Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[R] HMS Suffolk 1:2oo FM
#26
Karas wyjaśnił byś zielonemu jakiej kalki używasz do robienia podposzycia i jak się ja stosuje.
Odpowiedz
#27
@Sprudin wowSa?, statuszki czy wow od blizzarda? bo o ile w wow tak, to wows nie. w statuszki pykam okazjonalnie, raz po raz, ale bez zacięcia. Eve skutecznie wypełnia moje resztki wolnego czasu.
@Winek, hehe aaaa jakoś tak ostatnio mi nie po drodze, zazwyczaj chodzę na inne place, ale bywałem też na tamtym w minionym czasie.: ]
@adi 13, Kalka to medium, tzn pośrednik. Służy jedynie do przeniesienia kształtu między wręgami na tekturę. Stosuje się ją w ten sposób, że przykładasz kawałek do miejsca, w którym chcesz wykonać panel, następnie rysujesz na niej dokładnie kształt panelu, wycinasz i ja delikatnie dosłownie w 1-2 punktach przyklejam do tektury i wycinam 2 panele. Kalka służy jedynie do przeniesienia kształtu, potem ją wyrzucam i tak w kółko. Nie musi być to kalka, nie wiem, może papier do pieczenia też by się nadawał, tak naprawdę dowolny materiał, który jest na tyle prześwitujący, aby było widać gdzie rysować i na tyle sztywny, że się nie zapada tylko sztywno leży na wręgach. Nic nie przyklejam ani nie cuduje. Dociskam łapami do wręg i odrysowuje najlepiej jak potrafię: ]., wychodzi to różnie, czasem się coś przesunie, czasem nie do końca się uda, a czasem prawa i lewa strona nie są aż tak podobne, ale troche się dotnie, trochę podszpachluje albo zaleje klejem i jakoś to działa: ]

Co do postępa, pewnie niebawem coś wkleję, Dziś po przyklejeniu ostatniego panelu, bez szlifowania, od razu zaszpachlowałem całość i czekam aż wyschnie. Zobaczymy, czy nie był to błąd: ]
Szpachlowałem, akrylową masą szpachlową do drewna od dragona. Taką, bo taką kupiłem w markecie. hehe Nie ma za tym żadnej głębszej filozofii.

[Obrazek: 4C9dwjM.jpg]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#28
Dziękuję za tutotrial.
Odpowiedz
#29
Dzięki za wyjaśnienia.
Odpowiedz
#30
Dopytam jeszcze - jak ta szpachlówka długo schnie i jak z szlifem tego? Używałem samochodowej Novol finish, śmierdzi ale szybko można obrabiać.
Odpowiedz
#31
@Seweryn, Nie, nie długo. tzn ja jej jakoś grubo nie ładuje, mniej więcej tak jak widać. Nakładam zwykłą szpachelką budowlaną 60. dociskam aby niewiele tego towaru zostało, jeśli są jakieś naddatki, to tylko w miejscach gdzie spodziewam się, że może być potrzebna, bo miałem jakiś dołek. Na pewno wysycha to w 24h. Pewnie nawet dużo szybciej ale nigdy nie próbowałem szlifowania tego samego dnia. Po prostu, daje temu odpocząć. hehehe inna kwestia że za bardzo się nie garnę do szlifowania. IMO najbardziej niewdzięczna część budowy kadłuba. Zaletą szpachli akrylowych, albo takich pseudo drewnianych jest brak przeszkadzającej chemii. Ja to szpachluje zazwyczaj w kuchni na posadzce, z jakimś papierem pod spodem aby za mocno nie usyfić wszystkiego wokół. Szpachla ma zapach, ale jest bardzo delikatny i nie drażni. Tzn, nie czuć w tym zła, jak w lakierach czy rozpuszczalnikach. Faktura, jak trochę widać na zdjęciu, taki bardzo delikatny piaseczek. więc nie jest idealnie gładka, co mi zupełnie nie przeszkadza, a może nawet i lepiej że jest taka delikatnie chropowata, bo potem klej ma łatwiej wiązać i się wgryzać. Kiedyś dodatkowo caponowałem po szlifowaniu, teraz nie mam zamiaru, poszycie będę kleił winylowym, po caponie źle ten klej łapał. Zobaczymy jak wyjdzie teraz.

Dzięki pany i do następnego.
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#32
Dlaczego klei Pan klejem winylowym a nie butaprenem np od Pattex?
A co do szpachlówki to polecam "VIDARON Szpachla do Drewna 0,25kg" którą polecił mi @Olek Dron. Świetnie się sprawdza, tylko przed nałozeniem szpachlówy warto caponować.
Powodzenia w budowie.
Pozdrawiam
Odpowiedz
#33
Aaa, widzę, że pół mojej wypowiedzi gdzieś sobie sam musiałem wykasować. Z próbą gry chodziło mi o Eve Online, które okazało się dla mnie zbyt czasochłonne by kontynuować. Akcje jak ta z The Judge i rozpad CO2 w 2017 utwierdziła mnie jedynie w przekonaniu, by po nią nie sięgać Big Grin
Statuszki są fajne, ale też traktuję je relaksacyjnie. A incydent z Corrupted Blood to World of Warcraft, gdzie przez błąd programistów ów czar "corrupted blood" przenosił się z jednego gracza na innego na wzór epidemii. Na jego podstawie napisano parę doktoratów a epidemiolodzy "obsrali się na miętowo", bo całe wydarzenie posłużyło jako świetna symulacja wybuchu pandemii i ludzkich zachowań w jej obliczu, w tym szczególnie ciekawy aspekt "bioterroryzmu". Najciekawsza była konkluzja, gdzie stwierdzono że w sumie w prawdziwym życiu ludzie nie byliby tacy durni i niebezpieczni. Ostatnie półtora roku pokazało nam jednak coś zupełnie innego.
Zainteresowanych odsyłam do ciekawego artykułu na wiki:
https://en.wikipedia.org/wiki/Corrupted_Blood_incident
i kończę ten przydługi OT Smile
"Hope is the first step on road to disappointment"
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"

[Obrazek: 3001_14_06_20_8_48_02.jpeg]

Odpowiedz
#34
@Jarosław ze względu na walory zapachowe, hehe. Raczej nie przeszłoby bez eksmisji, wole nie ryzykować: ]. Do tej pory też caponowałem, ale nie tym razem. Testujemy, każdy model to coś nowego, coś co robie pierwszy raz i ponoszę konsekwencje swoich testów, hehe

@Sprudin, no ja niestety wsiąkłem w eve i od niemal 10 lat nie umiem się uwolnić. Theraboizzzzz.

Co do postępa.
Idąc dość niestandardową drogą, jaką wyznaczył kolega Winek. I ja zaczynam model od d... strony, tzn od jakiegoś detalu. : ], padło na dźwigi, Artur się chwali, że mocno detalizowane, heheheeh wolne żarty. No to jedziemy i eeeee. I tam naprawdę nie dało się nic wsadzić. Tzn samo wykonanie w "standardzie" zajęło 2 tygodnie. ufff, dużo drobnych, trudnych elemencików. Brezent z taśmy winylowej. Klejone CA, retusz temperami, troche ukradzione z Malaya, 2 kolory zrobione od nowa. Czerwony i ten zielonkawy
Następnie biorę się za ramiona żurawia.

[Obrazek: yobKNJM.jpg]
[Obrazek: 8jgeNM3.jpg]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#35
Taka drobnica w standardzie to prawdziwe WOW
Pozdrawiam

[Obrazek: usnavy2ui2.png]
Odpowiedz
#36
"I tam naprawdę nie dało się nic wsadzić " powiadasz? Ja tam widzę kupę śrub, których nie zrobiłeś w 3D Smile Karaś, Ty tego nie zrobisz? TY??? Smile Smile Smile

Pozdrawiam.
Odpowiedz
#37
Witam.
Taaa,nie ma co wsadzić?A te małe drzwiczki nie otwarte i pokrywy tych skrzyneczek z boku.EEE,no lipa Big Grin Big Grin  Big Grin .
Nigdy nie mów nigdy
Bitwa pod Cuszimą:"Admirał Nachimow","Imperator Nikołaj I","Asashio"(typ "Shirakumo"),torpedowce 42 i 66

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#38
Nie podpuszczajcie bo jeszcze naprawdę zacznie robić wszystkie śrubki. Robota pierwsza klasa Karas
Odpowiedz
#39
Podzielam zdanie Adi13 - nie podpuszczajcie Karasia bo jeszcze coś tam powsadza.
I tak jest masakra!
Michał, już całkiem odlatujesz. Nikt Ci nie dorówna.
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#40
Fajne Wink
Odpowiedz
#41
Dzień dobry Pany,
hehehe, dziękuje za miłe słowa, aaaaale nie, nie zamierzam się zbaicić. Ten model i tak jest 'wystarczająco' wymagający, nie ma potrzeby świrować ponad stan. Może podstawa dźwigu nie dawała pola do popisu, to już ramie pozwala na znacznie więcej i to z nawiązką.
Ramie planowałem utrzymać w konwencji, tak jak w Malaya, zamarzyło mi się dołożenie trochę plastyki w kratownicę. Wykonując szczebelki z drutu o.3mm, część szczebelek jest od strony zewnętrznej, część od wewnętrznej, tak więc dzieje się. Ramie, mimo że już w fazie zaawansowanej, to jeszcze nieskończone. Papierowe są tylko ramy i to dość cienkie, a przez to podatne na odkształcenia.

Moim sposobem na wykonanie tego było najpierw wycięcie wnętrza ścianki, następnie delikatnie wycinałem ściankę po zewnętrznym obrysie, ale nie wyjmowałem jej z kartonu tylko korzystałem z tego jak ze stelaża, który był dla mnie gwarantem zachowania kształtu. Dopiero po wklejeniu szczebelek element wyjmowałem z otaczającego go kartonu. Malowanie lakierowanie drutów i tak powoli ale sukcesywnie aż do wykonania całego ramienia. Ciągle gdzieś coś mi się świeci jako niepomalowane jeszcze: ] żmudne, ale dało mi sporo frajdy.
Dodatkowo wydaje mi się, że taka kratownica, jest zdecydowanie bardziej efektowna, niż taka płaska, nawet gdyby była świetnie, bardzo precyzyjnie wycięta. Jak już zmontuje całość, przyjdzie wash i on trochę jeszcze też wyjmie głębi z tego.
hehe, nooo i zaraz pęknie miesiąc tylko na samych dźwigach ; ]

pozdr

[Obrazek: QE9XDQk.jpg]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#42
Szaleństwo, piękne.
Odpowiedz
#43
Karas chwałaTobie .
Działasz w temacie konkretnie . Takie klejenie od d..... strony -jak pisałeś wcześniej ma sens.
Wiem ,bo sam tak robię Jak  człowiek siedzi tygodniami nad szkieletem np. to się robi po prostu nudne , warto wtedy zrobić jakiegoś detala.
Jak widać , na załączonych fotkach -opłaca się .
Działaj dalej .  PDT_Armataz_01_34
Odpowiedz
#44
Niesamowite!
I tyle!
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#45
Siemano Pany,
Dziękuje za pozytywny odbiór, co do kolejności, to jest to trochę podyktowane faktem, że nie mam jeszcze wszystkich niezbędnych materiałów, aby zabrać się za kadłub. Więc co by nie stać jak cieć przy hałdzie żwiru, jade z D jak detalem. I tak jak PAWCYK zauważa, na okręcie jest tego tyle, że spokojnie można sobie skakać z tematu na temat, a ciągle będzie wystarczająco dużo do zrobienia: ]

Co do postępa,. bo o tym ten wpis.
Skończyłem żurawie. PRAWIE, tzn na tyle, że dalej to nie ma sensu, planuje je wykonać zadokowane, więc olinowanie przyjdzie dopiero jak osadzę całość na swoim miejscu. Reszta zabaw z dźwigami jest zakończona, z jednej trochę się ciesze, z drugiej, były fajne. Tzn fajnie mi się je ulepiało : ]hehe nie udało mi się odnaleźć kółek 605 w modelu, na szczęście w 590 jest taki zapas, że spokojnie pokrywa. Ehhh pewne fragmenty były trudne przyznaje, te druty czasami mi przeszkadzały, ale jestem zadowolony, z metodologi jak i rezultatu.
Kolejny temat jaki wjechał na matę, to mały domeczek, nadbudówka rufowa. W sumie jeszcze nie mam nic do pokazania, bo jedynie udało mi się ulepić bryłkę. Długo się zastanawiałem nad słynnymi bulajami, Z czy BEZ : ], wynik myślę że jest widoczny, heeh nie mogłem się, oprzeć, mimo że są praktycznie niewidoczne od frontu.
Okienko cięte sztańcą 2mm, bulaj mosiądz o,2mm nawinięty na drut 1,9mm. W teori jak i praktyce patrząc na ściankę ich nie widać, za to pod kątem już się świecą, hehe wilk syty i woca tylko pogryziona: ]

pozdr
PS ramiona dźwigu ruchome na zawiasach
[Obrazek: Qrk53rR.jpg]
[Obrazek: uGQMHRc.jpg]
[Obrazek: WEgaYUR.jpg]
[Obrazek: Q7pqLfp.jpg]

Chatka wyszła bardzo ciemna, kolejne powinny być lepsze.
[Obrazek: rCTzI8r.jpg]
[Obrazek: dsum38f.jpg]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#46
Bardzo apetycznie to wygląda Cool
Pozdrawiam i czekam na kolejne postępy Big Grin
Odpowiedz
#47
Super to wygląda. Bulaje z drucika czy farba?
Odpowiedz
#48
@Seweryn, mosiężny drut o,2mm, zawijam na pręcie zadanej grubości, taką długą sprężynkę, bardzo starannie naciągam, aby po zdjęciu powstała niemal taka rurka druciana, którą to następnie rozcinam wzdłuż i tak powstają pojedyncze oczka. Po wypłaszczeniu, miejsce cięcia jest niemal niewidoczne. Takie kółeczko wklejam od tyłu w ściankę, a na to jeszcze ciut większe kółeczko z foli do drukarki, jako szybkę.
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#49
Dzień dobry Pany,

Witam w cotygodniowej odsłonie moich zmagań z Suffolkiem, było fajnie, nawet bardzo. heheeh, w zasadzie przez cały tydzień uzbrajałem ścianki nadbudówki w detal druciano papierzasty.
Dorobiłem relingi, jakieś druty, jakieś skrzyneczki i z 2 wycinanki wyciąłem to takie dodatkowe obicie narożników, rozwarstwiając większość przed przyklejeniem, co by za topornie to nie wyglądało. Drzwi bardzo podobne do tych z Malaya, choć dodatkowo dorabiam tu jedną wartę obramowania otworu drzwiowego na ściance. Cóż więcej mogę napisać, dało mi to wiele satysfakcji. Dalej będę dozbrajał pokład tej nadbudówki. Grzybki, dużo grzybków, jakieś skrzynki. Będzie ciekawie: ]


[Obrazek: WZaFPad.jpg]
[Obrazek: sLHpVA5.jpg]
[Obrazek: UWZZToz.jpg]
[Obrazek: U5Q5EKB.jpg]

Referencje:
https://www.iwm.org.uk/collections/item/.../205153837
https://www.iwm.org.uk/collections/item/.../205138516
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#50
Już chciałem kupić ale zrezygnuję.To nie dla mnie tylko dla mistrza. Super.Podziwiam i czekam na dalsze zdjęcia ?
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [R] HMS Suffolk, Cieśnina Duńska, maj 1941 FantomModel 357 62,434 14-06-2021, 12:21
Ostatni post: dryf

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości