Forum używa ciasteczek
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
[R] ORP Gryf MM 6/1967
#1
Ostatnio spadła na mnie niespodziewana pokusa wzbogacenia swojego kartonowego arsenału o jakąś uzbrojoną jednostkę pływającą. Dość szybko pokusa "sprecyzowała się" i padło na zwodowanie jakiegoś ORP. Więc z zapałem zabrałem się za poszukiwanie czegoś, co uda mi się zwodować mając na względzie totalny brak "doświadczenia" w pracach stoczniowych z kartonem. Po elektronicznym przewertowaniu sporego stosiku wycinanek mój zapał zdecydowanie opadł. Większość opracowań zawiera tryliard części, co przy moich skromnych zasobach wolnego czasu rokuje "wcielenie do służby" nowej jednostki nie wcześniej niż w 2019 roku. Niespodziewanie trafiłem na wycinankę właśnie w sam raz dla mnie - niezbyt skomplikowana, bez miliarda detali... czyli na początek jak znalazł. Fakt, opracowanie mocno leciwe, ale może na start będzie jak znalazł?
No i tu docieramy do sedna sprawy: o jakim ORP mowa? Big Grin

Poniżej mała podpowiedź graficzna. Przednia nadbudówka i pomost nawigacyjny. Całość poskładana "w kupę" na sucho, tylko pozuje do zdjęcia. Jak widać postanowiłem sobie utrudnić życie próbując nadać nieco trzech wymiarów grafice na nadbudówkach.

[Obrazek: 8f774380fbfd6898m.jpg]
Miałem ciężkie dzieciństwo - alfabet poznawałem z elementarza, nie z klawiatury. ;-)
Odpowiedz
#2
Wygląda, tak jakby "Błyskawica", ostatecznie "Gryf"
Odpowiedz
#3
Zdjęcie nie chce się otworzyć, a na miniaturce prawie nic nie widać...
Undecided
Na macie: PZL P.11c. W pudełku leżą napoczęte TKS, Buffalo i Mustang - może kiedyś je skończę.
Odpowiedz
#4
ORP Grom albo Błyskawica
Odpowiedz
#5
ORP "Grom" i ORP "Błyskawica" wypadają z gry. :-) To nie to.
Miałem ciężkie dzieciństwo - alfabet poznawałem z elementarza, nie z klawiatury. ;-)
Odpowiedz
#6
czyli jednak "Gryf"
Odpowiedz
#7
ORP Niszczyciel
Odpowiedz
#8
No i niniejszym kolega Qwark zostaje ojcem chrzestnym mojego ORP Gryf. :-)
[Obrazek: e32de4514852cf46m.jpg]

Jak widać opracowanie jest bardziej niż leciwe, w sumie tylko o kilka lat :-) młodsze niż moi rodzice (a sam już jestem od dobrych kilku lat rodzicem). Tak czy siak - zachciało mi się skleić tego największego dziwaka marynarki wojennej II RP. W sumie wybór w tym temacie niewielki: FlyModel albo leciwy MM. Zaryzykowałem i zamówiłem reprint MM'a - przyjemnie się rozczarowałem. Oczekiwałem reprintu a to raczej przerysowany komputerowo model - kolory, linie konturu itp jak najbardziej współczesne. Jak ze spasowaniem, to wyjdzie w praniu. Ponieważ opracowanie jest jakie jest, spróbuję go choć trochę "wzbogacić". W tym celu zainwestowałem 2PLN i zamówiłem w drukarni wydruk w formacie A3 planów zamieszczonych w Modelarzu z 1965r.
[Obrazek: 8df545059d2700e9m.jpg]

A tu zwyczajowo podklejone wręgi:
[Obrazek: 4d15b6da130f70a5m.jpg]

Ponieważ w najbliższych planach mam coś na kształt totalnej przeprowadzki, postanowiłem zacząć budowę nieco od tyłu. Postaram się w miarę poskładać w kupę wszystko co można potem zamontować na pokład a sam pokład z kadłubem, mam nadzieję, poskładać w kupę już w nowym miejscu zamieszkania.
Miałem ciężkie dzieciństwo - alfabet poznawałem z elementarza, nie z klawiatury. ;-)
Odpowiedz
#9
Jeden z pierwszych modeli MM-a, który posiadał część podwodną. Budowałem go z radością, jako jeden z pierwszych "prawdziwych" modeli. Niestety, ukończyć go nie zdążyłem - Ojczyzna w kamasze wezwała, a rozpoczęty model zaginął; w każdym bądź razie po wyjściu do rezerwy i powrocie do domu już go nie odnalazłem i nikt nie potrafił powiedzieć, co się z nim stało. Miałem jeszcze drugi egzemplarz wycinanki, ale wraz z wielu innymi ukradli mi go sąsiedzi - złodzieje.
Co zresztą czkawką się im odbiło, tudzież ich urazami różnemi objawiło otóż.
Srogi odwet wziąłem albowiem.
Ciągle jeszcze czekam na porządne wydanie "GRYFA" onego - a marzeniem moim byłoby skleić go w "królewskiej" skali. 
Więc - BARTKU - działaj. Oglądając Twoją relację do młodzieńczych lat myślami powracał będę...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#10
Cześć, czy zechciałbyś zapisać się do konkursu? Serdecznie zapraszam.

Tak czy owak życzę dobrej zabawy przy budowie okręciku!!
"Duma mnie rozpiera jak groch jelita frontowego oficera"
Odpowiedz
#11
Nic nie cieszy bardziej, niż nowy okręt. Jeszcze "TEN"okręt, i w tym wydaniu....
Masz we mnie wiernego widza, "cmokacza" i "pomocnika" - cokolwiek to znaczy.... Big Grin
Oczywiście konkursik obowiązkowy, bez wymówek  Tongue
Pozdr.
Trzy pierścienie dla królów elfów... 
[Obrazek: 76697451_433852250849103_969292127781519...e=5E4111DD]
Odpowiedz
#12
Konkursik? Jeśli Waszmościowie potrzebują statystów... to służę. :-) Pod warunkiem, że zdążę przed zakończeniem konkursu. Ostatnio moja "produktywność" wyraźnie zmalała...

A wracając do Gryfa - na początek hiobowe wieści. Wraże siły przeprowadziły skuteczny sabotaż i zniszczyły podstawowe narzędzie pracy stoczniowca:
[Obrazek: 5cdb45294613ae44m.jpg]

W związku z tym zmuszony byłem "przesiąść się" na AK-1, zobaczymy czy uda mi się z nim zaprzyjaźnić.

Potem poszło już nieco z górki. Z wykałaczek, kulek z CA, kawałków drutu ołowianego i blachy fototrawionej zmajstrowałem nieco szaltrów, knefli i wihajstrów, które ponaklejałem na pomost bojowy. Dzięki temu nie wygląda jak opuszczony taras widokowy. Przynajmniej taką mam nadzieję. Dodatkowo posługując się planami z Modelarza i "zapasem koloru" z drugiej wycinanki zmajstrowałem zejściówkę (o ile tak to się zwie) z pomostu bojowego na pomost nawigacyjny i coś co chyba jest parkiem amunicyjnym (takie "cuś" przed pomostem nawigacyjnym). Teraz jeszcze platformy z nkm'ami p.lot, kilka dodatkowych "udziwnień" zgodnie z planami z Modelarza i przenosimy się na nadbudówką śródokręcia.
A teraz szybkie fotostory:
[Obrazek: 3f4c4d076cc0937dm.jpg] [Obrazek: dcba4aeba8844efbm.jpg] [Obrazek: fbd6f381f52ebac3m.jpg] [Obrazek: c87525154625f92fm.jpg]

Na koniec szybkie pytanie (jedno z wielu, jeśli można) do Kolegów posiadających większą wiedzę niż ja: czy relingi podwójne na Gryfie były o 1/3 niższe niż relingi potrójne?
Miałem ciężkie dzieciństwo - alfabet poznawałem z elementarza, nie z klawiatury. ;-)
Odpowiedz
#13
(29-04-2016, 07:58)Bartko28 napisał(a): Wraże siły przeprowadziły skuteczny sabotaż i zniszczyły podstawowe narzędzie pracy stoczniowca:
[Obrazek: 5cdb45294613ae44m.jpg]


No niestety, taki urok Olfy Ak-3, która dla mnie osobiście, jest raczej przereklamowana i dość dziadowska. Co z tego, że ostrza są ostre, skoro szybko wykruszają się w nich czubki. Do tego ta metalowa "głowica" wykonana z dziadowskiego szajsmetalu. Dlatego już jakiś czas temu znowu zacząłem regularnie używać starego, poczciwego, ale niezniszczalnego Excela, a Olfę używam okazjonalnie. Oprawka mojego Excela ma już prawie 20 lat i wygląda jak nowa. A Olfa? W ciągu 6 lat rozleciały mi się trzy oprawki...
Odpowiedz
#14
Drogi stoczniowcu, jak żyję nie spotkałem się z relingami niższymi czy wyższymi zależnymi od ilości lin, tudzież prętów poprzecznych. Tak więc rób wszystkie jednakowej wysokości.
Odpowiedz
#15
(30-04-2016, 08:14)Qwark napisał(a): Drogi stoczniowcu, jak żyję nie spotkałem się z relingami niższymi czy wyższymi zależnymi od ilości lin, tudzież prętów poprzecznych. Tak więc rób wszystkie jednakowej wysokości.

Patrząc na poniższe zdjęcie nie jestem tego w 100% pewien. Zakładając, że siatka na relingu pokładu głównego i nadbudówki rufowej jest taka sama (niby dlaczego miałaby być inna?) to wysokość łatwo porównać, wydaje się być różna.

[Obrazek: 0fee6bc6e0b3ecd1m.jpg]
Źródło: fot. A. Ratajczak; M. Borowiak "ORP Gryf", Biblioteka Magazynu Morza, Statki i Okręty nr 4
Miałem ciężkie dzieciństwo - alfabet poznawałem z elementarza, nie z klawiatury. ;-)
Odpowiedz
#16
Faktycznie, tak wygląda. Zwykle te niższe były tylko żeby zbytnio nie utrudniać dostępu do wyposażenie, ale to jest regularny reling. Fakt, tego jeszcze nie widziałem.
Odpowiedz
#17
Udało mi się wreszcie skończyć (mniej więcej) nadbudówkę dziobową. Dodałem kilka pudełek żeby nie wyglądała zbyt ubogo. Do "pełni szczęścia" bark jeszcze relingu, dalmierza i nkm'ów p-lot. Maska działa nieco przerobiona - w tej wersji jest bardziej podobna do tej prawdziwej.

[Obrazek: 5a3f0b9417a113d1m.jpg] [Obrazek: 4b5dbc15aec59065m.jpg]

Teraz zaczynam dłubać przy nadbudówce śródokręcia. Więc :-) do kolejnej aktualizacji jeszcze trochę wody upłynie.
Miałem ciężkie dzieciństwo - alfabet poznawałem z elementarza, nie z klawiatury. ;-)
Odpowiedz
#18
No i gites. Oby tak dalej PDT_Armataz_01_34
Trzy pierścienie dla królów elfów... 
[Obrazek: 76697451_433852250849103_969292127781519...e=5E4111DD]
Odpowiedz
#19
Bardzo zagrabne
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#20
Powolutku do przodu. Stoczniowcy zabrali się za nadbudówkę śródokręcia. Staram się dodać to i owo "od siebie" na zapasowym stanowisku dowodzenia.

[Obrazek: 8a0b166b820c4374m.jpg]
Miałem ciężkie dzieciństwo - alfabet poznawałem z elementarza, nie z klawiatury. ;-)
Odpowiedz
#21
Gaśnice też dorobisz?
imo warto: ]
[Obrazek: J8HtZWI.png]
Odpowiedz
#22
Ponieważ okres wakacji niestety nie sprzyja u mnie klejeniu, relacja leżała odłogiem prawie kwartał. Żeby nie było, że zupełnie nic się nie działo w temacie Gryfa postanowiłem (przy okazji wyjazdu wakacyjnego) zrobić sobie małą wycieczkę z klimatem Gryfa w tle. Tak więc obowiązkowa pozycja, czyli Muzeum MW w Gdyni i kilka tematycznych eksponatów:

[Obrazek: a2e4094f6ece7eacm.jpg] [Obrazek: ccfed6acd7adc949m.jpg] [Obrazek: 8a5efe1e03e5c460m.jpg] [Obrazek: 2b77e3711f2e8a83m.jpg]

I na deser wycieczka po helskich lasach:

[Obrazek: e9204aab1d1ad5b3m.jpg]


w których pełno jeszcze takich oto "klimatycznych" informacji:

[Obrazek: 8081dc5bd399df05m.jpg]


tu i ówdzie można trafić na takie niespodzianki:

[Obrazek: 3901828964a6252bm.jpg]


lub znaleźć się niespodziewanie w środku nieczynnego już kompleksu koszarowego (3 BAS):

[Obrazek: 455a49cd0ab6682dm.jpg] [Obrazek: 0f4f8ab83aa303c5m.jpg] [Obrazek: ce75d0d96c94a914m.jpg]

a cały ten spacer miał na celu dotarcie tutaj:
[Obrazek: c9054c6938ff202dm.jpg] [Obrazek: c8dbc8adeda976e1m.jpg]

Czyli do pozostałości po 34 Baterii, która powstała po zdemontowaniu rufowych dział z wraku Gryfa (na zdjęciach od lewej stanowisko 1x120mm i 2x120mm)

Na koniec takie sobie rdzewiejące ogrodzenie; we wrześniu'39 za tym płotem znajdowały się magazyny torped.
[Obrazek: 85a9b536d0c04a6bm.jpg]


No a teraz meritum sprawy, czyli niewielkie postępy w budowie. Dla przyzwyczajenia paluchów na powrót do nożyczek i skalpela zabrałem się za składanie szkieletu. Muszę powiedzieć, że zaskoczyło mnie to opracowanie. Już po pobieżnym sprawdzeniu okazało się, że autor postarał się wiernie oddać niedokładności i niechlujność wykonania, z jakich słynne były w latach trzydziestych ubiegłego stulecia stocznie :-) francuskie:
[Obrazek: 69619acb72a9e1f4m.jpg]

W kilku słowach ujmując: pokład, wodnica, podłużnice - każdy z tych elementów jest przypadkowej długości. Kombinując, jak znaleźć "złoty środek" wyciąłem sobie burty, które przymierzyłem do pokładu. Wyszły za krótkie. Więc skalpel w dłoń, skracanie pokładu na dziobie i dopasowane reszty szkieletu do długości pokładu. Jak widać autor przewidział raczej ubogi szkielet (i tak w części podwodnej nieco go "zagęściłem") więc nie obejdzie się bez jakiegoś wypełnienia. Pianka florystyczna wydaje się metodą najmniej czasochłonną, więc chyba zdecyduje się na nią. Na dzień dzisiejszy wygląda to tak:
[Obrazek: a7aacd59d9486d05m.jpg] [Obrazek: 0e6b2011c333216cm.jpg]
Miałem ciężkie dzieciństwo - alfabet poznawałem z elementarza, nie z klawiatury. ;-)
Odpowiedz
#23
Prawie dwa i pół roku Gryf rdzewiał ;-) w pudełkach - pora zabrać się ponownie do pracy. W zasadzie to nie bardzo jest co pokazywać - nie umywa się to do cudeniek, jakie niektórzy z Was tutaj pokazują. Tak czy owak - może kontynuowanie relacji zmobilizuje mnie do wygospodarowania czasu na klejenie.
Na dziś niewiele - oklejony kadłub, mniej więcej gotowe nadbudówki (dziób, śródokręcie i rufa). Teraz zwalczę komin i świetlik maszynowni i przyjdzie pora na wykombinowanie podstawki pod kadłub i "ubranie" kadłuba w to co schowane będzie pod wodą.

Kilka fotek:

[Obrazek: a725eaa0042a5397m.jpg] [Obrazek: 502727abbf3ff50cm.jpg]
[Obrazek: 8cd3be53f4ea5e7cm.jpg]
[Obrazek: 4ab4e9c4abed4ab7m.jpg] [Obrazek: 38e083ecd8e328d7m.jpg] [Obrazek: 6c3b6e43e83b4a7dm.jpg]
Miałem ciężkie dzieciństwo - alfabet poznawałem z elementarza, nie z klawiatury. ;-)
Odpowiedz
#24
BĘDZIE "GRYF"!!!
   - mam nadzieję... - BARTKU, się zmobilizuj...
" Lenistwo jest rękojmią zdrowia "
Odpowiedz
#25
Grunt że ruszyło, dawaj dawaj!
Nowy Rok za pasem, zrób sobie postanowienie na 2020 - ukończyć Gryfa  Big Grin
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości