Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[R/G] SMS Oldenburg
#1
Cześć.

Jestem tutaj nowy, chociaż śledzę forum od dawna. W 2011r zakładałem tu konto, ale chyba wyparowało, bo nie mogę się zalogować. Ale mniejsza o to. Założyłem sobie nowe. Relację tego modelu prowadzę na czarnym forum, ale postanowiłem teraz tu też ją wrzucić. Jest to mój pierwszy model po ok. 10 latach przerwy, więc nie wszystko będzie piękne, ładne itd. To chyba tyle słowem wstępu. Ale zacznijmy od początku.

Model z wydawnictwa Pro-Model. Na początek standardowo okładka.

[Obrazek: uc?export=view&id=1RbTihdFcnJzmkNilAmQgy363IXBR435F]

i jedno z najładniejszych zdjęć jakie udało mi się w sieci wykopać

[Obrazek: uc?export=view&id=166UydrQyW-yRoFucOmPO8GDA3pjkR93d]

Okręcik postanowiłem szpachlować i w całości malować.

Sklejony szkielecik z tektury 2mm. Niezbyt fajnie się wycinało, ale co zrobić, tak sobie autor wymyślił. Nic ciekawego.

[Obrazek: uc?export=view&id=1d-Od2Ed7j86K5WDB4Dx3YFDrfkbYtHoj][Obrazek: uc?export=view&id=1gtbP_pS9OAVvQNwBVCvxRH-425V4MLNG]

Na początek całość zapiankowałem zwykłą pianką z Leroya. Pianka tragedia. Jakbym wiedział, że to tak wyjdzie, to bym się zdecydował zrobić podposzycie, ale na to było już za późno.

[Obrazek: uc?export=view&id=1aqMCUhi_vgCUd-TnxbkzalJf1mhQXhUV][Obrazek: uc?export=view&id=1tubzQ8V4308u41-gZpbuYLzzcvcjmvgQ]

Same dziury. Wiedziałem, że ciężko to będzie wszystko załatać, ale musiałem spróbować. Wręgi, a raczej ich krawędzie zaglutowałem, żeby wzmocnić je przed szlifowaniem, a następnie całość wypełniłem szpachlą akrylową Akryl Putz. 

[Obrazek: uc?export=view&id=1Ni09H99eyGCMTpIKncOe8er5p-tnGLmq]

Świetnie się nakłada, jeszcze lepiej szlifuje, tylko ten pył. Wcześniej nie wpadłbym na to, żeby model wyszpachlować gładzią do ścian, a jednak można. Po wyszlifowaniu, całość pomalowałem caponem, żeby to trochę zabezpieczyć przed zbyt nadmiernym ścieraniem. Nie wiedziałem jak szpachla zachowa się po tym lakierze, ale na szczęście wchłonęła go jak gąbka i całość się świetnie utwardziła. Na taką powierzchnie znów szpachla, szlif, capon i tak do w miarę zadowalających mnie efektów. Najgorzej było w miejscach, gdzie pianka była miękka i poszatkowana dziurami. Tam szpachli musiało iść znacznie więcej. Kolejnym krokiem było nałożenie na to wszystko szpachli samochodowej, uniwersalnej Novol. Jedna spora warstwa poszła na środek kadłuba, a reszta na rufę i dziób. Kiedy byłem już w miarę zadowolony z efektu, całość pomalowałem szarym akrylowym podkładem Dupli Color Cars. Niestety podkład pokazał wszystkie ubytki i niedoskonałości.

[Obrazek: uc?export=view&id=1Bbc7OZDbjJ5O40unAc0nfBxU9uWALxIO][Obrazek: uc?export=view&id=1uoKdVVotRM7yWrdEnArq19dd0tpTzOda]

Dziury i głębokie rysy szpachlowałem novolem, całość przecierałem gąbką, chyba 180 jeśli dobrze pamiętam, a później papierem od 240 w górę.

[Obrazek: uc?export=view&id=17vXivwVy-nd7bXpyqkoTKXNdifdeAgql] [Obrazek: uc?export=view&id=1w6-6l3zIUYa-Fk37fwKKkyPDZrSLgUAZ]

Gdy już byłem zadowolony z efektów przyszła kolej na wykonanie pokładu, bo chciałem trochę odsapnąć od kadłuba przed finalnym malowaniem. Całość postanowiłem pokryć fornirem olchowym 0,8mm grubości, taki akurat dostałem.  No i zaczęło się mozolne wycinanie. Wszystko cięte na mokro. Fajnie się tnie, nic się nie łamie, nie strzępi. Deseczki 35/1.8mm, więc sporej grubości. Żeby jakoś to szło w miarę równo, do linijki dokleiłem taśmą dwustronną kawałek starej karty plastikowej, zostawiając szczelinę równą szerokości deseczki.

[Obrazek: uc?export=view&id=1BOBfuUMclt4a8O9mDgLvva4cNIdPxBMv]
[Obrazek: uc?export=view&id=1IRt6Oy_U2WPB5FG59T5M43wqYtimWL_8]

W związku z tym, że fornir miałem 0.8mm, a pokłady miały być naklejane na tekturę 1mm, naklejałem je na brystol, żeby uniknąć wystawania pokładu powyżej burt. Wychodzi w takim wypadku 0,2 z wycinanki + 0,2 brystol + 0,8 fornir, czyli grubość zachowana. 
Deski układałem na kserówce, bo szkoda mi w razie czego zniszczyć wycinankowy pokład, jakby coś poszło nie tak.

[Obrazek: uc?export=view&id=1dYxtFMwxBr866IfI5OJRhWKMo7Y3Tgvt]

Po tygodniu męczenia się z deskowaniem, wreszcie pokłady były skończone. Deseczki przeciągałem po krawędzi miękkim ołówkiem, co po złączeniu do kupy ciekawie imituje fugę. Nie jest może idealnie, ale z efektów jestem zadowolony, nawet bardzo. Starałem się każdą deseczkę dopasowywać do następnej, żeby wychodziło jak najlepiej, więc cały czas przebierałem stosik pociętych, a w miarę potrzeby szlifowałem je i docinałem jeśli coś mi nie grało i raziło w oczy. Gdzieniegdzie widać jakieś brudne ślady od ołówka, ale zawsze palce się brudziły, więc nie byłem w stanie tego uniknąć za bardzo.

[Obrazek: uc?export=view&id=1aqMuCiHB5UblP_phyhmV09u93Ve9ioVH][Obrazek: uc?export=view&id=1tKHfvXPVISGN1e9w4Gd-pPIZPPJp702r][Obrazek: uc?export=view&id=1SUAiRmHgrRkjsmRy-eneAYbsQo_H4xgy][Obrazek: uc?export=view&id=17TMboviZHCxQCgOaCvOhK0AD8hhwYoJ2][Obrazek: uc?export=view&id=1Rwp7jzs7CFTm6KNrHZwlQjJStRa1dw40]

No i wstępna przymiarka całości. 

[Obrazek: uc?export=view&id=1_rz1rmVI547ROIPPZIETdmyeaXYa9qtE][Obrazek: uc?export=view&id=1K0OIgoPAejwBZ7tyrMsxSgF1VSY-5sq8][Obrazek: uc?export=view&id=14tAgxFEAl9Jeetw8wL0RjIEQMRvvQJP8][Obrazek: uc?export=view&id=1_2hmIaxeIuEpVpLS4GGJ4RaZJBcBRUp2]

Po pomalowaniu kadłuba na finalny kolor (foto w dalszej części) postanowiłem zająć się burtami. Jakby ktoś był zainteresowany kolorem, to malowałem sprayem bordowym o nr RAL3004. Na początek klapy okien, bulaje i okapniki.
Chwilę mi zajęło zanim znalazłem coś o odpowiedniej średnicy, czym mógłbym wybić otwory pod okienka, ale z pomocą przyszedł wkład do długopisu zenith. Zrobiłem sobie z jego końcówki małego wybijaka, który po lekkim naostrzeniu doskonale sobie radził z otworkami. 

[Obrazek: uc?export=view&id=1wx7EjjDsQCoXmgfvJ3GAbMG2KASLGvDM][Obrazek: uc?export=view&id=1MvWMlHFFoNT_T0zc7m79YTUqMBM-_ly2]

Okapniki na klapami zrobiłem z drucika 0,4mm, do klap miałem jeszcze dorabiać zawiasy z drutu 0,2mm, ale po próbnym malowaniu okazało się, że kiepsko to wychodzi i wszystko zlewa się w jedną wielką plamę. 
Po pomalowaniu na czarno, porobiły mi się zacieki mimo oklejenia taśmą, które ciężko było mi zamalować, dlatego też postanowiłem przerobić burtę. Odciąłem żółty fragment, a zastąpiłem go dorabianym fragmentem z barwionki, koloru takiego jakim miałem malować całość. Byłem zadowolony z efektów, dlatego też postanowiłem z tej barwionki wykonać wszystkie elementy modelu, zamiast je malować. Kolor jest identyczny, więc do retuszu idealnie się nadał. 

[Obrazek: uc?export=view&id=1o1WWoaPJ3RhmAHVcd6ljWyNVkcbtfFFV][Obrazek: uc?export=view&id=1Ed1x-OhCG5Fn9pVuZhR5K5pqMGARgdlh]

Po pomalowaniu na czarno, przyszła kolej na bulaje. Zrobiłem je z mosiężnego drucika 0,3mm zmiękczonego nad płomieniem.

[Obrazek: uc?export=view&id=1FeS6tqfwjseGjXs4BcWgpOI0ZgsKgv0B]

Pora było to złożyć w jedną całość. Widziałem na forach chyba ze dwie relację tego modelu i w obu przypadkach były problemy z łączeniem ze sobą burt na długości. Nie schodziły się prawidłowo i widać było, że są ciut za krótkie. Może to wina projektanta, może osoby, która akurat model robiła. Postanowiłem nie ryzykować, że coś mi nie będzie pasowało, więc rozwiązałem to w inny, dosyć nietypowy sposób. Burty skleiłem z pokładem, a dopiero później chciałem to doklejać do kadłuba.

[Obrazek: uc?export=view&id=1i4XwotU17CjTj9kU7sJEfLkZcYdlOp5o][Obrazek: uc?export=view&id=1D3mekPxTHyulg0Do1okvkuM4sBqGAjuJ][/url][url=<a href=https://drive.google.com/file/d/17JeAVhx0Ea71n6nBE3XGwKcRim659FFO/preview src=http://drive.google.com/uc?export=view&amp;id=1-pF57rjKHeSH50aSfoaoO-cxXS0keprX][Obrazek: uc?export=view&id=1DD9j7RfMtn7DTVAkEaabX1vgspT-EWPQ][Obrazek: uc?export=view&id=1IT5Yq8Z_B6hd9jErZvieCnD771jX6l-0][Obrazek: uc?export=view&id=1tZ9zE6zpyAQU2cth0Hk1TKDX6tnUYQ-s]

A tak to wyglądało nałożone na sucho na kadłub.

[Obrazek: uc?export=view&id=1or8JcRadA8nN8uEpi9F7FuqIxhPBbRfB][Obrazek: uc?export=view&id=16oLA_7oHNJ1CBYHEetjmkNs6oq4PSsTe][Obrazek: uc?export=view&id=1WiS1mc1EC2OgCk7bQpRA7a459p7wJNrM]

Drabinki zejściowe na dziobie, wały, śruby i ster będą dopiero jak wszystko znajdzie się na kadłubie, a kadłub na podstawce. 
Na razie kolej na najgorszą część, środek kadłuba i burty. 

[Obrazek: uc?export=view&id=1cpVflKAuJnET9vSdVdlwiCGoHsS27EAT]

Fragment wycinankowy był sporej długości, dodatkowo trzeba go było odpowiednio wygiąć i ukształtować, co nie udaje się mi zbyt dobrze. Postanowiłem go rozciąć i kleić po kawałku. Ostatecznie pociąłem go  na mniejsze fragmenty, a żółte nadburcia zaplanowałem zrobić od nowa.

[Obrazek: uc?export=view&id=15JiOPV1qGS4Y_Dy9iczNj95QubRI36_T]

Do ich odpowiedniego ukształtowania i usztywnienia wykonałem odpowiednie szkielety

[Obrazek: uc?export=view&id=1vMx2F20nZ-MK6FuUy0gEjVIz3FcMfnv8]


Budowa powoli posuwała się do przodu. Nie obyło się niestety bez baboli. Niektóre elementy burt nie pasowały do siebie, musiałem je albo nieznacznie przerabiać, albo wykonać je od nowa, bo były np o dwa milimetry za krótkie itp. Powodem były z pewnością moje umiejętności, albo też niewielkie błędy wycinanki. Kadłub był szpachlowany i to też miało pewnie znaczenie, dlatego też miałem w zamyśle wszystko ostatecznie malować. Nie obyło się też bez mniejszych czy większych szczelin na łączeniach. Musiałem łatać je rozwodnionym wikolem. Wyszło w miarę ok, farba pokryła łączenia i ślady kleju bardzo dobrze, więc efekt jest w miarę zadowalający. 

Na początek kilka fotek po złożeniu wszystkiego do kupy, przyklejeniu kilku detali i delikatnym szlifie przed malowaniem.

[Obrazek: uc?export=view&id=19HvbPBS4qr5PU4InDm3N2r2snjtkmWYD] [Obrazek: uc?export=view&id=12qNWZ_EgqG1pkxPEq50L35uv4C0hHuLd] [Obrazek: uc?export=view&id=13CAmPjUBeN5GYaV4S90O2TdCKK9RcfeH] [Obrazek: uc?export=view&id=1dEwyD3P88VDVM7qSxI9WODUjyc8vb1r8]

No i po malowaniu. Malowane pędzlem, czarną farbką vallejo. Wyszło jak wyszło, nie jest źle, cel osiągnięty, więc byłem  na ten moment nawet usatysfakcjonowanySmile   

[Obrazek: uc?export=view&id=1naktnK4Qq5SDYJRwilPHWVrL_h8PtKkw] [Obrazek: uc?export=view&id=1eQQe92j011kuEAYmHd1Z1tF66EqXrQo3]

[Obrazek: uc?export=view&id=1htngAsuZLZSzojgMfv_UWLa42_Qf6FxT] [Obrazek: uc?export=view&id=1cEW2gPo53-AW7IvYSbD7sYJuLeq5Y_gF] [Obrazek: uc?export=view&id=1BMkFuaY-DHtS-bl6vE_1rk6i_Ji2Wvc4]

[Obrazek: uc?export=view&id=1PZVIFq1s1cyVkzLLg7iBpdIxNeZYhQZZ] [Obrazek: uc?export=view&id=178mPFG6m1N1N1zDHyvTUWsJKztAFCuyv] [Obrazek: uc?export=view&id=1hyrlHGGxobZKvOKhkxQSJSgEtJf4p8ph] [Obrazek: uc?export=view&id=1EJv6nfXtLtWJ_ajVJDBfxh4-5p5kZK8q]

Tym razem kilka zdjęć gotowego, w pełni zamkniętego kadłuba. 

[Obrazek: uc?export=view&id=1nJKBzPjbejx24mX4yphjDuQzpPVIQZ7v] [Obrazek: uc?export=view&id=1dDbeuOCOsty7jTGDUOC-uI0e60rSa8PG] [Obrazek: uc?export=view&id=1jEy__zCfl_ZQ1mtyeTSYkR6D5SS05iOy] [Obrazek: uc?export=view&id=1IBmQfsyD9PXS62f3D2rI5ol0KL_OggWu] [Obrazek: uc?export=view&id=1FaG_DbawP9A8e-7ESq_ZGHmULcV-mevU] [Obrazek: uc?export=view&id=1UbEE0-MepqBE2ha4fUw95ZgT-ktfOYB4]
[Obrazek: uc?export=view&id=1nfXdqLIONAEL1TW0RQvzCr9NQ5uCJGA6] [Obrazek: uc?export=view&id=1hZUv512nRm_7lWl8xlBQENwRCAgQJHhB] [Obrazek: uc?export=view&id=1Oi7bJNsHoVvEJ2zHDbjSOIWePrESLDhV]

Następna do zrobienia była rufowa galeryjka i jej poręcze. Nie będę się rozpisywał co i jak po kolei sklejałem, kolejne fotki wystarczająco to obrazują Smile Wyszło w miarę ok. Najbardziej razi mnie wykończenie górnej poziomej poręczy, a konkretnie widoczne zakończenie słupków, ale nie miałem pomysłu na to. Starałem się odciąć pozostałości drucików jak najbliżej, ale i tak trochę widać od góry. Z drugiej strony doklejenie poręczy na styk do pojedynczych już wklejonych w podstawę słupków przerosło mnie i zostawiłem tak jak jest. Na żywo wygląda zdecydowanie lepiej i korzystniej niż na foto.

[Obrazek: uc?export=view&id=1YVOBGp4UOkM9Bcoyj29GxlCyEeMEfkEJ] [Obrazek: uc?export=view&id=1C6zjS90FPvieepzpTPgqlCdv5aIpnUVd] [Obrazek: uc?export=view&id=1HdThg8EWCweNzygOjdjNqLagislRKTRt] [Obrazek: uc?export=view&id=1NVEdEtP1eF4oE2Qa1vky2GyJ8LChXki3] [Obrazek: uc?export=view&id=1nSzCa2dZNFzRo1GS-0vzG-lWPSO-AvZ6] 

[Obrazek: uc?export=view&id=1y47yBnVhNthCHzsFOfqjBs1TDNt-27pT] [Obrazek: uc?export=view&id=1YwsApnb8K8np17m7XI9xwMzDnxJqMcbC] [Obrazek: uc?export=view&id=1G_ykT-5nlEIciqYsfmqIJ_H0CMHvr_QL] [Obrazek: uc?export=view&id=12sCTYERO6BDGq4ZrZjt_DnwyP7-RpDVr]

Kolejno pod nóż poszły pierwsze elementy wyposażenia pokładu: podstawy kominów i nadbudówka z wyposażeniem. Otworki w podstawach kominowych powycinałem, ale nie wiedziałem jak to powinno w rzeczywistości wyglądać? Czy były zasłonięte jakąś kratką, siatką itp. Postanowiłem wkleić w środek czarny karton. Jak złożyłem je do kupy, to znalazłem na jednym ze zdjęć, że one były chyba niczym nie zasłonięte, ale pewności nie miałem co do tego, więc zostawiłem tak jak jest. Największe problemy miałem ze sterem, ale w sumie wyszedł całkiem przyzwoicie jak dla mnie. 

[Obrazek: uc?export=view&id=1S-i27sTo8eiUb651ZtjEnZ5gJ0oMYrD0] [Obrazek: uc?export=view&id=1xuzFBE0ZZ22uzG9iQ0nHQDOf1vyPhq-W] [Obrazek: uc?export=view&id=1XG0SjWK3HoTudUI7QjXVYb2ztGVmTN-B] [Obrazek: uc?export=view&id=1YFoqsFF55-8nw18dqMqFyjXl8alT79FB]

No i na koniec, wszystko złożone na sucho do kupy, łącznie z prowizorycznym masztem.

[Obrazek: uc?export=view&id=10r7CMy3hzl4kOAoihXpKUoqktEGDebOl] [Obrazek: uc?export=view&id=1nH_Sj4lySLiQEgnFIrQcBi9IdCu4ndvd] [Obrazek: uc?export=view&id=1C1B8eLgETZkwiaMCT-hulra4beK9wv4d]

Wyposażenia ciąg dalszy. Zejściówki pod pokład zrobiłem w pozycji zamkniętej, zapomniałem wyciąć otworów pod nie. Ogólnie ich odrutowanie najbardziej mnie wymęczyło, a nie wyszło jeszcze specjalnie super. Na zdjęciach w sporym powiększeniu wyglądają strasznie, na żywo całkiem spoko. zresztą jak każdy z detali. 

[Obrazek: uc?export=view&id=1KqoTs7L1ZJa2KzLGeTgcUdt5YxmlGhDH] [Obrazek: uc?export=view&id=1wIVNsT6TKgDLB5qGgOzriK5Oyecmhug-] [Obrazek: uc?export=view&id=1vR5wZwGv0b78AENYHntcmUmmq04ahX2U]
[Obrazek: uc?export=view&id=1nco5V9hdbTbc8WhTptHG4F7ZPzb_SSAm] [Obrazek: uc?export=view&id=1C8D8yBorF90nwsitN9SGvw5c81hfCIRU]
[Obrazek: uc?export=view&id=1oxKOY7NZnRG3d0_4W4JXr4RV3TH7azOB] [Obrazek: uc?export=view&id=189IE5BpGX3QOf-J_Lqb_ewC_6mPUmLth] [Obrazek: uc?export=view&id=1HH57a2Qh5toXvCJL29Su2aKOO_65lwrA]

I kilka ujęć złożenia na sucho.

[Obrazek: uc?export=view&id=1QNRM4-XqNTKar0rxxgdzbP29cv2wQch5] [Obrazek: uc?export=view&id=1Ks55d04aG_AI49UfhBGi_W0ODfu9Eac3]
[Obrazek: uc?export=view&id=1GAkwT6pbTlESguSX3SvCrVzsrQFS3F3V] [Obrazek: uc?export=view&id=1cQSWv9hMjmkNCTwpmoTS9Y7yz6e10YpA] [Obrazek: uc?export=view&id=1im1GsaUi4jB8IElrM0JnuXyWZMwsoXDR] 


Następnie doszło kilka drobnych elementów wyposażenia pokładu. 

[Obrazek: uc?export=view&id=1jU7nn8l-fFyBWZ_9vTYo65rG_oGBO7gd] [Obrazek: uc?export=view&id=1yBKuTBQWzKBdXwdH3B-qpvtW0uSDUbWD] [Obrazek: uc?export=view&id=1zxVNDXYbO7AbAMv8a5LwQAsVi4vMCsQc] [Obrazek: uc?export=view&id=1YgV8PX91HYaHwukT2_vY6ThsGgyMIrfi]

Detali na pokładzie trochę przybyło. Jeszcze trochę i finisz Smile 

[Obrazek: uc?export=view&id=1fGVSoZlQLza5DywgLmbt5gETrAbjkmYw] [Obrazek: uc?export=view&id=1yQS9iWVp48ndOTmqHBl3Bt4LYJjqiDgK] [Obrazek: uc?export=view&id=1ehLpKW3Mh-jkQTm6T6hFej0uThYsqWl_] [Obrazek: uc?export=view&id=1jFqNwIjNSlTFeEnY9L3aOkJeLFGVuaEA] [Obrazek: uc?export=view&id=1-pF57rjKHeSH50aSfoaoO-cxXS0keprX]

Na tą chwilę, mam zrobione sporo więcej, powoli zbliżam się do końca, bo to co na zdjęciach, to stan z przed dwóch miesięcy. Jak zrobię jakieś nowe foto to wrzucę. Oczywiście patrząc na wasze modele, moje wypociny to zwykły gniot Smile  No, ale cóż, próbuje i jadę dalej. Co z tego wyjdzie, zobaczymy. 

Na razie to tyle. Do następnego.


Pozdrawiam.
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#2
No z tym gniotem to zdecydowanie przesadziłeś - wychodzi bardzo zacna łajba Smile
Odpowiedz
#3
Jak napisał Lesio, wychodzi zacnie, a na żywo jeszcze lepiej, wiem po sobie  Smile , no łopaty śrub można by trochę dopieścić  Wink

Czy Gilyaka też będziesz malował ?
Pozdrawiam
Zwodowany:
USS Gambier Bay, USS Heermann, USS San Francisco, USS Oklahoma, USS England, USS Erie
IJN I-176, IJN I-19, IJN Suzuya, IJN Shimakaze
DKM Hela
RM Leone Pancaldo
ORP Wicher
W budowie: IJN Nagato, IJN Taiho, De Ruyter, USS Aaron Ward, U-47 i wiele innych  Big Grin 
                  Bitwa pod Cuszimą : Aurora, Groznyj, Tsushima, Kagero

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]  
Odpowiedz
#4
Dzięki za miłe słowa Smile Gilyaka nie będę przemalowywał.
Zrobię, go tak jak jest. Za dużo problemów mi to stwarza. W Oldenburgu nie podobały mi się oryginalne kolory, uproszczenie wielu detali, więc postanowiłem ożywić trochę model. Dlatego ta żółta barwionka.Miało być malowane na żółto, wyszło lepiej. Co prawda roboty dwa razy więcej, bo każdą cześć musiałem wymiarować i przerysowywać na nowo, ale z efektów jestem zadowolony. Wiele elementów zrobiłem inaczej niż było w opracowaniu, ale dlatego, że w dużej mierze opierałem się na zdjęciach modelu w skali 1:100 ze strony Pro Model. Dlatego też Gilyaka zostawiam w oryginalnym kolorze, nic nie kombinuje. Aczkolwiek deskowania pokładu to już raczej nie odpuszczę Smile
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#5
No to super. Czekamy na relacje  Smile
Zwodowany:
USS Gambier Bay, USS Heermann, USS San Francisco, USS Oklahoma, USS England, USS Erie
IJN I-176, IJN I-19, IJN Suzuya, IJN Shimakaze
DKM Hela
RM Leone Pancaldo
ORP Wicher
W budowie: IJN Nagato, IJN Taiho, De Ruyter, USS Aaron Ward, U-47 i wiele innych  Big Grin 
                  Bitwa pod Cuszimą : Aurora, Groznyj, Tsushima, Kagero

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]  
Odpowiedz
#6
Fajny, ale...
Jeżeli chodzi o deskowanie to moim zdaniem niepotrzebnie używałeś ołówka... Tylko podkreśla nierówności montażu a poza tym pokład wygląda dość topornie - jak nie z tej skali. Chociaż nie widziałem oryginalnego pokładu więc może tak było w rzeczywistości. Niemniej w modelu to trochę szpeci...
Poza tym nie rozumiem trochę idei malowania dna i naklejania na nie burt, po co ten uskok? Ładnie wypieszczona karminowa powierzchnia i na to toporny karton? Do mnie to nie przemawia - ja bym ewentualnie pokusił się o pocienienie dolnej krawędzi burty tak by uskok był minialny ale to może w następnym modelu  Wink (no chyba, że źle widzę). Poza tym, jak już malowałeś burty to trzeba było zaszpachlować połączenia ich fragmentów. Według mnie wygląda to nieciekawie.

Ale dodam, że widać Twój zapał i włożone serce więc efekt końcowy na pewno będzie dobry. Czekamm więc niecierpliwie bo lubię tę epokę w okrętownictwie.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#7
Dzięki za uwagi. Zawsze dobrze usłyszeć to, co się komuś nie podoba, bo można wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski, co pozwala uniknąć błędów w przyszłości Smile Co do pokładu, to powiem szczerze, że też byłem sceptycznie nastawiony do malowania krawędzi. Pomysł podsunęli mi chłopaki z Konradusa, miałem nie robić tego, ale ostatecznie jednak się zdecydowałem. Tak jak wspominałem w opisie, miało to też wady w postaci brudnych palców i wszystkiego wokół, bo od grafitu szybko się to wszystko paprało. No ale wyszło jak wyszło. Jak zacząłem robić tym sposobem, to już nim skończyłem. Jednak obiecałem sobie, że to ostatni raz i kolejny deskowany pokład będzie bez malowania desek. Co do drugiej uwagi. Dobrze widzisz, jest tam uskok. Szpachlowane i malowane dno mam dosyć wysoko. Miałem taki pomysł jak piszesz, by zeszlifować krawędź burty do minimum. Nawet to początkowo robiłem, ale ostatecznie zrezygnowałem z tego, bo miałem obawy o to, że popsuje burty itd. Mogłem też zaszpachlować połączenie, ale ostatecznie poszedłem na łatwiznę i przykleiłem burty do dna. Ale tak jak na początku wspominałem, model robiłem po sporej przerwie, więc z góry zakładałem, że popełnię masę błędów i nie wszystko wyjdzie od razu dobrze i będzie cacy itd. Mogłem wybrać jakiś prosty model do treningu, poćwiczyć, ale zawsze lubiłem wyzwania w modelarstwie i utrudniam sobie to jak mogę, bo czym cięższa walka, tym większa radość z wygranej Smile

Pozdrawiam
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#8
Witam,

 A mnie osobiście model bardzo się podoba na tym etapie :-) Wszystkie te ""niedociągnięcia" dodają klimatu okręcikowi.  Widać że włożyłeś sporo serca i pracy :-)  Jak dla MNIE SUPER !!!!!
Ogólnie to każdy model który budujemy i się nam podoba jest mistrzostwem świata :-) Bo w końcu tworzymy coś dla siebie , nie dla innych ;-)

Co do drewnianych pokładów to rozejrzyj się w ofercie sklepu :  http://www.MODEL-HOBBY.PL  Jest tam drewniany pokład i wręgi dedykowane właśnie SMS Oldenburg.  Dodatkowo są też arkusze uniwersalnego grawerowanego drewnianego pokładu. Można z nich wycinać potrzebne fragmenty pokładu. Format A4 jest na pewno plus aż trzy różne odcienie do wyboru.

Pozdrawiam :-)
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#9
Hej, dzięki za info. Popatrzę sobie tam. Aczkolwiek chyba wolę mozolne dłubanie i samodzielnie układać klepki. Więcej zabawy przy tym, a poza tym mam jeszcze spory zapas forniru, więc muszę z tego korzystać. Ale na przyszłość pomyślę Smile

Widzę właśnie, że mają u siebie wiele dodatków uniwersalnych, więc następnym razem pomyślę pewnie o relingach chociaż, bo z tym kuleje najbardziej Smile
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#10
Cieszy kolejny okręt na naszym forum. Widać bardzo dużo pracy włożonej przez Ciebie. Co do uwag, to zgadzam się z Lukee. Dobrze to ujął. Nie zgadzam się za to z radziasem co do śrub. Jak dla mnie są ok. Została ostatnia kwestia. Nie lubię malowanych okrętów. Wyglądają sztucznie, jak plastiki. Oczywiście jest to tylko moje zdanie. Niemniej, czekam z niecierpliwością na kolejną aktualizację. Aha, jeszcze jedna rzecz. Co to znaczy, że ciąłeś deseczki "na mokro"? Mógłbyś coś więcej o tym napisać? 
Pozdrawiam
Trzy pierścienie dla królów elfów...
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
 
Odpowiedz
#11
Też nie przepadam za malowaniem. W tym wypadku musiałem wiele rzeczy przerabiać, więc nie miałem wyboru. Malowane mam tylko dno i burty. Mogłem je zrobić z czarnej barwionki, ale postanowiłem wykorzystać oryginalne. A, że trochę szlifowałem , to musiałem niestety je przemalować.

Suchy fornir dosyć kiepsko się tnie. Żeby się nic nie łamało i nie strzępiło, kawałek ,który akurat miałem kroić przecierałem wilgotna gąbką. Dosłownie jedno, dwa delikatne przetarcia.Lekko wilgotny tnie się już całkiem inaczej. Jest miękki i bardziej podatny na nóż i nic się nie strzępi. Też o tym nie wiedziałem, dopiero jak ktoś mi podpowiedział, to wycinanie stało się przyjemne. Zostaje jeszcze kwestia jego grubości. Ja miałem 0.8mm, to już trochę za gruby jak dla mnie. Kupuje teraz 0.6mm, to z pewnością lepiej będzie się nadawał do cięcia.
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#12
Witam.

Skończyłem właśnie grzebać przy relingu, więc mogę coś wrzucić, żeby pokazać jak wygląda model od ostatnich zdjęć. Reling wychodzi dosyć kiepsko, jakoś nie idzie mi to za dobrze. Przy następnym modelu chyba skuszę się na gotowca Smile
Muszę trochę popracować też nad jakością fotek, ale dziś to tak na szybko zrobiłem. Przy galerii mam nadzieje, że uda się to lepiej. Coraz bliżej do końca Smile

[Obrazek: uc?export=view&id=1CIWoJXxO1PkOhnBpneYTbuiCiTdz3JaA] [Obrazek: uc?export=view&id=1WxFRu5W_JjEVlZ3h5RfqSU71CCFT5Lj5] [Obrazek: uc?export=view&id=14vPwbMzmMTM_no91FQ_DhOUGw95dXUBu] [Obrazek: uc?export=view&id=1RSLWctyN4OE4LrW9r-vKcyh6rGAtJ9fA][Obrazek: uc?export=view&id=18GFmqGtFtgkghKcFfI0kdNqhuuivRrYo]   [Obrazek: uc?export=view&id=1zGC-W_WifxLvEu2s9j-p8qEXLLocp5Ck] [Obrazek: uc?export=view&id=153Z0pWKL8XvlJAREJMU4hOfCORDiOam6]  [Obrazek: uc?export=view&id=1CcF0UJnicSty23HbYIKF_oB8a73VJMvk] [Obrazek: uc?export=view&id=1tkAsZMFTDQbwk81d32rAxnid3wAUa2yt] [Obrazek: uc?export=view&id=1Ns2oe6zRE9dlELRT0-s2Sy5Gdt3fKZ9d] [Obrazek: uc?export=view&id=1iF8-XterH1sU4h9WaM8pozGdw18PB25v] [Obrazek: uc?export=view&id=1xAqGBcGdBG9e6AimklQA-FNlJoydA_QL] 

Na razie to tyle. Następna aktualizacja to chyba już przed galerią końcową. Jeszcze zobaczę co tam uda się zrobić.

Pozdrawiam.
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#13
Nietypowe ale ciekawe modelarstwo.
Masz już kawał pracy za sobą więc ciągnij dalej.
Powodzenia.
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#14
Witam.
Mam takie pytanko do was. Poradę. Zabieram się na dniach za wykonywanie żurawików na łodzie, ale nie mam pomysłu z czego można je zrobić. Wg wycinanki są płaskie, coś jak na Aurorze, Askoldzie itp. ale z tego co widziałem na innych sklejonych modelach, mają one przekrój okrągły. Tylko, że średnica zwęża się przy końcu, jak ścięty stożek. Nie mam koncepcji z czego mogę je wykonać. Próbowałem z ramek po modelach plastikowych rozciąganych nad ogniem, ale kiepsko to wychodzi i brak powtarzalności. Na razie myślę, ale pomysły mi się wyczerpują. Moglbym zrobić je ze stałą średnicą na całej długości, ale to już nie to samo. Macie jakieś swoje sposoby?
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#15
Nie wiem jaki masz promień gięcia ale można spróbować zwinąć zbieżny "pręt" z papieru i wygiąć go na mokro z użyciem BCG.
Odpowiedz
#16
Albo może zostań przy tych ramkach, tylko zamiast rozciągąć nad ogniem spróbuj je zeszlifować w stożek. Z tym, że nie wiem ile masz tych żurawików do zrobienia, jeśli to jest 4 - 8 sztuk to można się bawić, ale jeśli więcej to może jest to gra nie warta świeczki... Zamiast ramek możesz użyć gotowych profili - są bardziej podatne na gięcie i szlifowanie i średnicę możesz dobrać dowolną
"Duma mnie rozpiera jak groch jelita frontowego oficera"
Odpowiedz
#17
W sumie to mam do zrobienia 12szt na łodzie, plus 2szt na trapy. Myślałem już też o tym, by grubszy drut montować w wiertarkę i szlifować, ale twardy to się zajadę, za miękki to się może giąć przy szlifowaniu.

Tuco, co masz na myśli pisząc o profilach?
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#18
A takie cuś na przykład: https://www.m-zone.pl/manufacturer/everg...60-mm.html
Oczywiście kształty i rozmiary są różne, na pewno coś dobierzesz
"Duma mnie rozpiera jak groch jelita frontowego oficera"
Odpowiedz
#19
Chyba znalazłem inny materiał. Bierki Smile Może się da coś wykombinować z tego.
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#20
Witam po dłuższej przerwie.

Trochę mi to zeszło, dłużej niż sądziłem, ale wreszcie dobiłem do brzegu swoją łajbą. Nie wszystko wyszło tak jak sobie wymyśliłem i planowałem zrobić. Dużo rzeczy zrobiłbym teraz inaczej, ale jest jak jest. Palce rozruszane po tylu latach przerwy i mogę powiedzieć, że jestem w miarę zadowolony z efektu końcowego. Na żywo wygląda to i tak lepiej.

Wszystkie zdjęcia postanowiłem wrzucić do galerii Google, bo tu jakoś przyjemniej ogląda się całość. 
Zapraszam do oglądania. Wszelka krytyka mile widziana  Shy

Na zachętę jedna fotka, a niżej link do końcowej galerii.

[Obrazek: uc?export=view&id=1hPCxSU8pMIp6vZjEwedyQexPCK12s9hY]


https://photos.app.goo.gl/FzxgFZogj15Z7z5v5
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#21
Myślę, że fajnie Ci to wyszło - starannie i czysto.
Pozdrawiam!
Jan Olfan

Buduj! Buduj! - Jacky Fisher
Odpowiedz
#22
Sam okręt to straszna bambaryła, ale model wykonałeś bardo fajnie. Efekt tworzy spójną całość.
Wydaje się tylko że bloki, zwłaszcza na rejach, są trochę zbyt duże.
Na macie: DARDO, BIEZSZUMNYJSPRAY

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]


Odpowiedz
#23
Dzięki panowie. Może i faktyczne bloczki zbyt duże. Wydawało mi się, że będą ok. Następnym razem będzie może lepiej.
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#24
Gratulacje!
Model wspaniały, i trudny w wykonaniu przez co jeszcze bardziej rośnie podziw, że udało Ci się to wszystko tak ładnie poskładać.
Bambaryła straszna ale pięknie się prezentuje  Big Grin

Pozdrawiam
Odpowiedz
#25
Bardzo klimatyczne, grabeczki : ]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości