Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[R/G] MiG-23 M, Answer/MS Model 1/2020
#26
Dzięki! A zatem, jedziemy dalej:

Kiedy klej na łączeniu przedniego i tylnego segmentu kadłuba oraz poszyciu grzbietu dobrze wysechł mogłem zabrać się za budowę statecznika pionowego oraz "garbu" przebiegającego "na plecach" wzdłuż osi symetrii samolotu. Na tym etapie skleiłem też usterzenie poziome. Zacząłem oczywiście od sklejenia szkieletu statecznika, jest ogromny. Musiałem dołożyć od siebie dwa tekturowe wzmocnienia (zaznaczyłem na zdjęciu w kółko), bo przymierzając poszycie zauważyłem, że chce ono się zapaść w tym miejscu. Co prawda oba elementy poszycia są podklejone podposzyciem, ale pewności nigdy za wiele. Na tak dużej powierzchni mogą przypadkiem powstać niechciane nierówności.

[Obrazek: usteryenie%2B%25282%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%25281%2529.jpg]

Bardzo przykrą niespodzianką dla mnie okazał się fakt, że obie części poszycia statecznika pionowego mają zupełnie inne odcienie szarości. Co tu dużo pisać, taki fajny model, a tak skopany w druku...Widać to bardzo dokładnie na zdjęciach poniżej.

[Obrazek: usteryenie%2B%25285%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%25286%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%25287%2529.jpg]

Najtrudniejszym zadaniem na tym etapie okazało się uformowanie zasobnika na spadochron hamujący samolot po wylądowaniu. Jest to jeden bardzo długi element zakończony stożkiem, który trzeba wykonać z listków. Trzeba go uformować, tak, aby w środkowej części po obu stronach miała przekrój litery "U", a z przodu zgrabnie wtapiał się w statecznik pionowy. Było z tym sporo gimnastyki, ostatecznie uformowałem dwie połówki, stronę lewą i prawą, nie rozcinając przy tym elementu. Gdy obie strony wyschły złożyłem element na pół i połączyłem ze sobą obie strony w części "stożkowej". Brzmi głupio i tak właśnie się nad tym pracowało. Ten drugi, mniejszy element o kształcie zbliżonym do czubka wykałaczki, a znajdujący się na górze statecznika kleił się znacznie łatwiej. Ster kierunku udało się skleić bez problemów, wpasował się idealnie. W późniejszej, końcowej fazie budowy zamierzam na szczycie statecznika dokleić jeszcze kilka detali. Na pewno jednym z nich będzie antena RSBN (Radiotechniczny System Bliskiej Nawigacji). Tu mam jeszcze pytanie do znawców, ja nie znalazłem na nie odpowiedzi - czy MiG-23M miał na szczycie statecznika pionowego i pod nosem antenę IFF (sytstem identyfikacji swój/obcy)? Na razie zrobiłem tylko z kropelki kleju introligatorskiego białą lampkę pozycyjną.


 [Obrazek: usteryenie%2B%25284%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%25283%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%252810%2529.jpg]


[Obrazek: usteryenie%2B%25289%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%25288%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%252811%2529.jpg]


[Obrazek: usteryenie%2B%252812%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%252814%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%252815%2529.jpg]


[Obrazek: usteryenie%2B%252813%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%252816%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%252817%2529.jpg]


Kiedy statecznik był już gotowy dokleiłem go do modelu, którego rozmiary znowu się powiększyły, a sylwetka co raz bardziej przypomina MiG-a-23. Teraz przyszła kolej na dość newralgiczny punkt jakim jest przyklejenie garbu. Składa się on z kilku elementów szkieletu oraz jednego, długiego elementu poszycia. Najpierw dokleiłem do kadłuba konstrukcję z wręg. Trudność polega na tym, że element jest tak długi i jego poprawne doklejenie wymaga sporej koncentracji i precyzji. Po wielu przymiarkach zdecydowałem się pozbyć elementów W70-W71. Uważam, że się tam po prostu nie zmieściły, nawet po porządnym zeszlifowaniu. Porządnie trzeba było też zeszlifować wręgi za kabiną. Były do tego stopnia za duże, że użyłem dremelka. Dodam, że poszycia garbu nie podklejałem podposzyciem. Ostatecznie, po wielu przymiarkach udało mi się dokleić ten długi element. Efekt psuje nieco fakt, że każdy element poszycia jest w innym odcieniu (poszycie grzbietu, garbu, dwa elementy poszycia statecznika pionowego). Szkoda, że tak to wygląda, ale nie jestem w stanie na to nic poradzić.

[Obrazek: usteryenie%2B%252820%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%252822%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%252821%2529.jpg]

Na koniec płytowe usterzenie poziome. Tutaj wyszedł na jaw mały błąd, który popełniłem - zaznaczone w kółka czarne pola powinny mieć ten sam kolor co dysza wylotowa - przylegają do niej. Musiałem więc po sklejeniu odpowiednio zamaskować i pomalować w ten sam sposób co dyszę. Usterzenie jak już wspominałem wychylało się w całości, także naprzemiennie rekompensując brak lotek w skrzydłach. Zanim dokleiłem je na stałe w pozycji "zero" powychylałem je trochę, widać to na kilku zdjęciach. Na ostatnim zdjęciu widać zapowiedź tego, co między innymi będzie w kolejnej części - wloty powietrza (szkielet przyłożony "na sucho"). Do nastepnego!


[Obrazek: usteryenie%2B%252819%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%252823%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%252824%2529.jpg]


[Obrazek: usteryenie%2B%252826%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%252828%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%252836%2529.jpg]


[Obrazek: usteryenie%2B%252829%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%252830%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%252831%2529.jpg]


[Obrazek: usteryenie%2B%252832%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%252833%2529.jpg]


[Obrazek: usteryenie%2B%252834%2529.jpg] [Obrazek: usteryenie%2B%252835%2529.jpg]
Odpowiedz
#27
Stasiu dzięki za ten tutorial. Pięknie to wychodzi.
Kciół winien być oddzielony od państwa, nie wolno mu zajmować się kształceniem młodzieży. Naród winien być panem własnego losu i jego prawa powinny być nadrzędne wobec praw Kościoła. Żadna religia nie może im przeczyć, odwołując się do prawa boskiego, przeciwnie, każda religia powinna być posłuszna prawom ustanowionym przez naród.
Tadeusz Kościuszko (1746?1817)  generał, bohater  Stanów Zjednoczonych

Odpowiedz
#28
(23-01-2021, 10:59)Andrzej Px48 napisał(a): Stasiu dzięki za ten tutorial. Pięknie to wychodzi.

Prezes! Miło Cię "widzieć" :Smile Pozdrawiam!!
Odpowiedz
#29
Pisz tą książkę Smile
Odpowiedz
#30
Ładnie. Rewelacyjnie nawet Smile
Szczególnie te obłości na zasobniku spadochronu itp. części.
Jeszcze nie kleiłem odrzutowców tego autora, a mam Mirage, MiG-21, MiG-23 i mnie korci... niestety za dużo ponapoczynanych mam Big Grin
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#31
(25-01-2021, 10:40)Panda82 napisał(a): Ładnie. Rewelacyjnie nawet Smile
Szczególnie te obłości na zasobniku spadochronu itp. części.
Jeszcze nie kleiłem odrzutowców tego autora, a mam Mirage, MiG-21, MiG-23 i mnie korci... niestety za dużo ponapoczynanych mam Big Grin

Mam tak samo jak Tyyyyyyy Tongue
Chyba będę robił w następnej kolejności właśnie MiG-a 21 'merlina"
Odpowiedz
#32
(25-01-2021, 09:17)Lesio73 napisał(a): Pisz tą książkę Smile
A wiesz, że właściwie to się aktualnie jedna pisze? Big Grin
Odpowiedz
#33
Byle to nie była "Logistyka małogabarytowego transportu aglomeracyjnego" Smile
Odpowiedz
#34
Budowa MiG-a małymi krokami zmierza ku końcowi. Model ma już całkiem spore rozmiary i jego sylwetka rysuje się dość wyraźnie, ale wbrew pozorom do zrobienia zostało jeszcze sporo drobnych elementów. Ostatnio dokleiłem sporą ich część i o tym będzie dzisiejszy odcinek.


[Obrazek: floggercz3%2B%252816%2529.jpg]


Na początek wloty powietrza do silnika, po jednym z obu stron kadłuba, zaraz za kabiną pilota. To dość charakterystyczny element tego samolotu. Zacząłem od sklejenia szkieletów lewej i prawej strony. Do środka należało wkleić wewnętrzne poszycie oraz listwy. Całość szkieletu buduje się na płaskim elemencie będącym płytą rozdzielającą wlot powietrza od kadłuba w celu kontroli przepływu powietrza (oddzielenie tzw. warstwy granicznej) i zapewnieniu jego dopływu do silnika. Jest to rozwiązanie powszechnie stosowane w samolotach o napędzie odrzutowym.


[Obrazek: floggercz3%2B%25285%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%25284%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%25283%2529.jpg]

[Obrazek: floggercz3%2B%25287%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%25288%2529.jpg]


Po tym jak przygotowałem i przymierzyłem sobie szkielety lewej i prawej strony zabrałem się za przygotowanie poszycia. Składa się ono z trzech pasków. Dość dużym i rozczarowującym uproszczeniem jest pominięcie reflektorów lądowania - na dolnej powierzchni poszycia są nadrukowane tylko takie niebieskawe okrągłe pola. Przerobienie tego na imitację reflektorów nie było trudne. Skleiłem najpierw wewnętrzne ich części - okrągłe o płaskim dnie, głębokie na około 3 mm. Do środka wstawiłem drucik z kropelką kleju introligatorskiego - stanowi to imitację żarówki. Całość pomalowałem srebrną farbą. Osłony reflektorów wykonałem z kawałków przeźroczystej folii, które odpowiednio przetłoczyłem. Gotowe elementy wkleiłem w miejsce nadrukowanych pól. Poniżej zamieszczam link do filmiku, na którym można zobaczyć jak wysuwał się reflektor lądowania w MiG-u-23: 

https://www.youtube.com/watch?v=oJ6lfTUkKwk

[Obrazek: floggercz3%2B%25286%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%25282%2529.jpg]

[Obrazek: floggercz3%2B%252810%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%252811%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%252812%2529.jpg]


[Obrazek: floggercz3%2B%252813%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%252814%2529.jpg]


[Obrazek: floggercz3%2B%252815%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%252816%2529.jpg]


Okazało się, że zbudowane wcześniej szkielety trzeba było bardzo mocno szlifować, żeby dopasować do nich poszycie. Moim zdaniem, żeberka (W76/W77) są sporo za duże. Znowu musiałem użyć dremela, żeby zebrać odpowiednio dużo i dopasować skorupy poszycia. Dodam, że nie zastosowałem podposzycia na poszyciu wlotów powietrza. Sporo problemów przysporzyły mi dodatkowe wloty powietrza znajdujące się po bokach każdego z nich. Można wykonać je otwarte lub zamknięte, zdecydowałem się na to drugie rozwiązanie i szybko tego pożałowałem. Jak wspomniałem są to dodatkowe wloty, które otwierają się kiedy silnik potrzebuje zassać więcej powietrza, np. podczas startu lub w trakcie wykonywania manewrów. Problemem okazały się ramki (elementy 72 c i d), będące wewnętrznymi ścianami tych wlotów, nie mogłem ich poprawnie dopasować i wydaje mi się, że są za wąskie. W każdym razie powstawała szpara pomiędzy wewnętrznym, a zewnętrznym poszyciem wlotu powierza. Ostatecznie wypełniłem szparę szpachlą, wyszlifowałem i pomalowałem. Walka była ciężka. Po sklejeniu wlotów mogłem dokleić dwa elementy  stanowiące fragment poszycia grzbietu kadłuba w miejscu, w którym  centropłat przechodzi w kadłub.

[Obrazek: floggercz3%2B%25289%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%252829%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%252834%2529.jpg]


Po zakończeniu prac nad wlotami powietrza dokleiłem trzy pylony pod kadłubem oraz dwa pod stałą częścią skrzydeł. Te dwa musiałem wzmocnić poprzez wklejenie do środka odpowiedniej grubości kartonowych listewek. Zrobiłem tak ze względu na ich długość. Kolejnymi drobiazgami, które dokleiłem były elementy konstrukcji hamulców aerodynamicznych oraz nie wiem do czego służące listwy w dolnej, tylnej części kadłuba (elementy 86 L i P).


[Obrazek: floggercz3%2B%252822%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%252820%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%252818%2529.jpg]


[Obrazek: floggercz3%2B%252817%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%252821%2529.jpg]


Czymś, co wyróżnia MiG-a-23 na tle innych samolotów jest płetwa znajdująca się w tylnej dolnej części kadłuba. Zapewniała ona dodatkową stateczność podczas lotu z prędkością ponaddźwiękową. Właściwie to wszystkie samoloty latające szybciej niż dźwięk mają większą lub mniejszą płetwę pod kadłubem, ale tylko dwie maszyny w historii lotnictwa miały ją składaną - amerykański F8U-3 Crusader i Mig-23. W obu przypadkach powód zastosowania takiego rozwiązania był prosty - w pozycji rozłożonej płetwa (a w przypadku amerykańskiej maszyny dwie płetwy) nie mieściłaby się pomiędzy spodem samolotu a ziemią podczas postoju, kołowania, startu i lądowania. W MiG-u-23 płetwa rozkładała się automatycznie po wciągnięciu podwozia i wracała do pozycji złożonej po jego wypuszczenia. Oznacza to, że jeżeli budujemy model MiGa-23 z podwoziem, płetwa musi znajdować się w pozycji złożonej. Jeżeli spojrzycie uważnie na ten filmik: https://www.youtube.com/watch?v=2zcqXAurwEA, zobaczycie na końcu jak płetwa się składa. W moim modelu wprowadziłem delikatną korektę tego elementu. Dodałem widoczną część mechanizmu składania wraz z siłownikiem. Można zobaczyć to na tym zdjęciu.

[Obrazek: floggercz3%2B%252825%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%252824%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%252823%2529.jpg]

[Obrazek: floggercz3%2B%252837%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%252836%2529.jpg]


Przedostatnim elementem na dziś jest uzbrojenie strzeleckie samolotu MiG-23. Mowa o dwulufowym automatycznym działku GSz-23 kalibru 23 mm. Znajduje się ono pod kadłubem w centralnej jego części. Z racji tego, że nie znalazłem metalowych luf w odpowiedniej skali wykonałem je we własnym zakresie i pomalowałem farbką gunmetal. W osłonie działka powycinałem wszystkie możliwe otwory.
[Obrazek: floggercz3%2B%252826%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%252838%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%252832%2529.jpg]

[Obrazek: floggercz3%2B%252831%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%252830%2529.jpg]


Na koniec urządzenie o nazwie TP-23. Można je też znaleźć pod  nazwą TP-26, zdaje się, że to nowsza wersja i wygląda nieco inaczej - ramka oszklenia podzielona jest na trzy a nie na dwie części. Znajduje się w przedniej, dolnej części kadłuba. Jest to element systemu służącego do wyszukiwania i śledzenia celów w podczerwieni. Dla zainteresowanych tutaj link do ciekawego wątku na forum F-16.net.  Początkowo skleiłem go tak jak zakłada to projekt, ale nie mogłem patrzeć na te paskudne, żółte imitacje oszklenia. Nie byłem do końca pewien czy było to rzeczywiście przeszklone, ale to zdjęcie rozwiało moje wątpliwości. A potem znalazłem jeszcze kilka innych i wszystko było jasne. Wyciąłem żółte pola i wstawiłem "szybki" z folii. Za nimi nic nie ma, bo nie znalazłem żadnych zdjęć tego co powinno tam być. Zdjęcie poniżej pokazuje osłonę TP-23 przed i po modyfikacji. Na dziś to już wszystko!


[Obrazek: floggercz3%2B%252827%2529.jpg] [Obrazek: floggercz3%2B%252828%2529.jpg]
Odpowiedz
#35
Finezja wykonania. I - ukazania tego wykonania! 
  Cóś takiego ogląda sie naprawdę z przyjemnością wielką. Ten MiG na pewno nie jest modelem łatwym...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#36
Te napisy eksploatacyjne to jakiś ponury żart wydawcy... Sad
Odpowiedz
#37
Nadszedł czas na to "co tygryski lubią najbardziej". Podwozie MiG-a-23, czyli jedna z tych rzeczy, która czyni go tak niezwykłą maszyną. Wiele by można na ten temat mówić, ja skupię się głównie na tym jak podszedłem do sklejenia tej niesamowitej konstrukcji z kartonu. Była to dla mnie nie lada zagwozdka, bo z jednej strony chciałem maksymalnie odwzorować jego wygląd, a z drugiej strony musiałem zbudować stabilną i mocną konstrukcję, która utrzyma ten model. Wierzcie mi na słowo - lekki on nie jest, zwłaszcza, że w przedniej części kadłuba trzeba umieścić dodatkowy balast, tak, żeby nie szorował ogonem po glebie.

[Obrazek: 0general.jpg]

Zacznę od narzekania. Od początku nie podobało mi się w projekcie podwozia kilka rzeczy. Po pierwsze - elementy, które trzeba ciasno zwinąć są wydrukowane na dość grubym kartonie, który niekoniecznie chce się dać zwinąć. Po drugie na niektórych elementach do zwinięcia nadrukowana jest imitacja połysku ślizgu amortyzatora - może i w 2D wygląda to dla niektórych atrakcyjnie, ale po ciasnym zwinięciu na końcu zwijki spotykają się ze sobą dwa różne kolory. Może gdyby połysk był naniesiony w poziomie, a nie w pionie wyglądałoby to lepiej po zwinięciu? Nie wiem, jak dla mnie pachnie to tandetą. Po trzecie owinięcie wszystkich elementów goleni podwozia głównego na szablonie wykonanym z drutu jest bardzo trudnym zadaniem. Nie mam zamiaru tutaj się czepiać autora, bo sam nie wiem jak można byłoby lepiej podzielić te elementy - wynika to po prostu z konstrukcji maszyny i taka jest natura tego podwozia - po prostu jest trudne. Biorąc pod uwagę powyższe, właściwie od początku wyszedłem z założenia, że golenie będą malowane. Skoro już będę je malował, to nie omieszkam dodać czegoś od siebie.

[Obrazek: 1golenie%2B%25282%2529.jpg] [Obrazek: 1golenie%2B%25281%2529.jpg]

Klejenie rozpocząłem od odpowiedniego wygięcia drutów. Wybrałem stalowe druty grubości 1 mm, ze względu na ich sztywność i wytrzymałość. Ich twardość przysporzyła oczywiście dodatkowej trudności przy wyginaniu, mosiężny jest przyjaźniejszy w obróbce, ale miękki. Za którymś razem udało mi się wygiąć zbliżone kształtem do szablonów druty. Oczywiście o wiele łatwiej byłoby wykonać je z kilku kawałków, ale wtedy spada wytrzymałość, na której mi zależy.

[Obrazek: 1golenie%2B%25283%2529.jpg]

Następnie zabrałem się za owijanie. Prostopadłe do kadłuba elementy goleni udało się nawet nieźle zwinąć, na załamaniu ramienia wyszła szpara, którą zaszpachlowałem. Równoległa do kadłuba część goleni jest nieco bardziej skomplikowana, składa się z pustych w środku rurkowatych elementów. Trzeba je nasuwać na uformowany drut, niestety nie zawsze jest to możliwe, więc uformowany wcześniej kawałek metalu trzeba ponownie delikatnie rozprostować, nadziać pierścień i znowu zagiąć. Jak się później okazało, to, że rurki są puste w środku urosło do rangi wielkiego problemu. Ale o tym potem. Siłowniki na których się one podpierają wyrzuciłem i narysowałem od nowa na cieńszym papierze. Na tych z wycinanki porobiły mi się załamania. Ciężko się ten karton zwija. Przednia goleń również jest oparta na stalowym drucie grubości 1 mm, jej sklejenie przebiegło bez problemów. Wartym wspomnienia jest jej dolna część, w której trzeba dokleić poprzeczkę, która jest osią dla dwóch przednich kółek. Zadbałem tu o odpowiednią wytrzymałość - poprzeczkę zwinąłem ciasno na drucie grubości 1 mm, ale nie wkleiłem drutu na stałe. Następnie wywierciłem w poprzeczce na środku dziurkę. Wetknąłem w nią prostopadle drut wystający z goleni, następnie z obu stron poprzeczki wetknąłem maksymalnie głęboko druty. Wszystko nasączyłem mocno klejem cyjanoakrylowym.

[Obrazek: IMG_20210122_201821%2B%25282000x1336%2529.jpg] [Obrazek: IMG_20210119_172934%2B%25282000x1333%2529.jpg] [Obrazek: IMG_20210104_160828%2B%25281970x1317%2529.jpg]

[Obrazek: IMG_20210104_111059%2B%25282000x1334%2529.jpg] [Obrazek: IMG_20210104_111031%2B%25282000x1333%2529.jpg]

W ten sposób uzyskałem sklejone w standardzie, bez retuszu golenie podwozia. Teraz przyszedł czas na wzbogacenie ich o kilka drobiazgów, które autor pominął. Przejrzałem setki zdjęć tego podwozia, większość na genialnym rosyjskim portalu scalemodels.ru. Można tam znaleźć masę fotografii wszelkiego radzieckiego sprzętu, głównie pozostawionego jako obiekty muzealne lub wycofane ze służby. Bardzo przydatne były też filmiki z kanału Cold War Museum oraz wszelkiego rodzaju "walkaroundy". Ilość materiału jest ogromna i jego analiza doprowadziła do tego, że jak po kilku godzinach po zamknięciu oczu widziałem tylko golenie podwozia i masę przewodów. Podobnie jak przy waloryzacji komór podwozia, stwierdzam, że MiG MiG-owi nierówny - układ przewodów biegnących po goleniach, ich kolorystyka różnią się od siebie. Oczywiście trzeba brać poprawkę na to, że większość zdjęć przedstawia wybrakowane i wyeksploatowane maszyny. Niemniej jednak, udało mi się wyodrębnić pewną grupę zdjęć, na których postanowiłem się wzorować. Podzielę się jeszcze jednym istotnym spostrzeżeniem - odrzuciłem wszystkie zdjęcia wersji MLD - zauważyłem, że osprzęt zamontowany na przedniej goleni znacznie różni się od tego na starszych wersjach. Ta wersja (ostatnia seria produkcyjna MiG-a-23) jest nieco inna, różnic jest więcej.

[Obrazek: 3detal%2B%25282%2529.jpg] [Obrazek: 3detal%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: 3detal%2B%25284%2529.jpg]


[Obrazek: 3detal%2B%25283%2529.jpg] [Obrazek: 3detal%2B%25285%2529.jpg] [Obrazek: 3detal%2B%25286%2529.jpg]

[Obrazek: 3detal%2B%25287%2529.jpg] [Obrazek: 3detal%2B%25288%2529.jpg] [Obrazek: 3detal%2B%25289%2529.jpg]

Na zdjęciach, które wykonałem przed naniesieniem podkładu widać wyraźnie ile dodatkowych elementów dokleiłem do goleni. Jest tego całkiem sporo, starałem się dodać jak najwięcej. Zajęło mi to dość sporo czasu, ale myślę, że było warto. Po naniesieniu podkładu pomalowałem całość mieszanką szarego i stalowego, a następnie chwyciłem za pędzelek i zabrałem się za malowanie detali takich jak np. kolory przewodów.

[Obrazek: 5pomalowane%2B%25281%2529.jpg]  [Obrazek: 5pomalowane%2B%25283%2529.jpg] [Obrazek: 5pomalowane%2B%25284%2529.jpg]

[Obrazek: 5pomalowane%2B%25285%2529.jpg] [Obrazek: 5pomalowane%2B%25286%2529.jpg] [Obrazek: 5pomalowane%2B%25287%2529.jpg]

[Obrazek: 5pomalowane%2B%25288%2529.jpg] [Obrazek: 5pomalowane%2B%25289%2529.jpg]

Po niemal trzech tygodniach dłubania przy podwoziu nadszedł czas na montaż. Towarzyszyły temu lekkie obawy i dreszczyk emocji, gdzieś z tyłu głowy pozostawało pytanie "czy to się uda?". Wątpliwości okazały się być nie bezzasadne. Po pierwszym, próbnym wklejeniu zespołu podwozia, okazało się, że tył "siada" za głęboko i model niemal dotyka płetwą podłoża. W momencie, kiedy model był uniesiony, wszystko było w porządku, ale po postawieniu na stole uginał się pod własnym ciężarem. MiG-23 miał nisko zawieszony tył, ale nie aż tak. Odległość płetwy od podłoża może się wahać, wystarczy przejrzeć trochę zdjęć różnych egzemplarzy, żeby się upewnić, że niektóre stoją wyżej, a niektóre niżej. Zwłaszcza eksponaty muzealne z wyciągniętymi silnikami mają wysoko zadarty tyłek. Nie mniej jednak - tak jak wyszło mi za pierwszym razem było dużo za nisko. A zatem, tyłek wyżej, do poprawki!

[Obrazek: 6%2Bpoprawki%2B%25282%2529.jpg]

Musiałem jakoś rozwiązać ten problem, w pierwszej chwili dopadła mnie rezygnacja, bo miałem wrażenie, że wykonałem masę dobrej i nikomu niepotrzebnej roboty waloryzując golenie. Przemyślałem dokładnie całą sprawę, pomierzyłem golenie i wsporniki, porównałem z szablonami. Wszystko się zgadzało, więc pies był gdzie indziej pogrzebany. Problem leżał w konstrukcji goleni - jak już wspomniałem prostopadłe do kadłuba ramie składa się z pasków kartonu nawiniętych z klejem na stalowy drut - to daje dużą sztywność. Niestety, równoległa do kadłuba część goleni składa się z kartonowych rurek nawleczonych na drut, który wewnątrz nie opiera się na niczym. Stalowy drut trzyma swój kształt i gdy model jest uniesiony, podwozie jest ułożone jak należy, jednakże pod ciężarem modelu ugina się w pustej przestrzeni wewnątrz rurek. Rozwiązaniem problemu był "zastrzyk" kleju cyjanoakrylowego wtłoczonego do środka. Niestety, sporo zepsułem zanim udało mi się doprowadzić golenie do odpowiedniego stanu, ale cieszę się, że nie musiałem ich robić od nowa. Po opisanych wyżej zabiegach MiG stanął w końcu jak należy. Tutaj należy dodać, że na tym etapie umieściłem w nosie "cukierek" z balastem, właściwie to ilość ołowiu na zdjęciu przewyższa znacznie potrzebną ilość, nie trzeba aż tak dużo żeby dobrze wyważyć ten model.

[Obrazek: 6%2Bpoprawki%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: 4kolaz.jpg]

Koła wykonałem moją sprawdzoną metodą. Co prawda opisałem ją już kiedyś na blogu, ale na przestrzeni lat ewoluowała więc postanowiłem zrobić nowszy aktualniejszy opis. Znajduje się on tutaj. Wraz z nim zamieściłem filmik, który pokazuje jak powstały koła dla mojego MiG-a-23:

LINK DO FILMIKU Z BUDOWY KÓŁ

Jak sobie myślę, że mam dokleić te zielone krążki to robi mi się niedobrze. Ale co zrobić, ten typ tak ma. Większość rosyjskich samolotów miało felgi w tym kolorze. Doklejam. Moje oczy krwawią. Po zamontowaniu kół, model stanął "na własnych nogach".

[Obrazek: IMG_20210208_154215%2B%25281600x1070%2529.jpg] [Obrazek: 7nakolach%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: 7nakolach%2B%25282%2529.jpg]



[Obrazek: 7nakolach%2B%25283%2529.jpg] [Obrazek: 7nakolach%2B%25284%2529.jpg] [Obrazek: 7nakolach%2B%25285%2529.jpg]

Czas na pokrywy luków podwozia. W tym miejscu mam kilka uwag dotyczących projektu. Jest tu kilka zaniedbań, o których chciałbym wspomnieć. Same pokrywy są w porządku, chociaż uważam, że np. zespół części 125 jest trudny do uformowania ze względu na to, że składa się z 6 sklejonych ze sobą warstw papieru. Nie widzę też żadnego logicznego uzasadnienia dlaczego części 125a trzeba złożyć przed sklejeniem, tak aby rewers tej części miał szary kolor skoro i tak trzeba ją nakleić na cz. 125 i rewersu nie widać. Wystarczyłoby podkleić je brystolem. Czymś na czym dłużej się zatrzymałem są części 125e - z rysunku montażowego, na którym g.... widać wynika, że to siłownik odpowiedzialny za poruszanie (otwieranie/zamykanie) pokrywy podwozia zbudowanej z części 125. Trzeba je okleić na szablonie wz.5. Problemem jest to, że nie wiadomo do końca gdzie, jako że rysunek jest nieczytelny trzeba było szukać odpowiedzi na zdjęciach samolotu. Same części 125e wyrzuciłem do kosza, nie nadawały się do zwinięcia. Zrobiłem sobie własne, odpowiedniej długości, ze zgrubieniami oraz z papieru, który można było zwinąć.

[Obrazek: 8%2B%25282%2529.jpg] [Obrazek: 8%2B%25283%2529.jpg] 

[Obrazek: 8%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: 8%2B%25287%2529.jpg]

O ile pokrywy zbudowane z zespołu części 125 mają chociaż imitację siłownika, który nimi poruszał i je utrzymywał to pokrywy 124 (górne) są montowane tylko do krawędzi burty kadłuba i nie opierają się na niczym konkretnym. Jednak największym hitem tego zespołu są pokrywy znajdujące się tuż nad oponami. Nie jestem w stanie odczytać z rysunków montażowych do czego mają być one przytwierdzone. Na rysunkach wiszą one po prostu nad oponami, nie ma wskazanego żadnego punktu mocowania ani metody montażu. Nie ma co zaglądać do instrukcji w celu znalezienia rozwiązania tej zagadki - według niej podwozie i klapy wnęk wykonujemy według rysunków, to wszystko w temacie. Uważam to za zwykłą fuszerkę. Spośród setek zdjęć podwozia znalezionych na portalu scalemodel.ru znalazłem kilka, dzięki którym udało mi się ustalić w jaki sposób należy przykleić te pokrywy. Są one mocowane w dwóch punktach na goleni. W jednym miejscu do sworznia, który należy dokleić do cz. 115. Drugi punkt mocowania to taki mały teleskopowy siłownik pomiędzy krawędzią pokrywy, a cz. 117. Siłownik wykonałem z drutu 0,4 mm, dodałem też punkty mocowania na pokrywie i goleni. To był niezły rebus, ale jakoś go rozwiązałem. Na zdjęciach zaznaczyłem te punkty. Ciężko to uchwycić na zdjęciu po zamontowaniu, przepraszam za jakość. Nierozwiązaną pozostaje zagadka "co autor miał na myśli" projektując ten element. Twierdzę, że sam do końca nie wiedział jak zamontować tę pokrywę. 


[Obrazek: 9%2B%25282%2529.jpg] [Obrazek: 9%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: 8%2B%25289%2529.jpg]


[Obrazek: 9%252C5.jpg] [Obrazek: 123%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: 123%2B%25282%2529.jpg]


[Obrazek: 123%2B%25284%2529.jpg] [Obrazek: 14%2B%25284%2529.jpg] [Obrazek: 14%2B%25285%2529.jpg]

W związku z tym, że parę miesięcy temu zdecydowałem się spontanicznie na waloryzację komór podwozia głównego, musiałem teraz doprowadzić do podobnego standardu przednią wnękę. Była ona jednym z pierwszych sklejonych zespołów i wtedy zakładałem jeszcze budowę w standardzie. Wyszukałem sobie odpowiedni materiał zdjęciowy i zabrałem się do pracy. Na tym etapie miałem już zamontowaną goleń i gotowe pokrywy luku. Wszystkie dodane przeze mnie elementy można zobaczyć na zdjęciach poniżej. Moim ulubionym detalem jest cz. 128, którą nieco przerobiłem. Jest to coś w stylu uchwytu stabilizującego i blokującego goleń podwozia w pozycji złożonej. Była przymocowana do pokryw luku i gdy podwozie się zamykało goleń trafiała w te uchwyty, cały ten element składał się jak nożyce i chował głęboko w luku. Tam głębiej właśnie wypatrzyłem na zdjęciach taki hak, który zapewne blokował całość po złożeniu. Ten hak też dorobiłem.

[Obrazek: 10%2B%25282%2529.jpg] [Obrazek: 10%2B%25283%2529.jpg] [Obrazek: 10%2B%25281%2529.jpg]




[Obrazek: 10%2B%25284%2529.jpg] [Obrazek: 11.jpg] [Obrazek: 14%2B%25281%2529.jpg]


[Obrazek: 14%2B%25282%2529.jpg] [Obrazek: 14%2B%25283%2529.jpg]


Ostatnim elementem tych wielkich puzzli jakimi jest podwozie MiG-a był błotnik czy też osłona przednich kół. Nie jestem do końca pewien jaka była rola tego kawałka blachy, ale jednego jestem pewien - dodaje całości uroku.

[Obrazek: 13bicyclefender%2B%25282%2529.jpg] [Obrazek: 13bicyclefender%2B%25283%2529.jpg] [Obrazek: 13bicyclefender%2B%25281%2529.jpg]

[url=https://1.bp.blogspot.com/-LnJ51IKyLfg/YES1R6uC4wI/AAAAAAAASbs/8m3Etuuo_001OXYy60USVmn6UkO3Fq_wACLcBGAsYHQ/s1600/13bicyclefender%2B%25281%2529.jpg][/url]

--
Odpowiedz
#38
FINEZJA. - trudno to inaczej nazwać. To jednak model skomplikowany, tym bardziej, że wykonawca jest drążącym temat eksperymentatorem. Nie nazwałbym tego niesamowitym - jeno żelazną konsekwencją w dążeniu do celu.
  Po prostu.
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#39
Stasiu jak patrzę na twoje dążenie do odtworzenia detali to podziwiam za samozaparcie. I chyba po raz pierwszy jestem zadowolony że sklejam ,,konserwy i ciuchcie". Ten samolot leży u mnie na kupce do sklejania i czeka. Oglądając z wypiekami Twoją relację książkową to wiem że jeszcze długo poleży. Finał u Ciebie niebawem, zatem czekam z oklaskami na galerię końcową.
Kciół winien być oddzielony od państwa, nie wolno mu zajmować się kształceniem młodzieży. Naród winien być panem własnego losu i jego prawa powinny być nadrzędne wobec praw Kościoła. Żadna religia nie może im przeczyć, odwołując się do prawa boskiego, przeciwnie, każda religia powinna być posłuszna prawom ustanowionym przez naród.
Tadeusz Kościuszko (1746?1817)  generał, bohater  Stanów Zjednoczonych

Odpowiedz
#40
Fantastyczna robota! I nic więcej mi do głowy nie przychodzi...
PDT_Armataz_01_34
Odpowiedz
#41
Parę luźnych przemyśleń:
- tak, jesteś geniuszem kartonu
- za dużo się kłócisz z E.

PS. Nie wiem o co chodzi ale 2 z 3 ostatnich zdjęć mają inne miniaturki niż zawartość... to tylko u mnie tak?
Odpowiedz
#42
(09-03-2021, 09:30)Lesio73 napisał(a): PS. Nie wiem o co chodzi ale 2 z 3 ostatnich zdjęć mają inne miniaturki niż zawartość... to tylko u mnie tak?

Już poprawione, źle podlinkowałem!

E. jak pracuje, a na zdalnym siedzi, to musi mieć ciszę. A mnie najlepiej ucisza puszka butaprenu Wink




Dzięki! Ciesze się, że się Wam podoba!!!!
Odpowiedz
#43
Pewnie, ze podoba.
Dobra relacja, jakby się chciało samemu ten model skleić, to można tu popodglądać i się ma gotowca Big Grin
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#44
Przeczytałem Twój opis sklejania podwozia i bazując na swoich przeżyciach z budowy F-16, odnoszę coraz większe wrażenie, że te modele projektowała osoba, która projektować potrafi ale nie ma za bardzo pojęcia o sklejaniu modeli kartonowych. A te dwie umiejętności muszą ze sobą współgrać. A tu mamy często te wybrakowane rysunki, suchy opis, który w zasadzie w niczym nie pomaga podczas budowy, czasem dziwnie zaprojektowane elementy albo nieracjonalna kolejność budowy modelu. 
Podziwiam Twoje samozaparcie i czekam grzecznie na finał.
Odpowiedz
#45
(09-03-2021, 10:21)messer napisał(a): Przeczytałem Twój opis sklejania podwozia i bazując na swoich przeżyciach z budowy F-16, odnoszę coraz większe wrażenie, że te modele projektowała osoba, która projektować potrafi ale nie ma za bardzo pojęcia o sklejaniu modeli kartonowych. A te dwie umiejętności muszą ze sobą współgrać. A tu mamy często te wybrakowane rysunki, suchy opis, który w zasadzie w niczym nie pomaga podczas budowy, czasem dziwnie zaprojektowane elementy albo nieracjonalna kolejność budowy modelu. 
Podziwiam Twoje samozaparcie i czekam grzecznie na finał.

Opis to jest jakieś nieporozumienie, nie można opisać procesu budowy tego podwozia jednym zdaniem i to jeszcze odsyłającym do rysunków, na których widać dokładnie nic. O ile sam projekt modelu nie jest zły, bryła oddana jest dobrze i skleja się przyzwoicie to podwozie jest niedopracowane. Świadczy o tym chociażby brak pokazania sposobu mocowania pokrywy nad oponą i brak elementów do jej zamocowania. Tak jak mówisz, być może wynika to z niewiedzy, albo braku doświadczenia autora w kartonowej materii. Nie mniej jednak, jestem autorowi wdzięczny za ten model, bo zawsze chciałem mieć 23-go na półce. I prawie już mam. Właściwie to już tam stoi i czeka na ostatnich kilka elementów Wink
Odpowiedz
#46
Po tym, jak model MiG-a-23 M stanął na własnych kołach, dokończenie budowy miało być już właściwie czystą formalnością. Po złożeniu skomplikowanego podwozia, do końca zostało już bardzo niewiele. Niestety, ale przez moją własną głupotę pojawiły się komplikacje. Na szczęście model jest już gotowy i cieszy moje oko za każdym razem kiedy patrzę na półkę. Zanim jednak pokażę Wam galerię końcową, muszę doprowadzić do końca relację i przyznać się do błędu, który popełniłem na samym końcu . Zapraszam zatem na ostatni odcinek serialu pod tytułem MiG-23 M.

[Obrazek: 23bumsdings%2B%25281600x1072%2529.jpg]

Zacznę od nosa. Zastanawiałem się chwilę czy go nie wyszpachlować, wyszlifować i pomalować, ale wyszedł mi na tyle ładnie w standardzie, że zrezygnowałem z tego pomysłu. Kleił się bardzo dobrze i nie miałem tu żadnych problemów. Postanowiłem dodać "wisienkę na torcie" w postaci toczonej rurki Pitot'a od Master Model. Zestaw przeznaczony jest do wszystkich wersji MiG-a-23 poza MLD w skali 1:32. Bardzo dobrze pasuje także do modelu w skali 1:33. Jedyne co musiałem zrobić, to dostosować nos, tak, żeby rurka pasowała. Spiłowałem lekko z przodu, a od wewnątrz nałożyłem solidnie szpachli i uformowałem gniazdo dla metalowego elementu.

[Obrazek: 23nosek%2B%25282%2529.jpg] [Obrazek: 23nosek%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: 23nosek%2B%25283%2529.jpg]


[Obrazek: 24nosek.jpg] [Obrazek: 25nosek%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: 25nosek%2B%25282%2529.jpg]


[Obrazek: 26nosek%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: 26nosek%2B%25282%2529.jpg]


Teraz naszedł czas na tzw. "podwieszenia" czyli to, co MiG przenosił na pylonach. Wachlarz możliwości jest szeroki, ale w tym projekcie przewidziany jest tylko jeden wariant - 800 litrowy zbiornik paliwa i dwie rakiety R-60 pod kadłubem oraz dwie rakiety R-23 zamocowane na węzłach pod stałą częścią skrzydeł. Właściwie to podoba mi się ten zestaw, ale nie wiem czy bym się na niego zdecydował gdybym miał do wyboru cztery wyrzutnie pocisków niekierowanych UB-32. Postanowiłem nic nie zmieniać i zabrałem się za klejenie tego co zaproponował autor. Na początek zbiornik paliwa:

[Obrazek: 27zbiornikpaliwa%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: 27zbiornikpaliwa%2B%25282%2529.jpg]

Następnie zabrałem się za rakiety powietrze-powietrze średniego zasięgu typu R-23 (w kodzie NATO "AA-7 APEX") . Nie było to łatwe zadanie, ze względu na długość rakiety - około 13 centymetrów. Do formowania użyłem jak zwykle kleju BCG, gumek do gumowania, odpowiedniej średnicy prętów (także wiertła i ołówka) oraz taśmy maskującej (do przytrzymywania).  Sekwencja zdjęć poniżej pokazuje jak sobie z tym poradziłem. 

[Obrazek: 28apex%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: 28apex%2B%25282%2529.jpg]

[Obrazek: 28apex%2B%25283%2529.jpg] [Obrazek: 28apex%2B%25284%2529.jpg]

[Obrazek: 28apex%2B%25285%2529.jpg] [Obrazek: 28apex%2B%25286%2529.jpg]

[Obrazek: 28apex%2B%25287%2529.jpg]


Równolegle do rakiet R-23 powstały mniejsze, oznaczone jako R-60 (w kodzie NATO AA-8 APHID). R-60 to lekkie pociski rakietowe do zwalczania celów powietrznych na małych dystansach. Naprowadzają się samodzielnie na źródło ciepła ("odpal i zapomnij"). Kleiłem już niedawno identyczne przy okazji budowy MiG-a-21 tego samego autora , więc ta materia jest mi już dobrze znana. Poza rakietami musiałem skleić też dwa dodatkowe pylony, które zostawiłem sobie na koniec. Poszło bez problemów.

[Obrazek: 29aphid%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: 29aphid%2B%25282%2529.jpg] [Obrazek: 30aphidundapex%2B%25281%2529.jpg]


[Obrazek: 30aphidundapex%2B%25282%2529.jpg] [Obrazek: 30aphidundapex%2B%25283%2529.jpg]


[Obrazek: 30aphidundapex%2B%25284%2529.jpg] [Obrazek: 30aphidundapex%2B%25285%2529.jpg]

Tutaj pierwotnie był tekst o tym, że skleiłem osłonę kabiny. I tak było. Skleiłem, użyłem gotowej wytłoczki od Answera. Wyszła ładnie, podobała mi się. Ja wiem, że "szkiełka" to nie jest moja mocna strona. Nie jest to też mój ulubiony moment klejenia modelu samolotu. Właściwie to za tym nie przepadam. Tym bardziej zadowolony byłem z niniejszej osłony:

[Obrazek: 31oslona%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: 31oslona%2B%25282%2529.jpg] [Obrazek: 31oslona%2B%25284%2529.jpg]

[Obrazek: 31oslona%2B%25285%2529.jpg] [Obrazek: 31oslona%2B%25286%2529.jpg]


To, co zrobiłem następnie jest jedną z najgłupszych rzeczy jaką zrobiłem przez te parę lat dłubania w kartonie. Miałem problem z doklejeniem jej do modelu, w jednym miejscu delikatnie odstawała. Musiałem docisnąć i tak docisnąłem, że wgniotłem niszcząc delikatną wytłoczkę. Dalsze próby ratowania przy pomocy strumienia ciepłego powietrza od wewnątrz (chciałem to wypchnąć) przyniosły pogorszenie sytuacji (czego innego mogłem się spodziewać?). Brnąc dalej postanowiłem ratować chociaż ramki. To zdecydowanie nie był mój dzień, ramki poszły do kosza. Model trafił na półkę, musiałem dać sobie chwilę odpocząć i znaleźć sposób na wybrnięcie z tej sytuacji. Zabrałem się za tłoczenie własnej osłonki, ale to jest sztuka, której nigdy zbyt dobrze nie opanowałem. W końcu udało mi się uzyskać "w miarę dobre", choć nie pozbawione skazy szkiełko, pozostał do rozwiązania problem ramek. W pierwszej chwili chciałem użyć tych z kredowego egzemplarza. To była ślepa uliczka. Raz, że inny odcień, dwa - inna jakość papieru i w końcu trzy - po pierwszym wbiciu skalpela w answerowską kredę zrozumiałem, że ona się do niczego nie nadaje - druk dosłownie kruszył się pod skalpelem i rozmazywał pod palcami. Próbowałem dorobić ramki z zapasu koloru, który mi został - problemem pozostały jednak brązowe obwódki dookoła. Te musiałbym namalować. Próbowałem, wyszło "nawet nieźle" ale efekt mnie nie zadowalał. Wytłoczka mojej produkcji z dosztukowanymi i pomalowanymi ramkami z zapasu koloru nie dawały tego efektu, który widziałem wcześniej, zanim zepsułem osłonę. Trochę biłem się z myślami, ale właściwie to chciałem już zostawić jak jest. Zrozumiałem jednak, że nie mogę tutaj odpuścić, że ten model nie zasługuje na półśrodki i prowizoryczne rozwiązania. Tym bardziej, że osłona kabiny jest elementem, który mocno rzuca się w oczy i rzutuje niejako na całość. Ostatecznie zamówiłem jeszcze jedną wycinankę i wytłoczkę. Wyszła podobnie jak pierwsza, może nawet nieco lepiej. Podobnie jak za pierwszym razem wykonałem też przeszklenie peryskopu wypełniając otwór odrobiną kleju introligatorskiego.

[Obrazek: 31oslona%2B%25287%2529.jpg]

Pozostały mi do wykonania jeszcze takie elementy jak zapasowa rurka Pitot'a, antena na grzbiecie oraz dorobione we własnym zakresie anteny RSBN (Radiotechniczny System Bliskiej Nawigacji) znajdujące się pod dziobem, z przodu oraz z tyłu na szczycie statecznika pionowego, druty wystające z końcówek skrzydeł i stateczników (nie wiem co to jest?) oraz celownik. Ostatnim elementem, który dokleiłem do modelu, była nowa, poprawiona osłona kabiny. Tym samym, po pół roku od rozpoczęcia budowy, model samolotu MiG-23 M jest gotowy. Galeria wkrótce!

[Obrazek: 32final%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: 32final%2B%25282%2529.jpg]


[Obrazek: 32final%2B%25283%2529.jpg] [Obrazek: 32final%2B%25284%2529.jpg]


[Obrazek: 32final%2B%25285%2529.jpg] [Obrazek: 32final%2B%25286%2529.jpg]


[Obrazek: 32final%2B%25287%2529.jpg] [Obrazek: 32final%2B%25288%2529.jpg]


[Obrazek: 32final%2B%25289%2529.jpg] [Obrazek: 32final%2B%252810%2529.jpg]


[Obrazek: 32final%2B%252811%2529.jpg] [Obrazek: 32final%2B%252812%2529.jpg]


[Obrazek: 32final%2B%252813%2529.jpg] [Obrazek: 32final%2B%252814%2529.jpg]


[Obrazek: 32final%2B%252815%2529.jpg] [Obrazek: 32final%2B%252816%2529.jpg]
Odpowiedz
#47
Widzę, że z kabinką spotkała Cię Wspaniała Przygoda Modelarska ... wyrzut adrenaliny, całe życie przed oczami... bo nie zna życia kto nie kleił modeli!!!
Niektórzy ludzie myślą, że życie na krawędzi to ostre samochody i szybkie kobiety ... gówno wiedzą o życiu Wink
Odpowiedz
#48
(29-03-2021, 07:07)Lesio73 napisał(a): Widzę, że z kabinką spotkała Cię Wspaniała Przygoda Modelarska ... wyrzut adrenaliny, całe życie przed oczami... bo nie zna życia kto nie kleił modeli!!!
Niektórzy ludzie myślą, że życie na krawędzi to ostre samochody i szybkie kobiety ... gówno wiedzą o życiu Wink

W pełni się z Tobą zgadzam! Tych emocji nie można porównać do niczego innego. Kiedyś jadałem po kryjomu konserwę turystyczną w domu, ale jak się dowiedziałem, że nie trzeba być turystą żeby ją jeść i że nikt tego nie kontroluje, to przestało mi to sprawiać frajdę. Wtedy przerzuciłem się na modelarstwo Smile
Odpowiedz
#49
Ależ to musiał być wspaniały wyrzut przekleństw. Big Grin  Sąsiedzi pewnie do tej pory Cię unikają Wink

Nie zna życia, kto nie skiepścił modelu na samym finiszu, i to z ewidentnie własnej winy.
No, na szczęście wszystko się dobrze, choć nie tanio, skończyło.
Na macie: DARDO, BIEZSZUMNYJSPRAY

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]


Odpowiedz
#50
Prezentuję Wam galerię zdjęć skończonego modelu samolotu MiG-23. Model przedstawia maszynę z 787 pułku lotnictwa myśliwskiego ZSRR. Stacjonowała ona w latach 1975-1989* we Wschodnich Niemczech w bazie Finow-Eberswalde znajdującej się około 50 km na północ od Berlina. O modelu powiedziałem, albo raczej napisałem już chyba wszystko co miałem do przekazania w prowadzonej na bieżąco relacji z budowy. Poniżej znajdziecie linki do wszystkich ośmiu odcinków, gdzie krok po kroku opisałem moją przygodę z tym modelem. Mówiąc w wielkim skrócie - nie było łatwo, ale udało się zbudować efektowny model. Jest to bardzo wymagający projekt, co do którego mam co prawda pewne zastrzeżenia, ale jest jak najbardziej sklejalny i daje dużo radości tworzenia. Ponadto postanowiłem dołożyć do niego nieco od siebie zawieszając tym samym poprzeczkę jeszcze wyżej. Budowa zajęła łącznie nieco ponad 6 miesięcy, a w poniższej galerii możecie zobaczyć osiągnięty przeze mnie efekt. Zapraszam!

[Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252810%2529.jpg]

Poniższa galeria prezentuje model na jednolitym, jasnym tle. Pierwotnie założyłem sobie, że jak skończę model to pojadę z nim do Finow, gdzie na terenie byłej bazy lotniczej znajduje się muzeum lotnictwa. Chciałem zrobić mojemu modelowi zdjęcia na tle hangaru, czy też na płycie postojowej, gdzie jakieś 40 lat temu stacjonował prawdziwy MiG-23 z numerem bocznym "żółty 49". Niestety z powodu obostrzeń i pandemii muzeum nie działa normalnie i musiałem z tego zrezygnować. Jeżeli jednak pojawi się możliwość odwiedzenia tego miejsca, a ja wygospodaruję na to czas to wrócę do tego pomysłu. Na ostatnich kilku zdjęciach MiG-23 stoi obok swojego poprzednika - MiG-a-21. Oba modele zaprojektował ten sam autor - Marcin Straszewski i oba zostały wydane przez wydawnictwo Answer.


Poniżej linki do relacji z budowy:

I - kabina, przód kadłuba
II - centralna część kadłuba, wnęki podwozia głównego
III - tył kadłuba, dysza wylotowa
IV - skrzydła
V - usterzenie
VI - wloty powietrza, wykończenie kadłuba
VII - podwozie
VIII - wykończenie, montaż

*(daty w przybliżeniu, w tych latach jednostka używała MiG-ów 23, ale kiedy został wprowadzony do służby/wycofany ten egzemplarz nie udało mi się ustalić).


[Obrazek: mig-23msmodel1%2B%25289%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel1%2B%25288%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel1%2B%25287%2529.jpg]


[Obrazek: mig-23msmodel1%2B%25286%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel1%2B%25285%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel1%2B%25284%2529.jpg]


[Obrazek: mig-23msmodel1%2B%25283%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel1%2B%25282%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel1%2B%25281%2529.jpg]


[Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252811%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252812%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252813%2529.jpg]


[Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252814%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252815%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252816%2529.jpg]


[Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252817%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252818%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252819%2529.jpg]


[Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252820%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252821%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252822%2529.jpg]


[Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252823%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252824%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252825%2529.jpg]


[Obrazek: mig-23msmodel1%2B%252826%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel2%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel2%2B%25282%2529.jpg]


[Obrazek: mig-23msmodel2%2B%25283%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel3%2B%25281%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel3%2B%25282%2529.jpg]


[Obrazek: mig-23msmodel3%2B%25283%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel3%2B%25284%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel3%2B%25285%2529.jpg]


[Obrazek: mig-23msmodel3%2B%25286%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel3%2B%25287%2529.jpg]


[Obrazek: mig-23msmodel3%2B%25288%2529.jpg] [Obrazek: mig-23msmodel3%2B%25289%2529.jpg]

--
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [R] "U-47" Günther Prien Model-Hobby 1:200 radzias 14 803 , 04:31
Ostatni post: radzias
  [R] USS Heermann (DD-532) 1:200 Military Model 6/2006 Sprudin 26 3,100 24-04-2021, 04:34
Ostatni post: yogi
  [R] HMS Havock, Answer Kartonowy Świat nr.8, skala 1:200. zablo1978 6 667 13-04-2021, 06:46
Ostatni post: pikowski
  USS Arizona B-39 1:200 GPM nr. kat. 585 (2020 rok) kukizol 26 4,880 15-03-2021, 09:50
Ostatni post: Sprudin
  [R] "MiGiem na Bornholm" - budowa dioramy i modelu (MiG-15 Hobby Model 1/2009) stachooo 26 1,796 01-03-2021, 11:26
Ostatni post: Andrzej Px48
  [Relacja/Galeria] Das Boot U-116 typ. XB Fly Model nr.16 Dziadek 27 9,326 11-01-2021, 08:36
Ostatni post: Lesio73
  [Relacja/Galeria] Das Boot U-25 typ. IA Fly Model nr.16 Dziadek 39 11,691 11-01-2021, 08:30
Ostatni post: Lesio73
  [R] Sejner tuńczykowy ALBATUN - FLY MODEL NR 113. memento_morinek 23 8,678 28-11-2020, 08:11
Ostatni post: ZbiG
  [R] "IJN Taiho-Inaczej" 1:200 Answer radzias 26 4,233 24-11-2020, 01:08
Ostatni post: Japończyk
  [R] Ursus C-330 (Answer, 1:25) ediacz 94 14,561 09-11-2020, 06:56
Ostatni post: Kryrod

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości