Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Archiwum ZbiG'a
#76
[Obrazek: 438_21_11_19_4_34_21_99142304.jpeg]
[Obrazek: 438_21_11_19_4_34_20_99141029.jpeg]

31. -  Messerschmitt Me 262 "Schwalbe" MM-nr. 9/91 p. B. Wasiak.
  Taaaaa... - "Jaskółeczka"! Ptaszę pokoju proszę ja kogo! Całe szczęście, że chociaż wielki to krok naprzód w lotnictwie, nie udało się tego kroku Niemcom zrobić wcześniej, wojna trwałaby dłużej i pochłonęłaby więcej ofiar albowiem. 
  Modelik, jak każden inny pana Bohdana: prosty, całkiem poprawny, dający wyobrażenie o rzeczywistej maszynie. Pewnie, iż nie jest to wypasiony wykwit celebry modelarskiej, aliści na pewno nie to było celem tej wycinanki. Można było wykonać całkiem fajny model - i to zadanie przez pana Bohdana zostało wykonane: ze sklejania tego papierzaka mam bardzo przyjemne wspomnienia...
  W tamtym czasie obowiązywała jeszcze ustawa o symbolach hitlerowskich - na stateczniku pionowym brak jest swastyki.
  Teraz co poniektórzy nasi chrześcijańscy patrioci pod egidą pewnej rozgłośni urodziny  swojego ukochanego adolfka uroczyście świętują...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#77
Też go miałem sklejonego, sklejony zaraz po ukazaniu się w kiosku RUCHU :-) . Z tego co pamiętam dość prosty w budowie :-) Tyle że mój nie miał oszklenia :-)
Odpowiedz
#78
Seba, ZbiG miał chyba jakieś chody w MM, bo widzę że miał dostęp do lepszych wersji modeli niż my. Więcej tu takich w wersji z kabinką, kiedy my musieliśmy zadowolić się malowanymi   :) ;)
Odpowiedz
#79
Nie "chody". Pomysł.
  Miejsce na kadłubie na kabinę malowałem na czarno, lub wycinałem, a zamiast ślepej kabiny wycinałem tę kabinę z czystej kliszy rentgenowskiej i przyklejałem w oznaczonym miejscu. Efekt powalający nie był, niemniej jednak na pewno lepszy, trupioniebieski papier.
  Proste? - Proste! Otóż. Jak sikanie. Z wiatrem.
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#80
Tym razem nie mam nic do dodania, poza wyrażeniem żalu, że ten ciekawy model ukazał się co najmniej 16 lat za późno.
Po ludzku zazdroszczę ZbiG'owi, że sklejał, kiedy ja byłem w modelarskiej zamrażarce.
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)
Odpowiedz
#81
[Obrazek: 438_22_11_19_3_28_38_99221480.jpeg][Obrazek: 438_22_11_19_3_28_38_9922886.jpeg]

32. -  Messerschmitt Bf 109(E?)  MM nr.7/90 p.B.Wasiak.
  Nowy powiew historii: - PIERWSZY niemiecki samolot z II WŚ w Małym Modelarzu! Z hakienkrojcem na ogonie. 
  Już wówczas MM miał obsuwy terminowe w wydawaniu kolejnych numerów...
  A sam modelik? - Wiadomo, pan WASIAK! Czyli, wszystko lepiło się prawie samo...
  -----------------------------------------
  Oczywiście, że 1990! Osobę wstawiającą obrazki trzeba kontrolować literka po literce niestety. Oka odwrócić nie można nawet na chwilkę...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#82
Hmmm  mój pierwszy model samolotu  sklejony tak że byłem z niego dumny :-) Pamiętam że przyniosłem go na zajęcia ZPT aby pokazać nauczycielowi :-) 

PS.

ZbiG to nie 91 lecz 90 :-) !!!! 

Pozdrawiam
Odpowiedz
#83
Dzieńdybry. Miałem tak samo: pierwszy model który dumnie oglądałem !!!
Odpowiedz
#84
Widzę że lakierowałeś modele. Ja je kleiłem bez maziania niczym (tego Meśka też miałem - ten okres to był największy okres mojej aktywności modelarskiej, kleiłem chyba wszystko co w MM wychodziło), przez co po chwili stania na półce dostawały włosków. Kurz to jedno, ale mam wrażenie że to właśnie papier się tak degradował...
Odpowiedz
#85
To nie lakier. To capon, już po sklejeniu na gotowo. Dużo modeli tak zabezpieczałem. Ze względu na ciemną i rozmazaną grafikę brunatnych plam po butaprenie "dragona" prawie nie widać, a capon nie tylko ochronił powierzchnię, ale poprzez ingerencję w spoiny wzmocnił cały model.
  Tak to ono wyszło, chociaż niezamierzone.
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#86
SZybko, miło i przyjemnie... Wasiak... nic dodać, nic ująć.
Kiedyś to było.................
Zbyszku,    dzięki że pokazujesz coś co było jak malutki byłem Big Grin
W 1990 to byłem już wielki .. 184cm..
Odpowiedz
#87
[Obrazek: 438_25_11_19_2_05_37_99362089.jpeg]
33. - Westland "Whirlwind"  MM nr.5/93  p. B. Wasiak.
  No comment...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#88
Hehe, nie powiem, kilka tych maszyn skleiłeś, a pewnie to nie jest jeszcze półmetek: ]
Ponieważ nigdy mi nie było dane lepić takie cudaki, ciesze się, że obecnie na rynku jest o wiele bogatsza paleta modeli. Tzn tych takich mniej skoksowanych i takich bardziej. Łatwiej znaleźć coś dla siebie. Bo tak jak już nie raz pisałem, najważniejsza jest satysfakcja sklejacza, a wierze, że można czerpać ją nawet z takich z pozoru prostych modeli. Prosze nie mylić prostego modelu z łatwym, bo mam wrażenie, że akurat ta relacja jest odwrotna. Nakoksowane modele wydają się łatwiejsze.
Niemniej miło jest pooglądać kawałek historii: ]
pozdr
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#89
Na ogonie, gdzie stateczniki się krzyżowały, jest takie coś wystające do przodu. Pamiętam ze trzeba było to samemu sobie z czegoś wykombinować. Na zdjęciu się nie zmieściło, a tej części tu byłem najbardziej ciekaw Smile z czego robiłeś?
Odpowiedz
#90
Właśnie od tego pokraka (samolot wybitnie mi się nie podobał; samolot, nie model!) rozpoczął się mój powrót do modeli.
Kleiłem go w 2010 z jednym wnukiem dla zabawy, teraz po kilku latach drugi wnuk zabrał go do siebie.

Łosiu - ten stożek na stateczniku pionowym był faktycznie do zrobienia osobno, wykorzystałem tam jakiś element dziecięcej zabawki
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)
Odpowiedz
#91
Modelu już nie ma - także samo jego zdjęć, więc nie dowiemy się, z czego zrobiłem omawiany element. Mała szkoda - krótki żal...
  Rzeczywiście - PARĘ  modeli w swoim życiu zrobiłem... myślę, że około pięćset sztuk? Liczę bardzo ostrożnie...
  I - nie tylko kartonowych. I mam satysfakcję, że moje modele są u różnych armatorów na wszystkich kontynentach. I - kilka jest w CMM. Są również w ECS. I - w słynnej historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej. 
  Nawiasem mówiąc - na tej sali w 1964 roku przechodziłem kurs BHP, gdy byłem zatrudniany w Stoczni Gdańskiej - wówczas jeszcze tylko GDAŃSKIEJ! Bez imienia wodza rewolucji, które to imię nadano naszej stoczni dopiero w 1967 roku, w pięćdziesiątą rocznicę rewolucji październikowej. 
  Do dzisiaj pamiętam swój stoczniowy numer ewidencyjny!
  Nigdy nie starałem się o udokumentowanie fotograficzne modeli: - na cóż byłoby to komu potrzebne? Nigdy również nie dążyłem do POSIADANIA jakiejś kolekcji, czy zbioru modeli. Ot, sie zrobiło, model troche sobie postał, oko nacieszył (albo i nie!) - i sie go w jakiś sposób pozbywało. Całopaleniem nie w ostatku. (Vide "SUM")
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#92
[Obrazek: 438_26_11_19_4_17_44_99441437.jpeg]

[Obrazek: 438_26_11_19_4_17_44_9944987.jpeg]

34. -  Messerschmitt BF 110 (C1) MM nr. 7/91 p.B. Wasiak
  "Wasiak"? - "WASIAK"! 
  I nic więcej dopisywać nie trzeba nieprawdaż.
  Z moich spostrzeżeń: rachityczną belkę kadłuba wew części ogonowej należało wzmocnić. Reszte - widać : krótkie gondolie motorków na przykład...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#93
Pamiętam :-)  też go miałem i jedno dobrze pamiętam to wydrukowany na jakimś dziwnym kartonie szarawym od spodu :-)
Odpowiedz
#94
[Obrazek: 438_27_11_19_3_24_46_9955192.jpeg]
35. -  Po korekcie: Ławoczkin Ła 7 MM nr 7/83 - J.B. Czyżyńscy.
  Napisałem to trochę "na wyrost" - tak naprawdę to nie wiem, czy to rzeczywiście jest ten Ławoczkin: może i on?
  Jeśli ktoś wie cośkolwiek więcej na jego temat, to proszę uzupełnić.
  Panie STANSKI. -Dziękuję za korektę.
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#95
To jest Ła-7 (MM nr 7/83)  opracowanie Jarosław i Bogusław Czyżyńscy
Odpowiedz
#96
[Obrazek: 438_29_11_19_4_19_17_99811671.jpeg][Obrazek: 438_29_11_19_4_19_17_9981881.jpeg]

36. - Japoniec tą razą: - "ZERO"! Wydanie GPM - na kredzie. I - chyba pierwsze? Zdaje się, iż bardzo dawno to było: bodajże w latach dziewięćdziesiątych? GPM w żółtych okładkach wówczas chodził... W tamtych czasach projektanci raczej się nie ujawniali.
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#97
Butaprenu jakby mniej, model zacniejszy.
Jak na kredę, jest bardzo ładnie.
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)
Odpowiedz
#98
[Obrazek: 438_02_12_19_4_33_56_100351567.jpeg]

[Obrazek: 438_02_12_19_4_33_56_10035502.jpeg]

37. -  Jakiś Japoniec. Nie wiem, co toto jest, tudzież który to numer MM?
  Jeśli ktoś wie, to uprzejmnie proszę nam objaśnić.
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#99
No witam, nie ma chętnych do odpowiedzi to ja się zgłaszam. Wink 
MM 05/1986 Ki 44 Shoki (Tojo), oczywista B. Wasiak.
Pozdrowionka i dajesz więcej tej historyjii..... Big Grin
Odpowiedz
Mmmmmm Zero z GPM kilka razy podchodziłem do tego modelu za dzieciaka . Pamiętne klimaty początku lat 90 :-)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości