Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[R/G] P-47M Thunderbolt, AH, czyli dzbanek by QŃ
#26
Witam .
Chciałem wejść  Huh czy jak się to teraz nazywa , na forum modelarskie  a  gdzie ja to wszedłem  Huh bo to jest jakiś KOSMOS .
Mam pytanko - rozchodzi mi się o ten element główny o,8 mm ,który to element , nie mogę tego zrozumieć .
Profesjonale podeście to mało powiedziane , tego co Ty pokazujesz nie da się  już chyba  nazwać zwykłym modelarstwem .
Proszę o zwiększoną intensywność , jeżeli chodzi o dalsze pokazywanie efektów budowy .  Big Grin
Odpowiedz
#27
Główny element siłownika klapy słony podwozia to rurka z papieru (ta, która odchodzi od dna komory podwozia) , która ma na końcach zgrubienia, z której wychodzi tłok.

A co do aktualizacji, to doszedłem do wniosku, że chyba w pierwszej kolejności skończę ten samolot. Prawie 3 lata na latadło to dużo.
Pozdrawiam

[Obrazek: usnavy2ui2.png]
Odpowiedz
#28
Do wnęk trzeba było dorobić skrzydła.

[Obrazek: P-47-M-071.jpg] [Obrazek: P-47-M-072.jpg]

Tym razem popełniłem cały szkielet, jak autor sobie wymyślił. Jedyna różnica polegała na tym, że wszystkie części wycinałem ścinając całkowicie linie. Zrobiłem to po to, żebym mógł wzmocnić poszycie skrzydeł podklejając je kartką z drukarki.
Takie podklejenie cienką kartką jest wystarczające i całkiem dobrze wzmacnia poszycie – nie zrobiły mi się przy klejeniu żadne krowie żebra.

[Obrazek: P-47-M-073.jpg] [Obrazek: P-47-M-074.jpg] [Obrazek: P-47-M-075.jpg] [Obrazek: P-47-M-076.jpg]

Żeby detale ładnie wyglądały podorabiałem trochę światełek. Na początek światło do lądowania i światełka pod skrzydłami. Żeby licowały się z poszyciem małe kółeczka naklejałem SG na duże i takie coś wklejałem od wewnątrz.
Reflektor tłoczony kulkami z folii aluminiowej, za żarówkę robi łepek od szpilki.
Lotki mieszczą się we wnękach, do tego łukowatych. Żeby było mi łatwiej przetłoczyć element dodałem też małe wzmocnienie z 0,5mm tekturki po wewnętrznej, przy lotkach.

[Obrazek: P-47-M-077.jpg] [Obrazek: P-47-M-078.jpg] [Obrazek: P-47-M-079.jpg] [Obrazek: P-47-M-080.jpg]

Troszkę poprawiłem też światła pozycyjne. Miały one przezroczystą osłonę i kolorowe żarówki. Osłonę wygiąłem na gorąco z folii, jako formy użyłem łukowatego ostrza skalpela.
Żarówki miały kształt kropli. Ale są tak małe, że po prostu oszlifowałem kawałek tektury nasączony SG i pomalowałem.
Całość po sklejeniu wygląda chyba znośnie.

[Obrazek: P-47-M-081.jpg] [Obrazek: P-47-M-082.jpg]

I na koniec dwa zdjęcia skrzydeł w całości.
Pozdrawiam

[Obrazek: usnavy2ui2.png]
Odpowiedz
#29
Skrzydeł ciąg dalszy – klapy. Postanowiłem zrobić wychylone.

[Obrazek: P-47-M-083.jpg] [Obrazek: P-47-M-084.jpg]

Jak widać troszkę dodałem od siebie. Elementy mocujące mają zmieniony lekko kształt (w wycinance były proste paski) – teraz zwężają się od środka. Dodane trochę detali, kształt zmieniony na dwuteownik. Dodatkowo na zewnętrznych elementach klapy dodałem trochę pasków, żeby wyglądały bardziej 3D.

Klapy wyszły tak:

[Obrazek: P-47-M-085.jpg] [Obrazek: P-47-M-086.jpg]

A tak złożone bez kleju na skrzydle:

[Obrazek: P-47-M-087.jpg] [Obrazek: P-47-M-088.jpg]

Mocowania przemalowałem na srebrno, bo na większości zdjęć takie widziałem. Nie wiem, czy to dobrze, ale już tak zostanie.
Pozdrawiam

[Obrazek: usnavy2ui2.png]
Odpowiedz
#30
I ostatnia odsłona skrzydeł.

Tu widać, jak wycinam części. Na krawędziach łączenia, zaokrągleń, wszystkie elementy mają pościnane krawędzie pod kątem. Ścinam ostrzem olfy, od ręki.

[Obrazek: P-47-M-089.jpg]

A tu już skończone lotki.

[Obrazek: P-47-M-090.jpg]

Pierwsze zdjęcie to jedna z tych osłon na lotkach.

Potem trzeba było jeszcze przykleić skrzydła do kadłuba i dodać oprofilowania.
Tak to wygląda od spodu:

[Obrazek: P-47-M-091.jpg]  [Obrazek: P-47-M-092.jpg]

A tak od góry:

[Obrazek: P-47-M-093.jpg]  [Obrazek: P-47-M-094.jpg]  [Obrazek: P-47-M-095.jpg]

Rożnymi odcieniami na spodzie się nie przejmuję – będzie jeszcze błyszczący lakier. No i za rurami wydechowymi trzeba będzie coś pobrudzić.
Pozdrawiam

[Obrazek: usnavy2ui2.png]
Odpowiedz
#31
Nie znam się, ale doświadczenie laika podpowiada mi, że to cholernie trudny etap z tym łączeniem skrzydła i wymaga to sporo rzeźby w formowaniu kartonu.
Zacnie: ]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#32
W tym odcinku pokażę jak walczyłem z kołami.

Zazwyczaj koła w samolotach traktuje się nieco po macoszemu. A w dzbanku mają one 26,2 mm średnicy, a więc są większe niż w niejednym czołgu, który robiłem.

Na początku chciałem się coś o kołach dowiedzieć. W wycinance są koła z płaskimi deklami na tarczach wewnętrznych. Jak zacząłem się przyglądać zdjęciu oryginału, to wyszło mi, że dekli nie miał. Wyraźnie widać na zdjęciu wczesne koła, z 6 otworami.

Tak więc stwierdziłem, że trzeba by je zrobić w takiej wersji.

Zacząłem szperać u wujka google i znalazłem wymiary kół w dzbankach.
Koło: 16’’/8’’. Opona 34’’x9’’.
Przy okazji dowiedziałem się, że wersja N miała opony 34’’x9,9’’, a np. Corsair i Hellcat 34’’x8’’. Różnica w szerokości opon wynikała z masy samolotów.
A że znalazłem również rysunki i przekroje koła, to postanowiłem nieco je podrasować.

Na początek wewnętrzne tarcze.

[Obrazek: P-47-M-096.jpg] [Obrazek: P-47-M-097.jpg] [Obrazek: P-47-M-098.jpg]

Narysować części to nie problem. Problemy zaczynają się przy wycinaniu. Tym razem wyszło sporo pierścieni o małej szerokości. Pierścień o szerokości 0,5 mm udało mi się wyciąć.
Technologia polegała na tym, że wycinam najpierw wewnętrzny otwór, glutuję wewnętrzną krawędź i wycinam od zewnątrz.
Ale przy zewnętrznych (0,3mm) już był problem. Pomimo użycia naprawdę dobrego jakościowo kartonu 0,2 mm (satynowany 200g do drukarki) tak cienkie pierścienie po prostu się rwą. Gdyby to był karton z wycinanki nie byłoby szans nawet na 0,5mm.
Tak więc przy zewnętrznych pierścieniach wycinałem wewnętrzne kółka, glutowałem, naklejałem na niższą warstwę kartonu, wycinałem od zewnątrz, glutowałem i szlifowałem papierem 250g do właściwej szerokości pierścienia. Wyszło jak widać.
Wewnętrzne tarcze z otworami są stożkowe.
Na koniec, pomiędzy dwa papierowe pierścienie 0,3 i 0,5 mm wkleiłem drucik 0,15mm. Takich pierścieni z papieru już bym nie wyciął.

Teraz tarcze zewnętrzne – od strony goleni.

[Obrazek: P-47-M-099.jpg] [Obrazek: P-47-M-100.jpg] [Obrazek: P-47-M-101.jpg]

Technologia wykonania podobna. Na trzecim zdjęciu widać po lewej dwa elementy, które po sklejeniu dają ostateczną tarczę (po prawej).

Teraz przyszedł czas na zasadniczą felgę.

[Obrazek: P-47-M-102.jpg] [Obrazek: P-47-M-103.jpg] [Obrazek: P-47-M-104.jpg]

Ponieważ w wewnętrznej tarczy są duże otwory, więc postanowiłem wykonać to, co przez nie widać. Kolejne tarcze z otworami, śruby, żeberka…

I efekt końcowy:

[Obrazek: P-47-M-105.jpg]

Do tych felg trzeba było dorobić opony. Duże, ze wzorkami.

[Obrazek: P-47-M-106.jpg]

Starannie wyciąłem wszystkie kółka do właściwej grubości. Zewnętrzne elementy oznaczyłem sobie kropkami (są cieńsze od pozostałych). Środkowy pierścień wykorzystałem do oznaczenia osi koła. Będzie potrzebna w przyszłości do prawidłowego przyklejenia bieżnika. Żeby się odróżniał wymazałem go czarnym markerem, który wsiąkł głęboko w papier jak w gąbkę.

[Obrazek: P-47-M-107.jpg]

A powyżej widać Qniowy zestaw do miażdżenia opon. Postanowiłem spłaszczyć je, żeby wyglądały „cool” – jak w naturze. Płaskie i spuchnięte na boki. Kilka uderzeń młotkiem i efekt końcowy niezły. Jeszcze tylko szlifowanko glut, znów szlif. I powstrało coś takiego:

[Obrazek: P-47-M-108.jpg]

Ponieważ postanowiłem dorobić bieżnik, potrzebowałem jeszcze podziałki na poszczególne kostki.
Dorobiłem sobie wzorzec na 32 kostki po obwodzie (tyle naliczyłem na jakimś zdjęciu – mogłem się pomylić):

[Obrazek: P-47-M-109.jpg]

Odrysowałem jak widać.

[Obrazek: P-47-M-110.jpg]

Kostki są w kształcie rombu, policzyłem sobie ich wymiary. Zmniejszają się, im bardziej na zewnątrz. Dodatkowo dodałem kreseczki wzdłuż bieżnika. To po to, żeby się nie pomylić i nie przykleić rombów odwrotnie. Różnice w wymiarach są małe, ale przyklejenie odwrotnie bardzo by popsuło całość.

Tak wygląda efekt końcowy:

[Obrazek: P-47-M-111.jpg]


A tu kółko ogonowe. Technologia produkcji identyczna, jak w dużych kółkach.
[Obrazek: P-47-M-112.jpg]

Na koniec zdjęcia rodzinki:

[Obrazek: P-47-M-113.jpg]

Teraz to trzeba jeszcze ufukać jakąś farbą, trochę pobrudzić i dorobić resztę elementów podwozia.
Pozdrawiam

[Obrazek: usnavy2ui2.png]
Odpowiedz
#33
zboczeniec wariat masochista !
tzn. piękna robota
Odpowiedz
#34
Świetne te Twoje kółka,
Odpowiedz
#35
Koła po pomalowaniu wyglądają tak:

[Obrazek: P-47-M-114.jpg] [Obrazek: P-47-M-115.jpg]

Teraz golenie.

[Obrazek: P-47-M-116.jpg] [Obrazek: P-47-M-117.jpg]

Pociąłem goleń na pierścienie. Zrobiłem je cieńsze niż przewidywał projekt 3,5mm (4,5 mm średnicy u podstawy oryginalnie). Jak nie patrzyłem, goleń podwozia była 2 razy cieńsza od koła, nie grubsza. A koło 7mm… Nie wiem, czy dobrze zrobiłem – to tylko przypuszczenia na podstawie zdjęć, ale tak już zostanie.
Widelec zupełnie inny. Zamiast kanciatego zrobiłem sobie stożkową rurkę z rozwarstwionego papieru, trochę pociąłem, żeby zagięła się na widelcu. Po dodaniu sporej ilości dupereli wyszło tak:

[Obrazek: P-47-M-118.jpg] [Obrazek: P-47-M-119.jpg]

Zrobiłem sobie też wytłoczkę owiewki.

[Obrazek: P-47-M-120.jpg] [Obrazek: P-47-M-121.jpg] [Obrazek: P-47-M-122.jpg]

Części przerysowałem sobie ze wzorca w wycinance w corelu, wydrukowałem na 200g gładkim papierze, skleiłem z 2 warstw na BCG. Potem wylepiłem od wewnątrz poxyliną, dodając jakieś wkręty w charakterze trzymaków, które do tłoczenia wsunąłem w dziury, w drewnianym klocku.
Całość szlifowana, glutowana do skutku. Aż pod palcem nie czułem żadnej nierowności. Ostateczny szlif był papierem 600.

Samo tłoczenie: patelnia, olej, folia z opakowania po jakiś słodyczach. Naciągana po zanurzeniu w gorącym oleju (na chwilę!) na kopyto. Nawet nie miałem okazji się poparzyć :-) Trzeba tylko wziąć spory zapas materiału na zewnątrz.

Wyszło tak:

[Obrazek: P-47-M-123.jpg]

Owiewka delikatna, ale nie za cienka. Przezroczystość – widać. Nie widziałem tak gładkich i przezroczystych do kupienia. Nie wiem z czego to wynika. Inna technologia tłoczenia?

Możliwe, że tłoczenie z podciśnieniem, ogrzanie gorącym powietrzem, nie daje takich efektów jak moczenie w oleju, który dodatkowo wygładza powierzchnię foli? Przed tłoczeniem folia nie była aż tak gładka i przezroczysta. Ot taka moja teoria laika.
Pozdrawiam

[Obrazek: usnavy2ui2.png]
Odpowiedz
#36
Wygląda rewelacyjnie. Pytanie, czy olej wygładził, czy wlał się w pory i po prostu dalej tam jest? Wtedy kolejne pytanie, czy z czasem wyjdzie?

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#37
Kabinka jest po umyciu płynem do mycia naczyń. Oleju nie ma tam już ani grama. Tak samo robiłem kabinki do Ki-44, Ki-84, Mustanga.

Lata minęły i nic się z nimi nie stało.
Pozdrawiam

[Obrazek: usnavy2ui2.png]
Odpowiedz
#38
Kabinka wygląda rewelacyjnie. Metoda wydaje się prosta, a efekt powalający.
Odpowiedz
#39
pytanie technologiczne:
jak gruba warstwa oleju na patelni, żeby nie była za cienka?
Odpowiedz
#40
2-3mm oleju na patelni. Tyle tylko, żeby folia mogła się z nim zetknąć.
Większy kawałek folii, wygięty, wkładam dosłownie na chwilę do oleju trzymając za dwa wolne końce.
Lepiej, żeby to był jakiś większy kawałek - łatwiej trzymać, środek lepiej ułoży się na kopycie.

Może się zanurzyć z dwóch stron, może tylko jedną stroną. Nie ma znaczenia. Folia mięknie od razu.
Trzeba błyskawicznie przenieść na kopyto i naciągnąć. Chwilę przytrzymać, żeby wystygła. No i uważać na paluchy :-)
Folia ogrzewana powietrzem błyskawicznie się studzi. Olej dłużej trzyma ciepło i jest czas, żeby naciągnąć.
Trzeba to zrobić płynnie, nie za mocno, za jednym razem. Nie da rady zrobić poprawki.

Naciągam na kopyto naoliwioną stroną.

Ja przygotowuję sobie kilka kawałków folii - nie zawsze wychodzi OK.
Jak się za długo przytrzyma w oleju, albo jest za gorący, albo za mocno się naciąga, to przy naciąganiu się porwie.
Metoda prób i błędów - nic więcej nie mogę poradzić.

I jeszcze jedno. Kopyto musi być na jakiejś wyższej podstawce, żeby przy naciąganiu można było folię dobrze dociągnąć w dół nie zawadzając o nic.
Potem tylko umyć w płynie do mycia naczyń.
Pozdrawiam

[Obrazek: usnavy2ui2.png]
Odpowiedz
#41
Dziękuję
Odpowiedz
#42
Dzięki Qn za opis, trzeba będzie sprawdzić.
Odpowiedz
#43
Kolejna aktualizacja.
Już coraz bliżej do końca.

Uzupełnianie detali.
Pokrywy wnęk podwozia + siłownik do składania goleni:

[Obrazek: P-47-M-124.jpg] [Obrazek: P-47-M-125.jpg]

Goleń kółka ogonowego i jego osłony:

[Obrazek: P-47-M-126.jpg] [Obrazek: P-47-M-127.jpg]

Oklejona owiewka kabiny – będzie otwarta:

[Obrazek: P-47-M-128.jpg] [Obrazek: P-47-M-129.jpg]

Rurka pitota:

[Obrazek: P-47-M-130.jpg]

Śmigło:

[Obrazek: P-47-M-131.jpg] [Obrazek: P-47-M-132.jpg]

Piasta i kołpak śmigła malowane. Kołpak po sklejeniu był potraktowany SG i wyszlifowany. Pozostałe elementy są tylko retuszowane. Goleń tylnego kółka też – to części standardowe.
Starałem się pozbyć czarnych krech wszędzie tam, gdzie mogłem.
Pozdrawiam

[Obrazek: usnavy2ui2.png]
Odpowiedz
#44
No i w końcu, po kilku latach walki udało się zrobić samolot: naj-cięższy, -większy jednosilnikowy, -szybszy tłokowy użyty bojowo (chyba). To naprawdę wielkie bydlę. Reszta samolotów na półce wygląda przy nim jak ludziki przy Shreku.

[Obrazek: P-47-M-133.jpg] [Obrazek: P-47-M-134.jpg] [Obrazek: P-47-M-135.jpg] [Obrazek: P-47-M-136.jpg]

[Obrazek: P-47-M-137.jpg] [Obrazek: P-47-M-138.jpg] [Obrazek: P-47-M-139.jpg] [Obrazek: P-47-M-140.jpg]

[Obrazek: P-47-M-141.jpg] [Obrazek: P-47-M-142.jpg]

[Obrazek: P-47-M-143.jpg] [Obrazek: P-47-M-144.jpg] [Obrazek: P-47-M-145.jpg]

[Obrazek: P-47-M-146.jpg] [Obrazek: P-47-M-147.jpg] [Obrazek: P-47-M-148.jpg]

[Obrazek: P-47-M-149.jpg] [Obrazek: P-47-M-150.jpg]

Samolot robi całkiem niezłe wrażenie. Jak zwykle na koniec mam mieszane odczucia – niby fajnie wyszedł, ale sam wiem najlepiej, ile jest w nim baboli ;-)

I jak zwykle przepraszam za jakoś zdjęć. Się starałem, narobiłem ich dużo, ale to nie jest moja najmocniejsza strona...
Pozdrawiam

[Obrazek: usnavy2ui2.png]
Odpowiedz
#45
PDT_Armataz_01_37Przepiękny model.
Jestem pełen podziwu.
Odpowiedz
#46
szczere gratulacje, kawał maszyny. Podziwiam Twoje zdolności, jak lekką ręką skaczesz po tematach w różnych dziedzinach i w każdym tworzysz arcydzieło. QŃ mistrzem standardu, kto by pomyślał: ]. Głębokie ukłony.
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#47
Model fantastyczny zresztą jak każdy w wykonaniu QŃ-ia  PDT_Armataz_01_34 . Nad każdym przedstawianym tutaj elementem można prawić zachwyty i roztrząsać precyzję wykonania.
Ale mam jedną wątpliwość... Samolot jeździł po lotnisku co widać po oponach. Jak jeździł to pewnie i latał - to widać po wydechu. Skoro latał to możliwe, że bojowo (chociaż żadnych oznaczeń zestrzeleń nie widzę a historią samolotu ze wstydem przyznam się nie interesowałem  Blush ). A jak bojowo to może i strzelał z działek co widać trochę po wyrzutnikach łusek...
Ino lufy czyste jak łza, błyszczą dziewictwem bojowym i okopceń brak na krawędzi natarcia skrzydła...
o chyba, że to zamierzone... Kto go tam wie... Ja ino sprzątać po Modelarzach trochę może godny jestem...
Odpowiedz
#48
Mam takie zdjęcie:

[Obrazek: 44-21117-P-47-M-Thunderbolt-56-FG62-FS-LMJ-01.jpg]

Nie wiem, jak to było, ale wygląda na to, że jak stosowano blast tubes (to srebrne wystające ze skrzydeł to nie są km-y a osłony - blast tubes), to okopceń nie widać. Może to zasługa osłon, może nie strzelał. Nie wiem.
Pozdrawiam

[Obrazek: usnavy2ui2.png]
Odpowiedz
#49
Piękny model i niesamowity warsztat Wink Moje gratulacje!
Odpowiedz
#50
(11-06-2024, 03:38)qn napisał(a): Mam takie zdjęcie:

[Obrazek: 44-21117-P-47-M-Thunderbolt-56-FG62-FS-LMJ-01.jpg]

Nie wiem, jak to było, ale wygląda na to, że jak stosowano blast tubes (to srebrne wystające ze skrzydeł to nie są km-y a osłony - blast tubes), to okopceń nie widać. Może to zasługa osłon, może nie strzelał. Nie wiem.

Aaaa - to zmienia postać rzeczy  Big Grin wyszło me niedouczenie Wink.
Wszystko jest więc w jak najlepszym, profesjonalnym Autora standardzie  PDT_Armataz_01_34
Nigdy nie zwróciłem uwagi na takie rozwiązanie a kiedyś Dzbanka robiłem - co prawda w plastiku ale też trochę zdjęć naprzewalałem...
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Projekt U.L.E.P., czyli modelarz kolejowy próbuje w okręty… MaciekW 14 3,871 07-12-2023, 11:11
Ostatni post: żółtodziób
  Kółkomania czyli zmagania z pomysłem niejakiego Louisa radett 25 6,667 18-05-2023, 11:39
Ostatni post: Hastur
Brick P-47D 20RA Thunderbolt (Modelik - Nr 21/10) bartmalina 7 2,703 28-03-2023, 11:56
Ostatni post: bartmalina
  [R/G] Trawler "Lappland" czyli płyniemy na łowy, HMV, 1:250 yogi 39 8,496 15-02-2023, 02:07
Ostatni post: Raven
  Argentyński rogal czyli croassant d'argent, a po prostu citroen K1 radett 57 16,457 26-04-2022, 09:23
Ostatni post: Andrzej Px48
  [R]"Tankhafen" czyli budujemy port naftowy... HMV, 1:250 yogi 90 26,746 08-05-2021, 09:07
Ostatni post: Andrzej Px48
  [R/G] Precyzyjny Pu29 - największy polski parowóz, czyli metr szczęścia - FINAŁ Precyzyjny 390 199,853 02-03-2021, 02:27
Ostatni post: henkos
  [R]elacja bez gwarancji ukończenia - P47D Thunderbolt - Modelik zielony 13 5,681 29-12-2020, 03:58
Ostatni post: ZbiG
  [Relacja] T-34/85 "Rudy" MM 1-2 2005 czyli powrót do dzieciństwa :) Roland 5 4,673 27-04-2020, 09:57
Ostatni post: Karas
  [R] „Kleine Werft” czyli budujemy małą stocznię, HMV, 1:250 yogi 149 56,018 02-02-2020, 09:38
Ostatni post: yogi

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości