisał(a): Kilka godzin i kilka złamanych ostrzy "Olfy"dalej mam wycięty szkielet.
Ja wycinam „zwykłym“ cuterem do cięcia wykładzin podłogowych (albo tapet) – nożyk ma „dwa końce”, które można zamieniać, tak że jeden nożyk wystarczy na cały szkielet.
Pozdrawiam
Henryk
Odpowiedz
#3
Witam.
Wczorajszy post powstał trochę za szybko,po prostu chciałem się z Wami już ,zaraz, natychmiast podzielić moją pracą.Myślę,że to głód internetowego kontaktu z zakręconymi maniakami.No, ale to można nadrobić co niniejszym postaram się uczynić.Wracając do obiektu mojego zainteresowania czyli ORP "Krakowiaka" kilka słów o samym okręcie. Eskortowy niszczyciel brytyjski klasy Hunt II,nowoczesny,zgrabny,zaprojektowany do eskortowania i osłony konwojów.Polska Marynarka Wojenna przejęła okręt 20 kwietnia 1941r.Załogę w większości stanowili marynarze,którzy przeszli z Okrętu"Ouragan"zwróconego marynarce wojennej Wolnych Francuzów.Okręt był pierwszym z "trzech muszkieterów" jakie przejęła Polska Marynarka Wojenna. Jako ciekawostkę można nadmienić,że "ORP"Krakowiak"był też pierwszym niszczycielem,pływającym pod polską banderą,który nie posiadał na swoim pokładzie wyrzutni torpedowej,dysponował za to silną obroną przeciwlotniczą i przeciwpodwodną.Więcej interesujących wiadomości można znaleźć między innymi w publikacjach,które pokazałem poprzednio.Wracając do samego modelu to kolega michal84 zamieścił na swoim blogu świetną recenzję.Ze swojej strony chciałbym jedynie dodać kilka uwag.W modelu ORP "Krakowiak"autor zamieścił alternatywne siatki nadbudówek,bez wydrukowanych drabinek i poręczy.W "Ślązaku" tego nie ma co niezmiernie dziwi,bo okręty to prawie bliźniaki różniące się kilkoma szczegółami.Nie będę ukrywał,że bardzo mi to ułatwi budowę,odpadnie upierdliwy retusz.Jeszcze sprawa okładki.Ilustracja przedstawia okręt po modernizacji kiedy to rozbudowano pomost bojowy a model przedstawia okręt we wcześniejszym wyglądzie.
Teraz kilka słów na temat koncepcji jakie chciałbym przyjąć podczas budowy tego modelu.Szkielet postanowiłem wykonać standartowo a więc nakleić na odpowiedniej grubości karton i wyciąć ręcznie co już zresztą pokazałem.Posiadam szkielet laserowy,kupiony do wcześniejszego wydania,ale z niego wykorzystam tylko niektóre elementy,między innymi pokład.W dalszej kolejności zamierzam wykonać podposzycie,co już się zresztą dzieje.Wszystkie za i przeciw zostały już poruszone w innych wątkach, więc nie będę tutaj rozwijał tego tematu.Koncepcja oklejania kadłuba w kolejności pokład,burty, dno wydaje się jak najbardziej właściwa.Dalsze prace to wyposażenie pokładu-odrobinę w miarę moich umiejętności postaram się zwaloryzować uzbrojenie, wygląd nadbudówek i innego sprzętu i uzupełnić kilka brakujących elementów.W planach jest też wykonanie bulajów i "wyważyć" kilka zamkniętych drzwi.Myślę,że to poprawi wygląd tego modelu.
Przejdźmy teraz do przyjemniejszych rzeczy-obrazki.
[Obrazek: thumb_372_30_03_19_11_46_07_68621805.jpeg] [Obrazek: thumb_372_30_03_19_11_46_09_68632006.jpeg] [Obrazek: thumb_372_30_03_19_11_46_15_68642455.jpeg]  [Obrazek: thumb_372_30_03_19_11_46_17_68651592.jpeg]
Szkielet pomału zapełnia się tekturą, a że jest to trochę monotonna praca postanowiłem sobie urozmaicić zajęcia i wykonać już jakieś wyposażenie pokładu. Wybór padł na najmniejszą nadbudówkę pokładu,która znajduje się na śródokręciu .Nie ma do niej żadnego rysunku montażowego,widnieje tylko na planie generalnym.Już wstępna analiza uzmysłowiła mi,że coś jest nie tak z tą nadbudówką a mianowicie chodzi o umiejscowienie drzwi.Na planie w rzucie z góry widać wyraźnie,że z lewej strony koło ściany są jakieś skrzynie,a tam właśnie autor modelu umieścił na siatce części drzwi.Na pierwszym zdjęciu części potrzebne do wykonania nadbudówki.U góry z lewej siatka alternatywna bez drabinek.Dalej wycięte elementy,przygotowane do montażu.Wyciąłem otwory na bulaje i otwór na drzwi, które umieściłem na tylnej ścianie nadbudówki.Analiza materiałów ,które posiadam utwierdziła mnie,że tam się one właśnie znajdowały.Na drugim zdjęciu widoczna siatka ściany,którą wziąłem z niewykorzystanej części(tej z zaznaczonymi drabinkami).Linie zagięć zostały od wewnętrznej strony sfazowane pod kątem, ułatwi to ładne, proste zgięcie siatki pod kątem prostym.
[Obrazek: thumb_372_30_03_19_12_30_41_68661328.jpeg]  [Obrazek: thumb_372_05_04_19_4_26_42_69261324.jpeg]
Po sklejeniu powstało takie małe pudełko.Bulaje z blaszki fototrawionej.Poniżej mały poradnik jak się z tym zmierzyć.Obrazki: 
[Obrazek: thumb_372_30_03_19_12_39_22_68681695.jpeg] [Obrazek: thumb_372_30_03_19_12_39_24_68691939.jpeg]
Pierwszą czynnością jaka nas czeka to wycięcie równych otworów,tutaj niezastąpiona sztanca biopsyjna odpowiedniej średnicy.Swoją drogą to nachodzi mnie taka refleksja,że my modelarski ludek jesteśmy nie zwykle pomysłową  społecznością,żeby wynajdować takie różnorodne pomoce,które ułatwiają nam pracę.Jak sobie pomyślę,jak to kiedyś wyglądało wycinanie takich małych otworów,wiercenie igłą,odcinanie paprochów żyletka ,masakra.Dalej blacha z której korzystam,widać też pomalowane okapniki-muszą wyschnąć gdyż maluję emalią.
[Obrazek: thumb_372_30_03_19_12_52_23_68701397.jpeg] [Obrazek: thumb_372_30_03_19_12_52_23_68702185.jpeg]   [Obrazek: thumb_372_30_03_19_12_52_28_6872939.jpeg]
Kwestia wycinania-przede wszystkim twarda podkładka i dobre ostrze,ja używam lekarskiego lanceta,Olfa za delikatna.Następnie trzeba ogradować ,zeszlifować z elementu resztki pozostałe z ramki.Najlepiej korzystać z dobrej pensety  samozaciskowej.Na tym etapie często te małe części wylatują i giną gdzieś w przestworzach pokoju.Ostatnie zdjęcie bulaj wciśnięty w ściankę.
[Obrazek: thumb_372_30_03_19_1_05_24_68732115.jpeg] [Obrazek: thumb_372_30_03_19_1_07_35_6874700.jpeg]
Kolejne czynności-od wewnętrznej strony po obwodzie kropelką kleju CA przyklejam blaszkę do otworu,dalej imitacja oszklenia z najcieńszej folii np. z jakiegoś opakowania,nałogowcy mogą skorzystać z z foli po paczce papierosów.Kleje to wszystko na Butapren,następnie kawałek czarnego papieru jako tło do otworu.Starałem się pokazać na ostatnim zdjęciu efekt odbitego światła ,ale nie wiem czy to widać.Nie wiem czy ma sens opisywanie takich prozaicznych dla niektórych czynności.
[Obrazek: thumb_372_30_03_19_1_19_25_68751852.jpeg] [Obrazek: thumb_372_30_03_19_1_22_14_68761339.jpeg]
Trwa zapychanie szkieletu kartonem-czytaj wklejanie podposzycia.
P.S.
Nie jest moim zamiarem konkurowanie z bardzo ciekawą relacją  michała84 ,wręcz przeciwnie myślę,że razem pokażemy co z tych modeli można wycisnąć.
Pozdro.
Nigdy nie mów nigdy
Odpowiedz
#4
Cytat:dalej imitacja oszklenia z najcieńszej folii np. z jakiegoś opakowania,nałogowcy mogą skorzystać z z foli po paczce papierosów.Kleje to wszystko na Butapren,następnie kawałek czarnego papieru jako tło do otworu
Zamiast folii i papieru można zastosować folię ze starej dyskietki. Będzie ciemne tło i połysk za jednym zamachem.
Odpowiedz
#5
...lub starą taśmę VHS ;-)
Zapowiada się bardzo interesująco, Chętnie będę tu zaglądał.
Powodzenia życzę.
"Duma mnie rozpiera jak groch jelita frontowego oficera"
Odpowiedz
#6
osobiście nie lubię tego typu rozwiązań, bo wnętrza były jasne, albo wręcz białe. Ale sam też potrzebowałem sporo czasu aby to zrozumieć: ]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#7
Coś nie mogę zacytować używając wbudowanego narzędzia stąd cytat ręczny za Drakon'em:
"Nie wiem czy ma sens opisywanie takich prozaicznych dla niektórych czynności."

Wydaje mi się, że jak najbardziej ma. To każdorazowo jest "materiał dydaktyczny" dla (jak sądzę) sporej rzeszy cichych podglądaczy, którzy podobnie jak ja, bez udzielania się podglądają relacje "kartonowych czarodziejów".  Osobiście pewnie nigdy do pięt nie dorosnę prezentowanym tu pracom - zarówno z zakresu pływadeł jak i latadeł (pojazdy to nie moja bajka) i po cichutku sobie zlepiam tak jak umiem. Wstyd pokazywać swoje wypociny przy takim poziomie, ale jeśli mogę łyknąć trochę tajników wykonania modeli z górnej półki to jak najbardziej jestem za. Więc jeśli masz ochotę, to każdy, nawet teoretycznie błahy opis "technikaliów" będzie mile widziany; pewnie nie tylko przez moją skromną osobę.

P.S. Oglądając Twoją i Michała84 relację nabrałem kopa do skończenia Gryfa, który leży popakowany w pudełka i zabrania się za mojego Hunta, tyle że w skali 1:100 (dobra skala dla ślepawych oczu;-) ).
Miałem ciężkie dzieciństwo - alfabet poznawałem z elementarza, nie z klawiatury. ;-)
Odpowiedz
#8
Witam.

Cytat:Zamiast folii i papieru można zastosować folię ze starej dyskietki.

Cytat:...lub starą taśmę VHS ;-)
Młodsze pokolenie zapytało by-co to są stare dyskietki lub taśma VHS? Big Grin Ja tam pamiętam co to było ,ale nie posiadam takich" archaicznych"przedmiotów.Wszystkie pomysły są dobre byleby prowadziły do celu.
Cytat:Oglądając Twoją i Michała84 relację nabrałem kopa do skończenia Gryfa, który leży popakowany w pudełka i zabrania się za mojego Hunta, tyle że w skali 1:100
Bartko28-wyciągaj model z pudła i działamy,co do tego Hunta w 1:100 nie jestem przekonany.Za mało zdetalizowany jak na tę skalę ,ale jak ktoś chce mieć duży prosty model to czemu nie.
U mnie małe postępy-obrazki:
[Obrazek: thumb_372_05_04_19_3_55_50_69221431.jpeg] [Obrazek: thumb_372_05_04_19_3_55_50_69221242.jpeg]  [Obrazek: thumb_372_05_04_19_3_55_56_6924920.jpeg]  [Obrazek: thumb_372_05_04_19_3_55_56_69242271.jpeg]
Podposzycie górnej części kadłuba skończone i wstępnie wyszpachlowane.Na dziobie i rufie widać wypełnienie "klockiem "z kawałków tektury.Zostały doklejone wręgi dolnej części kadłuba.I to na razie tyle.
Do następnego.
Nigdy nie mów nigdy
Odpowiedz
#9
Ale zaraz zaraz, moment... Najpierw piszesz, że "zapełnianie szkieletu kartonem", a teraz "podposzycie skończone i wyszpachlowane". A pokazać, jak zrobione, to co, nie łaska? Bo ładnie jest, równo i na oko, to trochę inaczej. Na dziobie i rufie faktycznie, widać warstwy. A burty przed dziobem, tam gdzie krzywizna jest w dwie strony? Też klocek, czy na płasko? A jak na płasko, to w jaki sposób udało Ci się tak ukształtować? Czy nie kształtowałeś, a po prostu wypełniłeś szpachlą? No i jeśli można, jaka to szpachla?
Odpowiedz
#10
drakon, dajesz radę : ) Też bym sobie podziubał, a tu taka miła niespodzianka na forum mnie zastała. Mój Ślązaczek spoczywa na Redzie w stoczni w ... Redzie (k. Gdyni) i czeka na powrót głównego konstruktora, który zgłodniał modelarsko. Co do tektury.. Old School ! Szara rządzi, a w ciachaniu solidnego materiału dobre i solidne ostrze. Olfa ma genialny nóż segmentowy i nawet 2 mm tektura podaje się pod szalonym naciskiem sterty wręg.
Odpowiedz
#11
Dołączam się do obserwatorów, powodzenia w budowie!
Odpowiedz
#12
Witam.
Cytat:[Obrazek: avatar_910.png?dateline=1451944277]
kokosz 

Ale zaraz zaraz, moment... Najpierw piszesz, że "zapełnianie szkieletu kartonem", a teraz "podposzycie skończone i wyszpachlowane". A pokazać, jak zrobione, to co, nie łaska? Bo ładnie jest, równo i na oko, to trochę inaczej. Na dziobie i rufie faktycznie, widać warstwy. A burty przed dziobem, tam gdzie krzywizna jest w dwie strony? Też klocek, czy na płasko? A jak na płasko, to w jaki sposób udało Ci się tak ukształtować? Czy nie kształtowałeś, a po prostu wypełniłeś szpachlą? No i jeśli można, jaka to szpachla?
 
Teraz trochę za późno żeby pokazywać od początku jak to było zrobione.Myślałem że proces wykonania podposzycia jest znany,był już nie raz pokazywany.Płaszczyzny podposzycia na dziobie w zasadzie nie sprawiały jakiś większych problemów.Tektura tzw."podpiwek"formowana była na mokro czyli nawilżony kawałek kartonu kształtujemy w podobny sposób jak właściwe części modelu,czekamy dopóki nie wyschnie i dopiero wtedy wklejamy do szkieletu.Wygięcie burt na dziobie wymagało trochę więcej szpachlowania.Klocek jest tylko w pierwszy segmencie.

[Obrazek: thumb_372_17_04_19_1_18_15_70111749.jpeg]  [Obrazek: thumb_372_17_04_19_7_47_54_7045729.jpeg]
Pomocny jest nożyk "Olfy" z podwójnym ostrzem o dystansie 1mm,znacznie ułatwia przygotowanie elementów podposzycia.Szpachlówka akrylowa do drewna,szybko schnie i łatwo się obrabia,nakładana  starą kartą bankową.
[Obrazek: thumb_372_17_04_19_1_20_21_70131517.jpeg] [Obrazek: thumb_372_17_04_19_1_20_21_701366.jpeg]  [Obrazek: thumb_372_17_04_19_1_20_25_7015973.jpeg]
No i podposzycie dna gotowe.Na pierwszym zdjęciu element gięty w dwie strony,najtrudniejszy do uformowania na tym etapie.Tym razem "klocek z tektury w jednym segmencie na dziobie i w dwóch segmentach na rufie.Zamontowałem też śruby ,które posłużą do przymocowania modelu do podstawki.
[Obrazek: thumb_372_17_04_19_7_16_51_70381788.jpeg] [Obrazek: thumb_372_17_04_19_7_16_47_7036908.jpeg]   [Obrazek: thumb_372_17_04_19_7_16_46_70361444.jpeg]  [Obrazek: thumb_372_17_04_19_7_16_52_70381313.jpeg]  [Obrazek: thumb_372_17_04_19_7_16_58_70412111.jpeg]
[Obrazek: thumb_372_17_04_19_7_17_00_70421543.jpeg]
Po kilku godzinach szpachlowania, szlifowania,lakierowania i znowu szpachlowania,szlifowania doszedłem do takiego efektu.
[Obrazek: thumb_372_17_04_19_7_26_22_70431063.jpeg]  [Obrazek: thumb_372_17_04_19_7_26_21_7043221.jpeg]
Wstępna przymiarka do planów rokuje dobrze.Hmmm widzę teraz ,że zdjęcie burty zrobiłem ze złej perspektywy.Tak a propo,plany to dodatek do książki "Kagero".
  Do następnego.
Nigdy nie mów nigdy
Odpowiedz
#13
Wygląda to bardzo ładnie i solidnie. Tak trzymaj: ]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#14
Witam.

Cytat:Karas
Wygląda to bardzo ładnie i solidnie. Tak trzymaj: ]
Hmmm,publiczności przybywa,napięcie rośnie,staram się, staram. Big Grin
Skoro "kopyto" kadłuba gotowe można się zabrać za poszycie.Tak jak wspominałem na początku kolejność będzie następująca-pokład,burty, dno.Przejdźmy więc do pokładu.Najpierw zająłem się za uplastycznieniem wykładziny antypoślizgowej.Na początek wyciąłem te wykładziny z siatek pokładu,następnie pokład tylko z grubsza odcięty z arkusza nalepiłem na kalkę techniczną,jest w miarę najcieńsza a obawiałem się że, grubość wzrośnie.Później elementy wykładziny zostały nalepione na zwykły karton,wycięte i wlepione na swoje miejsca.

[Obrazek: thumb_372_18_04_19_6_37_05_70481283.jpeg]  [Obrazek: thumb_372_18_04_19_6_37_06_7048718.jpeg]
Mam nadzieję,że widać jaki efekt chciałem osiągnąć.Z drugiej strony to dziwne,że to nowe wydanie nie ma tak opracowanych części.Wydaje mi się ,że w starszym wydaniu były te pasy"semtexu" z śródokręcia.Na razie tyle.
Pozdro.
Nigdy nie mów nigdy
Odpowiedz
#15
Hi drakon,
napisałem do Ciebie na PW, ale dostałem taką wiadomośś;
• Użytkownik drakon, do którego chcesz wysłać PW, przekroczył limit prywatnych wiadomości - wiadomość nie może zostać teraz wysłana.
Co jest grane?
Pozdrawiam
Henryk
Odpowiedz
#16
Piszesz: Myślałem że proces wykonania podposzycia jest znany,był już nie raz pokazywany...

Owszem, był, ale proces ten kryje w sobie wciąż mnóstwo tajemnic. Czasami wystarczy jakiś niewielki drobiazg, jakiś mało znaczący (pozornie) patent, żeby uczynić podposzycie lepszym. Może dla niektórych zabrzmi to odrobinę dziwnie, ale nasuwa mi się porównanie z Biblią. Za każdym razem gdy ją czytasz, widzisz coś nowego. Choćbyś czytał już tysiąc razy przedtem Big Grin
Tak czy inaczej, dzięki za wyczerpujący opis.
Odpowiedz
#17
Witam.
Prace posunęły się trochę do przodu.Po wstępnych przymiarkach przyklejony został pokład dziobowy.Przedtem jeszcze zostały zostały dosłownie wyrżnięte otwory pod kluzy kotwiczne.
[Obrazek: thumb_372_11_05_19_6_29_20_72802277.jpeg]
Przy budowie szkieletu wykorzystałem pokład z zestawu laserowego, w którym otwory pod kluzy kotwiczne były już wycięte.Niestety okazało się ,że są błędnie umieszczone,zbyt mocno przesunięte do środka pokładu.Wycięcie nowych nie stanowiło jakiegoś wyzwania ,ale wygląda to na trochę zmasakrowane.Nic to ,pokład to przykryje.
[Obrazek: thumb_372_11_05_19_6_29_20_7280512.jpeg] [Obrazek: thumb_372_11_05_19_6_29_25_72822093.jpeg]  [Obrazek: thumb_372_11_05_19_6_29_30_7284121.jpeg]
Tak wspomniałem pokład dziobowy został przyklejony.Ładnie wszystko pasuje natomiast pokład tylny,na razie tylko przymierzony na sucho,jest na rufie około 1mm za długi.Na chwilę obecną jeszcze nie wiem co z tym zrobię,czy przytnę z przodu,czy przyszlifuję z tyłu,decyzja zostanie podjęta po dokładnej przymiarce burt.Równocześnie z montażem pokładu dziobowego została wykonana ściana podwyższenia tego pokładu.Element ten wykonałem od podstaw z zapasu koloru na podstawie materiałów jakie posiadam ,gdyż zupełnie odbiegał od tego co proponuje wycinanka.Inne jest rozmieszczenie drzwi,doszły bulaje,pojawi się później jeszcze kilka elementów.Tak a propo teraz drzwi spasowały się z wykładziną antypoźlizgową , która jest na pokładzie dolnym.
[Obrazek: thumb_372_11_05_19_6_30_18_72851259.jpeg]  [Obrazek: thumb_372_11_05_19_6_30_18_728565.jpeg]  [Obrazek: thumb_372_11_05_19_6_30_50_72881844.jpeg]
Na zdjęciu z prawej strony porównanie orginalnej części z opracowania a i jeszcze mała uwaga,bulaj pierwszy z prawej jest celowo niżej.Jak widać na zdjęciach powstał też niewielki pomost,który znajduje się na tylnej krawędzi pokładu dziobowego.Tutaj też konieczna była mała korekta.Element ten miał zostać podklejony na 1mm karton,ale z powodu krzywizny pokładu i tego że, jest on umieszczony niesymetrycznie bardziej na prawą burtę odbiegało by to rzeczywistości gdybym go po prostu przykleił do pokładu,pomost ten powinien być prostopadły do osi okrętu.Wykonałem ścianki z których prawa jest odrobinę wyższa a tylna jest wykonana razem ze ścianą podwyższenia pokładu,uniknąłem tym sposobem niepotrzebnej linii łączenia.
[Obrazek: thumb_372_11_05_19_6_29_27_72831159.jpeg]
Na tym ostatnim zdjęciu widać mam nadzieję co chciałem osiągnąć.
Do następnego.
Nigdy nie mów nigdy
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [WKM2] ORP Krakowiak Quest Panda82 25 7,076 25-08-2016, 12:13
Ostatni post: Panda82
  [R/G][WKM] ORP Krakowiak MILITARY MODEL 1:200 jaceko99 53 12,381 01-05-2014, 04:58
Ostatni post: Japończyk
  [R/G] polski "Hunt", czyli ORP "Krakowiak" piotr74 50 11,049 25-08-2011, 08:27
Ostatni post: piotr74

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości