Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
CZY MODELARSTWO KARTONOWE SIĘ KOŃCZY?
#26
A ja podchodzę do ceny tych dodatków trochę inaczej. Do samolotów to nie jest jakaś zawrotna kwota, do okrętów już znaczna. No ale przy współczesnej ich detalizacji ile czasu taki okręt trzeba sklejać. A tak przy i tak ograniczonych zasobach czasowych mam szansę tą pracę przyśpieszyć. Mówię to z pozycji człowieka pracującego. Młodzież nie ma własnej kasy, ale za to dysponuje czasem w znacznie większym wymiarze. Tak więc w jednym i drugim przypadku ten koszt przeliczony na czas budowy modelu i tak wychodzi niewielki. Zaś kolekcjonerom dodatki potrzebne nie są.
Odpowiedz
#27
Masz racje przyspieszają prace i ułatwiają bardzo. Ja tylko mówię z punktu widzenia kosztów na jakie się przekłada. Bo problem istnieje taki, że tak jak ja np nie jestem zaawansowanym modelarzem. I wydać 20-25 zł na wręgi wycinane laserowo przy nie pewności jak mi sie sklei model (a przy złym wykonaniu strata wynosi mnie już 40-50 zł), wiec za tą kwotę 20 jestem wstanie kupić drugi model.
Jak sam stwierdziłeś do okrętów są drogie wydać przykładowo 80 zł do pancernika to trzeba sie dobrze zastanowić natomiast jeśli cena tych dodatków kosztował by 25-35 zł już jest łatwiej podjąć decyzje o kupnie :wink:
Im trudniejsza jest walka, tym większe będzie zwycięstwo!
"w życiu jest dobrze, gdy jest dobrze i nie dobrze, bo gdy jest tylko dobrze to niedobrze"
Krytykować może każdy głupiec. I wielu z nich tak robi.
Odpowiedz
#28
Owszem jak się nie ma doświadczenia na tyle, że miało by się model porzucić w połowie to lepiej dodatków nie kupować. Tym bardziej, że jak słyszałem nie zawsze są dobrze wykonane.
Jednym słowem nie mam pieniędzy lub mam obawy to ich nie kupuje i jadę na piechotę z wycinanki. Jestem już trochę obyty z modelarstwem i lepiej lub gorzej model skleję i do tego stać mnie to dodatki kupuje. Błędne jest bowiem mniemanie, że ich posiadanie zapewni doskonały wygląd modelu bez wprawy manualnej która trzeba sobie wypracować.
Tak jak mówiłem one maja tylko zaoszczędzić mi czas nie wyręczą mnie w budowie modelu.
Odpowiedz
#29
W przypadku niektórych dodatków są one nawet trudniejsze do wykonania, niż oryginały z wycinanki, np fotrawione Boforsy, czy Oerlikony. Trzeba wtedy blaszki formować, zwijać (podstawy Oerlikonów) giąć, sklejać, a następnie całość malować. Oczywiście takie zestawy w przypadku modelu pancernika to kwota astronomiczna i lepiej sobie podarować. Warto zaopatrzyć się jeśli już w toczone lufy, fototrawione radary, szczególnie radary dalmierzy, czy laserowo wycinane pontony z fotrawionym grettingiem. To wszystko oczywiście można kupić wtedy, gdy model pancernika jest znacznie w budowie zaawansowany, tzn gotowy kadłub z zasadniczymi nadbudówkami. Wtedy widzimy, czy warto zainwestować jeszcze w model.
[Obrazek: thumb_90_29_06_18_1_45_27.png]
Odpowiedz
#30
Panowie lata miją a jak wy sądzicie? Czy kartoniastwo umiera? Moim zdaniem nie jest wiele magików zresztą jadę na pokazy z żoną, znajomymi i zawsze ciągnie ich do kartonu ale to może z nami coś nie tak?
Odpowiedz
#31
Prowadzę zajęcia modelarskie w szkole dla dzieciaków. Z obserwacji powiem że 99% uczestników zajęć preferuje modele plastikowe. Modele plastikowe oferują to co jest teraz bardzo popularne czyli szybko i do celu. Prosty model plastikowy to ok.30-40 min pracy dla początkującego i gotowe. Prosty model kartonowy to już ok. godziny pracy. Dodatkowo sama technologia obróbki papieru ( poprawne trzymanie nożyczek lub samo wycinanie ) jest dla dzisiejszej młodzieży nieraz wyzwaniem porównywalnym z wejściem na Mount Everest.
Może trochę demonizuję ale widzę że większość dzieciaczków z moich zajęć ( 12 - 16 lat ) przechodzi na modelarstwo plastikowe.
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#32
Może i ja swoje trzy grosze wtrącę. Moim zdaniem za mało jest informacji w czasopismach jak sklejać model, nie zawsze rysunki to odzwierciedlają.
Pamiętam Małego Modelarza tak było to więcej opisane jaka kolejnośc jak kleić po kolei. Dlatego wiele dzieciaków się zniechęca bo nie wie co dalej robić jak sklei szkielet.
Odpowiedz
#33
Widać temat wypłynął ale cały czas jest na czasie.
Odpowiedz
#34
(23-06-2019, 07:09)btomko napisał(a): ...Pamiętam   Małego Modelarza tak było to więcej opisane jaka kolejnośc jak kleić po kolei. Dlatego wiele dzieciaków się zniechęca bo nie wie co dalej robić jak sklei szkielet...
Poza tym przy wielu modelach wyjaśniano „przy okazji” budowę pierwowzoru, np. „część 11P – prawa lotka”itp.
Pozdrawiam
Henryk
Odpowiedz
#35
Proponuję stanąć przy modelach kartonowych na wystawach i posłuchać oglądających modele kartonowe. Wiele osób jest zdziwiona poziomem wykonania i oprawą graficzną modeli. Często rodzice mówią dzieciom ,że "karton" nie jest tak plastycznym materiałem jak plastik itp. Wink Aktualnie liczy się hobby szybkie i przyjemnie bez wysiłku. Sami zachęcamy dzieci do oglądania TV i używania tel/komp/konsol. Dzieci nas obserwują i naśladują. ps. modelarstwo kartonowe miało już kilka lat temu upaść. Patrząc na obecnie wydawane modele można stwierdzić ,że zmniejszyły się tylko nakłady wydawanych modeli. A twardy elektorat dalej klei po cichu.
Tylko coraz częściej przenosi się z prezentacją swoich prac z forum na FaceBooka Wink
Odpowiedz
#36
Ale Elektorat się starzeje , a nowego narybku coraz mniej :-(  Dzisiejsze modele stają coraz bardziej skomplikowane , wydawcy prześcigają się w modelach coraz bardziej detalizowanych , elementy fototrawione , toczone czy cięte laserem to już norma. Większość początkujących z jakimi się ostatnio zetknąłem wybierało wydawnictwa które świetnie się promują ( kolorowa i ciekawa okładka , ciekawa tematyka ) . I bardzo szybko się zniechęcali bo skromna instrukcja pisana , ogromna ilość rysunków i rzutów oraz skomplikowana konstrukcja  były barierami nie do przeskoczenia. Na zajęciach miałem przyjemność gościć ojców z synami którzy razem próbowali i nic z tego nie wychodziło . Z reguły dziecko szybko się poddawało i chwytało za model plastikowy.
Warsztaty dla początkujących , alternatywa spędzania wolnego czasu , powiązanie tematyki gier WOT , WOWS ( sporo dzieciaków kojarzy lub grywa w nie ) z modelami kartonowymi. Nie mówię tu o czymś trudnym ale proste modele firmy WEKTOR , jakieś drukowane ze stron jako darmowe itp...

Może to byłby sposób ale ... właśnie ale czy byli by chętni do prowadzenia tych zajęć i gdzie je prowadzić . Ja posiadam komfortową sytuację bo mogę u siebie w szkole i to też w soboty lub niedziele.
[Obrazek: 3001_30_06_20_1_44_47.jpeg]
Odpowiedz
#37
Odgrzewany znów temat.
Raz miałem w okresie dzieciaka jeden model plastikowy samolotu oraz dostałem model statku, tylko dwie połówki były źle zlane i nic z tego wyszło. wada firmowa. Mogę tylko jedno powiedzieć, jeśli chodzi o plastik i papier. Nigdy, ale to nigdy mnie ciągnęło do plastiku. Nie wiem czemu, po prostu wolałem karton. Może z racji, że plastik trzeba było odpowiednią formą malować, a jako dzieciak żadnych zdolności i osobę trzeba było, która to za mnie wtedy zrobi.
Plastiki były droższe od MM. Pamiętam, że MM pod koniec przekroczył prób 10 zeta. Oprócz tego, do modelarstwa kartonowego wtedy w latach 90, wystarczyły nożyczki, klej butapren, tekturka była znacznie dostępniejsza i fajniejsza z różnych odzysków, niż teraz oraz papier ścierny i to wszystko.
I jakoś karton wydawał mi się taki "przyjemniejszy" od plastiku. Sam fakt, że się skleiło tylko gotowe elementy w plastiku, po wycięciu i oszlifowaniu sprawiał, też mniejszą satysfakcje i zadowolenie, a wtedy byłem dzieciakiem mającym od 9/10 lat do 14 coś lat.
Nwm jaka jest teraz sytuacja. W sklepach, gdzie jest makulatura próżno szukać modeli. W ostatnim kiosku 10 lat temu widziałem stare egzemplarze MM i posucha wielka. Mieszkam w 8 tysięcznej miejscowości, to ciężko o typowy sklep dla modelarzy. Raz rodzice, gdy chodziłem podstawówki kupili w łodzi model Zamku Wawelskiego Big Grin
A tak w ogóle nie bywam w żadnych sklepach, zresztą sam dopiero wróciłem do tego hobby.

Faktem jest, że brakuje prostych modeli kartonowych, bo nawet ten co robię, to jest z moimi starymi zdolnościami półka wyżej z trudnością itd. Brakuje też więcej rysunków. Miałem trudności z paroma elementami. Co za problem dołożyć jedną stronę i opis i rysunki więcej? Ja bym kupił, gdyby opisy były nawet na papierze szarym Big Grin Cool A by tego było więcej jak zrobić i koszty mniejsze. Dziś efektywności i WOW musi być i w to każdym elemencie życia.

Gry mnie znudziły, imprez żadnych od samego początku, 30 lat. Jestem typowym introwertykiem, domatorem, który lubi coś porobić w domu i się rozwijać w czymś, od chlania i rzygania pod krzakami i robienia głupot. Muzyka, książki, gry, teraz powrót do modeli, mangi oraz będąc od roku na wsi: rośliny, warzywa, sad oraz kiedyś ziołowe rzeczy, ziołolecznictwo itd Cool zaznajomić się, edukować w tym itd. może i kiedyś z ojcem pszczoły.

Ja to się dziwię tej młodzieży. Dla mnie to co robią jest.... nuuuudneee... Big Grin Dodgy
Odpowiedz
#38
(03-09-2020, 12:40)Wiatr1000 napisał(a): Gry mnie znudziły, imprez żadnych od samego początku, 30 lat. Jestem typowym introwertykiem, domatorem, który lubi coś porobić w domu i się rozwijać w czymś, od chlania i rzygania pod krzakami i robienia głupot. Muzyka, książki, gry, teraz powrót do modeli, mangi oraz będąc od roku na wsi: rośliny, warzywa, sad oraz kiedyś ziołowe rzeczy, ziołolecznictwo itd Cool zaznajomić się, edukować w tym itd. może i kiedyś z ojcem pszczoły.

Sądząc po opisie jesteś doskonałym materiałem na bywalca konkursów modelarskich. Tylko nad podkreśleniem trzeba będzie popracować Big Grin Wink
Odpowiedz
#39
Jak widać po dacie wpisu i to że ludki pokazują swoje modele to modelarstwo kartonowe ma się całkiem dobrze.
Odpowiedz
#40
Możliwe, że tak, tylko ile osób przybyło w okresie, gdy forum powstało i zostało przy tym, a ile osób teraz przybyło i wiekowo jak się rozkłada. Już jedna osoba na bank jest młoda i wróciła, ze mną zamieszcza relacje, a reszta?
Modelarstwo te 10-15 lat temu a nawet 20 było jedną z niewielu hobby w kraju. Dzieciaki miały zajęcie, gdy innych nie było. Teraz się robi takie "exlusive", mniej dla mas, a dla wysublimowanego grona. Czas pokaże ilu będzie z młodych i pozostanie i czy to się rozwinie.
Ironią jest, że w czasach, gdy jest możliwość by było więcej wydawnictw niknie duży popyt i podaż na klejenie modli, a w czasach ograniczonych przez władzę, to praktycznie każdy by prawie robił, gdy mógł robić Wink
Odpowiedz
#41
Ma sie dobrze, ale kiedys była większa moda na to - nawet w gazetkach dawali jakieś modeli.
Odpowiedz
#42
w misiu np. ;-)
Odpowiedz
#43
Przytuliłbym dziś takiego Misia :-)
Pozdrawiam!
Jan Olfan
Odpowiedz
#44
Kiedyś jak było nic, to nie było niczego. Teraz mamy setki różnych hobby, kto co zechce i na co mu kasa pozwala. Więc i obecny modelarz, to nie osoba z przypadku, która ulepia bo i tak nie ma co robić, a co za tem idzie produkt też bardziej wyspecjalizowany pod kątem entuzjastów/fanatyków. hehe Nie widze w tym nic złego.
Jedyny problem w mojej ocenie, to kłopoty z offsetowymi nakładami. Wydawcy pewnie balansują na granicy opłacalności aby choć wyjść na zero i to jest poważna wada skromnej małej populacji odbiorców. Dobrze, że są jeszcze kolekcjonerzy, co niekoniecznie potną, ale przynajmniej kupią: ]

Ale co się stało z takim wydawnictwem Haliński? dlaczego nie wydaje, czyżby dobiegli do kresu swych sił?
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak inni reagują na słowo "modelarstwo" :) raziel79 53 10,343 15-12-2015, 01:47
Ostatni post: Guciu
  [Pytanie do sklejaczy żaglowców] Elementy zdobnicze żaglowców - modele kartonowe SZKUTNIK 6 3,582 13-11-2011, 11:40
Ostatni post: Patryk.K
  Modele kartonowe... ale jakie? Marek P. 47 14,147 13-11-2009, 06:09
Ostatni post: Raduss
  Sturmtiger "Rewelacje Kartonowe"- ktoś zna? radek 8 4,864 27-03-2008, 05:14
Ostatni post: Piter

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości