Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Archiwum ZbiG'a
#26
Dobrze że w karton poszedłeś nie w blachę. Papierek spalisz, blaszka łatwo si ę nie zjara. A w dzisiejszych czasach to nie wiem czy zapałkę można zapalić, bo jak Cie dronem nagrają Cool
Odpowiedz
#27
Drony, krążące nad moją posesją, jako obiekty podejrzane, mogące naruszyć moje dobra prywatne - będę zestrzeliwał.
  Pod warunkiem, że trafię! Nie jest to łatwe albowiem - wiem z autopsji: celowałem, nawet nie tak dawno, do jednego, któren zbyt śmiało nad posesją moją fruwał - i sie zestrzelić nie udało. Uciekł, taki syn. Był nierozpoznany. Być może złodzieje potrzebne namiary sobie robili? Bardzo możliwe; techniki złodziejskie również z duchem czasu do przodu idą. A złodziei, jacy by oni nie byli -  tępić należy otóż. Razem z ich nowoczesną techniką.
  Również otóż. 
  Drona również wypuszczali po sąsiedzku archeolodzy i geolodzy, którzy rozpoznanie terenu pod budowe robili - ale oni uprzejmie uprzedzili mię o tym. Dron spokojnie sobie w umówionych godzinach latał i swoje pomiary robił.
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#28
[Obrazek: 438_18_10_19_4_25_12_8927392.jpeg]
[Obrazek: 438_18_10_19_4_25_12_89272110.jpeg]

  MM nr 3/73 to T - 54. 
  Jak każdy model pana Wasiaka sklejał się lekko, łatwo i przyjemnie. Szkoda tylko, iż gąski są takie goownianne; mogły być takie, jak w T - 34. 
  Sklejałem ten czołg z mieszanymi uczuciami. Odraza do tego rodzaju potworów szalejących po ulicach mego miasta już narastała...
Odpowiedz
#29
Kleiłem tego w wakacje 1973 r. Lufę miał ruchomą i wyważoną do czasu wklejenia fartucha, który wszystko usztywnił.
Nawet ręczne podnoszenie/opuszczanie niewiele dawało, wracała do swojej pozycji.
Stał na półce dostojnie. W piwnicy parę lat później padł ofiarą gryzoni.
Podziwiam ZbiG'a, że tak się jego modele uchowały. Łezka w oku...
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)
Odpowiedz
#30
Po prostu - zapominam o nich. Inaczej byłyby dawno skasowane. Zresztą, to tylko obrazki, zrobione około 10 lat temu; wiele modeli na tych obrazkach widocznych jest już tylko właśnie NA OBRAZKACH...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#31
[Obrazek: 438_21_10_19_4_20_44_9174351.jpeg]
[Obrazek: 438_21_10_19_4_20_44_9174308.jpeg]

Rok 1985... MM nr 6/85
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#32
Klimat MM w latach 80-tych nadal się utrzymywał.
Nie wiem jak było, bo był to mój okres modelarskiego niebytu.
A model jak zwykle fajny.
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)
Odpowiedz
#33
[Obrazek: 438_24_10_19_4_15_33_95282098.jpeg]

  PZL 23 B - "KARAŚ".
  Pierwsze wydanie Fly Model. Zakupiony jeszcze św. pamięci Składnicy Harcerskiej. Wczesne lata dziewięćdziesiąte ub. w. 
  I - to, co widać: papier kredowy i słabieńka grafika. Za to model, jak każden jeden model pana Grzelczaka lepiło się bezproblemowo. Proszę mnie poprawić, jeśli inne autorstwo, nie pamiętam już tego albowiem.
  Model dogorywa gdzieś, zdaje się, w "MRUFCE"; poz tem - klejony butaprenem "Dragona" - ma bardzo brzydkie brunatne przebarwienia na łączeniach poszczególnych części.
  Jak zresztą wiele innych modeli klejonych tym specyfikiem, które będziemy jeszcze oglądać.
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#34
Zbysiu, Ty mnie chyba nie kusisz tym Karasiem, co?
Ten z MM w 1966 r. też robił bardzo dobre wrażenie, przynajmniej na mnie.
To nadal jest jak wiesz fantastyczny temat.
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)
Odpowiedz
#35
[Obrazek: 438_25_10_19_4_25_27_97471417.jpeg]
[Obrazek: 438_25_10_19_4_25_27_97472105.jpeg]

  MM nr 1/78 - Petlakow Pe - 2. 
  Sam model rozrysowany nawet dość przyzwoicie - natomiast KARTON... - widać to na krawędziach natarcia niestety.
  Ogólnie - nawet dość przyjemnie się go sklejało.
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#36
[Obrazek: 438_28_10_19_12_19_21.jpeg]
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#37
Brak miejsca na edycję. Trza nowy "post" wysmażyć.
  I-16 Polikarpowa słynny "Iszak", czyli - osioł. Na pozór śmieszny, ale groźny, dobrze uzbrojony i zwrotny.
  Model był w trójpaku Fly Modela: I-16, Ił-2 i Ju-87. Wszystko za śmieszną cenę: OSIEM ZŁOTYCH i PIĘĆDZIESIĄT GROSZY. Wierzyć się nie chce.
  Modelik sklejało się lekko, łatwo i przyjemnie. Autora nie pamiętam, ale , zdaje się, iż był to pan Grzelczak?
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#38
[Obrazek: 438_29_10_19_4_33_40_97711817.jpeg]
[Obrazek: 438_29_10_19_4_33_40_97711052.jpeg]

  Dwupak Fly Model: ŁAGG-3 oraz MiG-3. Oba zwei - pana B. Wasiaka, więc do modelików łatwych, lekkich i przyjemnych w sklejaniu należały. Pomimo kredowego papieru!
  Lekką rączkę i dobry pomyślunek przy bardzo dobrym pasowaniu miał pan Bohdan...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#39
Przyjemny odbiór modelu psują mi te plastikowe kółka. Był chwilowy brak tektury na składzie?
[Obrazek: thumb_115_03_01_19_10_24_59.jpeg]Cytryniak jest bogiem,hydro nałogiem,turbo zabawą,komfort podstawą.
Odpowiedz
#40
[Obrazek: 438_30_10_19_4_22_34_9775298.jpeg]

  Fragment z trójpaku Fly Modela.
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#41
Modele z myszką!
Cóś Panie pięknego i jak wzruszające.
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)
Odpowiedz
#42
Niesamowita ta Twoja kolekcja!
Odpowiedz
#43
[Obrazek: 438_03_11_19_12_28_09_9785942.jpeg]
[Obrazek: 438_03_11_19_12_28_09_97851991.jpeg]

  Fly Model - lata 90-te "Dauntless" p. Grzelczaka. Kartoniak nadszarpnięty już zębem czasu. Poza tym - butapren firmy "Dragon" mocno na spoinach widoczny...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#44
[Obrazek: 438_04_11_19_4_17_09_97971912.jpeg]
[Obrazek: 438_04_11_19_4_17_09_97971465.jpeg]

  MM nr. 10/90 - Chance Vought "CORSAIR".
  Pan Wasiak był niezawodny! Jego projekty modeli, jakkolwiek proste,  poprzez dobre spasowanie "sklejały się same".
  Te modeliki to masa przyjemnych wspomnień.
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#45
Co za modele!
W latach 60-tych człowiek by się za takimi zabiegał.
Tak, tak, zabiegał, bo za Małymi Modelarzami trzeba było się nabiegać przez kilka godzin od kiosku do kiosku, niekiedy po całym mieście.
I często się niestety nie dostało!
Fajne te modele ZbiG'a, tylko ten doopatren.
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)
Odpowiedz
#46
[Obrazek: 438_05_11_19_4_13_15_97991194.jpeg]

 MM nr.3/91 Focke Wulf 190 - B.Wasiak
  Modelik bez historii. A to z powodu, że absolutnie żadnych problemów nie nastręczał; no, może karton, któren niekoniecznie wew najlepszem był gatonku otóż.
  Aliści był to już standard, do którego przywykliśmy...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#47
Nie doczekałem się niemieckich modeli w pierwszym modelarskim życiu.
Dlatego obserwuję z zaciekawieniem. I fajnie!
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)
Odpowiedz
#48
Wtedy pare niemieckich się pokazało, też je miałem. Ta foka, Me-109, Me-110 (rozkleił mi się, taki sztywniejszy karton miał) i piaskowy Stukas. Stukas był genialnie spasowany. Idealnie mi kąty wyszły. Naprawdę sie zdziwiłem... Zresztą tak jak w tym Corsairze (skończył z petardą w ogonie...)
Odpowiedz
#49
[Obrazek: 438_06_11_19_4_27_23_9800601.jpeg]
[Obrazek: 438_06_11_19_4_27_23_9800576.jpeg]

Grumman "Hellcat"
  I - następny! MM nr. 4/90 B. Wasiak. Dwie cechy charakterystyczne dla tamtego okresu: - łamliwy karton i butapren z "Dragona". No, i kółka z zabawek preferowane przez pana projektanta.
  Jeśli chodzi o sam modelik - sklejało się go tak, jak wszystkie "Wasiaki": - lekko, łatwo, przyjemnie...
  Takie również jest i o nim i wspomnienie. 
  Jeszcze niedawno gdzieś onego papierniaka widziałem...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#50
[Obrazek: 438_07_11_19_4_17_18_98071326.jpeg]

P-47 Thunderbolt. GPM ? Lata dziewięćdziesiąte ub wieku. Papier kredowy, aliści to chyba inny, niż ten dzisiejszy? W każdym razie robiło się go całkiem przyzwoicie - tylko ten cholerny "Dragon"! Brązowe plamy to właśnie jego dzieło. 
  Nie używajcie butaprenu "Dragon"!
  Zwłoki tego modelu jeszcze się gdzieś tam poniewierają...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości