Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Początkujący dla początkujących.
#76
Witaj na forum.

Bardzo dużo ludzi z modelarstwem miało taką samą sytuację jak ty. 30 lat to nie jest za późno na powrót, na to nigdy nie jest za późno Smile
1. Retusz możesz robić czym chcesz (pamiętaj tylko że karton niezbyt lubi wodę więc ostrożnie z nią) ja do tego celu używam zwykłych farb akrylowych w tubkach.
2. Jak masz dźwigać cały modelarski majdan po hotelach, dobrze żeby miał kompaktowy rozmiar i łatwo się przenosił więc na pewno przyda ci się kilka pojemników na:
- narzędzia, w tym kleje,
- wycięte części,
- sklejony częściowo model,
- teczka na wycinankę i tekturę,
- śmieci,
3. Z przydatnych narzędzi i materiałów to:
- nożyk i mata, ale to już masz,
- pęseta ostro zakończona,
- metalowa linijka,
- wykałaczki do nakładania kleju,
- papier ścierny, lub pożycz od żony takie papierowe pilniczki do paznokci są bardzo dobre,
- wycinaki, te do skóry powinny wystarczyć, ja zbyt często ich nie używam,
- paleta do mieszania farb,
- zakraplacz (pipetka) do dozowania wody przy rozcieńczaniu farby,
- czasami przydają się wiertła różnej średnicy, nie tylko do wiercenia, ale także do nawijania na nie pasków papieru, gdy trzeba rurki o określonej średnicy,
- cyrkla Olfy nie posiadam więc tu nie pomogę,
- druciki różnej średnicy na anteny,
- coś do gięcia i cięcia tych drucików,
No i to chyba tyle. Pamiętaj tylko że nie wszystko trzeba kupować, niektóre rzeczy można zastąpić. Np ja zamiast linijki używam ostrza z noża segmentowego, trochę stępionego i tę ostrą stronę zakleiłem taśmą żeby się nie skaleczyć.

Życzę powodzenia w powrocie do modelarstwa i liczę na to że pokażesz swoje modele jak już jakiś skończysz, lub założysz relację Smile
Odpowiedz
#77
Cyrkiel przy pojazdach (szczególnie gąsienicowych) to bardzo wskazana rzecz - oszczędzi Ci dużo czasu.

Wycinaki? Każde wycinaki są dobre pod warunkiem, że są ostre a grubość ostrza nie jest zbyt duża. Tzn. zwykły wycinak kaletniczy dobrze "obsłuży" Ci cienki papier ale jak już będziesz wycinał otwory w grubej tekturze to wtedy może Ci przeszkadzać, że ostrze zbyt szybko się rozszerza i deformuje karton
Odpowiedz
#78
Serdecznie dziękuję za odzew Wink Z racji, że znów piszę z hotelu, tak na szybko zapytam:

Co w takim razie polecacie do wycinania dużej ilości małych kół w takim przypadku jak model z podwoziem z rodziny PzKpfw IV czy np. T-28 - wybijaki czy cyrkiel Olfy? W razie czego kupić cyrkiel CMP-1 czy CMP-1/dx? Nie chodzi już o cenę ale o jakość, wygodę itp.
Czy do wycinania zakrzywionych krawędzi kupić jakiś przymiar? Może jakieś krzywiki z metalu? Czy ciąć z ręki?
Dodam, że niektóre z narzędzi jak wiertła do zwijania rurek, drut miedziany z uzwojeń, pilniki iglaki, papiery ścierne, kombinerki itp. posiadam.
Za wszelkie inne sugestie bardzo dziękuję Wink Jak coś mi się jeszcze przypomni to zapytam.
Odpowiedz
#79
Hej.
Ja do kół panzerów użyłbym cyrkla, wycinaki to raczej do małych otworów. Mój wybijak ma rozmiary od 2 mm do 5 mm. Zakrzywione krawędzie tnę nożykiem z ręki (lub nożyczkami), ale nie tnę od razu na wylot tylko przejeżdżam nożykiem 2 lub 3 razy. Najpierw do połowy grubości kartonu żeby wyznaczyć linię cięcia, potem jadę jeszcze raz i dopiero 3 cięcie oddziela części. Więc krzywiki wg mnie to niepotrzebny wydatek. Tzn mam je ale plastikowe i używam ich jak potrzebuję coś narysować a nie do cięcia.
Odpowiedz
#80
Jeszcze chwilę Wam poprzynudzam. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe. A zatem…

1) Co w końcu według Was wybrać do retuszu: profesjonalne akrylowe farby modelarskie czy pozostać przy akwarelach dla artystów?
2) W kwestii zwijania rurek i stożków – czy takie narzędzie, które znalazłem w pewnym sklepie dla „plastikowców” byłoby przydatne dla „kartoniarza”? Poniżej link do strony producenta:
http://www.rptoolz.com/?p=181
Czy zwyczajnie szkoda pieniędzy?
3) Czym i w jaki sposób wycinać takie trudne miejsca, jak np. otwory ulgowe w kołach napędowych czy napinających? Nierzadko mają one dość nieregularny kształt. Chodzi mi o to by po wycięciu krawędzie owych otworów były gładkie a nie postrzępione. W przypadku gdy owe otwory są okrągłe wystarczy chyba zwykły wycinak kaletniczy. Jak jednak poradzić sobie z innymi kształtami?

To chyba na razie wszystko. Dalej kompletuje sprzęt i myślę co by tu kupić do sklejenia.
Pozdrawiam i dziękuję.
Odpowiedz
#81
Hej.
1. Jak pisałeś wcześniej, masz już w domu akwarele, więc sprawdź jak się nimi retuszuje. Ja używam zwykłych akryli z papierniczego i też się sprawdzają. To czym retuszujesz to tylko kwestia gustu. W całym retuszu chodzi przecież tylko o zamalowanie białej krawędzi. Inaczej ma się sprawa jeśli chcesz malować cały model. Wtedy profesjonalne farby akrylowe są lepsze.
2. Wg mnie strata pieniędzy, zwykłe rurki zwiniesz na czymkolwiek, da radę zwinąć stożki tylko przy użyciu pęsety. Do tego stożki niezbyt często występują w pancerce.
3. Trudne miejsca wycinaj nożykiem, metodą "dzięciolenia". tzn zamiast ciąć wzdłuż linii, nakłuwaj pionowo karton raz koło razu, jak dzięcioł.
Na początek wystarczą ci farby, nożyk, mata, linijka, pęseta i klej. Do sklejenia kup jakiś prostszy model, z niewielką ilością części. Nie ma się co czaić, tylko trzeba zacząć kleić Smile
Odpowiedz
#82
Witam wszystkich!


Tak jak wielu poprzedników, pozwolę sobie na odświeżenie wątku. Jestem jak już się domyślacie kolejnym nawróconym kartoniarzem. W głębokiej szkole podstawowej (czyli w schyłkowych latach 90-tych ubiegłego stulecia) bawiłem się trochę w sklejanie. Trochę plastik w 1/72, trochę kartony z Małego Modelarza. Wszystko w myśl sztywnej zasady: byle jak i byle szybko brać się za kolejny model. Jak więc wyglądała moja ówczesna twórczość, nie trudno sobie wyobrazić. Po latach chciałbym powrócić do sklejania modeli kartonowych w nieco bardziej już dojrzały sposób. Z moich dotychczasowych spostrzeżeń wnioskuję, że możliwości warsztatowe są obecnie ogromne, a człowiek wreszcie ma własne pieniądze, więc od rodziców kasy na modele czy narzędzia wydębiać nie musi. Największym wrogiem jest jednak obecnie kompletny brak czasu na tzw. hobby...
  
Aktualnie kompletuję warsztat narzędziowy, czytam (gdy tylko czas pozwala) forum, jak również ćwiczę cięcie i gięcie kartonu na wszelakich darmowych (niepirackich!) badziewiach ściąganych z netu i drukowanych na atramentówce.

O co zatem chce Was zapytać?
1) W kwestii cięcia właśnie mam dwie kwestie. Mianowicie,  jak radzicie sobie z dużymi łukowatymi elementami jakich wiele w przypadku modeli samolotów (segmenty kadłuba czy skrzydła)? Chodzi mi o to aby wyciąć taki element równo i gładko po linii. Kwestia druga – jak ładnie i bez zadziorów wyciąć drobne zaokrąglone elementy np. hmm… wahacze w zawieszeniu pojazdów gąsienicowych? Nie wiem czy to dobry przykład takiego elementu ale przeglądając modele pojazdów pancernych to najbardziej mi się skojarzyło.
2) Wręgi – podklejać i wycinać samemu? Czy po prostu zainwestować w elementy cięte laserowo? Koszt w sumie niewielki, a może warto?
3) Oszklenie kabiny – tłoczyć samemu? Czy po prostu kupić gotowe odlane? Koszty gotowych kabinek jak widzę również są żadne. Odpada przy tym cały proces strugania kopyta i paprania się. Może i satysfakcja większa z faktu, że samemu się to wykonało, ale…?
4) Retusz – które farby modelarskie (najlepiej akrylowe) polecilibyście? Od razu napiszę, że moje wszelkie próby metodami „po taniości” czyli akwarele, plakatówki czy tempery spełzły jak dotąd na niczym. Wszystko zwyczajnie się rozmazuje. Jak nie pod wpływem samych palców, to pod wpływem kleju BCG, z którym mam po raz pierwszy do czynienia.       
5) Co na początek? O to raczej nie pytam, bo wiem że pewnie coś z „Kartonowej Kolekcji”. Choć przyznaję, że będąc na stronie owego wydawcy nie znalazłem totalnie nic co byłoby w kręgu moich zainteresowań. Ale jeszcze popatrzę...

Jakie jeszcze macie Moi Drodzy sugestie lub rady?
Bardzo dziękuję.
Odpowiedz
#83
1) W kwestii cięcia właśnie mam dwie kwestie. Mianowicie,  jak radzicie sobie z dużymi łukowatymi elementami jakich wiele w przypadku modeli samolotów (segmenty kadłuba czy skrzydła)? Chodzi mi o to aby wyciąć taki element równo i gładko po linii.
Normalnie, od ręki. Podstawa to ostry nożyk

Kwestia druga – jak ładnie i bez zadziorów wyciąć drobne zaokrąglone elementy np. hmm… wahacze w zawieszeniu pojazdów gąsienicowych? Nie wiem czy to dobry przykład takiego elementu ale przeglądając modele pojazdów pancernych to najbardziej mi się skojarzyło.
Po cięciu możesz wygładzić krawędzie "na mokro"

2) Wręgi – podklejać i wycinać samemu? Czy po prostu zainwestować w elementy cięte laserowo? Koszt w sumie niewielki, a może warto?
A jak wolisz?

3) Oszklenie kabiny – tłoczyć samemu? Czy po prostu kupić gotowe odlane? Koszty gotowych kabinek jak widzę również są żadne. Odpada przy tym cały proces strugania kopyta i paprania się. Może i satysfakcja większa z faktu, że samemu się to wykonało, ale…?

Jak wyżej

4) Retusz – które farby modelarskie (najlepiej akrylowe) polecilibyście? Od razu napiszę, że moje wszelkie próby metodami „po taniości” czyli akwarele, plakatówki czy tempery spełzły jak dotąd na niczym. Wszystko zwyczajnie się rozmazuje. Jak nie pod wpływem samych palców, to pod wpływem kleju BCG, z którym mam po raz pierwszy do czynienia.       
Jak to się rozmazuje? To znaczy, że gdzieś popełniasz błąd - może nie dajesz farbie wyschnąć?
Jeśli chodzi o akryle to ja używam Vallejo - zaletą są buteleczki, w których zakrętka daje się odkręcić Wink

5) Co na początek? O to raczej nie pytam, bo wiem że pewnie coś z „Kartonowej Kolekcji”. Choć przyznaję, że będąc na stronie owego wydawcy nie znalazłem totalnie nic co byłoby w kręgu moich zainteresowań. Ale jeszcze popatrzę...
Skoro spośród modeli Pawła nie możesz znaleźć nic dla siebie to napisz co Cię interesuje bo to rzadki wypadek Wink
Odpowiedz
#84
Bardzo dziękuję za komentarz.

Cóż, wygląda na to, że będę musiał ostro poćwiczyć takie cięcia albowiem cięcie równych acz zakrzywionych linii prosto z ręki to dla mnie jak na razie czarna magia. Może z czasem?

Co by mnie interesowało? Tematy dość mało popularne, a konkretnie radzieckie myśliwce z okresu II wojny światowej. Kartonowa Kolekcja nic takiego na składzie nie ma. Owszem, mają takie latadła w swojej ofercie takie wydawnictwa jak YG-Model, Bumażnoje Modelirowanie czy Andrzej Haliński ale jak donosi internet to są modele dla wybitnie zdolnych. Zatem na razie musze rozejrzeć się za czymś innym.

Dziękuję za patent z farbami Vallejo. Zamówiłem sobie niewielki zestaw kolorów i czekam na kuriera. No, jeszcze trochę poczekam.

Wesołych Świąt!
Odpowiedz
#85
Dobry wieczór, choć w zasadzie jeszcze widno... Wink

Jakiś czas temu wróciłem do sklejania modeli kartonowych po baaardzo długiej przerwie. Tak, tak, sklejałem coś niecoś z lepszym lub (częściej) gorszym skutkiem w dzieciństwie, czyli jeszcze w ostatniej dekadzie XX wieku. Od pewnego czasu obserwuje też Wasze forum. Pomyślałem, że to dobre miejsce by zadać kilka nurtujących mnie pytań. Może ktoś zajrzy i odpowie Wink

1. Czym ostrzyć wycinaki do otworów? Mam taki komplet (3 – 12 mm) kupiony za coś około 20 zł w nieistniejącym już w mojej okolicy markecie budowlanym. Chodzi mi o to by nieco podostrzyć ich krawędzie co by efekt wycinania był bardziej precyzyjny.

2. Jak najlepiej kształtować i sklejać wszelakie obłości (wieże pojazdów pancernych, błotniki samochodów pancernych, itp.) tak aby wyglądały jak najbardziej gładko. Wiem, że papier jako materiał ma pewne ograniczenia i nie da się tego zrobić tak gładko jak w modelach plastikowych ale… Może można choć zbliżyć się wykonaniem.

Na razie tyle. Jeśli jeszcze mnie coś najdzie, zapytam.
Bardzo dziękuję.
Odpowiedz
#86
Wycinaki najlepiej ostrzyć:
- jeśli od zewnątrz to czymkolwiek co "zbiera" materiał wycinaka. Istotniejsze jest utrzymanie kształtu i kąta ostrzenia - jeśli się da to warto wsadzić przecinak np. w wiertarkę i przykładać do "ścierniwa"
- jeśli od wewnątrz to całkiem dobrze sprawdzają się wiertła o nieznacznie większej średnicy od wybijaka lub stożkowe powierzchnie ścierne. I tu też warto pokusić się o lekką mechanizację.

Kształtowanie papieru:
- na sucho - obłym, twardym i gładkim przedmiotem na podatnym podłożu (np. końcówka Olfy na gumce lub podkładce do myszy)
- na wilgotno - tak samo tylko ostrożniej  Wink
Odpowiedz
#87
Dziękuję.
Zatem, będę musiał zaprzęgnąć do pracy elektronarzędzia Wink

A przy okazji, choć to pewnie temat rzeka... - jak przygotować model do malowania. Chodzi mi o wykonanie modelu w wersji niestandardowej czyli malowanej. Na razie z tego co rozumiem, odpada retusz. Ale czy są jakieś ogólne rady i wskazówki?
Odpowiedz
#88
Poszukaj relacji kolegi Tommy T.B. - Tomek dosyć szczegółowo opisuje przygotowanie i malowanie swoich modeli - jeśli się spodoba efekt to korzystaj.
Odpowiedz
#89
Serdecznie witam wszystkich i każdego z osobna Wink
Słowem wstępu, nic więcej poza moimi poprzednikami napisać nie mogę. Ot, kolejny nawrócony entuzjasta modelarstwa dobrze po 30-tce. Podobnie jak u poprzedników, mój modelarski niebyt trwa nieco ponad 20 lat. Zaś od około roku nieśmiało podpatruję fora modelarskie itp.
W kwestii doświadczenia określiłbym siebie jako kogoś wyżej niż początkujący ale też nie średnio zaawansowany. Niniejszy wątek nieco sobie poczytałem. Na podstawie tej lektury, zgromadziłem już trochę narzędzi oraz klejów i innych klamotów około-tematycznych. Aktualnie szukam modelu, który mógłbym wziąć na matę. Generalnie interesują mnie czołgi i wszelakie inne pojazdy pancerne. Wiadomo, że nie ma się co rzucać z przysłowiową motyką na przysłowiowe słońce, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie. Sklejać modele zamierzam w sposób tradycyjny, czyli w tzw. standardzie – bez malowania, szpachlowania, brudzenia, etc. Przeglądając internet, biorę pod uwagę wymienione poniżej modele. Bardzo proszę o pomoc w wyborze.
T-40 (Orlik 034)
T-60 (Modelik 21/11)
T-37 (Modelik 26/07)
T-38 (Modelik 27/07)
M11/39 (Modelik 4/02)
BT-2 (Modelik 05/02)
BT-5 (Modelik 12/02)
T-26 jednowieżowy (Modelik 14/07)
T-26 dwuwieżowy (Modelik 13/07)
Vickers Mk. E Typ A (WAK 7-8/2017)
Pz.Sp.Wg II Luchs (WAK 3-4/2007)
W powyższym wyborze kierowałem się względami estetyki graficznej oraz faktem, że chyba mają mało elementów. Nie ukrywam, że podobają mi się bardzo modele czołgów PzKpfw III i IV wydawnictwa GPM ale to chyba za wysokie progi na moje nogi.
Bardzo dziękuję za pomoc w wyborze.
Odpowiedz
#90
Przy wyborze modelu nie kieruj się wydawnictwem lecz autorem opracowania - wielu dobrych autorów wydaje w różnych wydawnictwach, wiele wydawnictw korzysta też z różnych autorów (co przekłada się czasem na nierówny poziom wydanych modeli).
Jeśli chodzi o pancerkę to śmiało mogę Ci polecić modele autorstwa Michała Rafalskiego, Pawła Mistewicza czy Michała Szklarczyka. Oczywiście są też inni ale tych znam i wiem, że nie ma problemów ze sklejalnością w standardzie.
Ja bym zaczynał do Cromwella z Kartonowej Kolekcji czy też T-70 z WAK
Odpowiedz
#91
Cześć,
Oprócz projektantów, których podał Lesio73 ja bym jeszcze polecił projekty Mariusza Kurzyńskiego - np. Panzer I ausf. F, Marder lub wspomniany przez Ciebie Luchs, wszystkie wydane przez WAK. Luchsa i Panzer I sklejałem dawno temu, ale bardzo miło wspominam te modele.
Innym autorem, z którego modelami nie miałem większych problemów był Waldemar Rychard, jego modele chyba głównie były wydawane przez Modelik.
Na warsztacie - ATF Dingo-1
Skończone - PWS-33 Wyżeł
Per aspera ad astra-Przez trudy do gwiazd
Odpowiedz
#92
Panowie Lesio73 oraz kilek15, bardzo serdecznie Wam dziękuję za sugestie! Na pewno przydadzą i się one podczas wyboru modelu.

Jeszcze zapytam o jedną z kwestii technicznych, choć… pewnie jeszcze nie raz to nastąpi. Chodzi mi o impregnację stron, na których jest wydrukowany model. Wszyscy jednym chórem polecają Kapon lub/i Capon. Sęk w tym, że przy ogólnym stanie moich dróg oddechowych oraz warunkach mieszkaniowych taka opcja odpada. Posiadam za to specyfik w sprayu, a konkretnie - ART & GRAFIK Spray (lakier transparentny mat) firmy Renesans. Czy będzie się on nadawał i jak w ogóle go używać?
Dziękuję i pozdrawiam Wink
Odpowiedz
#93
Jeśli to jest farba akrylowa to będzie się nadawać. Ja właśnie takimi farbami impregnuję wycinanki. Nie kaponem tylko właśnie akrylem w spaju (farb renesansa jeszcze nie stosowałem, zawsze to były jakieś marketowe lakiery). A jak to robić to powinno być napisane na puszce... Ja wieszam sobie arkusz w pionie na jakimś podkładzie i psikam z odległości ok. 30 cm, w taki sposób, że zaczynam poza arkuszem i kończę też poza arkuszem. Nie możesz dopuścić do sytuacji że lakier zaczyna Ci spływać i musisz uważąć żeby Ci się "kaszka" nie zrobiła. Dla pewności możesz zrobić test na jakimś kawałku kartonu - najlepiej białego - zobaczysz wtedy czy lakier na pewno jest bezbarwny Wink
"Duma mnie rozpiera jak groch jelita frontowego oficera"
Odpowiedz
#94
Jak dasz spray matt to mogą wyjść niechciane niespodzianki.
Zasada jest taka, że psikamy błyszczącym, natomiast matem na końcu i z reguły jest to już na gotowy model.
Tak jak wspomniał Tuco, uważać żeby nie przesadzić z dawkowaniem.
Odpowiedz
#95
Przy używaniu matowego lakieru w sprayu mam podobne doświadczenia do kajyma - po lakierowaniu pojawił mi się na arkuszach biały nalot. Po kilku takich przygodach matowy lakier zastąpiłem fiksatywą. Przez długi czas używałem fiksatywy firmy Renesans - nie miałem z nią żadnych problemów. Przy retuszu robionym temperami lub farbami plakatowymi dawała możliwość delikatnego ich zmycia przy zabrudzeniu elementu.

Myślę, że jak zawszy najlepiej samemu spróbować różnych sposobów i wybrać, ten który najbardziej Ci pasuje.
Na warsztacie - ATF Dingo-1
Skończone - PWS-33 Wyżeł
Per aspera ad astra-Przez trudy do gwiazd
Odpowiedz
#96
kilek15 – rozumiem, że była to fiksatywa w sprayu? Czy coś innego? 

No cóż, wybrać coś do sklejenia nie będzie łatwo, bo i wybór dość ograniczony... 

A przy okazji zapytam – kilka wpisów wcześniej, ktoś polecał doskonałe relacje prezentujące jak sklejać model kartonowy nie w standardzie. Są to, cytuję – relacje kolegi Tommy T.B. Niestety, żadnej nie mogę znaleźć. Czy mógłby ktoś podlinkować?
Bardzo dziękuję
Odpowiedz
#97
Tak, używałem fiksatywy w sprayu.
Na warsztacie - ATF Dingo-1
Skończone - PWS-33 Wyżeł
Per aspera ad astra-Przez trudy do gwiazd
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Początkujący okrętowiec (kilka pytań) imperfetto8000 4 1,578 02-09-2019, 02:02
Ostatni post: imperfetto8000
  kolejny początkujący Kitek 9 3,677 24-09-2014, 01:50
Ostatni post: Kitek
  Jaki czołg dla początkujących? dawer2253 2 2,010 21-10-2013, 09:01
Ostatni post: Merkava
  Początkujący z wątpliwościami kuban 8 2,634 13-02-2012, 12:54
Ostatni post: ZbiG
  Początkujący okręciarz noctruno 4 2,200 14-12-2010, 09:56
Ostatni post: noctruno
  Poczatkujacy modelarz. zielony 26 6,486 25-04-2009, 11:08
Ostatni post: slaveman
  [Poczatkujący] Model papierowy i klejenie krawędzi T4ng10r 3 3,198 04-01-2009, 04:48
Ostatni post: Kroolo

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości