Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[R] Ciężki krążownik "ZARA" - WAK
#26
Na czwartej stronie tej relacji znajdziesz co nieco o malowaniu drutów plakatówkami, myślę że sposób może się sprawdzić również z temperami.
A poza tym to bardzo dobrze sobie z krążownikiem radzisz.  PDT_Armataz_01_34
"Duma mnie rozpiera jak groch jelita frontowego oficera"
Odpowiedz
#27
  Śrubki, widzę: lewoobrotowa i prawoobrotowa. Fajnie.
  Zawsze, o ile nie było zaznaczono, miałem dylemat, jak ustawić śruby takowe: obrotami do środka, czy obrotami na zewnątrz? Oczywista, przy biegu statku do przodu...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#28
Tuco dzięki i dzięki.
Myślę, że zaopatrzę się w "pomoce" z linku. Pewnie wykorzystam celem nauki do malowania elementów w modelu, ale na relingi zabraknie doświadczenia.

ZbiG a wiesz, że śrubki do zdjęcia ustawiłem chyba odwrotnie Smile, sam już nie wiem.
Samo sklejanie śrub to bajka, projektant nie dał wyboru, za co Jemu dzięki. Oczywiście o ile nie mamy problemu z literkami L i P.

Pozdrawiam, stawik
Wszyscy jesteśmy bardzo dojrzali dopóki ktoś nie przyniesie folii bąbelkowej.
Odpowiedz
#29
Jutro podam Ci numer farby jaką udało mi się dobrać do malowania druciarni. Najprawdopodobniej jest to Revell 43 ale na pewno podam jutro jak porównam przy świetle dziennym.

Poza tym miło patrzy się na Twoją pracę.

EDIT:
Potwierdzam że Revell matt 43 jest farbą na tyle zbliżoną do koloru wycinanki że nie rzuca się zbytnio w oczy. Przynajmniej moje.
Odpowiedz
#30
Dzięki ceva.

Byłem w sklepie, niestety nie było reveli. Kupiłem za to dwie pactry A41 i A42 oraz humbrol 128. W sklepie najbardziej zgrywało się to z kawałkiem zapasu. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu, ale to po weekendzie.

Wszystkim dzięki za pomoc.

Pozdrawiam, stawik
Wszyscy jesteśmy bardzo dojrzali dopóki ktoś nie przyniesie folii bąbelkowej.
Odpowiedz
#31
Witam,

w kolejnej odsłonie. Stało się niewiele, zlepiłem nadbudówkę.
Trudno się było spodziewać czegoś wielkiego, niestety w mojej ocenie wyszło kiepsko.
Obejrzałem efekty swojej pracy, poużalałem się nad sobą. Zapaliłem sześć, wypiłem dwa. Znów się poużalałem, wypiłem trzy, zapaliłem … sporo. Decyzja: kontynuuje relację.

Po dramatycznym wstępie czas na kilka zdjęć:
[Obrazek: 53d83e9989e03e5am.jpg][Obrazek: 4ea7e20d91f6e36em.jpg][Obrazek: c43ce55d8d368733m.jpg]

Z bliska:
[Obrazek: 375903c1d2439b93m.jpg][Obrazek: e550ff65b9da6d25m.jpg][Obrazek: e8f51b09d6dd775em.jpg]

Teraz króciutko o błędach (tylko i wyłącznie własnych):
- kiepsko mi się retuszuje,
- jeszcze gorzej docelowo skleja coś do czegoś (co najlepiej widać po przyklejeniu  nadbudówki do pokładu).

Próbuję wszystkich możliwych substancji klejących, od transparentnych do tych pomagających zapomnieć o rachunku za telefon. Z tych zapachowych, kupiłem wszystko co mogłem. Kicha, brak praktyki. Coś zawsze muszę s.. . Mam nadzieję, że się poprawi z czasem.
Zupełnie niepotrzebnie chwyciłem się na waloryzację klap, drzwi i luków. Ładnie to wygląda w zamyśle, po zrobieniu gorzej. Mimo wszystko spróbować było warto, kiedyś się przyda.

No i to by było na tyle. Jakieś sugestie, rady?

Pozdrawiam, stawik.
Wszyscy jesteśmy bardzo dojrzali dopóki ktoś nie przyniesie folii bąbelkowej.
Odpowiedz
#32
E tam, nie ma co narzekać. Ćwiczyć sobie i cieszyć się z budowy.
Jeżeli coś mogę... Staraj się kilka razy pasować podzespoły do siebie. Lekko podszlifować, pogładzić, przełożyć na sucho, aby pasowały bez szczelin, wówczas dopiero przyklejaj.

Klejów Ci u nas jest cała gama, ale tak naprawdę tylko 2 czyli 3 tzn.: BCG do krawędzi i polimerowy/butapren do większych powierzchni płaskich.

Retusz najlepiej wykonywać akrylami. Polecam Valejo nie tylko ze względu na jakość farb ale bardzo przyjazny podajnik z dzióbkiem, co umożliwia wyciśnięcie nawet pół kropli. Mieszasz ją z odrobiną wody i niewielką ilość nakładasz pędzelkiem na krawędzie. Szybko wysycha.

Mniej marudź, ale fakt, 2 albo 3 po kolei nieraz sprawę załatwią  :-D
"BISMARCK": http://www.konradus.com/forum/read.php?f...r=0&page=5
Zbudowałem: Spitfire Vb http://www.papermodels.pl/index.php?topic=14011.0 Spitfire Vb; Me-109 A4; FW 190 A4; Hurricane; Mustang i V-1; P-38 G
Odpowiedz
#33
Też myślę, że wyszło lepiej niż marudzisz. Tak więc klej dalej bo idzie Ci nieźle.
Co do farb, to ja "podwędziłem" farbki mojej córki (takie za 5zł). Do retuszu małych części
wystarczają w zupełnośći.
Trzy pierścienie dla królów elfów... 
[Obrazek: 76697451_433852250849103_969292127781519...e=5E4111DD]
Odpowiedz
#34
Wypiłem 3, zapaliłem 0. Rzuciłem palenie z 8 lat temu. Albo 6, nie pamiętam. Z dnia na dzień. Wstałem, stwierdziłem "od dzisiaj nie palę" i sie udało. Co do modelu- jest dobrze. Nawet bardzo. Jeśli Cię dopadnie klejowcowa depresja- pooglądaj sobie relacje okrętowe. Na serio. Pooglądaj, poczytaj. Wyciągniesz dwa wnioski. Jeden- są mistrzowie. Są. Fuckt niezaprzeczalny. Sporo jeszcze wody w klozecie upłynie, zanim im dorównasz. Ja też. Sporo H2O. Ale są też relacje, które mnie utwierdzają w przeświadczeniu, że jednak nie lepię aż tak źle. Że jednak coś potrafię. Ament. Wypiłem 3 mocne browary, mam nadzieję, że się dość jasno wyraziłem. Jest dobrze. Klej, bo do tej łajby mam sentyment. Chciałbym zobaczyć jej galerię. Pozdro milion.
Odpowiedz
#35
A ja nigdy nie paliłem i nie zapalę ... Alkoholu tez nie biorę bo mi to nie potrzebne...
Tym bardziej gdy się trenuje kolarstwo wyczynowe.
Polecam tą formę sprawności ruchowej.
W budowie: ..... ..... ....
[b]Zbudowane

Roweromaniak : https://www.youtube.com/watch?v=jKyWii8RxqA
Odpowiedz
#36
Po pierwszych zdaniach Twojego wpisu myślałem, że jakaś miazga wyszła ale naprawdę nie wygląda to tak źle jak opisujesz.
Jeden fakt jest niezaprzeczalny - najbardziej krytyczne jest zawsze oko budującego i zawsze coś nie będzie pasować. -z tym to już trzeba się pogodzić i kleić dalejSmile

Na tę chwilę wszystko Ci się rzuca w oczy (szczególnie w takim makro) bo tylko nadbudówkę widać, ale jak dojdą detale to całość nabierze innego wymiaru. Zwrócę tylko uwagę na retusz drzwi bo gdzieniegdzie przebija biały kolor. Tempery mają ten plus, że jakieś przykładowe maźnięcie kolorem można łatwo wodą/śliną zmyć.

Klej dalej, motywujesz do pracy bo mi gdzieś wena uciekła i franca wrócić nie chce.
Odpowiedz
#37
Ogólnie: więcej marudzenia nie będzie.

Art możesz, możesz. Pasuję elementy na sucho i jak widać za bardzo wspomagam się w tym palcem. Słowo harcerza, że nie przykleję już nic co samo nie dolegnie.
Do retuszu na dzień dzisiejszy pozostanę przy temperach. Myślę, że tu brak praktyki i nowe farby nic nie zmienią.

Japończyk mam też plakatówki Big Grin. No i szło mi jeszcze gorzej niż temperami.

vansen coś w tym jest. Z tym, że u mnie działa to zupełnie odwrotnie ;D. Koniec z relacjami w chwilach zwątpienia.

seb545 oj tam, oj tam. Szacunek za wyczynową formę kolarstwa. Osobiście śmigam po duktach, ale mam świadomość z czym się je Twoją zajawkę.

yogi masz rację w całej rozciągłości i mam nadzieję, że się nie mylisz Smile.

Dzięki. Idę praktykować.

Pozdrawiam, stawik.
Wszyscy jesteśmy bardzo dojrzali dopóki ktoś nie przyniesie folii bąbelkowej.
Odpowiedz
#38
Witam,

Czy relacja będzie kontynuowana ? Całkiem fajnie się zapowiadało ?
Odpowiedz
#39
Jakieś 6 lat temu powiedziałem, że marudzenia więcej nie będzie. Nie będzie, obiecuję. Potrzebuję jednakowoż pomocy.
Model przeleżał kilka lat, 4 lata dobrze zabezpieczony, później straciłem kontrolę - kolejne remonty, itp, itd.

Tu pytanie.

Jeśli całość była dwukrotnie caponowana, czy mogę model oczyścić wodą, ew. innym detergentem.
Dżemu i powideł na nim nie ma, jednak pokłady mam wrażenie troszkę porósł kurz. Czas też zrobił swoje.

Ktoś, coś?
Wszyscy jesteśmy bardzo dojrzali dopóki ktoś nie przyniesie folii bąbelkowej.
Odpowiedz
#40
Z wodą raczej bym nie probował... zawszeć co woda, to woda! Takie zarośnęte kurzem starożytne modeliki czyszczę najpierw dobrze na sucho, a następnie - bardzo delikatnie, patyczkami z watką (do uszu?) - benzyną ekstrakcyjną, która w reakcję zes kaponem nie wchodzi. Oczywiście - waciki są tylko LEKKO ZWILŻONE benzynką... Gdzie zaś nie dochodzi wacik, tam sięgam (również zwilżonym benzynką!) pędzelkiem.
  Zalecenie: - nie pić benzynki. Raczej DOBRE piwko. WARZONE, a nie produkowane.  
  Powodzenia.
                    - ZbiG -
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#41
ZbiG dzięki za radę i ostrzeżenie zarazem Smile.
Wszyscy jesteśmy bardzo dojrzali dopóki ktoś nie przyniesie folii bąbelkowej.
Odpowiedz
#42
W kwestii piwa?
  Po piwie PRODUKOWANYM (to z wielkich tzw "browarów") sraczka bierze mię niemożebna. Aliści piwko WARZONE pijam ze smakiem czasami i takie piwko nie szkodzi mi otóż.
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#43
ZbiG:
- rada - nie używaj wody,
- ostrzeżenie - nie pij benzyny,
ot za te rady dzięki Smile.

Co do piwka i lubię spożywam. Szczególnie polecam piwo "KŁOS" moim zdaniem najlepsze jakie można zakupić i jest dostępne częściej niż raz na pięć lat.
Drugi typ, to: "ROSANKE" piwko, które onegnaj wygrało jakiś tam konkurs piw (o ile się nie mylę było to piwo ważone w okresie letnim i wczesnojesiennym na ziemiach zaboru pruskiego, podawano je żniwiarzom i był to jedyny dostępny w pracy alkohol). Jest (u mnie w mieście) taka sama szansa na jego trafienie jak, nie przymierzając, na wizytę Papieża.

Co do modelu. Mozolnie czyszczę i już dziś wiem, że to już nigdy nie będzie "to". Mimo wszystko model zostanie ukończony Smile
Wszyscy jesteśmy bardzo dojrzali dopóki ktoś nie przyniesie folii bąbelkowej.
Odpowiedz
#44
Świetnie odbita piłeczka! Aliuzju poniał. I -  doceniam. Trudno w dzisiejszych czasach trafić na człeka z tak finezyjnym poczuciem humoru...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [Relacja - Nieskończona] Francuski krążownik d`Entrecasteaux MrAlienn 8 2,387 22-02-2012, 11:42
Ostatni post: MrAlienn

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości