Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
wash liny holowniczej (miedzianej) - bergepanther
#1
witam na forum jako nowy.
czy mógłby ktoś podpowiedzieć  lub konkretnie skierować w temacie "jak najlepiej zrobić wash liny holowniczej - miedzianej", czego najlepiej użyć. Obecnie kleję bergepanher z halińskiego, nigdy nie bawiłem się taką waloryzacją. A ilość dostępnych rodzajów materiałów na rynku dodatkowo przyprawia mnie o zawrót głowy. z góry dzięki z pomoc
Odpowiedz
#2
Jak najlepiej to nie wiem ... 
Ale mogę Ci powiedzieć jak ja bym to zrobił - zakładam, że linkę miedzianą już pomalowałeś na kolor "stalowy" - wziąłbym farbę olejną (w sensie artystycznym, nie budowlanym) w kolorze ciemnego brązu i rozcieńczył ją "white spirit'em" lub benzyną do zapalniczek. Przez rozcieńczenie mam na myśli uzyskanie mocno brudnej benzyny. I tymże oto roztworem malowałbym linkę, wycierając wacikiem zanim wyschnie - efekt zależy od stopnia rozcieńczenia i ilości powtórzeń.
Odpowiedz
#3
Lina HOLOWNICZA. - MIEDZIANA? Dziwne. Po raz pierwszy z czymś takim się spotykam... Liny holownicze powinny być jak najmocniejsze, więc produkowane są ze stali... A może nie jest to lina holownicza?
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#4
(25-03-2020, 07:10)Lesio73 napisał(a): Jak najlepiej to nie wiem ... 
Ale mogę Ci powiedzieć jak ja bym to zrobił - zakładam, że linkę miedzianą już pomalowałeś na kolor "stalowy" - wziąłbym farbę olejną (w sensie artystycznym, nie budowlanym) w kolorze ciemnego brązu i rozcieńczył ją "white spirit'em" lub benzyną do zapalniczek. Przez rozcieńczenie mam na myśli uzyskanie mocno brudnej benzyny. I tymże oto roztworem malowałbym linkę, wycierając wacikiem zanim wyschnie - efekt zależy od stopnia rozcieńczenia i ilości powtórzeń.

dzięki Ci bardzo
Twój pomysł brzmi ciekawie. Jak nie wypali pomysł z "nowym środkiem" do takich elementów (to jakaś nowość do efektów korozji, nie wiem jak się nazywa, gościu z pewnego sklepu modelarskiego specjalnie dla mnie testuje na miedzi, bo na lince stalowej wychodzi super - ponoć)
……. to przetestuję Twój pomysł.
raz jeszcze dzięki!

(25-03-2020, 09:03)ZbiG napisał(a): Lina HOLOWNICZA. - MIEDZIANA? Dziwne. Po raz pierwszy z czymś takim się spotykam... Liny holownicze powinny być jak najmocniejsze, więc produkowane są ze stali... A może nie jest to lina holownicza?

W Berge jest sporo nawijania na bębny wyciągarki a linka stalowa nie jest tak plastyczna jak miedziana. Ciężko ze stalową by było. Widziałem już ten model gdzie użyto linkę miedzianą, idealnie pomalowaną, ale nie wiem w jaki sposób to zrobiono ;-)
Odpowiedz
#5
Jeżeli tak, to - zwracam honor. 
  Jeśli chodzi o "pomiedziowanie" tej linki, to pokombinowałbym miedzianą farbką w spraju; można prysnąć i przetrzeć na czymś "na świeżo " na przykład. Kiedyś cóś takiego robiłem - trza było uzyskać kolor starej miedzi...
  Wyjdzie, nie wyjdzie; pokombinować warto.
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#6
Jeśli chodzi o ilość rdzy na linach to zachowaj czujność - liny zwite (czyli składające się z grup linek) są pokrywane preparatem zabezpieczającym w przeciwnym razie zaraz byłyby kupką rdzy. Preparat ów zabezpiecza linę przed rdzą ale mechanicznie łatwo się wyciera, ma też tendencje do przyciągania brudu. Dlatego lina, która jest używana będzie miała śladowe ilości rdzy - na zewnątrz błyszcząca stal, zagłębienia czarne z niewielkimi przebarwieniami rdzy. Natomiast lina porzucona będzie ruda jak Marusia. I myślę, że było tak zawsze...
Jeśli chodzi o specjalny preparat to z pewnością jest to związek chemiczny powodujący reakcję z podłożem - to co zadziała na stali nie oznacza, że zadziała na miedzi. Np. preparat oparty na kwasie solnym na stali da ci piękny rudy kolor (chlorek żelaza) zaś na miedzi otrzymasz malachit (chlorek miedzi). Jak chcesz się pobawić to poszukaj "Galwanotechnika domowa" Sękowskiego - stara, dobra pozycja.
Odpowiedz
#7
Pytanie czy i czym pomalował już tę miedź?
Jeżeli jeszcze nie pomalował to najpierw olejną (w sensie technicznym a nie artystycznym ;-) potem wash rozcieńczonym akrylem by uzyskać efekt o którym pisałeś.
Jeżeli już pomalował akrylem to czy spirytus czy inny rozcieńczalnik tego nie zniszczy?

Gdzieś na czarnym forum widziałem jak ktoś czernił łańcuch kotwiczny wykonany z miedzianych kółek... Ale nie wiem przy jakiej relacji to było...
Odpowiedz
#8
dzięki wszystkim za rady, mam już pewien obraz działań. Na tą chwilę linki jeszcze nie pomalowałem niczym bo.... czekam na nią:-). Sklep modelarski w którym robię zakupy przeżywa oblężenie w zamówieniach internetowych, wszyscy siedzą i kleją przez "wirusa".
pochwalę się kilkoma fotkami


Załączone pliki
.jpg   20200326_223828.jpg (Rozmiar: 363.92 KB / Pobrań: 35)
.jpg   20200326_223632.jpg (Rozmiar: 453.69 KB / Pobrań: 27)
.jpg   20200326_223749.jpg (Rozmiar: 393.27 KB / Pobrań: 29)
Odpowiedz
#9
Bardzo fajnie wygląda ta Panterka Smile
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Liny holownicze do czołgów - Z czego zrobić ?? Hans 9 5,049 28-03-2010, 12:48
Ostatni post: Hans

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości