Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
WYBIJANIE NITÓW
#1
Siemanko!
Obiecałem Gackowi ten temat ale mam nadzieję, że wielu z Was (zwłaszcza młodszym) się to jakoś, gdzieś, kiedyś, przyda :wink:

Tak więc na początek należy się zaopatrzyć w igły do wybijania (najprzydatniejsze są 0,8 i 0,9mm) oraz igły do wypychania gotowych nitów (np:0,45 zresztą jakie kto woli, byle się mieściły w tych grubszych bez problemu)do tego przydatna jest duża strzykawka( na tyle duża, żeby się wygodnie trzymało ją w garści)

Przykładowo zaprezentuję wam tą technikę z igłami 0,45 i 0,9mm

Igłę do wybijania należy obciąć mniej więcej tak:
[Obrazek: 34855c60d2f21d35m.jpg]
następnie kawałek z obsadką należy zeszlifować drobnym papierem ściernym tak, aby na obwodzie był naostrzony i niepostrzępiony.
tu już macie gotową do użycia "dziurownicę" :
[Obrazek: fbc5e83dd89b29a5m.jpg]
Teraz wystarczy trzymając strzykawkę "małpim chwytem" wybijać/wyciskać nity z arkusza:
[Obrazek: f2621237d73dcb4dm.jpg]

Ważne przy tym jest, aby jednorazowo nie nawybijać ich za dużo bo się "dziurownica zapcha i koniec...
Na różnych forach spotykałem się z poradami aby nie wybijać jednorazowo więcej niż 5 sztuk..... nic bardziej mylnego!!! ( w ten sposób chcąc wynitować 7TP lub Vickersa dwuwieżowego spędził bym połowę życia przy "dziurownicy"! :ble: )

I tu Pojawia się rola strzykawki :mrgreen:

Ja wybijam jednorazowo po 20 sztuk wykorzystując jako "wspomagacz" podciśnienie wytwarzane wewnątrz wyżej wymienionej....
Wygląda to tak, że igiełkę do wypychania należy spreparować zaginając jej czubek do wewnątrz.
Chyba tu trochę widać o co chodzi:
[Obrazek: 1ce9c9819b3baa7fm.jpg]
I jak już nawybijamy tych nitów należy je wepchnąć do strzykawki, (żeby się po warsztacie nie plątały) w tym celu naciągamy tłok i bez dodatkowego wysiłku wpychamy nity do środka:
[Obrazek: 3d5972bd38561e96m.jpg]
Przy zastosowaniu odpowiednio dużej strzykawki, wybijając po 4-5 sztuk jednorazowo może się zdarzyć, że przy naciąganiu tłoka nity same wpadają inside. Osiągnąć to można również przy większych ilościach 20-50szt. jednorazowo, przy wyciskaniu wykonując "dziurownicą" delikatnie ruchy okrężne wokół osi pionowej :roll:
Ja tej metody jednak nie polecam, gdyż tak wykonane nity są z reguły nierówne i postrzępione.
Tą metodą naprodukowałem tyle:
[Obrazek: f3ca415349466bc4m.jpg]
nitów w ciągu 20 minut....

Pierwszym sposobem trwało to dłużej troszkie, ale taki był efekt 2,5 godzinnej pracy:
[Obrazek: cef926ab4cc4d343m.jpg][Obrazek: c32a1716e436fc09m.jpg]
[Obrazek: 555579cac4193898m.jpg]
Na tym ostatnim zdjęciu jest około połowy produkcji, resztą okleiłem 4TP, Forda Tfc i coś jeszcze ale o tym kiedy indziej....
I to tyle w tym temacie.
Miłego wybijania :wink:
Odpowiedz
#2
Mam dwa pytanka...

czym najlepiej obciac igłę aby własnie nie zamknęła wylotu oraz sie nie pwoyginała...

z ilu mm tekturki wycinać najlepiej nity??

Pozdrawiam
Ukończone:    Mi-2  /  Pantera G  /  T-34|85  /  Ba-64  /  KW-1  /  Su-100
Odpowiedz
#3
czym przeciołeś igłe ze ci sie na końcach nie spłaszczyła?
Odpowiedz
#4
Sorki Panowie, zapomniałem najważniejszego :oops:
Otóż igłę najlepiej ciąć nożem do tapet w taki sposób,że się kładzie igłę na krawędzi stołu, w miejscu cięcia przyciska się ostrze noża i obkręca kilkakrotnie igłę trzymając za obsadkę:
[Obrazek: 69f1a718b5ceb813m.jpg]
Jak już się uda na obwodzie igły naciąć rowek, wystarczy złapać igłę kombinerkami i wyłamać zaginając w miejscu cięcia na rożne strony:
[Obrazek: 7245652a05ac449em.jpg]

Gacek grubość musisz sobie sam wybrać optymalną, ja używam do tego marginesów z małego modelarza :wink:
Odpowiedz
#5
Jaroslav wielkie dzięki za świetny poradnik ;]. Dla początkującego modelarza (jakim jestem ;p) to manna z nieba ^^.

btw. a jak sie retuszuje takie maleństwa :>? Bardzo mnie to ciekawi ;p.
Odpowiedz
#6
Cóż?.... szczerze to nie wiem bo nigdy ich nie retuszowałem (swoje modele maluję bez wyjątku) gdzieś kiedyś czytałem na innym forum, że delikwent po prostu zanurzał je w kropli lekko rozcieńczonej Pactry ale czy to zda egzamin to Ci nie powiem bo naprawdę nie mam pojęcia :oops: Confusedad:
Odpowiedz
#7
Jaroslav jak na razie jestem na etapie retuszu plakatówkami ;p. choć myślę nad akrylami bo plakatówki lubią sie rozmazać ;/ . Na malowanie jeszcze nie mam odwagi ;p ani umiejętności. Co do topienia ich całkiem niezły pomysł. Ciekawe jak sie to ma w praktyce ;p.
Odpowiedz
#8
Jak byś miał ochotę poeksperymentować to wrzuć tu proszę swoje uwagi i wnioski, zawsze to komuś może się przydać :wink:
Odpowiedz
#9
Metal_MAN, do malowania nie jest potrzebna odwaga ani wybitne umiejętności. Farbka kosztuje oło 5zł wiec to nie jest wielki wydatek. Najważniejsze to kupiś pedzelek fajny bo takim zwykłym to nie pomalujesz za dużo (kosztuje od 5zł i taki tez jest dobry)...
Jeśli sie boisz że coś Ci nie pójdzie to nic sie nie stanie, wyschnie i pomalujesz jeszcze razSmile
Ja mojego teciaka malowałem 4 razy w 3 kolorach i sie nauczyłem jak malować, nie ma sie czego bać i namawiam do eksperymentowania bo inaczej sie nie nauczyszSmile

Pozdrawiam i liczę na jakąś relacje na forumSmile
Odpowiedz
#10
Mam pytanie odnośnie malowania modeli. Bo widze że został tu poruszony temat malowania. Jeśli je pomalujemy model to jednoczesnie zostanie zamalowany nadruk. Czy wy malując model jakoś zabespieczacie te nadruki?
Odpowiedz
#11
Dodam kilka swoich ulepszeń :
Ucinam igłę kombinerkami potem wpycham w nią igłę o mniejszej średnicy i obracając przygniatam kombinerkami szerszą do węższej. Daje to efekt identyczny do ucinania nożem do tapet przy czym nie tępimy go [;
Aha i nity wpycham do strzykawki rozłożonym spinaczem biurowym ,bo igłą czasem się niszczą.

Mam nadzieje ,że pomogłem.

Pozdrawiam.
Odpowiedz
#12
sajmonvip, maskowanie nadruków nie zdaje egzaminu, bo nie farbka ma zwykle minimalnie inny odcien niż karton, na kantach przy retuszu nie widać tego, ale jeśli jest to element na środku jakiejś płaskiej powierzchni to od razu bedzie to widać... Ja po prostu te elemetnty które zamaluje, dorabiam na podstawie fotek. Od biedy można namalować to jeszcze cienkim pisakiem do CD ale wydaje sie że to za szczęśliwe wyjście nie jest...
Odpowiedz
#13
Ja proponuję skserować model zanim zaczniesz kleić, i po pomalowaniu z kserówek zrobić szablony do odtworzenia numerów, znaków etc.
-------------------------------------------------------
ONLY SKYDIVERS KNOW WHY THE BIRDS SING
-------------------------------------------------------
Odpowiedz
#14
Witam!
Mam małe pytanko odnośnie czołgu 7 TP - czy płyty pancerne były montowane za pomocą nitów,czy śrub? Jak śrub to czy ich łepek był "sklepany" (jak nit) czy standardowy?

Pozdrawiam.
[Obrazek: bdb1fc6f5eca9920.png]
Odpowiedz
#15
Skręcany na śruby o stożkowych łbach.
http://www.odkrywca.pl/forum_pics/picsforum21/rbki1.jpg
Odpowiedz
#16
Macie jakiś pomysł na odtworzenie takiego łba stożkowego ? Bo ja chce obciąć parę gwożdzi i powklejać takie ,,stożki" do modelu .
[Obrazek: thumb_115_03_01_19_10_24_59.jpeg]Cytryniak jest bogiem,hydro nałogiem,turbo zabawą,komfort podstawą.
Odpowiedz
#17
intensywnie nad tym myśle w kontekście TK-Sa i wydaje mi się że tylko zrobienie modelu z tworzywa, potem odcisk w modelinie i rozgrzane ramki po modelach lub odlew żywiczny Smile
Odpowiedz
#18
A może odrobinę zeszlifowane groty wykałaczek będą dobre?
"Duma mnie rozpiera jak groch jelita frontowego oficera"
Odpowiedz
#19
wszystko fajnie ale odpada gdy masz trzycyfrową ilość takich śrub do zrobienia ;-)
Odpowiedz
#20
No tak...faktycznie. :grin:
"Duma mnie rozpiera jak groch jelita frontowego oficera"
Odpowiedz
#21
Panowie ale przy łbach z modeliny tudzież żywicy było by też sporo roboty przy obróbce... moim zdaniem najlepiej się cyna nadaje....
pozdroo
Odpowiedz
#22
próbowałem wykonać nity tą metodą i wszystkie blokowały mi się w igle , może dlatego że wybijałem z pomalowanej tektury na kolor kamuflażu.

Zniszczyłem trzy igły i nic, chłopaki proszę o jakaś poradę
Na warsztacie: Nysa 522 "Milicja"
Ukończone:Mi-28 HOVOC | Samochód Pancerny - wz.29   |  Ba-64T-40

Nieukończone:
Odpowiedz
#23
mocno się blokują?? bo ja używam dwóch igieł. Jedną (grubszą - 1,2mm) wybijam nit, a drugą (0,7 - 0,8 - nie pamiętam) przetykam co 5-6 nitów tą grubszą. Oczywiście wkładając zeszlifowaną (nie ostrą) igłe od strony plastikowej końcówki w tą grubszą.
Odpowiedz
#24
jeśli chodzi o mocowanie pancerza do naszego sprzętu przed wojną to był on mocowany na śruby. Miały one łeb w kształcie zblizonym do graniastosłupa. Mam fotki i moge podesłać (bo nie wiem jak się tu dodaje fotki- jestem nowy)

PZDR
Wiking,
Odpowiedz
#25
radett, kto się interesuje bronią pancerną II RP, doskonale wie jaki kształt miały łby nitów/śrub. Jednak skonstruowanie takich samych graniastych krążków w ilości niezbędnej do oblepienia np. 7TP D.w. jest nie lada wyzwaniem, wobec czego z reguły ograniczamy się do wybijanych igłą krążków, ziarenek maku i nadtapianych cynowych drucików... jak byś miał jakiś ciekawy patent na te graniastosłupy to może podziel się nim na forum :wink:
Pozdrawiam serdecznie
Jarek
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Strasznie prymitywny przyrząd do robienia papierowych nitów RomanC 5 7,146 09-07-2009, 10:21
Ostatni post: Lemur

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości