Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pytanie do projektantów i wydawnictw
#1
Ja mam pytanie do projektantów i wydawnictw, dlaczego nie testujecie, nie dajecie przed wydaniem modeli komuś do sklejenia żeby wyłapał błędy. Czy nie możecie tego zrobić czy nie chcecie? Nie złapie się jakiegoś modelu do sklejania, i dosłownie nieraz szlak mnie trafia ilością błędów, jak nie w rysunkach to w numeracji.
Dlaczego ja mam tracić ileś godzin na domyślanie się szukanie, przymiarki czy akurat tak ma być. Czy nie prościej , by było dawać przed wydaniem komuś do sklejenia żeby wyłapał błędy, w wprowadzić korekty  przed ostatecznym wydaniem do sprzedazy?
Odpowiedz
#2
Ja mam pytanie do projektantów i wydawnictw, dlaczego nie testujecie, nie dajecie przed wydaniem modeli komuś do sklejenia żeby wyłapał błędy.

- Testuję i sprawdzam każdy projekt, czasami też "cudze projekty" - ostatnio np. Spitfire VIII dla WAK-u.

Czy nie możecie tego zrobić czy nie chcecie? 


- Mogę to robić i chcę to robić.

Czy nie prościej , by było dawać przed wydaniem komuś do sklejenia żeby wyłapał błędy, w wprowadzić korekty  przed ostatecznym wydaniem do sprzedaży?

Czasami trudno jest znaleźć chętną, zaufaną osobą w danym momencie, aby mogła to zrobić, dlatego głównie polegam na sobie.
[Obrazek: 31_28_11_19_11_46_30.jpeg]
Odpowiedz
#3
Dam pewien przykład z dwa lata temu pisałem do wydawcy ze są błędy w modelu podałem gdzie na rysunkach i w numeracji, ten model jest nadal sprzedawany z takimi samymi błędami. Wiem ze w rachubę nie wchodzi wycofanie i zniszczenie go, za duże koszty, ale czy nie można by wprowadzić tz. errate np na stronie wydawcy?
Każdy z nasz mógłby mógłby zgłaszać do wydawcy , jakie są błędy, i następnym sklejacza było by łatwiej i szybciej, przecież można wprowadzić to na stronie wydawcy.
Każdy z nasz .się myli i chyba nie ma takiego człowieka co by się nie pomylił
Odpowiedz
#4
btomko są Projektanci i projektanci, są Wydawcy i wydawcy... tak jak w życiu - są ludzi, ludziska i klamki
Świata nie zmienisz choć próbować trzeba Cool

Moim zdaniem sformułowałeś swoją wypowiedź w sposób niefortunny - sugerujesz, że nikt nie testuje, nikt nie sprawdza, nikt nie daje errat. A ja Ci na to odpowiem, że większość testuje, większość sprawdza i większość nie ma problemów z umieszczaniem errat.

A tych którzy tego nie robią należy omijać szerokim łukiem - ja na przykład mam swoją czarną listę projektantów i wydawców i żaden hitowy temat nie zmusi mnie do ich zakupu.
Odpowiedz
#5
Z 2 strony, jeśli ktoś oczekuje modelu idealnego, pozbawionego wszelkich błędów, to chyba sam taki musi wydać, powodzenia.
Ja traktuje wycinankę jako bazę do pracy. Choć lepiej aby nie było błędów, ale one są i trzeba je przezwyciężać.
Oczywiście są granice, szkoda życia na walkę z ulepami.
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#6
Karas człowiek jest mylący, i każdy ma prawo się pomylić, tylko jak napisałem w poście istnieje cos takiego jak errata. Przecież to my płacimy za ten model i wymagamy. Próbuję przezwyciężać błędy ale nieraz, trzeba stracić sporo czasu na to, który można wykorzystać w lepszym celu.
Odpowiedz
#7
@btomko:
Tak jak już Lesio73 napisał, są którzy sprawdzają, testują, poprawiają, a nawet erraty wydawają - a są i tacy którym zależy tylko na szybkim wypchnięciu "produktu" i przygarnięciu kasy, nim ktokolwiek się zorientuje.
Polityka taka może wynikać z tego, że chyba nikt do tej pory nie próbował dochodzić swoich praw w zorganizowany sposób. O ile plastikowcy z reguły składają reklamacje, to karcioniarze skaczą z radości jak wydawca im udostępni plik z częściami do samodzielnego wydrukowania :/ .
Możesz sam próbować pójść drogą reklamacji (a nawet dalej), i dać relację jak Ci poszło.

A na razie proponuję pytać o jakość modelu na forum przed jego kupnem.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości