Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Myasishchev M-50 / YG-model
#1
Drodzy Forumowicze,
Podczas budowy nie udało mi się znaleźć żadnej relacji z tego modelu, więc być może moja komuś pomoże, jednak ostrzegam, że to całkowicie "amatorska" konstrukcja. Jestem świadomy, iż jakość wykonania odbiega od tutejszych standardów (mimo, że model jest niby 3/5 trudności), ale być może i tak relacja ta byłaby dla kogoś inspiracją, gdyż model jest wdzięczny i gdybym robił go po raz drugi z pewnością wyglądałby znacznie lepiej. Oczywiście w przypadku chęci wytknięcia błędów proszę się nie krępować  Angel

M-50 to ponaddźwiękowy strategiczny samolot bombowy opracowany przez biuro konstrukcyjne Miasiszczewa. Oblatany był w 1957 roku. Ciśnieniowy kadłub miał bardzo pojemną komorę bombową. Był to samolot prototypowy, który nie wszedł do produkcji seryjnej, wyprodukowano jedynie dwa egzemplarze M-50 i M-52. Model w skali 1:33 został opracowany dla YG-model przez Pavla Kochno.

Na plus (moim zdaniem)
- sam typ i to w tej skali - odważny wybór
- oczywiście bez zarzutu realizacja w sensie dopasowania
- bardzo szczegółowe odwzorowanie podwozia

Na minus (moim zdaniem)
- błąd polegający na braku elementu (potwierdzone przez Autora)
- podstawowy szkielet skrzydeł moim zdaniem zbyt rzadki
- brak odwzorowania kokpitu oraz wejść (fotele załogi opuszczane do dołu) a także dość podstawowe odwzorowanie silników
- druk instrukcji na niektórych obrazkach jest nieczytelny. Np. nie udało mi się dojść do tego jak powinien poprawnie wyglądać tył silników 2 i 3.


Moje pierwotne założenia:
- brak podwozia; wolę zdecydowanie grzebać w kabinach niż w kółkach i idea była na podstawkę dopasowaną do miejsc, gdzie ma być podwozie
- opracowanie kokpitu; danych faktycznie na temat M-50 brak (pewnie ktoś ma, jeśli poprosić właściwe osoby), ale były samoloty podobne, poza tym w tej skali nawet kokpit od C172 będzie wyglądać lepiej niż zamalowane szyby  Big Grin
- gruba waloryzacja; model jest cały w jednym kolorze i aby ładnie tak wyglądał trzeba byłoby zrobić go bezbłędnie, szczególnie skrzydła. Naniesienie brudu dla niewprawnego oka zawsze coś ukryje, poza tym to świetna zabawa  Dodgy

[Obrazek: m-50-1_zpsobzcyjkk.jpg]

Model zajął około rok czasu, oczywiście z przerwami. Budowa kadłuba była dość banalna (wiem, że jakość wykonania o tym nie świadczy, więc trzeba wierzyć na słowo). Wszystko pasowało, nie było żadnych problemów.

[Obrazek: M50_10_zpsh6mx3jzd.jpg]

W tle widać An-181 tego samego wydawcy, również w skali 1:33. Wielkość M-50 naprawdę zachwyca... a później zaczyna sprawiać problemy.

[Obrazek: M50_13_zpsr28b08fc.jpg]

Ogólnie szkielet dość rzadki, ale na kadłubie to nie ma szczególnie znaczenia. Trzeba tylko uważać by zbyt mocno nie naciskać palcami na miejsca nie wsparte szkieletem. Z uwagi na rozmiary modelu nie od razu jest to oczywiste. I tu pojawia się już kokpit:

[Obrazek: M50_16_zpslbetar0c.jpg]

Na razie brzydko, później szybki były wyczyszczone a na końcu znów zabrudzone  Tongue

[Obrazek: M50_14_zpskwzpfeti.jpg]

[Obrazek: M50_12_zpsqjn0tjup.jpg]

Element poniżej był pracochłonny bardziej niż się wydawało - chodzi o zabudowę za kokpitem, która ciągnie się na całej długości kadłuba. Są to długie ale wąskie arkusze, które (mnie) trudno było uformować poprawnie, mają też specyficzny kształt. To jeden z elementów, które dziś zrobiłbym inaczej i z większą starannością. Ale co do dopasowania - tutaj wszystko było bez zarzutu, więc wszelkie niedokładności to tylko mój problem. Nadmienię tylko, że dodałem bodajże 6 dodatkowych pionowych grodzi, inaczej bym chyba nie dał rady tego uformować.

[Obrazek: M50_17_zpsitdv2oh7.jpg]

Ze statecznikami nie było w sumie żadnego problemu. Zdziwiło mnie jedynie to, iż nie było żadnego elementu wspólnego pomiędzy ich szkieletem i szkieletem kadłuba, który np. definiowałby kąt ich ustawienia. Ale o dziwo po przyłożeniu "na żywca" kąt się zgadzał z projektem, więc przykleiłem i było dobrze, nawet jeśli chodzi o wytrzymałość.

[Obrazek: M50_18_zpsfs66r8oz.jpg]

I tu drobna uwaga: elementu górnej obudowy kadłuba przy końcu statecznika brak jest w wycinance, na zdjęciu poniżej jest jako biały:

[Obrazek: M50_19_zpsalyatunk.jpg]

Nie było specjalnie problemu, żeby go sobie zrobić, ale kolorystycznie - tutaj już się niestety nie dało bez próbki koloru, a nie miałem niepotrzebnych elementów z tym kolorem. Oczywiście można było sobie inaczej poradzić.

[Obrazek: M50_20_zpsnjr8767j.jpg]

I to był najtrudniejszy dla mnie moment z całej budowy. Szkielet który widać i tak jest wzbogacony, ale to moim zdaniem połowa tego co powinno być, biorąc pod uwagę wielkość arkuszy, jakie się na to przykleja "na płasko", bo profil jest bardzo cieńki. Nie wiedziałem też, skąd wziąć rurki odpowiedniej długości, których wymagał autor. Później zobaczyłem, że podobne rurki wstawiał autor genialnego modelu 767 i bodajże były aluminiowe, ale jakoś na to nie wpadłem. W każdym bądź razie to co jest powyżej trzyma się bardzo dobrze, ale wizualnie ciężko było cokolwiek wykombinować, żeby arkusze z poszyciem skrzydeł ładnie się ułożyły. Poza tym - czy się chce czy nie, to prędzej czy później za takie skrzydło się chwyci, a wtedy wiadomo - wklęśnięcie.

Pojawiła się również ciekawa rzecz - rozpiętość szkieletu każdego skrzydła była o 1cm większa niż jego poszycia, więc na końcu po prostu go obciąłem. Nie wiem, czy to mój błąd, pewnie tak, ale też nie było żadnego punktu odniesienia przy obklejaniu szkieletu poszyciem, zatem pewnie i tak dobrze, że finalnie udało się to wszystko połączyć.

I jeszcze jedna rzecz - optymalnie, gdyby taka "rurka", pełniąca funkcję dźwigara, była włożona na całej rozpiętości, czyli od silnika 1 to 4, inaczej zewnętrzne połówki skrzydeł naprawdę ciężko przykleić pod identycznym kątem, szczególnie, że szkielet też ma tam łączenie. Moim zdaniem - żeby model był idealny, warto wzbogacić szkielet skrzydeł i przemyśleć go dobrze pod kątem sztywności poprzecznej, aby minimum zależało od samego poszycia. Ja raczej większość niedociągnięć na szkielecie poprawiałem poszyciem, więc to tak trochę chyba nie do końca tak jak powinno być.

[Obrazek: M50_21_zpss2vrcl1v.jpg]

Silniki bez problemu, ale tu też można było pokusić się o więcej detalu, szczególnie na pierwszym stopniu. Tak jak pisałem na początku, z instrukcji nie udało mi się dojść, z których elementów mają być zrobione wyloty powietrza silników 2 i 3 (różnią się od 1 i 4). W internecie również nie znalazłem na ten temat źródeł.

[Obrazek: M50_22_zpswelgdt99.jpg]

[Obrazek: M50_23_zpsbhyqy8pu.jpg]

[Obrazek: M50_24_zpsgsasev3y.jpg]

I już po pobrudzeniu:

[Obrazek: M50_27_zpsubnbevdd.jpg]

[Obrazek: M50_25_zpsz3t5lljx.jpg]

Od dołu w trakcie prac:

[Obrazek: M50_28_zpsjgp2fb4h.jpg]

Podstawę wykonałem z tekstury 1.5/2.0 , może nie wygląda bardzo stabilnie ale w praktyce - nie do ruszenia. Zdecydowanie łatwiej też samolot przenosić, bo inaczej nie ma go gdzie chwytać. Podstawę pomalowałem później farbą odporną na temperaturę - ma fajny czarny mat.

[Obrazek: M50_29_zpsqjbg2rkt.jpg]

[Obrazek: M50_30_zpsvjeqakw9.jpg]

I tu wersja gotowa.

[Obrazek: M50_32_zps1mdo3akm.jpg]

[Obrazek: M50_35_zpsyjk67ajz.jpg]

[Obrazek: M50_33_zpsqvn0hv9g.jpg]

[Obrazek: M50_34_zpsl4de9pho.jpg]

[Obrazek: M50_37_zpsbabsh19f.jpg]


Z pewnością profesjonalista mógłby stworzyć z tego modelu dzieło sztuki (dodać lepszy kokpit, podwozie, detale silników, mechanizację skrzydeł itd), ale nawet przy dość słabych umiejętnościach model daje dużo frajdy - choć jego wymiar to tak zaleta jak i wyzwanie, ze względu na wytrzymałość materiału a także potrzebę sensownego zorganizowania miejsca pracy. Model stał u mnie na ogonie w pionie i to chyba był optymalny wariant przechowywania, zwłaszcza że najniższym punktem jest jajowata "kopułka", która z racji kształtu jest bardzo wytrzymała.

Pozdrawiam i oczywiście model polecam. Jest wart tego by ktoś go zrobił naprawdę ładnie  Blush
Odpowiedz
#2
PDT_Armataz_01_37
To ile długości ma ten model-kolos?  Pewnie przy jego montażu więcej stałeś niż siedziałeś. Smile
Orientujesz się może w opiniach na temat opracowań z YG-model, bo jakoś ciężko coś znaleźć
a interesuje mnie zwłaszcza Ił-4 w nowym wydaniu.
Odpowiedz
#3
Cienki karton, w miejscu gdzie poszła farba drukarska widać delikatne odkształcenie, sporo błędów wynikających z niedbałości braki linii obrysowań na jednych elementach a na kolejnych takich samych są, ogólnie da się skleić.
First comes smiles, then comes lies. Last is gunfire.


Odpowiedz
#4
Dzięki.
Model ma 2m długości i faktycznie nie wszystko dało się zrobić na siedząco Wink . Model stoi obok Caravelle z Geli, też w 1:33 i jest około 2x dłuższy. Caravelle akurat ma oświetlenie (nav, bcn, ldg i wnętrza), ale w M-50 nie odważyłem się nawet wziąć tego pod uwagę, również ze względu na małą ilość źródeł.

Tak jak pisze Kordian, mankamenty istnieją, z drugiej strony pojawiają się u nich ciekawe tematy (szczególnie wielkogabarytowe w 1:33 - np. Buran+Energiya), których nie ma gdzie indziej. Kontakt z wydawcą jest również bezproblemowy (po polsku). Może to po prostu kwestia praktyki, aby te duże gabaryty dobrze ogarnąć, wzmocnić i udoskonalić tam gdzie trzeba, mniej przejmując się sugestiami rozwiązań technicznych Autorów (jak np. szkielet) i opracowując więcej własnych rozwiązań podczas budowy. Ale też efektem cieńkiego kartonu i małej ilości szkieletu była mała masa finalna modelu, tyle, że chwytać można jedynie tam, gdzie są wręgi (a najlepiej jak u mnie - za podstawę). Ogólnie budowa była bardzo satysfakcjonująca (no może poza skrzydłami) i efekt też niezły, szczególnie z pewnej odległości, bo żadnych w sumie szczegółów model nie posiada ale jako całość prezentuje się efektownie.

Jeśli miałbym cokolwiek zasugerować osobom, które brałyby ten model na warsztat (to oczywiście całkowicie sugestie amatorskie):
- dokładać więcej szkieletu, wszędzie gdzie się da, również w kadłubie, np. wręgi łączyć dodatkowymi podłużnymi fragmentami kartonu, co wzmocni zewnętrzną skorupę
- wzmocnić sektory poszycia kadłuba (podkleić drugą warstwą?) przed i za skrzydłem, bo za nie się później często chwyta, co powoduje wgniecenia
- tak samo wzmocnić miejsca poszycia kadłuba tam, gdzie łączy się ze skrzydłami
- podejść luźno do szkieletu skrzydeł i spróbować rozwiązanie z rurką/dźwigarem na całej rozpiętości a nie tylko do połowy, jak jest to zaprojektowane.
- pokusić się o choćby najprostszy kokpit - różnica jest diametralna z tym co jest w modelu
- spróbować zmienić kolejność budowy tak, by kadłub połączyć w całość i ze skrzydłami dopiero na końcu budowy. Ciężko jest przechowywać przez dłuższy czas kadłub mający 2m długości (chyba, że się ma ku temu zaplecze). Na pewno silniki, podwozie i nawet stateczniki można zrobić wcześniej.

[edit] Aktualnie dostępny jest zestaw laserów do tego modelu na gpm, może poprawia to kwestię sztywności szkieletu, tego nie wiem - gdy budowałem lasery nie były dostępne.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [R i WKM] HMS Warspite 1:600 Military Model dokker2 54 11,544 07-07-2020, 07:20
Ostatni post: Japończyk
  [R] USS Heermann (DD-532) 1:200 Military Model 6/2006 Sprudin 9 982 26-06-2020, 08:46
Ostatni post: radzias
  [G] Blohm und Voss BV 138C-1, 1:33, FLY Model Winek 22 1,575 22-06-2020, 07:18
Ostatni post: Lesio73
  Buran, 1:33, YG-Model 1904_Stanislaw 8 1,790 15-05-2020, 05:12
Ostatni post: kordian
  [R] Model odpoczynkowy - Messerschmitt Bf-110 G-4/R8 (KA 1-2/19') stachooo 68 9,130 30-03-2020, 09:47
Ostatni post: rkrak
  [WKM2][R/G] HMS Good Hope, 1:300, Fantom Model yogi 199 66,864 18-02-2020, 09:58
Ostatni post: janek102t34
  USS Saratoga, CVA-60, 1:200, Fly Model/Dariusz Wandtke Sven 3 1,427 19-01-2020, 12:28
Ostatni post: Sven
  Model Krążownika minowego ,,ABREK,,(Rosja,1897r.) DAS79pl 19 3,612 16-07-2019, 04:06
Ostatni post: pawcio37
  HMS Malaya, 1:200, Fantom Model Sven 60 10,080 09-06-2019, 06:03
Ostatni post: Sven
  [R] Shimakaze Model-Hobby 1:200 radzias 67 13,965 03-02-2019, 10:03
Ostatni post: Chriss

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości