Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[R] HMS Rodney 1:200 (Dom Bumagi)
#1
Pancerniki typu Nelson zostały zbudowane jako konsekwencja Traktatu Waszyngtońskiego z 1922 roku. W celu zachowania równowagi sił z flotą USA, która posiadała 3 pancerniki typu Colorado uzbrojone w działa 406mm (16 cali) Wielka Brytania mogła zbudować 2 własne pancerniki z uzbrojeniem tego kalibru. Miały one przy tym przestrzegać też innych ustaleń traktatu. Dlaczego 2 a nie 3? "Trzecim" okrętem był HMS Hood, który ze względu na swój rozmiar i dużą szybkość (oraz, wbrew pozorom, niezły pancerzem jak na ten czas) był uznawany za porównywalny z okrętami uzbrojonymi w działa 406mm pomimo lżejszego uzbrojenia (działa 381mm - 15 cali).

Ich projekt opierał się na projektach niezbudowanych okrętów liniowych G3 i N3, które powstały pod koniec I Wojny Światowej. Już one nie miały wież artylerii głównego kalibru na rufie, tylko na dziobie i śródokręciu, co miało m.in. skrócić cytadelę pancerną i wały śrub. Na okrętach typu Nelson rozwinięto ten pomysł dalej i wszystkie wieże umieszczono na dziobie, przed nadbudówkami i kominem. Wspomniane ograniczenia traktatowe spowodowały konieczność szukania oszczędności na wadze, przez co okręty były dość powolne (23 węzły) a w początkowej fazie służby ich wieże artyleryjskie były dość zawodne (trzeba było możliwie zmniejszyć ich wagę ze względu na ograniczenia traktatowe). Okazało się też, że strzelanie pełnymi salwami mogło powodować na okręcie drobne uszkodzenia wynikające z niedostatecznego wzmocnienia kadłuba. Z drugiej strony ich pancerz z systemem przeciwtorpedowym dały im dobrą odporność na ciosy przeciwnika. Z tych względów bywają różnie oceniane przez historyków.

HMS Rodney był drugim okrętem tego typu i będzie bohaterem tej relacji. Został zbudowany w stoczni Cammell Laird w Birkenhead w latach 1922-1927. W 1938 stał się pierwszym brytyjskim pancernikiem na którym zamontowano radar. Brał udział w II Wojnie Światowej w działaniach na wodach europejskich i północnoafrykańskich. Od Arktyki po Morze Śródziemne. Jego najbardziej znaną akcją bojową jest walka z Bismarckiem. Rodney rozpoczął jego ostrzał jako pierwszy, szybko uzyskał trafienia i doprowadził nimi do utraty przez Bismarcka zdolności do skutecznego prowadzenia ognia. Ekspedycja Jamesa Camerona do wraku Bismarcka w 2002 roku pokazała, że minimum 2 brytyjskie pociski przebiły jego pas pancerny i najprawdopodobniej oba pochodziły z Rodneya. Takich penetracji mogło być więcej, ale stan i położenie wraku nie pozwalają na zbadanie całości. Jest też bardzo prawdopodobne że Bismarck został trafiony jedną z wystrzelonych przez Rodneya torped. Z drugiej strony niskie położenie pancerza Bismarcka powodowało, że niektóre pociski przeciwpancerne Rodneya dosłownie przelatywały na wylot przez Bismarcka. Co ciekawe do poszukiwań Bismarcka okręt oddelegowano kiedy był w trakcie rejsu do USA, gdzie miał zostać poddany remontowi i modernizacji. Po wojnie, w 1948 roku, HMS Rodney został sprzedany na złom.

Model HMS Rodney został wydany przez wydawnictwo Dom Bumagi w 2016 roku. Przedstawia okręt w stanie na rok 1942, kiedy jego uzbrojenie przedstawiało się następująco:
Artyleria główna: 9 dział 406mm w 3 potrójnych wieżach.
Artyleria średnia: 12 dział 152mm w 6 podwójnych wieżach, po 3 na burtę.
Ciężka artyleria przeciwlotnicza: 6 dział 120mm na pojedynczych stanowiskach, po 3 na burtę. Była to rzadko montowana broń, dostało ją tylko kilka okrętów.
Średnia artyleria przeciwlotnicza: 44 działa 40mm "pom-pom", w tym 5 stanowisk ośmiolufowych i jedno czterolufowe.
Lekka artyleria przeciwlotnicza: 17 dział 20mm "Oerlikon" na pojedynczych stanowiskach.
Uzbrojenie torpedowe: 2 podwodne wyrzutnie torped kalibru 622mm (24,5 cala), po jednej na burtę na dziobie okrętu. Ich napęd używał powietrza wzbogaconego dodatkową ilością tlenu. Nie był to czysty tlen, jak na japońskich "Długich Lancach" które były na nich wzorowane.

Zgromadziłem trochę materiałów o okręcie. Jak zwykle planuję trochę drobnych rzeczy dodać od siebie. Kilka książek i parę numerów Modelarstwa Okrętowego z planami i renderami samego okrętu i elementów wyposażenia. Wycinanka wydaje się dość prosta, choć czytając relacje wiem że niektórzy napotkali na problemy w części podwodnej poszycia. Zobaczymy jak będzie u mnie. Kolor pokładu mógłby być lepszy, ale nie będę go przerabiał. Kupiłem też szkielet, dodatki wycinany laserem i lufy w Model-Hobby i blachę fototrawioną z Modelarstwa Okrętowego. Szkielet złożyłem w całość, na razie na sucho. Pasował dobrze. Planuję zrobić pełne podposzycie i usztywnić podłużnicę listewkami, ale to już w następnym odcinku.

[Obrazek: 100_1237_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1242_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1245_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1247_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1248_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1251_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1252_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1254_200_thumb.jpg]
Odpowiedz
#2
Widzę Mateusz że wziąłeś na warsztat ciężki kaliber i piękny temat.
Będę obserwował twoją relację z ciekawością, a że masz odpowiedni warsztat to jestem pewien.
Jestem powolny i dobrze mi z tym!  Big Grin

Odpowiedz
#3
Lubię pancerniki, ale nigdy nie rozumiałem zachwytów nad tym okrętem (i bliźniakiem). Dziwna sylwetka, wg mnie maksymalnie zachwiana harmonia jaką się często charakteryzują alianckie pancerniki. Nie tak powinien wyglądać okręt... Co innego Twoje modele. Spodziewam się ciekawej relacji i bardzo dobrego efektu końcowego, dlatego będę tu często zaglądał, powodzenia  Smile PDT_Armataz_01_34

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#4
Zaskoczyłeś! Nie spodziewałem czegoś aż tak dużego...
  Poza tym - ten okręt jest tak BRZYDKI, że aż PIĘKNY...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#5
Super, że ruszyłeś z relacją. Chętnię pokibicuję, a więc czuj się obserwowany Smile
Na macie: DARDO, BIEZSZUMNYJ

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]


Odpowiedz
#6
No Mateusz, bardzo ambitny plan.
Jak znam Kolegę i Twoje podejście do tematu, o efekt końcowy jestem spokojny.
Powodzenia!
Trzymam kciuki.
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#7
Fajny temat. Fajny i duży  Big Grin . Nie myślałeś o pokładzie drewnianym? Będę Ci wiernie kibicował.
Trzy pierścienie dla królów elfów...
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
 
Odpowiedz
#8
Zapowiada się ciekawa relacja i co najważniejsze, będzie zakończona galerią  Smile
Zwodowany:
USS Gambier Bay, USS Heermann, USS San Francisco, USS Oklahoma, USS England, USS Erie, USS Aaron Ward
IJN I-176, IJN I-19, IJN Suzuya, IJN Shimakaze
DKM Hela, U-47
RM Leone Pancaldo
ORP Wicher, ORP Orzeł
Bitwa pod Cuszimą: Tsushima, Kagero
W budowie: IJN Nagato, IJN Taiho, De Ruyter, i wiele innych  Big Grin 
                  Bitwa pod Cuszimą : Aurora, Groznyj
                  Schwimmdock + SMS Undine
                  U-booty typu VII


[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]  
Odpowiedz
#9
Stary Rodney zawsze wzbudza sentyment :-) Nikt nie potrafił tak przypier... jak Rodney. Bismarck zrobił się taki malutki, gdy zobaczył Rodney'a :-)

Ale szkielet wydaje się jakiś wątły...
Pozdrawiam!
Jan Olfan

Buduj! Buduj! - Jacky Fisher
Odpowiedz
#10
Rodney może i oklepany: kilka razy MM, potem w 200 model Grzegorza Nowaka, znowu teraz to samo, ale Nelson już nie: ten staroć z Modelcarda od dawna chodzi za mną Wink
[Obrazek: thumb_90_29_06_18_1_45_27.png]
Odpowiedz
#11
Dzięki za zainteresowanie Smile Mam niestety w najbliższym czasie parę rzeczy na głowie, więc moja relacja będzie się ciągnąć nawet bardziej niż zwykle.

Japończyk:
Myślałem o nim, ale po obejrzeniu paru różnych modeli okrętów z drewnianymi pokładami stwierdziłem, że jednak wolę wycinankowe.

Olfan:
Będę robić pełne podposzycie i może wkleję listewki drewniane jako wzmocnienie wzdłużne.
Odpowiedz
#12
O ile pamiętam, dobry model Rodney'a jest marzeniem Pana Spychacza. Ciekaw więc jestem bardzo, jakie wady i błędy tego projektu wykaże nam przy okazji tej relacji. Życzę powodzenia przy budowie!
Pozdrawiam!
Jan Olfan

Buduj! Buduj! - Jacky Fisher
Odpowiedz
#13
Olfan, zerknij do relacji Pikowskiego na Konradusie. Tam już o kilku wspomniałem  Big Grin  Cool
Odpowiedz
#14
hehehe, Radzias mądrze napisał, hehehe Piku jak się za coś bierze, to kończy: ]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#15
Podposzycie skończone. Zgodnie z tym co napisał jeden z kolegów z Konradusa szkielet kadłuba jest za szeroki względem pokładu z wycinanki mniej-więcej pomiędzy wręgami 11 i 16, w najszerszym miejscu nawet o jakieś 1,5 mm. Zeszlifowałem to ale zobaczymy jak się to odbije na oklejaniu kadłuba poszyciem. Samo podposzycie kleiłem standardową metodą. Wkleiłem wręgi przycięte o 1mm, wyciąłem i przykleiłem oklejki pomiędzy wręgami, całość polakierowałem i lekko przetarłem papierem ściernym. Potem nałożyłem szpachlę, poczekałem dzień, przeszlifowałem, nałożyłem drugą warstwę tam gdzie trzeba i przeszlifowałem jeszcze raz. Na koniec znowu polakierowałem i przetarłem papierem ściernym. Nie jest absolutnie idealnie, ale zdjęcia mocno wyolbrzymiają nierówności. Jedynie o rufę się trochę boję, ale najwyżej na bieżąco będę doszlifowywać tam gdzie trzeba.

[Obrazek: 100_1279_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1280_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1282_200_thumb.jpg]

Teraz przyszedł czas na poszycie kadłuba, co też pewnie trochę zajmie.
Odpowiedz
#16
Podglądam bacznie. Mam nadzieję zasiąść kiedyś nad tym okrętem.
Teraz kibicuję Tobie
Pzdr
Odpowiedz
#17
Zasiadam i również kibicuje Wink
Odpowiedz
#18
Przykleiłem całe poszycie kadłuba. Zacząłem od pokładu na którym wytrasowąłem deski. Po jego przyklejeniu musiałem znowu szlifować całość, ponieważ w niektórych miejscach był wciąż zbyt szeroki a w niektórych zbyt wąski. Potem przykleiłem burty. Po tym całym szlifowaniu pasowały średnio i w okolicy rufy musiałem je nieco rozcinać i pasować. Większość moich ingerencji udało się dobrze zamaskować (a niektóre potem zamaskują schody), poza jednym głębszym rozcięciem na prawej burcie które niestety pozostaje pod pewnymi kątami widoczne. Próbowałem je trochę bardziej wygładzić ale niewiele to dało. Wkleiłem też tuleje w otwory pod łańcuchy. Tylny pasował dość dobrze, ale przednie wyszły mi za krótkie. Uzupełniłem je szpachlą i pomalowałem. Na koniec przyszło poszycie dna klejone na styk. Kleiłem je od rufy do dziobu. Po przyklejeniu całości okazało się być o jakieś 2 mm za długie i dziobowy element przyciąłem. Prawie każda oklejka była zbyt szeroka i musiałem je trochę przycinać. Większość delikatnie po bokach, kilka rozciąłem i skróciłem na stępce. Był też problemy z dopasowaniem na śródokręciu, więc wycinałem kliny w miejscach w których będą stępki przeciwprzechyłowe żeby to zniwelować. Nie do końca pasowały oklejki w okolicach steru i w 2 miejscach musiałem uzupełnić z zapasu (który uzyskałem z otworów pod kołki i dziobowej oklejki). Na dziobie wkleiłem podwodne wyrzutnie torped. Skleiły się bez problemów. Jest całkiem dobrze, mogłoby być jeszcze lepiej gdyby nie te burty na rufie. W przyszłości muszę trochę bardziej uważać robiąc podposzycie, zwłaszcza na zgodność z wręgami.

[Obrazek: 100_1304_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1306_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1308_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1311_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1313_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1315_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1318_200_thumb.jpg]

Na ostatnim zdjęciu na samym łączeniu rufy widać białą niezamalowaną krechę. Nie widziałem jej przed robieniem zdjęć i już ją poprawiłem.
Teraz skleję resztę części podwodnej - stępki, śruby, ster.
Odpowiedz
#19
Kadłubek piękny, gratulacje.
Teraz drobiazgi - powodzenia!.
Pozdrawiam Wszystkich

Winek (WiesławK)

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#20
Bardzo fajnie sobie radzisz, hehe trochę tego trasowania musiało być ; ]
pozdr
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#21
Konsekwentnie i do przodu.
Z tego co kojarzę to gabarytowo chyba największy Twój kadłub do tej pory, zgrabnie Ci z nim poszło.
Odpowiedz
#22
Tak, to na razie największy kadłub. Chciałbym jeszcze kiedyś skleić HMS King George V ale najpierw będę musiał kupić nieco większy samochód. Gablota do Rodneya mi się już ledwo mieści na tylnym siedzeniu Big Grin
Odpowiedz
#23
Całkiem nieźle. Uwaga: kołki z otworami na wkręty powinny mieć słoje w poprzek osi symetrii kadłuba; bywa czasami, iż wklejone wzdłuż potrafią sie rozszczepić... Do tworów pod wkręty dobrze jest wprowadzić troszeczkie smaru - wazeliny lub towotu i za każdym wkręceniem uważać, aby trafić w tę samą bruzdę gwintu.
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#24
Skleiłem resztę części podwodnej. Ster był zaprojektowany jako pusty w środku, więc wyciąłem i przeszlifowałem kawałek tektury który stał się jego rdzeniem. Śruby skleiłem na podstawie zdjęć modelu stoczniowego Nelsona który zachował się do dziś (https://stefsap.wordpress.com/2015/10/13...ers-model/). Niestety znalazłem tylko 1 niewyraźne zdjęcie prawdziwych śrub okrętu, więc nie miałem nic innego na czym mógłbym się opierać kształtując łopaty. Wały i wloty śrub sklejało się dobrze, tylko podpory musiałem skrócić bo wyszły mi o jakieś 2mm za długie (chyba w każdym modelu wychodzą mi za długie). Za to stępki przeciwprzechyłowe wyszły średnio - składały się z 2 osobnych piór bez niczego w środku co utrudniało ich sklejenie. Na szczęście to co najgorsze widać tylko od spodu. Przyglądając się całemu kadłubowi stwierdzam, że następnym razem przy tak dużym modelu gdzie burty są klejone z dnem na styk będę rozcinał oklejki na stępce. Jest parę miejsc gdzie widać że oklejki dna trochę mi uciekły w którąś stronę, a na stępce łatwiej będzie niwelować problemy.

[Obrazek: 100_1321_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1327_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1330_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1332_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1333_200_thumb.jpg]

Zrobiłem reż reling, standardowo ręcznie. Drut stalowy 0,3mm i żyłka 0,12mm. Na samym dziobie potem będzie jeszcze flagsztok, teraz byłoby go za łatwo urwać. Do tego skleiłem polery i kluzy. Te największe na samym dziobie były trochę dziwnie zaprojektowane i je przerobiłem, reszta nie sprawiła problemów. Zastanawiałem się nad zrobieniem podpór pod brezent na warunki tropikalne. Mam dość schematów i zdjęć żeby je umieścić mniej-więcej we właściwych miejscach, ale nie znalazłem żadnego wojennego zdjęcia Rodneya w którym by je miał, tylko przedwojenne. Z drugiej strony ładniej by z nimi wyglądał. Ktoś ma może więcej informacji na ten temat albo sugestie?

[Obrazek: 100_1337_200_thumb.jpg] [Obrazek: 100_1355_200_thumb.jpg]

Trochę się zastanawiałem w jakiej kolejności sklejać dalej model. Zdecydowałem że najpierw przykleję większość drobnicy pokładowej idąc od dziobu. W następnym odcinku mniej-więcej fragment który widać na przedostatnim zdjęciu.
Odpowiedz
#25
Mateusz, dno fajnie sklejone tylko razi mnie jedna rzecz i nie jest to twoje wykonanie.
Czy końcówki wyjścia wałów napędowych z kadłuba rzeczywiście były zakończone prostopadłą ścianką czy jest to uproszczenie projektanta
Jestem powolny i dobrze mi z tym!  Big Grin

Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [R/G] Wnimatielnyj 1:200 (Dom Bumagi 01/2011) - Cuszima (rozszerzenie) 25 pikowski 27 9,356 06-07-2022, 08:36
Ostatni post: radzias
  [R] "Borodino" i Cuszima 1905-2025 - Dom Bumagi nr 03/2009 1:200 Art 28 11,209 10-03-2022, 10:29
Ostatni post: Art
  [R] HMS LONDON Dom Bumagi gagat 21 9,597 20-07-2020, 10:39
Ostatni post: Karas
  [WKM2][R/G] NAGATO 1:200 Dom Bumagi. Spychacz 306 126,483 03-07-2020, 12:18
Ostatni post: Togo
  [R/G] SMS Sachsen 1:200, Dom Bumagi popala 84 25,745 02-06-2020, 07:25
Ostatni post: Tomasz K
  [WKM2][R] HMS RODNEY 1:200 DB Arkadiusz 153 78,471 26-10-2019, 04:10
Ostatni post: jakub
  [Relacja] Leone Pancaldo, Dom Bumagi Armand 3 4,273 06-04-2019, 06:12
Ostatni post: Armand
  [R/G] Kuter torpedowy D-3, Dom Bumagi, 1:100 Hastur 51 17,329 13-11-2018, 10:41
Ostatni post: Tuco
  [WKM] [R] HMS RODNEY (po raz drugi) DOM BUMAGI 1:200 qbas 23 17,742 25-03-2018, 03:37
Ostatni post: qbas
  USS Helena, 1:200, Dom Bumagi Sven 19 13,448 08-09-2017, 10:40
Ostatni post: Darecki IV

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości