Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 4 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[R] HMS Suffolk 1:2oo FM
Jak zwykle fantastycznie!
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
Piękne Smile
Odpowiedz
Thumbs Up 
Ozzzzzzzzzz .czad . Karas -inspirujesz ludzi.  PDT_Armataz_01_37
Odpowiedz
co tu napisać?
ano nic, wszystko widać, pięknie Big Grin
Odpowiedz
Mój Boże, przeleciałem całą relację.... cóż pisać skalpel kolego nie jest ci obcy, jest kogo gonić i na kim się wzorować !!!!.
Odpowiedz
Weź przy okazji zrób zdjęcie z jednogroszówką, bo tak to tylko "na oko" jesteśmy w stanie ocenić skalę Big Grin
A tak to jak chłopaki wyżej napisali - uczta dla oczu Smile Mnie niezmiennie zadziwia wyczucie łosza Smile Nosz kurła chciałby człowiek tak samo Big Grin
"Hope is the first step on road to disappointment"
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"

[Obrazek: 3001_14_06_20_8_48_02.jpeg]

Odpowiedz
@Sprudin, Karas kiedyś pisał, że nie robi fotek z monetami Tongue
W budowie: Tiger I
Ukończone: A7V | Wieża Nyska w Otmuchowie
Zawieszone: Mark I
Odpowiedz
Siemano Pany,
Na wstępie chciałbym podziękować wam wszystkim za wsparcie i zainteresowanie tematem. Jest to budujące. No i szczęśliwego, oby jakimś cudem lepszego nowego roku. Mimo że poprzeczka nie wisi zbyt wysoko, to nie zapowiada się, aby życie nas jakoś szczególnie rozpieszczało w najbliższej przyszłości: ], No ale... na smutki opary budeprenu najlepsze, hehehe.

Tak trochę na poważniej i w temacie budowy, to ruszyłem z kadłubem. Co pewnie widać: ]
Mszczą się na mnie błędy i zmiany. Ponieważ tym razem ani razu nie lakierowałem kadłuba, tzn ani po szlifowaniu wstępnym, ani po szpachlowaniu, to musiałem się pogodzić z dużo gorszą jakością kadłuba niż udawało mi się to wcześniej uzyskiwać. Zrobiłem to w imie możliwości klejenia klejem wodnym, a co potem się okazało było totalną głupotą, ponieważ kleje wodne tak bardzo deformują oklejki, że nic z sobą nie współgra. ehhhh trochę się nakląłem i przyznaje, że początek poszycia burtowego mega mnie podłamał.
Żeby nie było, że wszystko źle, to bardzo zadowolony jestem z ryflowanego dziobu, Pierwotnie był wypalony w tekturze 1mm, a ponieważ planowałem cięcie na blachy, co też uczyniłem, to musiałem ową taktykę z ryflami pocienić do jakichś o,2. Co się całkiem zgrabnie udało. Z dziobu jestem zadowolony.
Pokład też całkiem spoko się nakleił mimo niespodzianki. Papierowy pokład ma lekki zapas około 5mm, ja nie pomierzyłem i okazało się, że drewka już tego zapasu tyle nie mają: ], hehe ale na szczęście się udało.
To takie charakterystyczne podcięcie burty w części dziobowej też wyszło całkiem spoko. Obecnie naklejam pasy z cienkiego papieru i nie wiem. Może to i w skali, ale według mnie za delikatne i jest delikatna różnica w czarnym kolorze, cienki papierek jest minimalnie ciemniejszy niż karton burty. Na plus muszę policzyć, grubszy karton, bo przy moim marnym oszlifowaniu, taki karton dużo wybacza błędów nie oddając na zewnątrz tego co jest pod spodem.
Dalsze plany to kontynuacja wykonania burt, a następnie zjazd w sekcje podwodną. Tym razem wszystko robie zgodnie z założeniami projektanta... no prawie: ], ale bez barwionki.

pozdrawiam i do następnego, pewnie znów zacznę was spamować w odstępach około tygodniowych.
o7

[Obrazek: ohaGdsY.jpg]
[Obrazek: 3fq0aXE.jpg]
[Obrazek: XBepn88.jpg]
[Obrazek: QDET419.jpg]
[Obrazek: nW0iYWP.jpg]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
Wygląda to bardzo solidnie. Się po prostu podoba.
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
Karas, super robota. Czy ja dobrze zrozumiałem - standardowo po szlifowaniu podposzycia lakierujesz kadłub? W jakim celu? Utwardzenia tektury piwnej?
W budowie: Tiger I
Ukończone: A7V | Wieża Nyska w Otmuchowie
Zawieszone: Mark I
Odpowiedz
Faktycznie, klej wodny to nie najlepszy pomysł, ale waloryzacja powinna ukryć te nierówności.
Świetnie wyglądają te ryfle z podziałem blach.

Pozdrawiam.
Odpowiedz
@Winek, podziękował :]

@Wojtas, Procedura wygląda tak. Robie tekturowe podposzycie, szlifuje, lakieruje, szpachluje, szlifuje, lakieruje i ewentualnie robie poprawki(szpachla/szlif). Po co to wszystko? Nie wiedziałem, robiłem na czuja. Tym razem zrezygnowałem z jakiego kolwiek lakierowania i przyznaje że zapłakałem mocno. Podczas szlifowania, szpachla (decoral do drewna) taka jak zwykle. Zdzierała mi się razem z rolującą się wierzchnią wartwą tektury piwnej. Co powodowało bruzdy i mega musiałem uważać na każdy ruch. Konsekwencja jest, że kadłub jest niedoszlifowany. Ma nieróności i nie wygląda tak jak bym sobie tego życzył. (Na zdjęciach widać poszarpaną powierzchnię tektury), wcześniej tego nigdy nie miałem.
Lakier jednak ładnie wiąże strukture kartonu, a po całym procesie taki kadłubek, jest ładny gładki i bez nieróności, a jak trzeba coś podszlifować, to się to robi bez ryzyka wydarcia dzury jak w tytaniku. No ale, staram się szukać to i czasami wpadam we własne sidła. na przyszłość już wiem. LAKIEROWAĆ, tzn kaponować, bo tak po prawdzie to ja maziam kaponem.

@Spychacz, hehehe a no, nie wiem co mnie strzeliło do łba z tym wodnym, choć klej jest dobry, all craft. Tylko że po posmarowaniu paska około 10-15cm dostaje 1-2mm gratis długości. To nie mogło się udać. Na koniec też liczę trochę na walorkę, po pierwsze ukrycie baboli, a 2 jednak będę chciał trochę wyciągnąć te burty, aby coś tam się jednak działo. CO do ryfli, to mam taką technikę, że wstępnie maluje szarym podkładem w sprayu. Który to potem po finalnym malowaniu wyłazi na ryflach i łądnie kontrastuje. Z samym podziałem na blachy miałem trochę problem. Podział za przeproszeniem wyjęty jest z d...y. Można by powiedzieć, że inspirację czerpałem z giereczki 'war thunder', nie gram ale oglądam tam krypy, hehe pozdr: ]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
Witam! Twoja praca jak zawsze bardzo ładna i precyzyjna. Dla mnie jesteś inspiracja do starania się żeby kleić lepiej i dokładniej, ale jak to wiadomo różnie z tym bywa. Bardzo lubie sklejać pływadła ( od nie dawna w ogóle sklejam ). Moze to nie właściwe miejsce na takie pytanie i pewnie zbyt prostackie, ale kto pyta ten nie błądzi. Chodzi mi dokładnie o bulaje, wkleja sie drucik i co dalej. Jakąś taśme z tyłu czy maluje sie na czarno. Sam nie wiem co z tym fantem zrobić. Będę bardzo wdzięczny za radę i poradę.Pozdrawiam Adam
Nigdy nie mów nigdy... Cool
Odpowiedz
@Bohatyr siemano, hehe luzik. Chętnie odpowiem. To zależy: ]

Metod jest wiele, zależy co chcesz uzyskać. Ja robię to tak. Wycinam w poszyciu sztańcą bulaja. Z mosiężnego drucika o,2mm zwijam sprężynkę na czymś o minimalnie mniejszej średnicy, lub takiej samej. Tzn jak wycinam sztańcą 2mm (jak tu) to potem drucik nawijam też na pręcie/drucie/czymkolwiek 2mm. Powoduje to, że ramka od frontu jest co prawda niewidoczna, ale nigdy nie patrzy się od frontu, tylko zazwyczaj pod pewnym kątem i widać drucik, a w zasadzie widać, że coś tam błyszczy. Choć osobiście uważam, że do sztańcy 2mm najlepiej pasuje nawijanie na 1,8mm. Wtedy widać od frontu po o,1mm na stronę. Cały myk polega, aby ramka była subtelna, aby nie przesłaniała połowy otworu, bo wtedy cały urok pryska i zamiast pomagać, karykaturalnie pogłębia wrażenie chińskiej zabawki. Na sam koniec doklejam zwykłą sztywną folie do drukarki. Też zazwyczaj kułeczko 2mm lub 2,5mm. Kleje Wszystko kleje CA. Co daje z tyłu? Nic, nic nie potrzeba. Jeśli to jest kadłub, to niestety trzeba w odpowiednim miejscu wyciąć otworek w podposzyciu (upierdliwe), tak aby te dodatkowe o,3mm nie prężyły podczas klejenia poszycia, a na nadbudówkach nie daje nic. Można by było się pokusić o wklejenie jakiejś przekładki nawet ze zwykłej białej kartki (Wnętrza były malowane na biało, jasny szary, jasny kolor, tak aby minimalna ilość światła była wstanie wystarczająco rozświetlić wnętrza), ewentualnie daje nic. Nawet gdyby miały się oba bulaje nakładać z obu stron i prześwitywać, nie przeszkadza mi to. Tak robię generalnie. hehehe

Ale nie tu. Tu na kadłubie postanowiłem pomalować podposzycie na czarno zamiast wyciąć otworek i według mnie to jest gorsze, słabsze rozwiązanie, Tu to w ogóle robię jakąś straszną kombinacje, Bo przez to że akurat bulaje są na dodatkowym pasie który jest naklejany na poszycie, to w poszyciu wygryzłem otwory większe 3mm, tak aby zrobić miejsce na bulaja który jest dopiero wykonany na samym tym dodatkowym pasku. Bałem się, że sklejenie tego grubego kartonu + dodatkowy pas będą za grube pod takie okienko. Więc sobie wymyśliłem te gniazda 3mm. Oczywiście czasem coś mi się przesunie i krzywo wygryze te otworki, które potem nie centrują mi się z samym okienkiem na dodatkowym pasku więc ciągle coś musze poprawiać i rzeźbić. ehhh dużo dziwnych problemów i łańcuch konsekwencji nienajlepszych decyzji. Ale taka cena eksperymentowania i wyważania otwartych drzwi: ].

Są też inne równie dobre i skuteczne techniki, np malowanie krawędzi poszycia na złoto i podklejanie czarną taśmą od wewnątrz. Ważne aby znaleźć swoją drogę, ja robię jak robię, bo tak lubię, a o to tu chodzi. Pozdr
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
(10-01-2022, 12:07)Bohatyr napisał(a): Chodzi mi dokładnie o bulaje, wkleja sie drucik i co dalej. Jakąś taśme z tyłu czy maluje sie na czarno. Sam nie wiem co z tym fantem zrobić.

Uo chłopie, nawet nie wiesz ile było o to wojen plemiennych w zamierzchłych modelarskich czasach, kiedy to AK3 był jak miecz świetlny a mata do cięcia A3 wyrazem statusu społecznego Big Grin To byli czasy Smile

Nie będę tu jednak przytaczał tej bądź co bądź odległej i nader skomplikowanej historii bulajów. Bardzo mocno uogólniając, debata dotyczyła materiału jaki w nich używano. Miedź czy mosiądz? Ogólnie przyjętym obecnie standardem pozostał mosiądz, a to w jaki sposób je wykonasz zależy od Ciebie.

Technik jest w sumie tyle ilu modelarzy. Niektórzy po wycięciu i wyretuszowaniu otworku wklejają do środka okrągły mosiężny drucik, ja skłaniam się do delikatnego retuszu odpowiednią farbką. Dalej podkleja się bulaj od wewnętrznej strony poszycia na przykład czarnym cienkim papierkiem (u dobrze się sprawdza papier ze szpulek od średioformatowego filmu fotograficznego). Można też kawałkiem przezroczystej folii, którą się następnie od strony wewnętrznej maluje. W Twojej gestii pozostaje czy wykonasz jeszcze okapniki (te takie małe fikuśne łuki na poszyciu nad bulajem) czy pozostawisz je narysowane. Tutaj fajną pomocą są gotowe dodatki np palone laserem okapniki, ale nic nie stoi na przeszkodzie by zrobić je samemu.
W sumie eksperymentuj, pokaż nam co budujesz a chętnie pomożemy.

PS: tak, należę do mosiężnej grupy Big Grin
PS2: Karas, sorry za OT Smile Kawał dobrej roboty, ale co ja się tam powtarzać będę Smile
"Hope is the first step on road to disappointment"
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"

[Obrazek: 3001_14_06_20_8_48_02.jpeg]

Odpowiedz
Ooo dzięki Spudin, właśnie okapniki. To jest bardzo fajny elemencik. Bardzo łatwy do wykonania.
Ja je zazwyczaj robię z drutu... a jakże o,2mm: ] niklowana miedź (sklepy pasmanteryjne) Dla takiego bulaja fi 2mm tnę drucik o długości 4mm. następnie śruborkiem fi 2,4mm wgniatam ten drucik i roluje na macie, aż do uzyskania pożądanego kształtu. Czyli od razu :]. W ten oto sposób powstaje powtarzalny łatwy do uzyskania w warunkach domowych okapnik z drucika.
Choć cała trudność nie polega na wykonaniu drucika, a na pomalowaniu go. Go i tylko go, bez całej okolicy, heheheheeheh, a maluje wszelką druciarnie już na modelu. Jeśli wycinanka była kaponowana, to nawet jeśli jakiś nadmiar farby ubrudzi ściankę, to da się to zmyć czystym awaryjnym pędzelkiem. Ważne aby zrobić to w miarę szybko.

PS, z tymi monetami co pytałeś, postaram się. problem polega na tym, że nie stosuje więc nie pamiętam. Ale do wykonania.
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
Dziękuję panowie za wyczerpujące odpowiedzi, więcej nie będę już zaśmiecał wątku. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
Nigdy nie mów nigdy... Cool
Odpowiedz
Dzień dobry Pany,

Walcze z kadłubem i powiem wam. Nie wiem, nie wiem jak robicie dna w standardzie. tzn z oryginalnych oklejek. Żeby nie było, projekt jest mega precyzyjny i mucha nie siada. Wszystko ładnie się pasuje, są przewidziane zapasy i jadąc z instrukcji, tak jak ja zrobiłem, naprawdę trzeba by się postarać, aby coś sknocić. ALe, ehhhh hehehe miło było sobie przypomnieć, dlaczego przeszedłem na barwionkę i blachy. W mojej ocenie, zdecydowanie łatwiej jest zrobić ładny gładki kadłub z pasków niż standardowych oklejek.
Na całe szczęście, projekt Artura wprowadza taką niby imitacje pasków z cienkiego papieru, co jest fajnym pomysłem, tzn na początku wydawało mi się, że to będą takie pasy jak na burtach, czyli co drugi, ale szybko okazało się, że tymi cienkimi paseczkami pokrywamy niemal całe poszycie denne. Czyli można sobie pozwolić na lekkie podszlifowanie nierówności, doczego zachęcam, szczególnie jak nie są orłami w tej materii jak ja: ]. Ponieważ nawet po naklejeniu tych pasków, wszystko z powrotem wylezie, cienki papier nie jest w stanie wyprowadzić nierówności, a jedynie je podbije.
Bardzo dużym plusem okazał się gruby karton na poszycie kadłuba, burt oraz dna, dużo wybacza i niweluje nierówności szkieletu/podposzycia. Ehhh jeszcze raz podziwiam tych, co potrafią to zrobić z oryginalnych oklejek. Jednak ja samolociarzem nigdy nie zostanę: ] heheheeh. Co dobitnie ukazują szlifowane oklejki lewej strony kadłuba.
Trochę miałem kłopot z kluzami, tuba nie chciała mi pasować. Więc wkleiłem sobie takie małe kołnierzyki od strony burty i wpuściłem je w Kluzę kotwiczna, Dzięki temu mam pasowanie i od pokładu i od burt.
Kolejnym etapem będzie przyklejenie pasków na lewej stronie i reszta walki kadłubowych. Bez make up'u się nie obędzie: ]

[Obrazek: IgD8fh2.jpg]
[Obrazek: VqTRtwW.jpg]
[Obrazek: F0u2wdF.jpg]
[Obrazek: JRtZEFR.jpg]
[Obrazek: EzyiOg1.jpg]
[Obrazek: S3zbeqR.jpg]
[Obrazek: jObqpm3.jpg]
[Obrazek: 2Ihfsgr.jpg]
[Obrazek: DXaPkty.jpg]
[Obrazek: Yyb15Et.jpg]
[Obrazek: 4jPYDGu.jpg]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
Co Ty chcesz? Kadłubek idealny, nie widać załamań światła co nierzadko się spotyka.
A jeszcze jak położysz swój wash będzie super. Jak zwykle.
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
Osz karwa! Pod sąd kapitana i sternika... no żeby tak przyszorować dnem!? Wink
Odpowiedz
Według mnie klucz do ładnie wyglądającego dna z oryginalnych oklejek to łączenie je poza szkieletem i unikanie klejenia do wręg.
Odpowiedz
Wniosek racjonalizatorski przyjety. Następnym razem będę dawał wzdłużne pasy po całym dnie.
Odpowiedz
Takie pasy, nawet jeśli nie są poprowadzone zgodnie z rzeczywistością, to i tak wyglądają lepiej i bardziej naturalnie niż te oklejki, które od zawsze są stosowane przez projektantów do poszycia dna.
A tubami w kluzach się nie martw. Mi jeszcze nigdy nie pasowały, hehe.

Pozdrawiam.
Odpowiedz
Karas uwielbiam oglądać te Twoje modele. Dla mnie poziom nieosiągalny, łajba będzie super jak go skończysz Smile
Odpowiedz
Do zastosowania pasów wzdłużnych niezbędne jest gładkie podposzycie lub tradycyjne "bagietkowe pozycie" , ale grube .Wzdłużne pasy wymagają idealnie wyoblonego dna , czym więcej wręg tym lepiej , mała ilość wręg będzie skutkowała uskokami , przy oklejaniu pasami.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [R] HMS Suffolk, Cieśnina Duńska, maj 1941 FantomModel 357 79,704 14-06-2021, 12:21
Ostatni post: dryf

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości