Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[R] Supermarine Spitfire mk.Ia.....druga ikona RAF
#1
Witam

Jak zapowiadałem przy okazji umieszczenia galerii Bf-109F-4, rozpoczynam kolejną relację z budowy modelu samolotu.

Supermarine Spitfire mk.Ia, model wydawnictwa Andrzeja Halińskiego, projektu Marcinów Grygiela i Dworzeckiego, malowaniem i okresem działań idealnie pasuje do Hawker Hurricane mk.I Witolda Urbanowicza, który posiadam w swojej kolekcji. Zaraz po tym samolocie, Spitfire jest kolejną ikoną Królewskich Sił Powietrznych (RAF) okresu II Wojny Światowej. Mam też nadzieję, że efekt końcowy będzie zbliżony, a nawet lepszy od wspomnianego "konia roboczego" Bitwy o Anglię. Jak będzie? Czas pokaże!

Tak naprawdę prace nad nim rozpocząłem chwilę po ukazaniu się modelu na rynku czyli pod koniec 2010 roku. Nie było to właściwe wycinanie oraz formowanie części, a raczej zbiór licznych materiałów na temat samolotu, zapoznanie z jego konstrukcją, elementami charakterystycznymi dla wersji mk.Ia, oraz modelowanie i projektowanie w świecie cyfrowym. W przeciwieństwie do Hawker Hurricane, gdzie wszystkie dodawane przeze mnie elementy rysowałem na papierze ołówkiem na podstawie zdobytych planów, w Spitfire postanowiłem całość narysować w programie do grafiki wektorowej zwanym Corel Draw. Początkowo szło mi to opornie, ale z biegiem czasu wyrobiłem w sobie nawyk i tok myślenia, które wymagał ode mnie program. Dzięki niemu, mogłem z ogromną dokładnością tworzyć dodatkowe elementy, przeliczać ich wymiar w taki sposób, aby nie mieć problemu z jego późniejszym zamontowaniem w modelu. Szczerze mówiąc, sama kabina w modelu jest bardzo uproszczona i nie posiada wielu elementów charakterystycznych dla tej wersji samolotu, ale o tym w kolejnych odcinkach relacji. Również później przedstawię jak bardzo "zbiorową" pracą jest ten model.

Chciałbym także od razu uprzedzić, że nie będzie to relacja szybka. Skomplikowanie modelu jakie postawiłem sobie za zadanie, wymaga czasu. Także czytanie tego, oraz oglądanie zdjęć z toku budowy, będzie wyzwaniem dla cierpliwych oglądaczy.

Rozpocząłem od zeskanowania części wycinanki. Posiadam urządzenie wielofunkcyjne EPSON DX4400, wiem, że nie jest bardzo profesjonalne, ale z biegiem prac udowodniło, że wystarczające na moje potrzeby. Tryb skanowania "Profesjonalny" rozdzielczość 800dpi, nie wiem czy potrzebnie taka duża, bo faktem jest, że skany ważyły dość sporo, ale dzięki temu dokładność miałem taką, że przybliżając, raster zajmował mi całą powierzchnie 21calowego monitora. Było to ułatwieniem dla późniejszych obrysów poszczególnych części. Oczywiście obrysowi ulegały tylko te, które musiałem wykorzystać, nie było sensu przerysowywać całego modelu. Ewentualne niedokładności skanowania i wydruku pominąłem, w końcu trzeba też użyć papieru ściernego do obróbki modelu! W trakcie prac w Corelu wyglądało to mniej więcej tak:

[Obrazek: 00core.jpg]

Podczas przygotowań do klejenia danego modelu i w czasie pracy nad nim, nanoszę notatki i poprawki, które uda mi się znaleźć na zdjęciach archiwalnych lub dokumentach. Robię to w zależności od posiadanego materiału. Zawsze staram się bardzo rzetelnie podchodzić do tematu, co ułatwia mi później waloryzację modelu. W tym przypadku ze względu na znaczną ilość dodatkowych części narysowanych w Corelu, musiałem stworzyć prowizoryczną instrukcję montażu. Początkowo sądziłem, że nie będzie to potrzebne, jednak po pewnym czasie zapominałem, gdzie którą część należy umieścić i robił się bałagan. Topowej instrukcji w technice 3D nie było sensu robić, wiec wszystko rysowałem ręcznie.

[Obrazek: 00inst.jpg]

[Obrazek: 00inst1.jpg]

Ważne było to, aby zewnętrzny obrys wręgi przewidziany w wycinance zgadzał się z wręgami, które tworzyłem sam. W związku z tym robiłem obrys zewnętrzny wręgi ze skanu, natomiast jej wewnętrzną powierzchnie poprawiałem na podstawie zdjęć i dokumentów technicznych. Żadna wręga z wycinanki nie została użyta w sekcji środkowej kadłuba, tej która posiadała wyposażenie kabiny pilota i przedziału radiowego oraz segmenty bezpośrednio z nimi sąsiadujące. Tak powstały pierwsze elementy modelu, łączące części z wycinanki i te które narysowałem sam.

[Obrazek: 83957085.jpg]

[Obrazek: 24161342.jpg]

[Obrazek: 48898929.jpg]

[Obrazek: 29319607.jpg]

[Obrazek: 68596541.jpg]

[Obrazek: 99319747.jpg]

Jak widać na powyższych zdjęciach, zrobiłem również elementy przenoszenia mechanizmu sterowania na wrędze. Kolejnym zespołem jest sterownica nożna, dość skomplikowana z tym samolocie.

[Obrazek: 61162162.jpg]

[Obrazek: 63601719.jpg]

I została zamontowana na swoim miejscu:

[Obrazek: 35942450.jpg]

[Obrazek: 24619160.jpg]

[Obrazek: 97991572.jpg]

Dużym utrudnieniem w budowie tego modelu, a właściwie w tak daleko idącej waloryzacji, jest sama konstrukcja kadłuba samolotu. Była to konstrukcja półskorupowa bez elementu nośnego typu kratownica, jak miało to miejsce w Hawker Hurricane. W tamtym wszystkie budowane elementy w tym i wręgi opierałem na sztywnej drucianek kratownicy. Tutaj samolot montowany był w specjalnym przyrządzie montażowym, model natomiast robiony jest "w powietrzu", a poprawność kształtu kadłuba określa wzajemne ustawienie wręg. O skoszenie jest nie problem, stąd ten model jest znacznie trudniejszy. Powodzenie tego etapu budowy skoryguje przymiarka poszycia zewnętrznego po ukończeniu całego wnętrza modelu. Wtedy okaże się, czy model jest zrobiony dobrze, czy nadaje się do śmieci razem z tyloma godzinami pracy.

Kolejna odsłona wkrótce.

Pozdrawiam
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Spitfire mk.Vb     Spitfire mk.Vc     Spitfire mk.XVIe     PZL P.11c     JU-88D-1     B-239     P-40E     Jak-1b     P-47D-11     Spitfire LF.IX     Spitfire mk.Ia


Piotr Rowiński
Odpowiedz
#2
Cieszę się bardzo, że będziemy mogli obejrzeć rzeczową relację prowadzoną na najwyższym poziomie. Będę się mógł wiele nauczyć. Bardzo podoba mi się to co zaprezentowałeś.

Zasiadam  na widowni i dopinguję.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#3
Przedsięwzięcie bardzo ciekawe i bardzo trudne. Oby się powiodło. PDT_Armataz_01_34

Odpowiedz
#4
Grzechem byłoby nie obserwować takiej relacji  PDT_Armataz_01_25
Pozdrawiam!

Odpowiedz
#5
Będę śledził postępy w budowie. Powodzenia PDT_Armataz_01_34
Odpowiedz
#6
Witam.

Miałem niewątpliwa przyjemność zobaczyć na żywo Twojego Huricanea, który robi naprawdę wielkie wrażenie. Tutaj zapowiada sie również piękny model. Mam pytanie czy dorabiane przez Ciebie elementy są lakierowane czy też nasączane CA?

Pozdrawiam.
Paweł O.
[Obrazek: logo_ProjGrup-1.jpg][
Odpowiedz
#7
Ja tez sobie usiądę cicho w kąciku i popatrzę, bo wiem, że będzie co podziwiać i uczyć się.
:milbravo: za temat i trzymam kciuki.  PDT_Armataz_01_34
Na macie: PZL P.11c. W pudełku leżą napoczęte TKS, Buffalo i Mustang - może kiedyś je skończę.
Odpowiedz
#8
Z przyjemnością pooglądam. Bardzo ambitne przedsięwzięcie! Ale nie będę naśladował ; za duży furiat jestem :oops: :mrgreen:
Pozdrawiam wszystkich!
Odpowiedz
#9
Zawsze podziwiałem ludzi, którzy potrafią sami projektować lub waloryzować na podstawie zdjęć bądź planów. Ja niestety nie posiadam takich możliwości a chętnie ożywił bym parę projektów, chociażby kilka n-rów MM-a do których mam sentyment.
To co tu nam przedstawiasz to wyższy stopień wtajemniczenia w modelarstwie kartonowym. Ja chyba jednak pozostanę na tym niższym czyli jak sobie to żartobliwie nazywam na poziomie tzw. "modelarstwa pasożytniczego" czyli kleje to co ktoś zaprojektował i wydał. Jak dla mnie ta relacja to temat obowiązkowy. Powodzenia PDT_Armataz_01_34
Pozdrawiam:

Paolo

Wysłane z mojego starego PC przy użyciu najzwyklejszej przeglądarki.
----------------------------------------------------------
Motto: Sklejam bo lubię a nie dlatego, że potrafię.
Złota Myśl: 1.Lepiej żeby mnie nienawidzili takim jakim jestem, niż kochali kogoś kim nigdy nie będę. [Obrazek: 07icon_smile4.gif]
                       2. Nie mam konta na fejsie i o dziwo potrafię z tym żyć, tak więc nie możliwe stało się możliwe.

Na warsztacie:
Me-109 G5 KK Nr6(1/2009) 1:50, Me 109F-4 AH Kartonowy Arsenał 4/2005

Ukończone:
P-40 Tomahawk MM 2/1977 1:50
Odpowiedz
#10
1. Szczerze powiedziawszy to po zapowiedzi nowej relacji spodziewałem się ,że wrzucisz na warsztat coś bardziej ciekawego typu : B-239 Buffalo , P-38 G Lightning , Sea Gladiator , Ju-88 D-1 , SB 2C -4 Helldiver , Mi-24 D - wszystko z wyd. AH ,  Ju-87 B2/R2 , P-38 Airacobra z KW Cartoon Model , An-2 z Orlika ,czy Do-335 z GPM-u a w ostateczności B-2 z MODEL -KOM  :mrgreen: ,ale widzę ,że idziesz drogą Zło Składu -  sklejanie tylko kilku typów samolotów  ,czyli  dookoła Wojtek ... nie nie ten Wojtek o którym wszyscy myślą  :mrgreen:
2. Z tego co pokazujesz wynika ,że będziesz maział farbą wnętrze ,a nie lepiej by było kupić z 2 dodatkowe egzemplarze i pasożytować na drukowanych częściach z wnętrza kabiny wycinając z nich brakujące detale - tak aby zachowana została kolorystyka modelu z druku ?
3. Pewnie znana Ci jest ta relacja ,ale chyba się nic nie stanie jak ją przypomnę , może coś się da wykorzystać http://www.modelarstworedukcyjne.pl/inde...&Itemid=77
Odpowiedz
#11
Dziękuję za odwiedziny i komentarze

(13-11-2011, 09:18)Paweł O link napisał(a):Mam pytanie czy dorabiane przez Ciebie elementy są lakierowane czy też nasączane CA?

Te elementy co są na zdjęciach nasączane były głównie BCG. Tylko drobne części i krawędzie wewnętrzne wręg były CA, ze względu na to, że łatwiej mi jest je obrabiać później. BCG jest jak dla mnie za miękki do szlifowania, albo po prostu coś źle z nim robię.


(13-11-2011, 10:48)Passer Montanus link napisał(a):1. Szczerze powiedziawszy to po zapowiedzi nowej relacji spodziewałem się ,że wrzucisz na warsztat coś bardziej ciekawego typu : B-239 Buffalo , P-38 G Lightning , Sea Gladiator , Ju-88 D-1 , SB 2C -4 Helldiver , Mi-24 D - wszystko z wyd. AH ,  Ju-87 B2/R2 , P-38 Airacobra z KW Cartoon Model , An-2 z Orlika ,czy Do-335 z GPM-u a w ostateczności B-2 z MODEL -KOM  :mrgreen: ,ale widzę ,że idziesz drogą Zło Składu -  sklejanie tylko kilku typów samolotów  ,czyli  dookoła Wojtek ... nie nie ten Wojtek o którym wszyscy myślą  :mrgreen:

Piotrek tak naprawdę powodami wyboru tego modelu były:
-okres Bitwy o Anglię, mój ulubiony czas działań wojennych (o ile można tak powiedzieć bo to trochę niefortunne stwierdzenie);
-malowaniem doskonale pasuje do wcześniej wspomnianego Hurricane'a;
-szaleje na punkcie angielskiego lotnictwa i angielskiej myśli technicznej tamtego okresu;
-Spitfire to ikona, którą trzeba mieć w kolekcji;
-doskonała dokumentacja w internecie pozwalająca na sensowną waloryzację;
-mam w planach mieć wszystkie samoloty uczestniczące w BoB, więc Bf109e-4 z AH też kiedyś na pewno będzie, jako przeciwnik Spitfire'a i Hurricane'a.
Zło Squad nie bardzo ma coś z tym wspólnego i jakoś się też na nich nie wzoruję, chociaż bardzo doceniam ich osiągnięcia modelarskie i koleżeństwo.
Modeli KW Model do tej pory wydanych kleić nie będę, dlatego, że nie podobają mi się rozwiązania konstrukcyjne które przewiduje projektant. Posiadałem oba modele, ale po dokładnym zapoznaniu sie z wycinanką po prostu je sprzedałem. Jak mam być szczery to nawet nie pamiętam co mi się tam nie podobało.
Z wymienionych przez Ciebie modeli:
-Buffalo- mam materiał dobry do niego i bardzo mi się podoba, więc kiedyś się pokuszę;
-P-38- piękny, ale bardzo trudny, nie na moje umiejętności;
-Sea Gladiator- mam słaby materiał, ale konstrukcja angielska bardzo kusi i jest w moich dalekich planach;
-Ju-88- duży projekt, ale po galerii, którą zamieścił filcu21, bardzo kuszący;
-Helldiver- w moim mniemaniu paskudny samolot, nie mam w planach;
-Mi-24- czekam na polskie malowanie, może kiedyś się doczekam;
-An-2- świetny, ale ma tak dużo elementów, że na samą myśl mam ból głowy;
-Do335- projekt RomanaC bardzo ciekawy, ale po oględzinach surówki, uważam, że niedopieszczony, poza tym bardzo mi się nie podoba wykończenie graficzne spodu samolotu, jest takie "puste";
-B-2- nie trafia w moje zainteresowania lotnicze.
Modeli naprawdę jest wiele, ale czasu mało. To jest jedyny problem. Ja staram się stawiać na jakość nie ilość, niestety z różnymi skutkami. Chciałbym mieć moc przerobową jak Janek czy Ceva, ale niestety nie mam. Także, mam swoją tajną listę modeli do sklejenia i jej staram się trzymać.

(13-11-2011, 10:48)Passer Montanus link napisał(a):2. Z tego co pokazujesz wynika ,że będziesz maział farbą wnętrze ,a nie lepiej by było kupić z 2 dodatkowe egzemplarze i pasożytować na drukowanych częściach z wnętrza kabiny wycinając z nich brakujące detale - tak aby zachowana została kolorystyka modelu z druku ?

Tak będę malował wnętrze. Nie mogłem zrobić tego z kilku wycinanek ponieważ jedynymi częsciami jakie wykorzystałem z wycinanki do wnętrza kabiny były ściany boczne. Jak pisałem wcześniej, model ma mnóstwo uproszczeń, które wręcz mnie zaskoczyły, zważywszy na szczegółowość modeli wydawnictwa AH. Niestety w tym wypadku kabina jest bliżej mk.V niż mk.Ia. Poza tym jestem zdania, że malowane wnętrze kabiny wygląda naturalniej niż to z wycinanki, dlatego we wszystkich moich modelach wnętrze jest malowane (wyjątek I-16, nie było tam takiej potrzeby).
W dodatku w modelu jest błąd kolorystyczny, ponieważ za fotelem pilota gdzie znajdowała się bateria, tlen, sprężony gaz itd wnętrze kadłuba było srebrne.
Kupionych egzemplarzy mam 3. Może się przydadzą może nie. Uważam, że nie ma znaczenia z ilu wycinanek jest zrobiony gotowy model, liczy się efekt końcowy. A przy dalekiej waloryzacji, wręcz nie jest możliwe skleić modelu z 1-2 wycinanek.


(13-11-2011, 10:48)Passer Montanus link napisał(a):3. Pewnie znana Ci jest ta relacja ,ale chyba się nic nie stanie jak ją przypomnę , może coś się da wykorzystać http://www.modelarstworedukcyjne.pl/inde...&Itemid=77

Dzięki. Tak, relacja Krzyśka Traczyka jest mi znana bardzo dobrze. Zresztą będę o niej i nim pisał w kolejnych odsłonach relacji. Tak jak pisałem wcześniej, jest to model "zbiorowy". Co mam na myśli okaże się w trakcie.

Pozdrawiam

"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Spitfire mk.Vb     Spitfire mk.Vc     Spitfire mk.XVIe     PZL P.11c     JU-88D-1     B-239     P-40E     Jak-1b     P-47D-11     Spitfire LF.IX     Spitfire mk.Ia


Piotr Rowiński
Odpowiedz
#12
1. Powody wyboru tego akurat modelu są dla mnie całkowicie zrozumiałe ,ale zdecydowanie dla mnie te wszystkie Zera , Spity , Hurrasie , Mesie , Foczki ( no jedną to bezwzględnie muszę skleić jak tylko się pojawi w kartonie i z wiadomego wydawnictwa i wiadomo która , nie będę się powtarzał )  to tematy z lekka już oklepane nawet jak są opracowane przez takich zacnych projektantów i wydane przez równie zacne wydawnictwo .

2. Jeżeli chodzi o Zło to moje oczekiwania dotyczące nowych modeli ,które zaczną sklejać ( mowa jest o tylko 2 uczestnikach tego Składu ,oczywiście bez nicków  Cool ) były zbyt rozbudzone  :mrgreen: ,liczyłem na coś z podanego  przeze mnie zestawu ze względu na - patrz punkt 1 . Mówi się trudno może następnym razem będzie coś ciekawszego i mniej oklepanego .

3. Helldiver rzeczywiście nie grzeszy urodą ,ale zaliczam go do Korony Wyd. AH  Idea
Natomiast B-2 mógł na lata stać się modelem ,który byłby wyznacznikiem skali największej trudności opracowania i jakości wydania i trudności sklejania ,ale niestety tak się nie stało - wydawca chyba skupił się tylko na tym ,że to B-2 i jest po prostu wielki ,a mógłby to być rzeczywiście model WIELKI . Chyba nikt nie miał w planach wydanie takiego modelu ,wiem ,że kiedyś nad tym tematem pracował Z.Sajdak .

4. Wydaje mi się ,że poszedłeś tą drogą i jest to całkiem rozsądne podejście http://papirovemodelarstvi.cz/forum/view...97&start=0
Jeżeli chodzi o ilość egzemplarzy z których skleja się model to ja zdecydowanie preferuję sztuk RAZ ,bo wtedy jest większy pałer cokolwiek to znaczy  :mrgreen: - oczywiście liczy się efekt końcowy ,oby tylko nie trzeba było do uzyskania dobrego efektu  zakupić pół nakładu .

5. Ja tam zawsze lubię  zrobić audyt Cool stron plastikowców bo zawsze  można coś tam ciekawego zobaczyć co śmiało można wykorzystać w modelach kartonowych .

6. No to reasumujac czekamy na Mi-24 w polskim malowaniu i kolejne zdjęcia z budowy Spita ... i dobrze , że niezbyt często ,bo co za dużo Iza często szybko się znudzi i opatrzy .
Odpowiedz
#13
Oj tam musiałeś od razu zakładać relację, wiem, pamiętam...[Obrazek: 2gwizd.gif]
Na razie mam coś innego do roboty - ćwiczę mózg [Obrazek: 2glowawmur.gif] nie mniej pamiętam.
Swoją drogą to chyba jesteś pewny pasowania poszycia zewnętrznego do twoich przeróbek, chociaż z trzech egzemplarzy Spitfire'a to można zrobić...

...Wellingtona. [Obrazek: 2smiech.gif]
Odpowiedz
#14
Witam w kolejnym odcinku relacji.

Skoro kokpit jest rozpoczęty, trzeba iść dalej tym tropem i rozbudowywać go dalej. Jak do tej pory, powstało niewiele, co widać na zdjęciach. Ale jak pisałem, więcej było pracy przy komputerze, niż przy samym modelu w wersji papierowej.
Ostatnio skończyłem na sterownicy nożnej. Widać, że nie jest to jeszcze produkt finalny, ponieważ brakuje pedałów orczyka i paru innych drobiazgów. Po przeszukaniu materiałów jakie posiadam postanowiłem trochę te elementy zmienić. W wycinance przewidziane są pedały takie:

[Obrazek: 05totstatic001.jpg]

jednak na zdecydowanej większości zdjęć oraz filmów dokumentalnych, gdzie była ta wersja samolotu (mk.I i mk.II) pedały wyglądają inaczej:

[Obrazek: spit1pnport.jpg]

w związku z tym postanowiłem zrobić takie jak w wersji mk.I i mk.II. Widać również, że wykonałem prowadnice, gwint, oraz pokrętła regulujące odległość pedałów orczyka od pilota. Prowadnice wykonane zostały z igły lekarskiej. Ma to istotne znaczenie, ponieważ otwór wewnątrz niej ułatwi mi, w późniejszym etapie budowy, zainstalowanie mocowania cięgien sterownia sterem kierunku.

[Obrazek: 33354431.jpg]

[Obrazek: 76154189.jpg]

[Obrazek: 17488873.jpg]

[Obrazek: 14an.jpg]

kształty antypoślizgowe na wrędze oraz pedałach zostały wykonane z drutu miedzianego o średnicy 0,2mm. Na zdjęciach w dużym powiększeniu widać, że niezbyt równo je wkleiłem w pedałach orczyka, jednak po pomalowaniu i nadaniu śladów eksploatacji, nie będzie się to tak rzucać w oczy. Poza tym ten element ma 2mmX3mm, więc nie jest taki duży jak na zdjęciach.

Kolejnymi rzeczami jakie doszły do kokpitu były: dźwignia awaryjnego wypuszczania podwozia, główna dźwignia regulacji wychylenia podwozia, zbiornik na płyn do odlodzenia wiatrochronu, obudowa lampy pozycyjnej, dźwignia położenia klapy wylotu chłodnicy, podstawa drążka sterowniczego i popychacz, przełączniki poziomu paliwa itd. Widać, że wiele z tych elementów tak charakterystycznych dla tej wersji Spitfire, a doskonale widocznych w kabinie, w wycinance zostało po prostu pominiętych

[Obrazek: 33684089.jpg]

[Obrazek: 15aea.jpg]

[Obrazek: 72015896.jpg]

Orczyk jest w pozycji ustawienia steru kierunku w lewo, natomiast drążek sterowy od siebie, czyli ster wysokości będzie wisiał pod swoim ciężarem. Zawsze na to zwracam uwagę przy budowaniu zespołów sterowania.

Oprócz podłużnic w kabinie, które wzmacniały konstrukcję kadłuba, postanowiłem również wykonać nity. Początkowo chciałem to zrobić z papieru wycinanego igłą lekarską, jednak najmniejsza dostępna mi igła, wycinała kółeczka o zbyt dużej średnicy. Tutaj na ratunek przyszedł mi kontakt z Krzyśkiem Traczykiem, który na stronie http://www.modelarstworedukcyjne.pl buduje fantastyczny model Spitfire'a Erica Locka, z plastiku w skali 1:32. Polecił mi on kulki do lutowania mikroelementów o których dowiedział się od Wojtka Fajgi. Jestem im bardzo wdzięczny, bo to było to czego szukałem. Kulki te można kupić tu: http://allegro.pl/cyna-67226 , wystarczy w wyszukiwarce wpisać BGA. Rozmiary dostępne to od 0,25mm do 0,8mm, sprzedawane są w fiolkach po 5000-10000sztuk. Oczywiście należy szukać jak najtańszych, ja zapłaciłem około 14zł za fiolkę z 10000 sztuk. Te których użyłem, widać na zdjęciu. Rozmiary to 0,25mm i 0,35mm, przyklejane pojedynczo przy użyciu kleju BCG.

[Obrazek: 16axp.jpg]

[Obrazek: 16bq.jpg]

W ten sposób przednia część wnętrza kadłuba jest gotowa do malowania bazowym kolorem, jednak wcześniej trzeba wykonać to, co było za fotelem pilota. O tym już w kolejnej odsłonie.

Pozdrawiam
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Spitfire mk.Vb     Spitfire mk.Vc     Spitfire mk.XVIe     PZL P.11c     JU-88D-1     B-239     P-40E     Jak-1b     P-47D-11     Spitfire LF.IX     Spitfire mk.Ia


Piotr Rowiński
Odpowiedz
#15
Czysta przyjemność oglądania.  PDT_Armataz_01_34
Stawiasz poprzeczkę tak wysoko, że poczynania takich zwykłych sklejaczy jak ja wydają się zabawą dzieci...
Z drugiej strony Twoje podejście mobilizuje do większych wysiłków i za to chyba należą Ci się Piotrze podziękowania.

O kulkach BGA i ich zastosowaniach słyszałem z innych źródeł, choć przypuszczam, że światek modelarski jest tak mały, że prawdopodobnie pomysł pochodzi z tego samego źródła :mrgreen:

Jeżeli mógłbym coś zasugerować, to chyba tylko to, że dużo przyjemniej, a na pewno z większym zrozumieniem oglądałoby się Twoje zdjęcia gdybyś w jakiś sposób wyszczególnił co jest co. Nie każdy z nas jest ekspertem, nawet jeżeli mowa o Spitcie :mrgreen:
W ramach inspiracji: klik
Mam nadzieję, że nie proszę o za dużo :mrgreen:
Odpowiedz
#16
Heja rowin, prawdę mówiąc zdębiałem kiedy zobaczyłem co tu nam szykujesz. Chciałbym jednak zapytać jakie  są Twoje plany co do powiedzmy "karoserii" samolotu. Do tej pory, o ile się nie mylę rzecz jasna, Twoje "poprawki" dotyczyły jedynie kabiny. A teraz? Przy tak zawiłych i skomplikowanych modyfikacjach aż się prosi by z takim samym rozmachem zrobić resztę Smile Uchyl no wujek rąbka tajemnicy Smile

Pozdrawiam serdecznie
"Hope is the first step on road to disappointment"

"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"
Odpowiedz
#17
Witam

Tomku dzięki za zainteresowanie i komentarz. Powiem szczerze, że jak zaczynałem przygodę z modelowaniem i forami modelarskimi, to właśnie rzeczowe relacje były moimi ulubionymi. Staram się teraz prowadzić jak najbardziej czytelne i pomocne, może akurat się to komuś przyda, a przy okazji jest niezłą pamiątką z budowy modelu. Jak wiadomo nie wszystko będzie widoczne po złożeniu tego w całość, więc zawsze można wrócić do zdjęć z relacji!
Bardziej chciałbym mobilizować, chociaż stawianie wysoko poprzeczki rozwija nie tylko budującego, ale oglądającego również. Znam dobrze relacje Rutka, ma talent nie tylko do modelowania ale i prowadzenia raportu z prac. Ja niestety tak ładnie tego nie zrobiłem jak On, ale myślę, że to wystarczy.

[Obrazek: 15bgw.jpg]

1- popychacz sterownicy (odpowiedzialny za przenoszenie siły na ster wysokości);
2- obudowa lampy pozycyjnej;
3- regulator odległości pedału orczyka od pilota;
4- dźwignia regulująca otwarcie klapy wylotu chłodnicy;
5- podstawa drążka sterowniczego;
6- dźwignie regulacji zaworów paliwa;
7- dźwignia mechanizmu wysuwania podwozia;
8- zbiornik na płyn przeciwoblodzeniowy wiatrochronu;
9- nie wiem co to jest, ale nazywa się : "R.3002 destruction push buttons";
10- zbiornik sprężonego gazu, a pod nim dźwignia z zaworem, do awaryjnego wypuszczenia podwozia;
11- uchwyt na ręczną pompkę spryskiwacza wiatrochronu.

Sprudziu, "poprawki" to kabina, przedział radiowy, silnik, uzbrojenie w skrzydłach. Taki plan, a co z tego wyjdzie czas pokaże.

Pozdrawiam
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Spitfire mk.Vb     Spitfire mk.Vc     Spitfire mk.XVIe     PZL P.11c     JU-88D-1     B-239     P-40E     Jak-1b     P-47D-11     Spitfire LF.IX     Spitfire mk.Ia


Piotr Rowiński
Odpowiedz
#18
Witam.
Kulko-nity wyszły bardzo ładnie,czy przyklejałeś je czy tylko wciskałeś a potem surfacer?

Pozdrawiam.
Paweł O.
[Obrazek: logo_ProjGrup-1.jpg][
Odpowiedz
#19
(24-11-2011, 08:32)Paweł O link napisał(a):Witam.
Kulko-nity wyszły bardzo ładnie,czy przyklejałeś je czy tylko wciskałeś a potem surfacer?

Pozdrawiam.
Paweł O.

Paweł jest wyraźnie napisane w opisie. Trzeba tylko przeczytać.
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Spitfire mk.Vb     Spitfire mk.Vc     Spitfire mk.XVIe     PZL P.11c     JU-88D-1     B-239     P-40E     Jak-1b     P-47D-11     Spitfire LF.IX     Spitfire mk.Ia


Piotr Rowiński
Odpowiedz
#20
Co do kulek, to mogę polecić sklep internetowy DIOLUT (nie, nie mam z nim nic wspólnego) - na razie tam znalazłem najtaniej - 10 000 kulek po 9,99zł

http://diolut.pl/advanced_search_result....ki&x=0&y=0
Odpowiedz
#21
Teraz zupełnie inaczej się ogląda zdjęcia! Twój sposób prezentacji podzespołów jak najbardziej czytelny, nie mówiąc o tym że wszystko zmieściło się na jednym zdjęciu :mrgreen: .
Dzięki!

Poszperałem trochę i najwyraźniej R.3002 destruction push buttons służyły do detonacji IFF (Identification Friend or Foe) żeby system nie dostał się w ręce wroga w przypadku gdy pilot musiał opuścić samolot. Nie wiem na ile to potwierdzona informacja, bo aż tak głęboko mi się nie chciało grzebać, ale pod IFF znajdował się ładunek wybuchowy, który po jednoczesnym naciśnięciu obu przycisków na R.3002 z opóźnieniem eksplodował, dając pilotowi trochę czasu na wyskoczenie z samolotu lub ucieczkę gdy był zmuszony do lądowania na terytorium wroga. Same przyciski były zabezpieczone przykrywką pomalowaną na czerwono z białym napisem "Warning". Ten sam ładunek był tak zaprojektowany, że automatycznie eksplodował w przypadku kolizji/wstrząsku o odpowieniej sile.
Jak tu nie kochać historii w modelarstwie? :wink:
Odpowiedz
#22
Witam.
PDT_Armataz_01_04 nie doczytałem w rzeczy samej, zlały mi się BCG z BGA.
Tomku czy w Spicie Ia montowano już IFF, system radarowy ledwie obejmował wybrzeże kanału i część morza Północnego. Mnie się zawsze wydawało że system wdrożono dopiero od 1942 roku. Oczywiście mogę mieć luki w informacji.
Pozdrawiam.
Paweł O.
[Obrazek: logo_ProjGrup-1.jpg][
Odpowiedz
#23
(25-11-2011, 08:56)Paweł O link napisał(a):czy w Spicie Ia montowano już IFF, system radarowy ledwie obejmował wybrzeże kanału i część morza Północnego. Mnie się zawsze wydawało że system wdrożono dopiero od 1942 roku. Oczywiście mogę mieć luki w informacji.
To jest właśnie ten typ informacji, której nie chciało mi się odgrzebywać. Zwykle po takich poszukiwaniach jest więcej pytań niż odpowiedzi :wink:.
Co do IFF na podstawie tego arytkułu (Spitfire Mast and Aerials - patrz druga strona), do końca 1940 większość Spitfire'ów została wyposażona w Mk. I IFF. Czy automatycznie dostawały R3002 to już inna kwestia. Gdzieś w necie znalazłem info, od którego numeru seryjnego "detonatory" były montowane, ale jak powiedziałem więcej to bólu głowy może spowodować niż korzyści.

dodane później:
Sam IFF chyba też nie miał wiele wspólnego z systemem radarowym budowanym na ziemi. Dział po prostu na zasadzie radia wysyłając odpowiedni sygnał oznaczający, że samolot jest "przyjacielem" a nie wrogiem.

ps. nie jestem ekspertem w tej materii, ot wiem czego i jak szukać w necie .... jedna z zalet mojej profesji :mrgreen:
Odpowiedz
#24
Witam.
Aż przyjemnie poczytać, toś mnie waść zaskoczył dałbym sobie paznokcie poobcinać że IFF to system opierający się na radarze. Dziękuję za rozjaśnienie. PDT_Armataz_01_34

Pozdrawiam.
Paweł O.
[Obrazek: logo_ProjGrup-1.jpg][
Odpowiedz
#25
Dzięki Tomku i Pawle, lubię takie ciekawostki, a powiem szczerze, że o tym nie wiedziałem. Jedyne co to dodam takie małe sprostowanie do materiałów znalezionych przez Tomka. Wszystkie zdjęcia jakie widziałem ukazują tą pokrywkę w kolorze czarnym z czerwonym napisem dużymi literami DANGER. W tej wersji jaką ja buduję te przyciski już były, więc pewnie i cały system też już był instalowany.

Pozdrawiam
"Buduję miniaturowe 'repliki' samolotów, a nie kartonowe modele"

Spitfire mk.Vb     Spitfire mk.Vc     Spitfire mk.XVIe     PZL P.11c     JU-88D-1     B-239     P-40E     Jak-1b     P-47D-11     Spitfire LF.IX     Spitfire mk.Ia


Piotr Rowiński
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [R] Supermarine Spitfire mk.Vc (AH) - agresywny Vokes nad Maltą rowin 17 1,412 15-09-2019, 09:57
Ostatni post: Raven
  [R] Supermarine Spitfire mk.Vb (AH) - słynny Donald Janka Zumbacha rowin 19 2,254 09-09-2019, 08:27
Ostatni post: rowin
  [R] Supermarine Spitfire mk.XVIe (AH) - kroplowy Spit rowin 8 1,103 30-06-2019, 07:43
Ostatni post: rowin
  [G] Spitfire Vb - AH 1:33 Gonzo 10 1,840 01-02-2019, 06:40
Ostatni post: Cordel
  [R] Spitfire Ia KA 3/2010 Cordel 26 7,549 09-01-2017, 10:29
Ostatni post: Cordel
  [SzS] Spitfire LF.IX (AH) - RAF'owskie deja-vu rowin 102 23,042 10-03-2016, 10:47
Ostatni post: Cordel
  Spitfire VIII Alexeyl 9 2,515 16-02-2016, 07:58
Ostatni post: qn
  [SzS] SPITFIRE Vb [KA 1/2005] Przemek 12 4,513 21-09-2015, 09:45
Ostatni post: Raven
  Spitfire Mk Vb 1:33 A. Haliński 1/2005 - pierwszy w duecie Art 23 7,129 12-04-2015, 01:46
Ostatni post: Paweł O
  [R] Supermarine Seafang F.32 (Orlik nr 10) stachooo 12 3,037 29-03-2013, 11:59
Ostatni post: stachooo

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości