Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[R] Model odpoczynkowy - Messerschmitt Bf-110 G-4/R8 (KA 1-2/19')
#26
PEŁNY RELAKS!
  Oglądając Twój sposób wypoczywania ciarki człeka przechodzą: co będzie dalej?
  Unmoglich...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#27
Stachooo działka wyglądają bardzo realistycznie , co do spodu kadłuba uważam że jest OK. dasz trochę śladów eksploatacji i śladu nie będzie , a zresztą maszyny eksploatowane w warunkach bojowych mogły mieć i na pewno miały różnego rodzaju defekty powierzchni kadłuba.
Czekam na ciąga dalszy :-)
Pozdrawiam
Odpowiedz
#28
Oglądając i czytając Twoje relacje człowiek dużo się uczy.
Wyszystko  wytłumaczone na chłopski rozum poparte faktami historycznymi.


Więcej takich relacji, a Tobie życzę powodzenia w dalszej budowie PDT_Armataz_01_34
Odpowiedz
#29
Stasiu, osłabiasz!
Teraz to ja idę na odpoczynek bezmodelowy.
Może za jakiś czas dojdę do siebie lub zostanę niedojdą.
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)
Odpowiedz
#30
Tematem dzisiejszego posta będzie ogon Messerschmitta. Temat lekki i przyjemny, kleiło się bardzo dobrze. Zapraszam do relacji z tego etapu.

[Obrazek: IMG_20191103_091136%2B%25281800x1200%2529.jpg]

W konstrukcji tylnej części kadłuba wprowadziłem kilka modyfikacji będących zgodnych z moimi metodami klejenia. Staram się omijać takie rozwiązania jak zaproponowane w instrukcji. Nakazuje ona budowę szkieletu i naklejania poszycia składającego się z trzech części bezpośrednio na szkielet w kolejności zgodnie z numeracją części. Osobiście nie lubię tej metody, wolę moje sprawdzone sposoby. Skleiłem szkielet i wykorzystałem go do nadania elementom poszycia odpowiedniego kształtu. Następnie wykonałem z tych elementów skorupę, która dzięki odpowiedniemu uformowaniu elementów zachowała pożądany kształt. Na koniec oszlifowałem szkielet tak, aby bez oporu wszedł w skorupę, i tu uwaga - musiałem naprawdę sporo zebrać. Usunąłem także około centymetra szkieletu, który po prostu uznałem za zbędny (to ten odcięty fragment po lewej stronie).

[Obrazek: IMG_20191002_225806%2B%25281280x852%2529.jpg]

[Obrazek: IMG_20191003_141151%2B%25281800x1200%2529.jpg] [Obrazek: IMG_20191003_141228%2B%25281800x1201%2529.jpg]

Kiedy ostatni segment kadłuba był już gotowy, zabrałem się za usterzenie. W pierwszej kolejności, statecznik poziomy, prosta konstrukcja, ot kawał dechy. Gotowy element dokleiłem do końcówki kadłuba, całość uzupełniłem oprofilowaniami. Na końcu kadłuba znajdują się światła pozycyjne, wykonałem je, jak zwykle, z kleju introligatorskiego CR.

[Obrazek: IMG_20191003_202909%2B%25281800x1201%2529.jpg] [Obrazek: IMG_20191003_201428%2B%25281800x1201%2529.jpg]

[Obrazek: IMG_20191021_200752_1%2B%25281800x1201%2529.jpg] [Obrazek: IMG_20191021_200817%2B%25281779x1187%2529.jpg]

Następnie zbudowałem dwa stateczniki pionowe. Wizja autorów zakłada doklejenie ich po prostu po obu końcach statecznika poziomego.To rozwiązanie nie zyskało mojego zaufania. Przypadkowe zahaczenie przy manewrowaniu modelem i stateczniki odpadają. Wychodzę z założenia, że coś co jest wzmocnione drutem nie odpadnie przy pierwszej lepszej okazji.. Wywierciłem więc dziury w stateczniku poziomym, a do pionowych wkleiłem dwucentymetrowe druciane dźwigary.

[Obrazek: IMG_20191021_124304%2B%25281800x1203%2529.jpg] [Obrazek: IMG_20191022_215611%2B%25281800x1201%2529.jpg]

I wreszcie na koniec przyszła pora na stery wysokości i kierunku. Co ciekawe, od powierzchni sterowych oddzielone są także trymery (klapki wyważające) służące do wyrównywania lotu samolotu, bez konieczności wychylania steru. Jest to chyba pierwszy model, w którym spotkałem się z oddzielnymi trymerami. Fajnie, że autorzy pokusili się o ich wyodrębnienie, dobrze do wygląda.

[Obrazek: IMG_20191029_202031%2B%25281800x1201%2529.jpg] [Obrazek: IMG_20191031_170642_1%2B%25281800x1201%2529.jpg]

Efekt końcowy robi dobre wrażenie, uwagę przyciągają naniesione na statecznikach pionowych sylwetki alianckich bombowców wraz z brytyjskimi kokardami i datami - symbolizują one zestrzelenia. Celowo nie nazywam tego zwycięstwami powietrznymi, bo przypomina mi to bardziej strzelanie do kaczek niż pojedynek. Gotowa sekcja ogonowa wędruje wraz z kadłubem do pudełka - poczekalni. Na razie nie mam zamiaru jej doklejać do reszty, co z resztą sugeruje sama instrukcja. Łączenie tych dwóch sekcji na tym etapie narażałoby całość na niepotrzebne uszkodzenia przy manewrowaniu modelem.

[Obrazek: IMG_20191103_090844%2B%25281800x1201%2529.jpg] [Obrazek: IMG_20191103_090853%2B%25281800x1200%2529.jpg]
[Obrazek: IMG_20191103_090902%2B%25281800x1201%2529.jpg] [Obrazek: IMG_20191103_090913_1%2B%25281800x1201%2529.jpg]
[Obrazek: IMG_20191103_090923_1%2B%25281800x1201%2529.jpg] [Obrazek: IMG_20191103_090944%2B%25281800x1201%2529.jpg]
[Obrazek: IMG_20191103_091005%2B%25281800x1201%2529.jpg] [Obrazek: IMG_20191103_091016_1%2B%25281800x1201%2529.jpg]
[Obrazek: IMG_20191103_091025_1%2B%25281800x1201%2529.jpg]

Następnym krokiem będzie budowa skrzydeł, do następnego!

Apropos, inne zastosowanie ogona Bf-110, znalezione w sieci. Uważam, że to zdjęcie jest kapitalną inspiracją do wykonania dioramy:

[Obrazek: 5eb01782a82acd924a6c262f1dfd3e83.jpg]

P.S. Może ktoś wie jaki kolor powinna mieć osłona reflektora? Istnieją dwa zachowane do dziś Bf-110, wersja G-4 z Hendon oraz F-2 z Deutsches Technikmuseum w Berlinie. Zaobserwowałem, że w obu osłony są żółte. O ile londyński Messerschmitt jest egzemplarzem, który faktycznie wojnę przetrwał, to berlińczyka podniesiono z dna jeziora i restaurowano, więc co do oryginalności części nie ma pewności. Czy jest możliwe, że osłony pożółkły ze starości? Poniżej zdjęcie, które zrobiłem 110-tce z Berlina:

[Obrazek: 75593850_556837301812596_8861084587590156288_n.jpg]
Odpowiedz
#31
Świetny pomysł zes temy drutamy na łączeniu stateczników pionowych zes poziomemi! Dobrze byłoby również dać jakieś grubsze żeberka na końcach statecznika poziomego, coby druty zakotwiczone byli lepiej. I - dodałbym, równolegle drugi drut: co dwa druty, to nie jeden! Statecznik pionowy jest wówczas bardziej statyczny; poza tym, że jest mocniej, to nie ma tendencji do obracania się wokół osi tego jednego drucika.
  Otóż.
  Nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem, aby coś w modelu było ZA MOCNE...
  Ogólnie rzecz biorąc: - ogonek modela "stodziesiątki" jest raczej chudy i dobrze jest wzmocnić go troszeczkę własnym przemysłem.
  Pozdrowienia zasyłam -
                                             - ZbiG -
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#32
Bardzo elegancko :-) co do światełka to może z racji nocnego charakteru samolotu światło miało być mniej jaskrawe ? Ale to tylko moje domysły .
Pozdrawiam
Odpowiedz
#33
Wygląda to fantastycznie, ale najbardziej zaciekawiły mnie światełka i ten magiczny klej CR. Jaką on ma konsystencje zaraz z buteleczki oraz czy mocno się kurczy podczas schnięcia.
Oczywiście rozkminiam jego możliwości pod kątem okrętów: ] np szkiełko od busoli. Pewnie, gdyby dobrze się zastanowić, znajdzie się wiele ciekawych patentów
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#34
Karas
Wygląda to fantastycznie, ale najbardziej zaciekawiły mnie światełka i ten magiczny klej CR. Jaką on ma konsystencje zaraz z buteleczki oraz czy mocno się kurczy podczas schnięcia.
Oczywiście rozkminiam jego możliwości pod kątem okrętów: ] np szkiełko od busoli. Pewnie, gdyby dobrze się zastanowić, znajdzie się wiele ciekawych patentów

Konsystencja jest gęstsza niż wikolu, kurczy się podczas schnięcia. Stanowczo odradzam łączenie segmentów poszycia - ściąga podczas schnięcia i jego użycie powoduje krowie żebra. Świetnie nadaje się do klejenia szkieletów, drobnych elementów oraz takich drobiazgów jak lampki pozycyjne, do przeszklenia busoli nadawałby się też idealnie.

Seba77 - może, ale ten z Berlina to zdaje się nie jest nocny, wersja F-2

ZBiG - od Ciebie się takich patentów wzmacniających nauczyłem, cała sekcja ogonowa (nie tylko końcówka, ale cała belka) jest wzmocniona także podposzyciem według Twojej szkoły Smile Faktycznie, dwa druciki po obu stronach byłyby jeszcze lepsze, ale to już po ptakach. Pozdrowienia!
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [R] messerschmitt 109 G-6 KK nonac 14 1,329 03-11-2019, 01:35
Ostatni post: ZbiG
  [R i WKM] HMS Warspite 1:600 Military Model dokker2 32 7,617 22-09-2019, 02:07
Ostatni post: dokker
  Model Krążownika minowego ,,ABREK,,(Rosja,1897r.) DAS79pl 19 2,273 16-07-2019, 04:06
Ostatni post: pawcio37
  HMS Malaya, 1:200, Fantom Model Sven 60 7,048 09-06-2019, 06:03
Ostatni post: Sven
  [R] Shimakaze Model-Hobby 1:200 radzias 67 10,478 03-02-2019, 10:03
Ostatni post: Chriss
Wink Bf 110 G-2 Military Model Cordel 60 15,928 01-02-2019, 02:35
Ostatni post: xoxsc
  [R] IJN Mogami - Model Hobby - 1:200 Arkadiusz 58 11,804 30-12-2018, 09:49
Ostatni post: Chriss
  [WKM2][R/G] HMS Good Hope, 1:300, Fantom Model yogi 196 58,011 19-11-2018, 09:25
Ostatni post: qn
  [R] Junkers Ju-88 C-6 (Military Model 3-4/2003) - zima 1942 stachooo 32 6,686 08-05-2018, 07:32
Ostatni post: Lesio73
  [R] Polski czołg lekki 4TP Sklej Model NR1 Windir 7 2,983 25-04-2018, 07:37
Ostatni post: Windir

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: ceva, 2 gości