Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[R] HMAS Sydney 1:200 (Bumażnoje Modelowanie 117)
#26
Ten spłowiały pokład jest super Smile
Odpowiedz
#27
Sam też się zrobiłem fanem bardziej spłowiałych pokładów, jak potrzeba, maluje je białym washem. Nie wszędzie, bardziej skupiam się na otwartych przestrzeniach, gdzie pokład jest wystawiony mocno na słońce.
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#28
18.07 Sydney wypłynął na patrol u wybrzeży Grecji razem z 5 niszczycielami, gdzie zespół miał przechwytywać włoską żeglugę i zwalczać okręty podwodne. W tym samym czasie 2 włoskie lekkie krążowniki płynęły na wody Grecji w celu przechwycenia alianckiej żeglugi.

Spotkanie zespołu włoskiego z brytyjskimi niszczycielami nastąpiło 19.07 około 7.20. W tym czasie Sydney przebywał około 35 mil na północny wschód. Brytyjskie niszczyciele zaczęły się wycofywać w jego kierunku a sam Sydney zwiększył prędkość i płynął im na spotkanie. Włosi ostrzeliwali niszczyciele kiedy tylko były widoczne, ale nie uzyskali trafień. Sydney dostrzegł Włochów około 8:20 i otworzył ogień 10 minut później osiągając całkowite zaskoczenie. Włosi po kilku minutach odpowiedzieli, ale ich ogień był niecelny. O 8:34 Bande Nere został trafiony w komin i hangar i zaczął się wycofywać. Alianckie okręty podjęły pościg.

Przez następne 40 minut Sydney ostrzeliwał włoskie krążowniki na zmianę, zależnie od tego który był widoczny przez zasłonę dymną. Około 9:20 Sydny otrzymał trafienie w komin, ale obyło się bez poważniejszych uszkodzeń, jeden marynarz został ranny. Odłamki uszkodziły reflektor, katapultę i część łodzi okrętowych. Mniej więcej w tym samym czasie dwa pociski z Sydneya trafiły w Bartolomeo Colleoni. Jeden zaciął ster a drugi trafił w rufową kotłownię, uszkadzając też przednią maszynownię i odcinając dopływ prądu do wież. Przypieczętowało to los okrętu. Drugi krążownik po chwili niezdecydowania kontynuował wycofywanie się. Sydney kontynuował ostrzał Coleoni, niszczyciele również zaczęły do niego strzelać. O 9:30 kapitan Novaro wydał rozkaz opuszczenia okrętu. Bande Nere kontynuował ostrzał Sydneya, ale był nieskuteczny. Coleoni został dobity torpedami niszczycieli i zatonął około 10:00. Część z niszczycieli pozostała aby podjąć rozbitków, pozostałe z Sydneyem kontynuowały pościg.

Sydney trafił Bande Nere w okolice rufy powodując pewne uszkodzenia a niedługo później zawiódł zawór zabezpieczający jednego z kotłów, co spowodowało że Włoch zmniejszył prędkość. Z drugiej strony Sydneyowi kończyła się amunicja w dziobowych wieżach. Mimo uszkodzeń załodze Bande Nere udało się zwiększyć prędkość i około 10:20 Sydney zaprzestał pościgu. W sumie w dziobowych wieżach Sydneya pozostało 10 pocisków CPBC. O 10:30 pojawił się też włoski samolot zwiadowczy który podjął nieudaną próbę bombardowania. Niedługo później kapitan Collins rozkazał powrót do Aleksandrii. O 15 Sydney zmienił kurs aby pomóc niszczycielowi Havock, który ratując rozbitków pozostał z tyłu i był kilkukrotnie atakowany przez włoskie lotnictwo, a pobliskie wybuchy bomb spowodowały zalanie jednej z kotłowni i zmniejszenie prędkości. Sydney razem z dwoma niszczycielami eskortował go do nocy. Sydney powrócił do Aleksandrii o 10:30 20.07, witany owacyjnie przez resztę floty śródziemnomorskiej. Sukces Sydneya znacznie podreperował morale floty i był szeroko wykorzystywany w celach propagandowych.

Nadbudówka z katapultą i Walrusem skończona. Sama nadbudówka poszła bez problemów. Niestety drabinki są na niej nadrukowane, ale nakleję na nie lasery lub fototrawki - będą trochę lepiej wyglądać. Katapultę sporo uplastyczniłem na podstawie schematów w Profilach Morskich. Dzięki temu nie jest kompletnie pusta.

Potem zabrałem się za Walrusa. Tutaj było dużo gorzej. Największym problemem była główna bryła kadłuba. Jej połówki nie miały zaznaczonych linii zgięcia i nie ważne jak je wyginałem zawsze zostawała jakaś szpara. Udało mi się ją częściowo zamaskować retuszem, ale jak ktoś wie gdzie patrzeć jest widoczna. Myślałem czy nie zrobić prostego wnętrza kabiny, ale paradoksalnie część reprezentująca oszklenie była jedną z 2 części dzięki którym mogłem w jakikolwiek sposób ustalić geometrię tego czegoś. Pływaki też były straszliwie dziwnie rozwinięte. Każdy składa się z 2 części które u mnie do siebie nie pasowały. Szlifowałem je tak długo, aż zaczęły. Reszta samolotu poszła całkiem nieźle, choć nie jestem pewien geometrii skrzydeł. Zdjęcia i rysunki Walrusa tylko bardziej zagmatwały sprawę w moich oczach, ale nie jestem samolociarzem Smile Od siebie dodałem trochę drutów a skrzydłom próbowałem nadać profil wklejając w nie paski tektury, ale chyba to nie wyszło.

[Obrazek: 100_1028_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1031_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1033_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1068_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1070_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1072_200_thumb.jpg]

Dalej idą kominy i dźwig.
Odpowiedz
#29
Na kolejną akcję Sydney wypłynął 27.07 razem z dużą częścią Floty Śródziemnomorskiej. Jej celem była ochrona konwoju AS2 zmierzającego z portów Morza Egejskiego do Egiptu, a właściwie ściągnięcie na siebie uwagi Włochów żeby konwój mógł przejść nie niepokojony. Tego samego dnia włoski samolot zwiadowczy wykrył flotę i o 17 rozpoczął się nalot bombowy. Sydney nie otrzymał bezpośrednich trafień, ale kilka bomb spadło do wody bardzo blisko niego i odłamki raniły 4 marynarzy. Nad ranem następnego dnia flota napotkała konwój, a Sydney razem z krążownikiem Neptune dostały polecenie przechwycenia i zatopienia greckiego tankowca transportującego paliwo lotnicze dla włoskich sił stacjonujących na Dodekanezie. Krążowniki były atakowane przez włoskie lotnictwo ale ponownie dopisało im szczęście i nie otrzymały trafień. Wieczorem tego samego dnia zlokalizowały i zatopiły wspomniany statek. Krążowniki osiągnęły Aleksandrię o 11:30 29.07.

Kolejną operacją była MA9, w której to Flota Śródziemnomorska miała odciągnąć uwagę Włochów od dostarczenia samolotów na Maltę przez Force H z Gibraltaru. Sydney był częścią zespołu 3 krążowników i 3 niszczycieli które miały przeprowadzić patrol u wybrzeży Grecji. Wypłynął z Aleksandrii 31.07 o 5:30 i już wieczorem tego samego dnia dostał się pod silne bombardowanie włoskiego lotnictwa. Ponownie obyło się bez trafień, choć paru członków załogi doświadczyło załamania nerwowego. Operacja początkowo miała trwać do 3.08 ale została skrócona o 1 dzień ze względu na awarię skraplaczy na HMS Malaya. Mimo to zakończyła się sukcesem, samoloty dotarły na Maltę a zespół wrócił do Aleksandrii wieczorem 2.08.

12.08, razem z krążownikiem Neptune i 4 niszczycielami, Sydney wypłynął na patrol wód wzdłuż wybrzeża Libii a następnie Krety. Nie napotkano żadnego przeciwnika poza jednym (nieskutecznym) atakiem torpedowym włoskiej łodzi podwodnej na HMS Neptune. W nocy z 13 na 14.08 okręty wróciły do Aleksandrii. 23 i 24.08 osłaniał kanonierkę i niszczyciele biorące udział w ostrzale libijskich portów, ale sam nie napotkał przeciwnika i nie brał udziału w ostrzale. Częste były naloty na Aleksandrię, zrzucające zarówno bomby jak i miny magnetyczne, dla Sydneya wciąż dopisywało wojenne szczęście.

W kolejną większą akcję wypłynął 30.08 rano. Operacja "Hats" miała na celu eskortę sił mających wzmocnić Flotę Śródziemnomorską (m.in. Valiant i Illustrious). Do Malty siły te miały być eskortowane przez Force H. Niejako przy okazji na Maltę z Aleksandrii wysłano też konwój MF2. Podróż do Malty minęła bez napotkania przeciwnika (flota włoska wyszła w morze ale do spotkania nie doszło) i 2.09 flota dotarła na Maltę i spotkała się z posiłkami. Tego dnia była też bombardowana przez włoskie lotnictwo, ponownie nieskutecznie. W nocy rozpoczął się powrót do Aleksandrii. Po drodze adm. Cunningham postanowił użyć swoich już 2 lotniskowców (Eagle i Illustrious) do zbombardowania lotnisk na Rodos. W tym czasie Sydney działając w zespole krążowników i niszczycieli miał ostrzelać bazę samolotów zwiadowczych znajdującą się na pobliskiej wysepce. Korzystając z drewna i płótna załoga nieco upodobniła Sydneya do krążownika typu Condotierii. Podstęp zadziałał i Sydney razem z niszczycielem Ilex zbliżył się do wyspy. 2 patrolujące ścigacze torpedowe nie przejrzały podstępu mimo odległości mniejszej niż 2 kilometry. W momencie otwarcia ognia przez Sydneya, po 6 rano 4.09, zostały zniszczone ogniem niszczyciela i dział 102mm Sydneya. Bombardowanie trwało do 6:45 i było kierowane przez okrętowy samolot. Sydney powrócił do reszty floty około 9, choć początkowo jego przebranie zmyliło też Brytyjczyków. Flota osiągnęła Aleksandię nad ranem 5.09, nieskutecznie bombardowana przez Włochów. Bombardowanie włoskich baz lotniczych okazało się potem tylko częściowo skuteczne.

8.09 Sydney trafił do suchego doku. Już jakiś czas wcześniej wiedziano o kiepskim stanie jego steru i łożysk śrub. Remont zakończono 19.09, przez co Sydney przegapił początek włoskiej inwazji na Egipt. 24.09 wypłynął jako daleka osłona okrętu przechwytującego francuski motorowiec, nie napotkał przeciwnika i następnego dnia wrócił do Aleksandrii. W kolejną akcję wypłynął tuż po północy 29.09 razem z większością floty jako osłona konwoju do Malty. Tego dnia konwój był kilkukrotnie nieskutecznie atakowany przez włoskie lotnictwo. Następnego dnia rano samoloty zwiadowcze wykryły włoski zespół nawodny 80 mil od konwoju, ale do spotkania nie doszło. Wieczorem konwój dotarł na Maltę. W nocy po wyładowaniu zapasów i żołnierzy wyruszono w drogę powrotną. Wieczorem 1.10, jeszcze w drodze, Sydney razem z Orionem dostały rozkaz przeprowadzenia kolejnego patrolu Morza Egejskiego i bombardowania wyspy Stampalia, gdzie znajdowała się ufortyfikowana włoska baza lotnictwa i sił nawodnych. Po skontrolowaniu kilku statków handlowych bombardowanie przeprowadzono tuż przed północą 2.10. Do Aleksandrii okręty wróciły wieczorem następnego dnia, nie napotykając przeciwnika. Samo bombardowanie również nie było szczególnie skuteczne. Dwa dni później zamontowano za okręcie kabel demagnetyzacyjny.


Kominy i małe nadbudówki pod nimi skleiłem w zasadzie bez problemów. Wszystko pasowało choć miejscami instrukcja była trochę niejasna. Kominy nie mają odciągów. Początkowo myślałem że to niedopatrzenie modelu i Profili Morskich, ale jak przejrzałem zdjęcia to na żadnym ich nie zauważyłem więc chyba tak rzeczywiście było.

Za to dźwig sprawiał problemy. W wycinance, a przez to też na laserach i blaszce, górna (wierzchnia) część kratownicy była zdecydowanie zbyt długa. Musiałem ją rozciąć w połowie i skrócić. Przez to musiałem też nieco przerobić parę innych elementów. Na podstawie planów dołożyłem kilka części i przeprowadziłem liny w sposób który wydaje się być przynajmniej do pewnego stopnia sensowny. Skleiłem też podstawę pod reflektory znajdującą się przy kominie. Części z blachy nie miały zaznaczonej linii gięcia i musiałem użyć imadła i młotka żeby je uformować. Wyszło nieźle choć widać niedostatki. Mam wrażenie że ta kratownica pod spodem jest trochę za duża. Pomazałem też 1 część z kartonu farbą, ale na żywo tego nie widać, więc nie robiłem już drugiej.

[Obrazek: 100_1074_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1076_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1080_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1084_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1086_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1088_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1089_200_thumb.jpg]

Kolejnym elementem będzie nadbudówka dziobowa.
Odpowiedz
#30
Step by step do przodu...
Żuraw wyszedł bardzo ładnie. Czekam na nadbudówkę i przymierzenie wszystkiego do pokładu Smile
Na macie: DARDO, BIEZSZUMNYJSPRAY

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]


Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [R/G] HMS Conflict 1:200 (Bumażnoje Modelowanie 90) pikowski 42 9,292 29-03-2021, 07:24
Ostatni post: Japończyk
  [WKM2] HMS Boxer 1:200 (Bumażnoje Modelowanie 101) pikowski 15 8,495 13-03-2018, 07:51
Ostatni post: qn
  [R] HMAS Sydney, BM 1:200 yogi 13 6,274 09-01-2017, 08:29
Ostatni post: Karas
  [R/G] [WKM2] Australijski trałowiec HMAS Wallaroo - 1:200 - MO Gregor 25 8,883 28-02-2016, 10:42
Ostatni post: Winek

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości