Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[R] HMS Campbeltown 1/400 (JSC 62)
#1
Tym razem na matę trafił 62 zeszyt JSC zawierający dwa wcielenia niszczyciela Campbeltown. Pierwsze to okręt z czasów służby patrolowej w 1941 roku. Drugie przedstawia jednostkę wykorzystaną do zniszczenia doku w St. Nazaire. Model czekał na swoją kolej dość długo, ale wreszcie będzie pocięty. Spróbuję wykonać go w standardzie, ale nie wiem czy mam tak silną wolę aby nie ulec pokusom "porzeźbienia" tu i tam. Na razie będę sklejał jeden model, wersję z 1941 roku. 
Tradycyjnie okładka.

[Obrazek: DSCN8556.jpg]

Model zacząłem od sklejenie "kadłuba wewnętrznego" (brzmi trochę dziwnie w odniesieniu do niszczyciela, ale chyba najlepiej opisuje). Przy okazji popełniejąc pierwszy błąd, "pokład" z nazwą jednostki powinien być wklejony odwrotnie, nazwą do wnętrza. W obecnym położeniu właściwy pokład zasłoni nazwę jednostki. Całe szczęście, że wcześniej zaznaczyłem na odwrotnej stronie położenie wręg.

[Obrazek: DSCN8560.jpg]

Wręgi, typowe dla JSC, z kartonu składanego na pół i sklejanego.

[Obrazek: DSCN8561.jpg]

Wykorzystując czas schnięcia wręg, zabrałem się za "dziurawienie" burt.

[Obrazek: DSCN8558.jpg]

[Obrazek: DSCN8562.jpg]

Początek relacji i modelu zrobiony a ciąg dalszy nastąpi.
Odpowiedz
#2
z czego będą szybki bulajów?
Odpowiedz
#3
Żółtodziób - bulaje zalewam BCG. Na potrzeby tej skali w zupełności wystarczy.
Odpowiedz
#4
O widzę że lecisz z kolejną czterysetką. U mnie też czeka na pocięcie ten model. Wręgi z kartonu są typowe dla Jsc, ale w starszych wydaniach, obecnie ich wszystkie nowe modele są już na szkielecie z tektury.
Odpowiedz
#5
(08-02-2024, 03:15)Dziadek Tadek napisał(a):  Spróbuję wykonać go w standardzie, ale nie wiem czy mam tak silną wolę aby nie ulec pokusom "porzeźbienia" tu i tam.

Skoro model znowu niedużych rozmiarów, to może pokusisz się o relingi fototrawione - efekt murowany  Smile
Zwodowany:
USS Gambier Bay, USS Heermann, USS San Francisco, USS Oklahoma, USS England, USS Erie, USS Aaron Ward
IJN I-176, IJN I-19, IJN Suzuya, IJN Shimakaze
DKM Hela, U-47
RM Leone Pancaldo
ORP Wicher, ORP Orzeł
Bitwa pod Cuszimą: Tsushima, Kagero
W budowie: IJN Nagato, IJN Taiho, De Ruyter, i wiele innych  Big Grin 
                  Bitwa pod Cuszimą : Aurora, Groznyj
                  Schwimmdock + SMS Undine


[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]  
Odpowiedz
#6
Tak Radzias, planuję przeprosić się z blaszkami Abera.
Odpowiedz
#7
Relacji ciąg dalszy.
Po wyschnięciu, kadłub wewnętrzny pomazałem farbą, żeby przez bulaje biel nie prześwitywała.

[Obrazek: DSCN8564.jpg]

W następnej kolejności na warsztat trafiła przednia ściana sterówki. Niestety, diabeł szepnął do ucha coś w wycięciu okienek. Że niby do kompletu z bulajami. A ja posłuchałem i się zaczęło.

[Obrazek: DSCN8567.jpg]

Wyszło jak wyszło, liczyłem że pomalowanie trochę uratuje sytuację.

[Obrazek: DSCN8577.jpg]

Jednak nastąpił problem z farbą i wcale nie wyszło lepiej. Dobrzy ludzie zasugerowali z kolei usunięcie papierowych  poprzeczek i zastąpienie ich drucikami. Posłuchałem po raz kolejny. Różnice są widoczne.

[Obrazek: DSCN8584.jpg]

A ostatecznie wygląda to tak.

[Obrazek: DSCN8585.jpg]

Na kadłubie pojawił się pokład.

[Obrazek: DSCN8587.jpg]   [Obrazek: DSCN8588.jpg]

Przyklejanie burt rozpocząłem od połączenia ich na dziobie. Następnie będą równomiernie przyklejane z obu stron, najpierw wzdłuż pokładu a potem wzdłuż linii wodnej.

[Obrazek: DSCN8589.jpg]

Natomiast w okolicy rufy zrobiłem podcięcia. Pomogą przy ewentualnej korekcie burt w górę.

[Obrazek: DSCN8593.jpg]

Aby zapobiec powstawaniu "krowich żeber" dodałem wstawki z kartonu.

[Obrazek: DSCN8594.jpg]

O kolejnych przygodach z Campbeltownem w następnej relacji.
Odpowiedz
#8
Wycięcie w tej skali okienek i jeszcze z takimi słupkami jest bardzo trudne, te okienka są tak małe że nie wiem czy osobiście bym się podjął wycinania ich, ale gratuluję ci wytrwałości i samozaparcia.
Odpowiedz
#9
Jak wiadomo makro wyciąga wszystkie cięcia, farfocle i retusze bezlitośnie dlatego jestem pewien, że na żywo oko nie dostrzeże 2/3 tego co na zdjęciach, jest dobrze!
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [R] HMS Campbeltown (GPM 9/2011) pikowski 27 12,612 20-09-2019, 10:34
Ostatni post: yogi
  [R] HMS Campbeltown, JSC 62, skala 1:400. zablo1978 13 5,597 26-07-2017, 08:49
Ostatni post: zablo1978

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości