Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 3 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[R] uss Somers 1:2oo Neptunia
Klękajcie Narody!
Odpowiedz
Jest Moc. Zaj***ście Ci to wyszło.
Odpowiedz
Opanowałeś tak perfekcyjnie tą drutologię i małe elementy że złotnik i zegarmistrz przy tobie wymiękają.
Odpowiedz
Super wychodzi, zagęszcza się powoli.
[Obrazek: thumb_90_29_06_18_1_45_27.png]
Odpowiedz
Tak zupełnie na serio: powinieneś eksponować swoje modele z dołączoną lupą. Tak było z Shimakaze i Fiji.. Te duże robią wrażenie swoją wielkością, ale w tych mniejszych łatwo można pominąć większość detali, chyba, że się przytknie głowę prawie do modelu (zrywając przy okazji olinowanie)...
Odpowiedz
Dobry,
Dzięki Pany za wsparcie, jakoś powoli to się kula dalej, zawsze mówiłem że lubię takie drobiazgi, bo według mnie one dodają dużo uroku, ale w tym wypadku, czuje aż przytłoczenie. Dodatkowo lubiłem to stosować jeszcze jak bawiłem się w grafice, w modelarstwie się też to sprawdza, tylko jest zdecydowanie bardziej pracochłonne: ], nazwijmy sobie to poziomami wtajemniczenia, lubie gdy model ma do zaoferowania coś więcej dla tych co postanowią poświęcić mu trochę swojej uwagi. Detale które nie są oczywiste na pierwszy rzut oka, ale takie którym trzeba poświęcić trochę więcej czasu i skupienia aby je wypatrzeć. Może to głupie, ale sam też tak oglądam modele i lubię gdy potrafią czymś zaskoczyć.

Oki doki koniec pierdaczenia julkowych wywodów i złotych sentencji.
Czas na mięsko. Dzisiejszym sponsorem odcinka jest pokład... hmm nie wiem jak się on nazywa, nazwijmy go pokładem nad mostkiem. Gdzie siedzą różnego rodzaju reflektorki i dalmierze. Coż można napisać, ten duży dalmierz bardzo prosty, reflektory dały mi więcej popalić. Niestety znów spoierdaczyłem temat klejenia szkiełek w reflektorach, i wszystkie sobie zaparowałem CA, ehhh, głupi przed i po szkodzie, bo to nie pierwszy raz: \.

pozdr

[Obrazek: hOeW30V.jpeg]
[Obrazek: 9kGXwyn.jpeg]
[Obrazek: JpaH25K.jpeg]
[Obrazek: 0jxoi4X.jpeg]
[Obrazek: nJtAUfj.jpeg]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
bry, drobny updejcik, ostatni rufowy reflektor 36".
Dobrze dopakowany, dla złapania skali, jedno z mniejszych pudełeczek na grubej lini maty olfy, jakieś o,6mm, tak mnie się wydaje i takich tematów tu jest pełno. W sumie nauczyłem się je robić już na tyle, że nie stanowią wyzwania. Na pewno mi się przyda ta umiejętność pod skale 3oo, którą niebawem planuję. Cieszę się też, że udało mi się przyfarcić z współosiowym cięciem sztańcą 5 i 6mm, przedni pierścień z szybką, bałem się że skoszę.
[Obrazek: k9mcthP.jpeg]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
Michał! 200tka, 400tka czy też 300tka w przyszłości to dla Ciebie tylko zmienne początkowe cyferki na okładce, efekt końcowy wszędzie taki sam. 
Z tą linią na macie mnie osobiście rozwaliłeś.
Odpowiedz
Czytam każdy Twój wpis, i zawsze nie wiem co sensownego napisać, więc wolę napić się z Tobą piwa  Big Grin
Zwodowany:
USS Gambier Bay, USS Heermann, USS San Francisco, USS Oklahoma, USS England, USS Erie, USS Aaron Ward
IJN I-176, IJN I-19, IJN Suzuya, IJN Shimakaze
DKM Hela, U-47
RM Leone Pancaldo
ORP Wicher, ORP Orzeł
Bitwa pod Cuszimą: Tsushima, Kagero
W budowie: IJN Nagato, IJN Taiho, De Ruyter, i wiele innych  Big Grin 
                  Bitwa pod Cuszimą : Aurora, Groznyj
                  Schwimmdock + SMS Undine
                  U-booty typu VII


[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]  
Odpowiedz
W jednej z relacji na tym forum powstał synonim ''radziasizm'' , w twoim przypadku trzeba by było użyć stwierdzenia "karasizm"  PDT_Armataz_01_34 .
Odpowiedz
i oby jak najwięcej tych izmów w sensie pozytywnym
@Karas na wielu statkach (i statkach wojennych Wink ) nad mostkiem był umieszczony kompas główny służący do brania namiarów na obiekty lądowe do celów ustalenia pozycji
stąd ten pokład bywa nazywany pokładem namiarowym, nawet gdy nie ma już tam kompasu, ale to nic nie znaczący szczegół marynistyczny w j.polskim.
Po angielsku się mówi wheelhouse top i wszystko jasne

A refletkorek fap fap fap PDT_Armataz_01_30  ... znaczy najwyższej klasy
Odpowiedz
Nie sposób obok Twojej pracy przejść obojętnie. Podglądam na bieżąco i czekam niecierpliwie na każdy nowy "apdejt". Big Grin
Jesteś jednym z większych "świrów" (oczywiście, w pozytywnym znaczeniu) jakich miałem okazję podglądać i poznać  Tongue

Pozdrawiam  Cool

Edit: Zapomniałem spytać- czy reling już docelowo zardzewiał, czy to prześwitująca jeszcze miedź? Tongue
Odpowiedz
Pudełeczko na reflektorze bardzo zacne. Ciekawe gdzie teraz przesuniesz granicę swoich możliwości skoro takie "nie stanowią już wyzwania"
Model w całości prezentuje się wybornie, a niby tylko niszczyciel, bez kamuflażu, wielkich wież działowych, itp. Mimo wszechobecnych szarości jest na czym oko zawiesić. Oj jest!
Na macie: DARDO, BIEZSZUMNYJ

[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]


Odpowiedz
Najmniejsze pudełeczko jakie dotąd skleiłem miało ściankę 2mm i nie było jak tego trzymać w łapkach. Nie wyobrażam sobie jak można skleić tak małe pudełeczka jak przy Twoim reflektorze. Na bank jakieś krasnale masz na etacie co Ci to kleją :-) A na poważnie to ogromny szacun z mojej strony. Robota kapitalna! Byłbym ogromnie wdzięczny za kilka słów opisu na temat klejenia takich pchełek i może fotkę narzędzi z których korzystasz. Pozdro!
Pozdrawiam
Piotrek

W budowie: 
Skończone: Vickers Medium Mk.lTiger PTiger Ausf. H1Szalupa holenderska, BF-109, Wz.29,
Odpowiedz
Za Karasia nie będę opowiadał, ale ja jak coś takiego robię (tylko przy samolotach) to:
papier mam pociągnięty caponem
rozwarstwiam część do warstwy bibułki
zagięcia robię na czubku skalpela
kleję BCG (z wykorzystaniem ostrej pęsety)
retusz czarnych krawędzi

Niby przepis prosty, ale trzeba chyba potrenować.

Nieco większe części albo rozcinam na poszczególne ścianki, fazuję krawędzie i sklejam BCG (przy okazji pozbywam się czarnych krech) lub po wewnętrznej stronie wycinam rowki w kształcie V w miejscu zagięcia.
Tu już nie trzeba rozwarstwiać kartonu.

Za co podziwiam pokazywaną tu robotę?
Pudełko skleić to nie problem, ale skleić ich tyle co Karaś... Jak bym wyciął kostkę z tektury i pomalował.
Ale szanuję podejście - czysty standard.
Pozdrawiam

[Obrazek: usnavy2ui2.png]
Odpowiedz
Uaaa, hehe, siemano.
po pierwszę dziękuje za tak szeroki odzew,
zacznę od końca.
Dzięki Qń, widzę, że mamy bardzo podobne podejście. Jak już kolega Qń zauwązył. Wszystko zależy od wielkości. IMO większe są bardziej pracochłonne niż małe.
W małych rozwarstwiam papier, przecieram jeszcze na papierze ściernym aby usunąć poszarpane włókna. Akurat Somers ma słaby gatunkowo papier i po rozwarstwieniu tam się dzieje dramat. trzeba to wyczyścić, aby potem nie przeszkadzało, następnie od strony rewersu dociskam do maty dokładnie na krawędzi gięcia ostrzem nożyka do tapet i zakrzywioną pesetą podnoszę ściankę którą chcę giąć, starając się ładnie docisnąć do ostrza, aby gięcie było bardzo wyraźne i możliwie ostre. Następnie całość po krawędzi kleje CA. Nie retuszuje, bo somersie jasny druk i przesączona krawędź CA ma bardzo zbliżony kolor. I tu, jak Qńiu zauważa, więcej od techniki liczy się praktyka. Tak, są ciągle jakieś problemy, a to ścianka złapie do pesety zamiast do elementu, a to coś krzywo pozaginam, a to jeszcze coś innego. hehe Bardzo przydaje się taktyczny bebzol którym dociskamy do krawędzi biurka aby część nie spadła na podłogę: ] Szalenie istotne: ] hehehehe
Większe pudełka są bardziej kłopotliwe, bo wymagają wybrania materiału w miejscu gięcia i kontaktu, ja te krawędzie szlifuje pilnikiem diamentowym, nacinam rowek od strony rewersu i sztuka polega na idealnym wstrzeleniu się w krawędź gięcia. Ale robię to już od dawna i ładna ostra krawędź gięcia jest tego warta.
Natomiast cięcie kilku warstw sklejonego kartonu, np 3-4 to też nie jest takie oczywiste chop siup. I szczerze? łatwiej mi zrobić pudełko niż wyciąć taki klocek. nie wiem nie umiem, zawsze gdzieś któraś krawędź mi spierdaczy i wychodzi skos, IMO sztuką jest umieć tak wyciąć aby potem ścianki były prostopadłe do siebie nawzajem: ]

Jeszcze raz dziękuje Pany za doping. Choć nie jest on jakoś ekstremalnie ważny, bo lubię to robić. Lubię dziergać te detale, aby potem wyglądało to syto.
pozdr i do następnego. Wziąłem się za organy, hehehehe jest ciężko;]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
Dzięki Panowie za wyjaśnienie tematu. Wskazówki sobie zanotowałem i nawet taktyczny bebzol jest gdzie trzeba więc nie mam już żadnej wymówki ;-) Trzeba brać się do roboty i ćwiczyć.
Pozdrawiam
Piotrek

W budowie: 
Skończone: Vickers Medium Mk.lTiger PTiger Ausf. H1Szalupa holenderska, BF-109, Wz.29,
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [R] DD-356 USS PORTER, NEPTUNIA, by QN - 1:200 qn 22 5,213 01-04-2024, 11:33
Ostatni post: Wojtas

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości